Ucz się od Clintona kawalerze Kaczyński.

Obrazek użytkownika Colas Bregnon
Blog

Jest od dawna wiadomo ze polityk musi być żonaty. Rozwodnik odpada bo niemoralna świnia, wdowiec owszem czemu nie, tylko trzeba sprawdzić czy przypadkiem nie udusił żony, ale kawaler... O! Taki przepada z kretesem. Takiego to nawet zaczynają podejrzewać czy przypadkiem nie jest homo...nie żeby to było coś zdrożnego, Broń Boże, ale jak by to wyglądało gdyby przed samymi wyborami ci tak ładnie z angielska zwani „sexually confused”, co znaczeniowo można by na język Lechitów przetłumaczyć „ci co nie w tą dziurę” zaczęli ryczeć w prasie papierowej i elektronicznej na przykład tak: „Jaruś wyleź z klozetu......” albo niesmacznie; „przestań walić......” czy coś w tym guście.

Nolens volens, wszystko na to wskazuje że należy być żonatym. Chciałbym posłużyć się tu przykładem byłego prezydenta USA Williama Jefersona Clintona co może być przez wielu uważane za paradoks. Mam na myśli głośny jego romans z Moniką Levinsky, podobno pośrednio naszą rodaczką wyznania mojżeszowego, której semickie rysy są dobrze widoczne nawet na zaprezentowanym Gifie.

Jestem przekonany że gdyby Clinton nie był żonaty to dawno by wyleciał z posady co zresztą mu już groziło gdyż znalazła się grupa kongressmanów, z Demokratów zapewne, która wystąpiła z wnioskiem o tzw. z amerykańska mówiąc „impeachment”, czyli mowiąc z polska „wypuszczenie kogoś na zieloną trawkę”. Tenże („impeachment”, znaczy) spowodowany został oskarżeniem wysuniętym przez inną niewiastę imieniem Paula Corbin Jones, która wzięła Prezydenta do sądu i zeznała że ów, jeszcze jako gubernator stanu Arkansas zaprosił ją do swego hotelu i tam jak zeznała „made crude sexual advance” na co ona, Paula, się nie zgodziła.
De facto, pozew nie był w związku z tym że Clinton jako chłop dał Pauli Corbin do zrozumienia że ma na nią ochotę (to nie jest jeszcze w USA zabronione), w pozwie panna Paula napisała że gubernator Clinton dopuścił się próby zamachu na jej prawa cywilne i obywatelskie a szczególnie na wynikające z regulaminu pracy gdyż panna Paula była w tym czasie pracownicą stanu Arkansas, czyli Billa Clintona.

Sprawa Clintona i pany Levinsky rozniosła się po calutkim Świecie, komentarze były też zmienne. Najlepiej wypadła pani Chirac, która stwierdziła że Francuzi potrzebują prezydenta od pasa w dół, a nie odrotnie. Poza tym gdyby ktokolwiek chciał robić raban z powodu jakiejś tam kochanki to ustawiła by się niewąskiej długości kolejka panienek którym Pan Prezydent pokazywał co ma w spodniach.

Ale co tak faktycznie ma jurność byłego prezydenta USA do starokawalerstwa zarzucanego polskiemu premierowi? Ano żona pomaga w polityce co więcej Hillary stanęła murem w obronie swgo męża i wszem i wobec zapowiedziała że jakiekolwiek inwektywy na temat seksualnych apetytów jej małżonka-prezydenta powinny być kierowane do niej jako do żony czyli eksperta w temacie.
Jak wiadomo panna Monika Levinsky zarzucała prezydentowi że...zmusił ją do zrobienia mu „loda” (co dla niezorientowanych obrazowo pokazuje znajdujący się dołączony do tekstu Gif), które to oskarżenie Hillary zdecydowanie zdementowała dając do zrozumienia że prezydent nigdy podobnych apetytów nie przejawiał a gdyby nawet, to ona jako prawowita małżonka powinna pierwsza o tym wiedzieć.

