Kolędy ateistyczne

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra

- I ślepej kurze trafi się ziarno - rzekła sentencjonalnie babcia Łukaszka.
- Jaka kura? Będzie rosół na obiad? - spytała siostra Łukaszka i została wyrzucona z pokoju.
- O co babci chodzi? - spytał tata Łukaszka pijąc herbatę.
- Chodzi mi o to, że nawet "Wiodący Tytuł Prasowy" napisze prawdę - oznajmiła babcia.
Tata zakrztusił się herbatą.
- O rany!!! O rany!!! - darła się przerażona babcia. Zbiegła się cała rodzina.
- Co się stało?!
- Za... Krztusiłem... Się - powiedział z wysiłkiem tata. - Nie... Potrzebnie... Się... Babcia... Zde... Nerwowała...
- A tam, furda żeś się zakrztusił - machnęła ręką babcia. - Ale dywan świeżo odkurzyłam! Cała herbata na niego poszła!! Tyle roboty na marne!!
Tata Łukaszka spojrzał na nią obrażonym wzrokiem i wyszedł.
- Co mu babcia powiedziała? - spytała zaciekawiona mama Łukaszka.
- Babcia powiedziała, że nawet "Wiodący Tytuł Prasowy" może napisać prawdę - odezwał się siedzący w kącie Łukaszek, który z flamastrem w ręku pilnie studiował program telewizyjny i zakreślał co lepsze pozycje repertuaru.
- Co za bzdura - skomentował dziadek Łukaszka. - Niby o czym napisali prawdę?
- A o tym - babcia pokazała z daleka.
- "Ateiści nagrywają kolędy" - przeczytała mama Łukaszka. - No coś takiego!
Okazało się, że grupa wokalna zadeklarowanych ateistów nagrywała do tej pory same nowoczesne piosenki. No i niestety jakoś nie mogli się przebić.
- Więc musieliśmy nagrać kolędy - mama Łukaszka czytała gorzką wypowiedź lidera zespołu. - bo ten zaczadzony katolicką indoktrynacją motłoch kupuje kolędy tonami!
- Ugięli się - powiedziała z pogardą babcia.
- Przecież sama babcia słyszała, że nie mieli wyjścia - powiedziała mama. - To wszystko przez ten polski ciemnogród!
- Hm... To już lepsze takie kolędy niż tych co się emocjonalnie angażują - rzekła po namyśle babcia. - Kupujemy?
- Kupujemy!
Łukaszek został w trybie natychmiastowym wysłany do saloniku prasowego w osiedlowym markecie. Wrócił po dwudziestu minutach z płytą. Płyta wylądowała w odtwarzaczu i już po paru pierwszych linijkach okazało się, że coś jest nie tak.
- Te kolędy są jakieś lewe! - krzyknął dziadek. Mama Łukaszka chwyciła swoją ukochaną gazetę i zawołała:
- Nie zauważyłam! Na kolejnej stronie jest ciąg dalszy wywiadu! Okazuje się, że nie ugięli się tak do końca! - i mama Łukaszka przeczytała:
- Owszem, postanowiliśmy nagrać kolędy. Ale nie takie tradycyjne. Wychodząc naprzeciw żądaniom racjonalniejszej części społeczeństwa nagraliśmy kolędy ateistyczne!
- Horror! Profanacja! - oburzył się dziadek.
- Jak to wygląda? - zaciekawiła się babcia.
- Zastąpili stajenkę garażem, Betlejem Bydgoszczą a Jezusa Krzysztofem.
- Dlaczego Krzysztofem???
- Bo teraz rodzi się najwięcej chłopców o tym imieniu...

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

POmijając smaczek polityczny, to mnie osobiście już nadojadły całe te ateistyczne święta świętej choinki. - Wchodzę do sklepu a tam "last krismas", wybiegam a na wystawie "santaklałs" i "dżingl bels", uciekam alejami a tam światełka choinkowe i duperele świąt zimowych wiszą i dają po oczach (w tym roku powiesili u nas takie migające ostrym niebieskim światłem, parę razy myślałam, że erka jedzie, potem przestałam reagować, będzie "śmisznie" jak przyuczona do światełek któregoś razu zignoruję prawdziwą erkę).
W samych sklepach (z uporem unikam supermarketów, ale czasem się nie da) - histeria - lemingi dostają regularnego pierdolca (a prawdę musicie się spieszyć aż tak, by deptać po ludziach na intencję świąt; na prawdę do każdego z was, sądząc po ilości zakupów, przyjdzie z wizytą AliBaba i 40 głodnych rozbójników a co najmniej 30 osobowa rodzina; będzie koniec świata bez tych klipsów na choinkę, podstawek pod łżyki, reniferów z landrynki i innych równie niezbędnych świątecznych akcesoriów?). A swoją drogą potem tych tłumów w kościele nie widzę. No to wierzacy oni są, czy nie? Jak nie wierzący, to po kiego grzyba im ta cała hopa ze świętami i ta cała, kosztowna zresztą, psychoza?
Gejowate "Last Christmas" na prawdę jest piosenką świąteczną?! No tak, teraz rozumiem - ateistyczna kolęda;).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#116764

Ja również mam odczucie "ateizacji" świąt. robi się takie noworoczne święto choinki...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#116952

1 ) polacy przyzwyczajaja sie do Walentynek

zamast pielegnowac swoje puszczanie wiankow i Noc Swietojanska;

2) juz nam amerykancy sprzedali Skomercjalizowane Celtyckie Hao£in= na Wszystkich Swietych;

3) mnie nie przeszkadza, ze ktos spiewa o Bozym Narodzeniu piosenke, ktora nie jest ani kolenda ani pastoralka

ale nachalnosc w puszczaniu ich wszedzie od chyba 1go Listopada to juz gruba przesada.....

Ciekawe kiedy zaczna puszczac te piosenki w sloneczne lato - to bylby dopiero absurd.

No ale sieciowcy na sile chca rozbuchac ludzi do zakupow - i widac im sie to udaje

niestety

"Tlum ma wiele glow ale nie ma rozumu"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#117062

[quote=Emir]ale nachalnosc w puszczaniu ich wszedzie od chyba 1go Listopada to juz

[/quote]

W tej materii ewidentnie mamy drugą Irlandię.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#117074

Może wydać regulacje prawne, zakazujące tworzenia aury świąteczności wokół reklam?

Tyle jest antyklerykalizmu w świecie teraz, a promuje się tym kostruktem myślowym święta jako wolne dni od pracy. Co daje nam brak wiary? Sztuczność!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#117161