PiS rzuci Macierewicza na pożarcie wyborczej tłuszczy ?

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Kraj

„Prawo i Sprawiedliwość wygrywa w sondażach i już szykuje się na przejęcie władzy po jesiennych wyborach parlamentarnych. Okazuje się, że w rządzie PiS nie będzie miejsca dla... Antoniego Macierewicza - informuje "Dziennik Gazeta Prawna". ….”Macierewicz szefem BBN? „...(źródło )

„Podczas sobotniej konwencji PiS Beata Szydło ma zostać przedstawiona jako kandydat na premiera po jesiennych wyborach parlamentarnych – ustalił „Nasz Dziennik”....”To na razie nieoficjalne informacje, ale taki scenariusz jest coraz bardziej prawdopodobny. Prawo i Sprawiedliwość, przedstawiając osobę, którą widzi jesienią na czele rządu, przyćmiłoby w ten sposób konwencję PO i utrzymało inicjatywę w kampanii wyborczej. Posłowie PiS w rozmowie z „Naszym Dziennkiem” podkreślają, że Beata Szydło jest najlepszym kandydatem na stanowisko szefa rządu, nie tylko dlatego, że pokazała zdolności organizacyjne i przywódcze”...(źródło )

„W tym roku kończę 68 lat, ale mimo to ZUS odmawia mi prawa do emerytury – pisze pani Eugenia. – Po skończeniu 60 lat złożyłam do ZUS wniosek o przyznanie świadczenia. Okazało się, że przepracowałam 9 lat i 9 miesięcy. Moje zatrudnienie skończyło się wraz z urodzeniem szóstego dziecka. W 1977 roku rozpoczęłam urlop wychowawczy, z którego już nie wróciłam do pracy. Zajmowałam się trzynaściorgiem swoich dzieci. Wszystkie były zdrowe i każde z nich obecnie pracuje zawodowo. W oddziale ZUS powiedziano mi, że nie mam co liczyć nawet na minimalne świadczenie. Czy naprawdę kobietom, które poświęciły się wychowaniu dzieci, nie należą się specjalne emerytury – pyta czytelniczka. „...”Niestety nie. Nasz system ubezpieczeniowy jest tak skonstruowany, że osoby ubezpieczone mają prawo do świadczeń przynajmniej minimalnych. Zasada ta nie dotyczy jednak wszystkich, lecz jedynie tych, które spełnią kryterium dotyczące okresu składkowego i nieskładkowego. Przez wiele lat warunkiem otrzymania najniższej emerytury był staż pracy wynoszący 20 lat dla kobiet oraz 25 lat dla mężczyzn. Podniesienie wieku emerytalnego spowodowało, że obecnie kobieta urodzona po 31 grudnia 1948 r. ubiegająca się o minimalną emeryturę musi udowodnić 21 lat składkowych i nieskładkowych „...(źródło )

Ula Ujejska „ Rząd fachowców - rząd autorski Prezydenta”...”Rewolucja w PiS? „...”Wielu analityków i komentatorów uważa, że pisowski beton jest niereformowalny i wręcz uwikłany w lokalne "sprawki". Otóż, geniusz Kaczyńskiego i to przewiduje w swych planach - bo to Prezydent elekt będzie prawdopodobnie siłą sprawczą, siłą która wymusi na pisowskim betonie zmiany. Czas pokaże czy i tym razem cel postawiony przez Prezesa wyda odpowiednie owoce.Wielu analityków i komentatorów zwróciło także uwagę na deklarację Prezesa Kaczyńskiego, że On nie musi być Premierem po ewentualnym zwycięstwie PiS w wyborach do sejmu, że to Prezydent powinien ewentualnie wskazać Premiera. Tak więc zarzut, że to wycieraczka Prezesa jest trampoliną do kariery, może okazać się kulą w płot. Prezydent elekt tak jakby zrobił już ten pierwszy krok, wskazując na Beatę Szydło, że byłaby dobrym kandydatem na to stanowisko. Idźmy dalej, jaki scenariusz powyborczy szykuje się ze strony "obozu prezydenckiego"? Wszystko wskazuje na to, że zostanie powołany RZĄD FACHOWCÓW, złożonych z bezpartyjnych a także szeroko tu rozumianych koalicyjnych polityków z pewnym dorobkiem naukowym i politycznym pod kierownictwem „.. ( więcej )

Przemówienie Prezesa Robert Winnicki, inaugurujące nową kadencję władz Ruchu Narodowego. Udostępnij innym!