Cóż, znający życie być może odnoszą się to tego typu opinii raczej sceptycznie ale cała sprawa w końcu ucichła. Co mądrzejsi zdawali sobie sprawę że osobnik w wieku byłego prezydenta ma jeszcze chucie, które nikoniecznie mogą być zaspokajane przez własną żonę, a jest to tajemnicą poliszynela że niewiasta między 45 a 55 rokiem życia ma tyle pociągu do seksu jak nie przymierzając miś Koala i najchętniej jak już musi się rozmnażać to przez podział.

Tak że prezydent William Jefferson C. został na posadzie bo wszystko co zrobił zwalono na żonę co, nota bene, wcale jej w karierze politycznej nie przeszkadza.
A nawet pomogło, bo zyskala szacunek społeczeństwa a nawet śpiewano o niej pieśni.
Jedną nawet pamiętam, zacznała się od słów: „Stand by your man”.

Prognozy wskazują że ma duże szanse żeby zostać pierwszym w historii USA prezydentem rodzaju żeńskiego.
Ciekawe czy się w jakiś sposób na małżonku odegra.
Wiadomo przecież: „Woman and elephant never forget injury” Bernard Shaw.

Napisał: Colas Bregnon

PS. Ten artykuł został napisany przed wyborami ale rzeczywiście Mrs. Clinton miała duże szanse na fotel w Białym Domu.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Mojego przyjaciela, który umiłował stan kawalerski (ten sam rocznik co p. ex-premier) daremnie kuszę korzyściami jakie daje wspólne życie z umiłowaną małżonką. Namawiam na go nawet na formułę "białego małżeństwa" i nic. Mówię mu - siedzisz sobie na kanapie w pokoju, ktoś przytula się do ciebie i odsuwa od ciebie te książczyny, które czytasz i czytasz, które czasami przesłaniają świat. Czule patrzy ci w oczy i pyta się, czy wolisz "Klan" czy "Złotopolskich".

Gdyby Jarosław wiedział nie tylko z lektury, że "mężczyzną i niewiastą ich stworzył". Niektórzy skłaniają się do pogłosek, że się "bab boi",dlatego taki sztywniak. ;-)

P.S. Niewiasty w wieku 45-55 też mają wiele pozytywnych walorów, nienadaremnie mówi się o nich "w starym piecu diabeł pali".

pzdr
Milton

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#45873

Colas Bregnon
Czytelnicy. Orginalny GIF, który wstawiłem zniknął.
Prawdopodobnie był zbyt pornograficzny. Ten jest nowy, zmodyfikowany i mam nadzieję przejdzie. A w ogóle myślę że można by o tym pogadać między użytkownikami portalu.
Są różne porno, ordynarne, dowcipne (i wierzę do tej kategorii zalicza się Mr. Clinton z Moniką), polityczne i edukacyjne.
Ten GIF jest bardzo popularny w USA i nie tylko taki. Jest wiele gorszych. A My Polaczki przecież patrzymy w Amerykę jak ciele na malowane wrota i ją ile możemy małpujemy.
To może weźmiemy od nich małą lekcię tolerancji? A?
CB

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Colas Bregnon

#45882

Robust
To prawda. Jak Czytelnicy mają wpływ na to jak wyglądać ma ta witryna to powinni się wypowiedzieć. Ja prywatnie uważam że ten gif to nic takiego.
Uważam też że to żaden grzech z religijnego punktu widzenia.
Jezus urodził się nagi, posągi wczsnowiecznych artystów eksponowały goliznę, a nawet uważali ją za piękną.
Malunki Buonarottiego w Kaplicy Sekstyńskiej wyglądają jak wzięte prosto z bordello. To jeżeli kościół nie miał nic przeciwko temu, to dlaczego ten odpowiedzialny za usunięcie stara się być bardzie pruderyjny, niż Wielki Inkwizytor?
Adios

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Robust

#45905