mama Łukaszka

Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Jest ból i ból. Pierwszy jest w porządku - boli, gdy się ktoś przewróci, albo ktoś drugi uderzy. Wiadomo co i jak. Ten drugi atakuje znienacka i od wewnątrz. To właśnie przydarzyło się Łukaszkowi. Po nieprzespanej nocy przyczłapał do mamy i wyznał: - Ząb mnie boli! - No to trzeba iść do stomatologa - westchnął mama Łukaszka i sięgnąwszy po portfel zaprowadziła syna do specjalisty. I jakoś tak się...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Mama Łukaszka szła z synem przez miasto. Nagle ich uwagę przyciągnął wielki telebim umieszczony na budynku. Zamigotało na nim logo stacji telewizyjnej i pojawiły się wiadomości. - Obejrzymy - stwierdziła mama. - Dorośli ciągle oglądają wiadomości - stwierdził Łukaszek. - Nie możesz poczekać aż wrócimy do domu? - Mowy nie ma! - rozgniewała się mama. - Wy, młodzi, w ogóle nie interesujecie się...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Dziadek Łukaszka szalał, krzyczał, błagał, argumentował, aż w końcu postawił na swoim. Hiobowscy poszli na paradę z okazji Święta Niepodległości. Pomimo paskudnej pogody tłum był dość duży. No i stało się - rozdzielili się i pogubili. Łukaszek został z mamą, która trzymając jego rękę w żelaznym uścisku z równie żelazną konsekwencją przepychała się w kierunku trybuny honorowej. - Może będzie jakiś...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
- Witam państwa w moim programie pod tytułem "Z taśmy na żywo" - powiedział z ekranu telewizyjnego Znany Prezenter. - Oglądamy to! - zadecydowała mama Łukaszka i usiadła na pilocie, żeby nikt go jej nie zabrał. - Przecież tego faceta nie da się oglądać - jęknął tata Łukaszka i Hiobowscy gromadnie opuścili pokój. Mama Łukaszka została sama. - W moim programie pojawi się nagrany wcześniej wywiad z...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
O tym, że jest dzień matki przypominało tego dnia wszystko. Prasa, radio, telewizja, plakaty, reklamy. Przypomniał też o tym dziadek, który narobił rano pod blokiem sporego zamieszania. Natknął się pod osiedlowym marketem na dwie dziewczynki z bukietami kwiatów. - A co to za kwiatki? - zagaił dziadek. - Na dzień matki - odpowiedziały grzecznie dziewczynki. - A ile macie lat? - zapytał...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Gdyby ktoś wiadomości o życiu w kraju czerpał wyłącznie z prasy już dawno by się załamał. Taką tezę wygłosił tata Łukaszka. Jako przykład podał oczywiście dziennik "To, co jest", który jakimś cudem znalazł się w domu Hiobowskich. Ten egzemplarz przyniósł Gruby Maciek i Hiobowscy, którzy z założenia brzydzili się kupowaniem tej gazety, przejrzeli ją dokładnie. - No czy może być coś...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Mama Łukaszka i dziadek Łukaszka szli razem przez osiedle. Nagle zatrzymali się jak wryci. - To chyba Łukasz - powiedział zaskoczony dziadek. - Przecież on już skończył lekcje, dlaczego nie jest w domu? - zapytała zdumiona mama. Przed nimi Łukaszek gonił okularnika z trzeciej ławki. Biegli prosto na mamę i dziadka i zatrzymali się tuż przed nimi. - On mnie bije! - poskarżył się okularnik. - Nie...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Prawie każdy miał chyba w życiu sytuację, że czytając jakąś informację w gazecie lub widząc ją w telewizji mógł powiedzieć: byłem, widziałem. Coś takiego przytrafiło się Łukaszkowi i jego mamie, którzy byli świadkami mrożącego krew w żyłach wydarzenia. Był biały dzień, ulica w centrum miasta, a na niej jakaś kobieta krzyczała rozpaczliwie. - Ratunku! Bandyci! Na pomoc! - Co się stało? - pytała...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Mało było rzeczy godnych zapamiętania w lutym spośród tych, które działy się w szkole. Po części było to związane z tym, że Łukaszek i spółka mieli już za sobą wystawienie ocen na półrocze, po drugie - w drugiej połowie lutego były ferie. Zaczęły się więc nudy, a jak są nudy to młodzież szuka pretekstu, byle cokolwiek się działo. Za którymś razem pretekstem stał się strój pani pedagog. - Pani ma...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Mama Łukaszka leżała w pozycji ustalowej bocznej (zalecanej przez kolorowy dodatek do "Wiodącego Tytułu Prasowego" i spała. Sny miała częste, krótkie i pamiętała je przez kilka dni. Nie przejmowała się tym jednak. Za dnia wypowiedzi kolejnych autorytetów pozwalały jej odegnać chmury kolejnych trosk pojawiające się w umysłowym widnokręgu. Co do snów postąpiła tak samo. Przeczytała gdzieś, że sny...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
- To ostatnie zakupy - zarzekała się mama Łukaszka.