„Przemawiam dziś do Was po raz pierwszy jako prezes partii wybrany bezpośrednio przez delegatów. Struktury krzepną, nasze działania podlegają instytucjonalizacji a przywództwo zostało sformalizowane. To dobrze, to kolejny krok, który prowadzi na naszej drodze do odbudowy Obozu Narodowego.

Na początku chciałbym powiedzieć parę słów o wspomnianym już przywództwie. Bo jest to zagadnienie niezwykle ważne. Patrząc krytycznie na naszą, polską historię, trzeba powiedzieć, że myśmy mieli zdecydowanie za mało silnych, mądrych i konsekwentnych przywódców. Trzeba powiedzieć, że I Rzeczpospolita, przy całej swojej wielkości i potędze, upadła również dlatego, że anarchiczne pierwiastki tkwiące w naszej kulturze politycznej hamowały kształtowanie się silnego przywództwa narodowego, państwowego. Mieliśmy wybitne jednostki, to prawda. Mieliśmy co najmniej tylu zdolnych ludzi, co gdzie indziej. Mieliśmy co najmniej tak wielu potencjalnie dobrych kandydatów na przywódców, co inne narody. Tylko, że nasza kultura, nasz system mentalny i system polityczny, do którego zwyrodnienia dopuścili nasi przodkowie, ciągnął tych zdolnych ludzi do dołu.

W takiej atmosferze, w myśleniu kategoriami wybujałego indywidualizmu, w którym każdy na zagrodzie chce być równy wojewodzie, żadne silne przywództwo ukształtować się nie może. W społeczeństwie, w którym każdy pielęgnuje przede wszystkim swoje jednostkowe ego, poklask zdobywają przede wszystkim najgłośniejsi krzykacze i pieniacze. Tacy, co to nieustannie licytują się na możliwie najmocniejsze określenia i uprawiają retoryczne popisy. Tych określa się mianem ludzi zdecydowanych, ludzi z charakterem. Szanowani są również ludzie rzadcy, nijacy, obli i bez właściwości. Ci z kolei postrzegani są jako rozważni, umiarkowani i rozsądni. Endecka szkoła przywództwa, łącząca kształtowanie silnego charakteru równolegle z rozsądkiem i roztropnością polityczną, idzie wbrew tej fatalnej wadzie, jaka rozpowszechniła się już dawno w naszym narodzie. Taki właśnie model przywództwa zaprezentowaliśmy podczas ostatniej kampanii wyborczej, wystawiając kolegę Mariana Kowalskiego – silną zdecydowaną osobowość, a przy tym człowieka szerokich horyzontów, odpowiedzialności i mądrości politycznej

Ta wspomniana wada narodowa jest oznaką niedojrzałości. Niedojrzałości, która w przypadku pojedynczego człowieka skutkuje głupimi decyzjami. W przypadku narodu skutkuje nieustannymi klęskami i przegrywaniem historii. Dlaczego tyle miejsca poświęcam tej kwestii? Dlatego, że nigdy dosyć przypominania co stanowi istotę polskiej Idei Narodowej. Istota ta jedynie w części jest zbiorem poglądów na historię, religię, tradycję, państwo, gospodarkę czy stosunki międzynarodowe. Druga, nieodłączna, integralna część naszej Idei, to organiczne podejście do Narodu. To swoisty psychologizm narodowy i pedagogika narodowa, która każe nam nieustannie pracować nad podniesieniem poziomu intelektualnego, biologicznego, moralnego i duchowego Polaków. Polska Idea Narodowa, nasza Idea, niesie nam przed oczy zadanie nieustannego zabiegania o naród silny i mądry. Naród ludzi silnej woli i charakteru.

Mój wybór na funkcję Prezesa nie zamyka kwestii kształtowania przywództwa w Ruchu Narodowym. Przed nami wybory do innych ciał statutowych, do Rady Politycznej, Sądu Koleżeńskiego, Komisji Rewizyjnej. Później powołamy nowy Zarząd Główny. W kolejnych miesiącach będziemy organizować Zjazdy Regionalne, na których będziemy wybierać władze na szczeblu wojewódzkim. Będziemy tworzyć struktury lokalne, koła. Wszędzie, na każdym szczeblu działalności Ruchu Narodowego istnieje kwestia przywództwa. Która, powiedzmy to sobie otwarcie, jest przede wszystkim kwestią olbrzymiego wysiłku, pracy i odpowiedzialności, a nie jakiś specjalnych zaszczytów czy przywilejów.

