Historia zatoczyła koło. Bolszewia u bram.

Obrazek użytkownika Krystian Frelichowski
Idee

(Wystąpienie podczas wieczornicy upamiętniającej Bitwę Warszawską 14.08.2013r.)
Zastanawiając się co państwu dzisiaj powiedzieć spostrzegłem, że historia po raz kolejny zatacza koło. W roku dwudziestym, na wschodzie szalała bolszewia, zachód ogarnięty był rewolucją. Ostatnią ostoją kultury łacińskiej, chrześcijaństwa, była Polska. Nie po raz pierwszy zresztą. Już wcześniej broniliśmy świat przed azjatycką dziczą i zalewem islamu. Dzięki bohaterstwu, nadludzkiemu wysiłkowi całego narodu i Bożej pomocy, obroniliśmy świat i budzącą się do życia po latach niewoli Ojczyznę.
Dzisiaj do prowadzenia wojen nie potrzebne są czołgi , karabiny czy szable. Są skuteczniejsze i tańsze metody. Zabiera się ludziom ich, tożsamość, kulturę i moralność. Rozbija się rodzinę, ostatnią ostoję społeczeństwa. Związki partnerskie tak powszechne na zachodzie, jako pierwszy wprowadził Lenin, śluby zastępując rejestracją par. W Holandii szaleje eutanazja. Zabija się tam już nie tylko nieuleczalnie chorych , ale także tych , których leczenie jest zbyt kosztowne. A czemu służy wychowanie seksualne, wprowadzone najpierw przez lewaków we Francji, potem już w całej Europie i wielu krajach świata. Cel był jeden. Rozbić rodzinę, osłabić społeczeństwo, by móc nim manipulować i rządzić. Twórcy tego programu doskonale wiedzą, że jeśli przed założeniem rodziny w tej, szczególnej bliskości jest się więcej niż z jedną osobą, to łatwiej też zdradzić współmałżonka, bo pewna bariera została przekroczona już wcześniej. A bez wierności nie ma rodziny. Dlaczego do szkoły wysyła się pięciolatków, także u nas. Po to, by kształtowanie jednostki, przez rodziców zastąpić indoktrynacją. Nauczyciel wszak nie może uczyć tego co uważa za stosowne, lecz wykładać musi to co narzuca mu ustalony przez państwo program. A co się dzieje z tzw. kulturą? Kiedyś idąc do teatru mówiło się żartobliwie „idziemy się ukulturalnić”. Dzisiaj idąc na przedstawienie trzeba by rzecz , (przepraszam za wyrażenie), „idziemy schamieć”. Wszyscy wiemy, jakie obrzydlistwa, ekshibicjonizmy dzieją się na deskach teatru bydgoskiego. Obraża, wyszydza się tam wszystko co piękne, polskie i katolickie. Rok temu miałem nieprzyjemność, powtarzam NIEPRZYJEMNOŚĆ być na przedstawieniu teatr im. Horzycy w Toruniu. Tam dzieje się to samo. I tam i w wielu innych miejscach w naszym kraju. Śmiało możemy powiedzieć, że wróg jest już w naszej Ojczyźnie. I to znowu na nas, Polakach spoczywa obrony cywilizacji łacińskiej. Pamiętajmy o tym!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Trudno bronić innych, przed nimi samymi. Żeby wyzdrowieć muszą boleśnie się poparzyć, a wiele wskazuje, że to poparzenie może być śmiertelne Więc zanim weźmiemy się za ratowanie innych, zacznijmy od własnego podwórka. Sporo na nim śmieci i brudu
ukłony

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#375982