- Ja zwariuję - protestował tata Łukaszka. - Ile czasu można spędzać w sklepach?
- Może chcesz zostać w domu i gotować? - zapytała słodko babcia Łukaszka. Tata energicznie wstał z fotela i oznajmił, że jadą wreszcie na te skubane zakupy.
- Wyrażaj się przy dziecku - ofuknęła go mama Łukaszka. - Chcesz, żeby wyrosło na faszystę...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Kiedy Łukaszek i Gruby Maciek uświadamiali ekologicznie społeczeństwo, siostra Łukaszka wzięła do ręki gazetę. Przypadkowo, bo czytywała jedynie "Hedonkę". Tym razem szukała informacji odnośnie zmian w rozkładzie komunikacji miejskiej spowodowanych konferencją klimatyczną w mieście. I padł jej wzrok na pierwszą stronę a tam było o awanturze w Czechach. Otóż do pewnego rolnika wpadła grupa...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Mama Łukaszka zabrała syna i kilku jego kolegów do wielkiego centrum handlowego. Tam, przy sklepie firmy "Great Night" był kącik zabaw dla dzieci. Kącik można było wynająć i zorganizować tam jakąś imprezę i tak właśnie zrobiła mama Łukaszka.
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Cała sprawa "nierównych obiadów" szybko znalazła swój epilog. Łukaszek przyniósł wiadomość, że pod jego szkołą była telewizja. Cała rodzina Hiobowskich zasiadła przed telewizorem by obejrzeć lokalne wiadomości.
- Jest! - rozległ się wrzask. Na ekranie pojawiła się pani reporterka na tle szkoły Łukaszka.
- Jestem w telewizji!!! - ryczał Łukaszek. Z boku kadru widać było jego i Grubego...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Łukaszek poznał po minie mamy, że tym razem nie ma żartów. Mama siedziała zagniewana na kanapie i trzymała w ręku egzemplarz "Wiodącego Tytułu Prasowego".
- Łukaszu, muszę z tobą porozmawiać - mama wypowiedziała najczęściej padającą w serialach kwestię. - Ty mi nic nie mówisz co się dzieje w szkole.
- Mówię!
- Nieprawda! Z prasy się dowiaduję co się dzieje u was na stołówce!...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Tym razem w szkole było tylko jedno listopadowe wydarzenie warte wspomnienia, ale za to jakie: wywiadówka! Oczywiście nie użyto tego sformułowania, które obrzydliwie trąciło służbami specjalnymi. Miały się odbyć konsultacje szkolne.
- Przesadzają - mruknął tata Łukaszka, kiedy zobaczył, że na zaproszeniu napisano "obowiązkowa obecność obydwojga opiekunów lub rodziców".
- Ja uważam, że...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Młoda pani od polskiego nakazała trzeciej a przeczytać lekturę. U Hiobowskich zapanowała konsternacja - nie mieli tej książki w domu.
- To dostanę przez was laczka - rzekł z ulgą Łukaszek, który laczka spodziewał się i tak, ale teraz przynajmniej nie byłoby to z jego winy.
- O nie, Łukaszu, nie ma tak dobrze - zacięła się mama i postanowiła, że zapisze go do osiedlowej biblioteki. I...
0
Brak głosów
Obrazek użytkownika Marcin B. Brixen
Humor i satyra
Łukaszka znowu dopadła wakacyjna nuda. Gruby Maciek byczył się na koloniach (tak przynajmniej myślał Łukaszek, nie wiedział, że jego serdeczny druh walczył tam o życie), okularnik z trzeciej ławki nie dawał znaku życia (to znaczy nie przychodził pod osiedlowy śmietnik). Nawet kuzyn-kontestator się nie kontaktował po tym, jak przez Łukaszka został wyrzucony z domu. - Nudzę się - poskarżył się...
0
Brak głosów