Zasada jaka przyświeca i musi nam przyświecać w kształtowaniu tego przywództwa, jest jasna i klarowna. Od początków, od pierwszych Marszów Niepodległości i porozumień. Od początków naszej drogi. Po pierwsze – stawiamy na ludzi ideowych, pracowitych i ofiarnych, którzy konsekwentnie kroczą drogą narodowej działalności. Po drugie – promujemy ludzi dobrze zorganizowanych, systematycznych, poukładanych. Takich, którzy wprowadzają porządek w otaczającej ich rzeczywistości. Po trzecie – opieramy działalność o ludzi odważnych, łączących siłę woli z osobistą rozwagą i mądrością. Ludzi, którzy rozwiązują problemy, zamiast ich przysparzać. Odrodzić Polskę to dobrze zorganizować naród i państwo. Zorganizować zaś naród i państwo może tylko potężna siła społeczno-polityczna, która sama będzie składać się z jednostek dobrze uformowanych. Tą siłą jest, tą siłą coraz bardziej się staje i tą siłą będzie w jeszcze większym stopniu w przyszłości, Ruch Narodowy.

Idąc tropem myśli Romana Dmowskiego, musimy dziś z ogromną precyzją opisywać wyzwania stojące przed naszym narodem oraz twórczo je podejmować. Najważniejszymi dziś zagadnieniami w życiu Narodu, decydującymi o jego przyszłości, są dwie kwestie:

- przetrwanie i rozwój biologiczny, czyli przezwyciężenie obecnej katastrofy demograficznej i masowej emigracji Polaków poza granice

- oraz obrona, umocnienie i rozwinięcie tożsamości narodowej opartej o nasze tysiącletnie dziedzictwo kultury, tradycji i religii

Odpowiadając na te dwa wielkie wyzwania nasz naród musi się w XXI wieku zmierzyć w pierwszym rzędzie ze zjawiskiem neokolonializmu kulturowego, politycznego i gospodarczego, jaki dotknął Polskę po roku 89.

W dziedzinie kultury, obyczajów i zasad rządzących społeczeństwem musimy mocno trzymać się tradycji zakorzenionej w dziedzictwie cywilizacji łacińskiej. W autentycznym dziedzictwie Zachodu. Jednocześnie, patrząc i doświadczając tego, czym dziś emanują społeczeństwa zachodnie, jaki przekaz kultury i wartości niosą, musimy jasno i jednoznacznie powiedzieć: nie jesteśmy, nie chcemy być i nie będziemy takim Zachodem. Ta deklaracja przywiązania do fundamentów i kulturowej suwerenności musi być naszą konstytucją w nadchodzących latach i dekadach. Musimy iść tutaj „węgierskim tropem” i jednoznacznie podkreślać naszą odrębność od Zachodu w tym względzie.

Dotyczy to również praktyki życia społecznego. Ruch Narodowy będzie dążył do tego, by za pomocą obostrzeń prawnych obciąć zagraniczne finansowanie tym wszystkim, którzy w Polsce szerzą ideologiczny i cywilizacyjny ferment, uderzający w nasze tradycje, obyczaje i religię. Tak jak państwo polskie zwalczało przed II wojną światową komunistyczną agenturę, tak dziś nasze państwo musi stanąć do walki z ideologiczną agresją idącą z zachodnich wylęgarni kulturowego marksizmu. Będziemy walczyć o promocję wartości, o budowę kultury opartej na polskich, chrześcijańskich podstawach. Podejmiemy walkę o przywrócenie należnego miejsca historii i nauczania literatury oraz kultury narodowej w polskim szkolnictwie. Powiemy również stop propagandzie unijnej w szkołach. Dwie dekady kosmopolitycznego prania mózgów to i tak zdecydowanie za dużo.

W obronie naszej kulturowej, narodowej tożsamości i spoistości działamy również na innych polach. Dążymy do tego, by zesłańcy, którzy trafili na Syberię lub do Kazachstanu i ich potomkowie mogli wrócić do kraju. Sprzeciwiamy się przy tym masowej imigracji z obcych kręgów kulturowy i organizujemy akcję „Chcemy repatrianta a nie imigranta!” I mamy do tego pełne prawo! Mamy, jako naród będący gospodarzem w naszym kraju, prawo do decydowania o jego przyszłości, mamy prawo do decydowania o tym, kogo do Polski zapraszamy, a kogo nie. Nikt nie może nam tego prawa odmówić, nawet Komisja Europejska czy malowany prezydent Unii Donald Tusk czy jakikolwiek inny służący Angeli Merkel.

Jeśli mowa o suwerenności, to trzeba powiedzieć jasno – powinnością polskiego rządu jest dziś wygrywać sytuację międzynarodową dla naszych korzyści. Jest działać zgodnie z zasadą, zgodnie z cnotą dobrze pojętego egoizmu narodowego. Hańbą jest widzieć polskie władze wysługujące się interesom niemieckim, ukraińskim, amerykańskim, rosyjskim czy jakimkolwiek innym. Dosyć tego! Znów trzeba przywołać węgierski przykład i wskazać, że w obecnym zwarciu pomiędzy Zachodem i Rosją, które ma miejsce na Ukrainie, Polska musi przede wszystkim zadbać o swoje bezpieczeństwo i interesy. Twardo kalkulując, twardo i skutecznie grając i nie mając żadnych złudzeń wobec żadnej ze stron konfliktu.

Musimy dbać o naszą pozycję polityczną, dążąc, wraz z Węgrami, do uczynienia Grupy Wyszehradzkiej realnym podmiotem gry, występującym z podniesioną głową zarówno wobec Wschodu, jak i Zachodu. Musimy dbać o nasze interesy ekonomiczne, nie rzucając je na szali pustych gestów, które nie przynoszą żadnych realnych korzyści. Musimy dbać wreszcie o nasz wizerunek i prowadzić aktywną politykę historyczną, zwłaszcza tę dotyczącą XX wieku. Dotyczy to zarówno Niemiec, Rosji, jak i innych państw, w tym Ukrainy. Nie może być żadnej zgody na promocję ludobójczych formacji, odpowiedzialnych za śmierć i dramat setek tysięcy Polaków, przez naszych rzekomych sojuszników. A na terenie Polski symbolika banderowska powinna być ścigana na równie z symboliką nazistowską i komunistyczną. Do tego również będzie dążył Ruch Narodowy.

Neokolonialne pęta, krępujące nam swobodny rozwój, to nie tylko kultura i polityka, ale nade wszystko gospodarka. Ruch Narodowy zdecydowanie odrzuca, modne w wielu środowiskach, jałowe a niekończące się spory dotyczące zaangażowania państwa w ekonomię. Zamiast nieustannego mielenia teorii, my mówimy: interes narodowy, głupcze! Polski pracodawca i polski pracownik mają o wiele więcej wspólnych interesów niż np. polski przedsiębiorca i obcy podmiot, zagraniczna korporacja. Kto tego nie pojmuje i próbuje debatę gospodarczą sprowadzać na jałowe tory etatystyczno-wolnościowych przepychanek, ten nic nie rozumie z wyzwań, przed jakimi stoi dziś Polska.

Walczymy o polskiego rolnika i polską własność – mówimy „Polska ziemia w polskich rękach” i dążymy do konstytucyjnej ochrony ziemi. Sprzeciwiamy się zdecydowanie prywatyzacji Lasów Państwowych, które są naszym wielkim, wspólnym dobrem. Priorytetem polskiego gospodarowania powinno być, wzorem rozwiązań zastosowanych po II wojnie światowej w Korei Południowej, stworzenie szeregu bardzo silnych przedsiębiorstw i konsorcjów, które będą w stanie podejmować globalne wyzwania. To, oraz upowszechnienie drobnej własności wśród milionów Polaków, są nasze czołowe zadania. Musimy stoczyć bitwę o handel i bitwę o polskie instytucje finansowe. W tym celu dążyć będziemy do wprowadzenia podatku obrotowego i zastępowania nim podatku dochodowego. Zagraniczne sieci handlowe i banki mają płacić podatki w Polsce, jeśli chcą u nas działać. A jeśli nie zechcą tego robić – droga wolna, nie będziemy płakać. Zrobią miejsce polskim przedsiębiorstwom.

Reformy wymaga państwo polskie, począwszy od najważniejszych rozwiązań ustrojowych. W trakcie kampanii wyborczej podkreślaliśmy konieczność wprowadzenia systemu prezydenckiego. Swój postulat podtrzymujemy, pomimo że prezydentem nie został najlepszy kandydat, czyli kol. Marian Kowalski. Polsce potrzeba silnego przywództwa, o czym mówiłem już wcześniej. Potrzeba personalnej odpowiedzialności za sprawowaną władzę i podejmowane decyzje. Na każdym szczeblu, od najwyższego poczynając. Potrzeba nam konstytucyjnych zmian chroniących naszą walutę, polską własność ziemi i kulturową tożsamość naszego narodu. Potrzebujemy zmian w ordynacji wyborczej, tak by służyła ona odnowieniu państwa, silnym rządom i wprowadzeniu świeżej krwi do polskiej polityki.

Napawa mnie satysfakcją, że w ciągu ostatnich lat nasze postrzeganie rzeczywistości tak bardzo upowszechniło się w polskim społeczeństwie. Że powoli, ale konsekwentnie nasycamy polską przestrzeń publiczną narodowymi wątkami. Pamiętacie jaki zamęt i zgorszenie wywołało trzy lata temu moje hasło o „obaleniu republiki okrągłego stołu”? W minionych wyborach kandydaci posługujący się taką retoryką zdobyli niemal jedną trzecią głosów! Nie możemy sobie, koleżanki i koledzy, w tym gronie nie pogratulować wielu rzeczy. Choćby takich, jak współudział w zatopieniu Palikota i jego szajki. Nie było miasta, miasteczka czy wsi w Polsce, w którym tego siewcy wszystkiego co najgorsze, nie witaliby narodowcy. Dzisiejszy zwrot w stronę tożsamości, patriotyzmu i tradycji, jaki obserwujemy w młodym pokoleniu Polaków, jest w dużej mierze również naszą zasługą. Mamy prawo być z tego dumni. Choć nie jesteśmy jeszcze w parlamencie, to zmieniamy już od dłuższego czasu rzeczywistość społeczno-polityczną w Polsce. Teraz musimy postarać się o to, by narodowe poglądy, narodowe widzenie świata zagościło również na Wiejskiej.

Zanim jednak dojdzie do wyborów parlamentarnych, czeka nas referendum 6. września. W referendum tym Ruch Narodowy będzie opowiadał się za reformami, które służyć będą rozbiciu okrągłostołowego układu politycznego i uformowaniu się nowej konfiguracji, która da Polsce siłę i podmiotowość. Dlatego będziemy opowiadać się za wprowadzeniem do ordynacji wyborczej JOW. Będziemy również opowiadać się za zmianą obecnego sposobu finansowania partii politycznych, konserwującego dotychczasowy układ i za korzystnymi zmianami dla podatników. Ruch Narodowy włączy się kampanię referendalną. Będziemy kładli nacisk na to, by dotrzeć do społeczeństwa z jak najszerszą informacją na temat systemów wyborczych. Będziemy prezentować różnorodne rozwiązania ustrojowe w całym świecie, w których obecne są JOW-y. A są to systemy najróżniejsze, co w obecnym czasie zostało uproszczone i zdeformowane w debacie publicznej wyłącznie do opcji zeo-jedynkowej. Jednym z takich ciekawych przykładów, o których się nie mówi, jest choćby system węgierski. Zajmiemy się edukowaniem społeczeństwa w obszarze, który jest przedmiotem wielu spekulacji i narastającej mitologii.

Jeszcze raz serdecznie dziękując za wybór, chciałem na zakończenie ponownie przytoczyć słowa Romana Dmowskiego z jego wystąpienia „Polska jako wielkie państwo”. Ten fragment mówi o naszej odpowiedzialności. Nie tylko za Polskę, ale i za naszą cywilizację w jej bardzo szczególnym, trudnym momencie:

„Wielkie, silne państwo polskie potrzebne jest nie tylko nam do naszego rozwoju narodowego, do urzeczywistnienia naszych celów i spełnienia naszych zadań. Niemniej jest ono potrzebne do utrwalenia pokoju, a z nim warunków wielkiej pracy cywilizacyjnej całej Europy”

Czołem Wielkiej Polsce! >>...(źródło )

Marian Kowalski , kandydat na prezydenta RP Ruchu Narodowego „ Mówimy o konkretach. Na przykład - trzeba rozwiązać ZUS, przecież jak runie ta piramida finansowa, to dojdzie do katastrofy. Trzeba rozbroić tę bombę zegarową, póki nie wybuchnie z całą mocą. Nie można dłużej utrzymywać tworu, który hamuje rozwój naszej gospodarki.” ...(więcej ) 

-------

Ważne

Jerzy Targalski „ "To, kto będzie premierem i jaki będzie skład koalicji, jest sprawą wtórną, samo przejęcie władzy nie gwarantuje przeprowadzenia zmian, które oczywiście zależą od składu rządu, ale również od tego czy będzie dostatecznie dużo osób silnych we władzach. W dzisiejszych czasach wiele rzeczy zależy od spraw osobowościowych. Pozostaje pytanie czy w przyszłym rządzie będzie dostatecznie dużo osób o silnym charakterze" ...(źródło )

„Do tej pory uważano, że ministrami będą prawie wyłącznie posłowie. Teraz mówi się, a Beata Szydło potwierdza to w wywiadzie dla „wSieci”, że w skład nowej ekipy mogą wejść doradcy. I że mogą być zaprezentowani na konwencji programowej zjednoczonej prawicy (czyli PiS i jego koalicjantów) w Katowicach — na początku lipca. Głównym celem takiej operacji miałoby być uspokojenie tzw. finansowych rynków i kręgów biznesu „...(więcej )

----------

Mój komentarz

Warto zwrócić uwagę na słowa Targalskiego ,że samo zdobycie władzy przez PiS nie gwarantuje przeprowadzenia zmian. Że potrzebne są silne osobowości w rządzie .

PiS ma około 30 procent poparcia i wcale nie jest pewne , czy poświęcanie Kaczyńskiego. Macierewicza, a pewnie i Mariusza Kamińskiego coś da, bo taka bezideowość , gotowość do rzucania lewicowej gawiedzi najlepszych ludzi ujdzie uwadze  innych wyborców .Przypomnę tylko że Duda zyskał w pierwszej turze tyle samo głosów , co Kaczyński,a druga turę wygrał przez przypadek ,bo dzięki temu że w tym samym czasie pojawił się radykalny ruch antysystemowy i zagłosował przeciw Komorowskiemu . Nie za Dudą, ale przeciw Komorowskiemu . I jak wynika z sondaży z powrotem odwrócił się od Dudy. I PiS powinien to przyjąć z pokorą do wiadomości . Nie jest dobrą rzeczą również podlizywanie się lichwiarstwu i pod ich kątem dobieranie ministrów i tworzenie rządu.

Słabe przywództwo PiS , a takie będzie jeśli dojdzie do marginalizacji najtwardszych ludzi , typu Kaczyński , czy Macierewicz niczym dobrym się nie skończy .Wcześniej j , czy później tylko rozłamem . Słabe przywództwo to również ryzyko że nie dojdzie  do koalicji z Kukizem. bo silni ludzie układu z PO zmanipulują ludzi Kukiza i sami wejdą z nimi w koalicję.         

Warto przeczytać wystąpienie Winnickiego ,w który sporo miejsca poświęcił kwestii przywództwa politycznego . Ten młody polityk Ruchu Narodowego ma więcej rozumu niż większość  prominentnych karierowiczów z PiS .

Zobaczymy , co się będzie działo w sobotę, bo to już nie będą plotki , ani kontrolowane przecieki frakcji i różnego rodzaju lobby wewnątrz PiS. PiS potrzebuje silnego przywództwa i jasnego konkretnego programu , bo bełkot Szydło ,że żadnej rewolucji nie będzie , a jednie „ pozytywna zmiana „ już nikogo nie przekona .

video Grzegorz Braun - wywiad dla Kuriera Praskiego

video Czy Polsce potrzebny jest Ruch Narodowy? Krzysztof Bosak

Marek Mojsiewicz

Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewic z Twitter 

Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „

rozdziały 1
„ Dobre złego początki „ Na końcu którego będzie o bogini Kali„ Nienależynerwosolu pić na oko „ O rzeźbie Niosącego Światło Impreza Starskiego „ Tych filmów już się oglądać nie da „ 7. „ Mutant „ „ Anne Vanderbilt „ „ Fenotyp rozszerzony.amborghini„ 10. „ Spisek w służbach specjalnych „11. Marzenia ministra ołapówkach „ 12. „ Niemierz i kontakt z cybernetyką „

Powiadomienia o publikacji kolejnych części mojej powieści . Facebook „ Klechda Krakowska

Ci z Państwa , którzy chcieliby wesprzeć finansowo moją działalność blogerską mogą to zrobić wpłacając dowolną kwotę w formie darowizny na moje konto bankowe

Nazwa banku Kasa Stefczyka , Marek Mojsiewicz , numer konta 39 7999 9995 0651 6233 3003 0001 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.1 (głosów:4)