Kaczyński wyceluje głowice jądrowe na Moskwę i Petersburg

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Kraj

Dr Grzegorz Kostrzewa – Zorbas”...”Pierwsze przedsięwzięcie – wymagające porozumienia wielostronnego – to przeniesienie do zachodniej Polski amerykańskiej taktycznej broni atomowej z bazy amerykańsko-niemieckiej Büchel nad granicą francuską. Niemcy nie chcą dalej uczestniczyć w programie NATO dzielenia się bronią nuklearną (znanym międzynarodowo pod angielską nazwą Nuclear Sharing). Polska jako centralny kraj wschodniej flanki NATO powinna wejść do programu zamiast Niemiec, które miały podobnie kluczowe położenie geostrategiczne za zimnej wojny. Polskie samoloty wielozadaniowe F-16 mogłyby zostać łatwo dostosowane do przenoszenia broni jądrowej – takie zadanie już wykonują F-16 sił powietrznych USA i wielu innych państw.Drugie przedsięwzięcie dotyczy własnych sił zbrojnych Polski. Plan powstał i jest wykonywany, ale ma opóźnienia. Trzeba jak najszybciej kupić co najmniej trzy – a lepiej cztery – nowoczesne okręty podwodne, zdolne odbywać długie patrole strategiczne nie tylko na Bałtyku, oraz zdolne wystrzeliwać z zanurzenia rakiety samosterujące dalekiego zasięgu do niszczenia celów w głębi lądu. Polski przemysł i nauka nigdy nie budowały okrętów podwodnych, ale mogłyby wnieść wkład i zebrać doświadczenia. „Bajka, mrzonka, polska mania wielkości, antyrosyjska prowokacja, Rosja nigdy nie pozwoli”? Nie – to odwaga połączona ze sprawdzonymi wzorami ze świata.”...(źródło )

Stratford „ Za dziesięć lat Polska silniejsza i bardziej wpływowa niż Niemcy  (http://naszeblogi.pl/61841-kaczynski-dazy-do-hegemoni-polski-w-calej-unii-europejskiej )

były rzecznik rządu Cezary Tomczyk (PO)  „..” „Zrobię wszystko, by Antoni Macierewicz nie miał bomby atomowej!”. „..(więcej )

Andrzej Hładij Atomowa pięść Paryża „ Francja, która dysponuje blisko 300 głowicami jądrowymi pozostaje drugą potęgą nuklearną w NATO. Dzięki wykorzystaniu okrętów podwodnych z pociskami balistycznymi w połączeniu z kierowanymi rakietami powietrze-ziemia przenoszonymi przez myśliwce, Francuzi są w stanie wykonać zarówno pojedyncze, jak i zmasowane uderzenie jądrowe.Historia francuskiego programu atomowegoFrancja dołączyła do grona mocarstw atomowych jako czwarty kraj na świecie 13 lutego 1960 roku. Wtedy to Paryż przeprowadził pierwszy test bomby atomowej o mocy 70 kt w południowej części algierskiej Sahary. Pierwszymi nosicielami nowej broni były specjalnie opracowane w tym celu bombowce Dassault Mirage IV. Na możliwość dysponowania pełną triadą środków przenoszenia broni atomowej Francuzi musieli poczekać do 1971 roku.Do służby weszły wtedy rakiety pośredniego zasięgu S-2 odpalane z silosów, a także pierwszy atomowy okręt podwodny przystosowany do przenoszenia rakiet balistycznych typu Redoutable. Francja opracowała również bombę termojądrową, której pierwszy test  miał miejsce w 1968 roku. Francuski arsenał jądrowy osiągnął swoje największe rozmiary w 1992 roku, gdy Paryż miał do dyspozycji ok. 540 głowic atomowych. Siły nuklearne były następnie systematycznie zmniejszane. Rakiety pośredniego zasięgu S-3 zostały wycofane w 1996 roku i od tego czasu cały francuski arsenał jądrowy opiera się wyłącznie na lotnictwie i pociskach balistycznych odpalanych z okrętów podwodnych.”...”Komponent lotniczy sił nuklearnych

Od chwili wycofania w 1988 roku wolno spadających bomb jądrowych jedyną bronią nuklearną francuskiego lotnictwa pozostają rakiety samosterujące ASMP. Te naprowadzane bezwładnościowo na cel pociski mogą lecieć z prędkością do 3 Mach i w przypadku odpalenia z dużej wysokości dysponują zasięgiem do 300 km. W razie wybrania profilu lotu na niskiej wysokości zasięg pocisku zmniejsza się do 80 km. Ich uzbrojenie stanowi głowica termojądrowa TN81 o mocy 150 kt lub 300 kt. W 2009 roku do służby weszła nowa wersja pocisku ASMP-A o zasięgu szacowanym na 500-600 km i uzbrojona w 300 kilotonową głowicę bojową nowej generacji.

Po ostatnich redukcjach z 2008 roku francuskie siły zbrojne dysponują 50 operacyjnymi rakietami ASMP/-A, z których ok. 40  znajduje się na wyposażeniu Armée de l'Air (pol. Francuskie Siły Powietrzne). Utrzymują one w służbie dwie eskadry samolotów przeznaczonych do misji z użyciem broni nuklearnej, uzbrojone w 23 Mirage 2000N oraz 20 Rafale. Kolejnych 10 pocisków posiada Marine Nationale (pol. francuska marynarka wojenna), a ich nosicielami są samoloty Rafale M mogące operować z baz lądowych i lotniskowca Charles de Gaulle.Kilka sztuk ASMP/-A pozostaje też w rezerwie lub jest remontowanych. Jako broń strategiczną we Francji klasyfikuje się także powietrzne zbiornikowce, które umożliwiają znaczne wydłużenie zasięgu samolotów przenoszących rakiety ASMP. Obecnie Armee de l`Air posiadają 11 tankowców C-135FR i 3 KC-135R.

Broń nuklearna na okrętach podwodnychDrugim komponentem sił jądrowych są atomowe okręty podwodne przenoszące rakiety balistyczne z głowicami nuklearnymi. Francja ma obecnie do dyspozycji 4 nowoczesne okręty podwodne typu Le Triomphant, które weszły do służby w latach 1997 – 2010. Każdy z nich może być uzbrojony w 16 rakiet balistycznych typu M45 lub M51. Pociski M45 weszły do służby w 1996 roku, mają maksymalny zasięg 6000 km, a każdy z nich przenosi 6 głowic termojądrowych typu MIRV TN 75, o mocy 110 kt. Ich dokładność trafienia szacowana jest na 300 metrów. 

Pociski M51.1 weszły do służby w 2010 roku wraz  z najnowszym francuskim okrętem podwodnym Le Terrible. Rakiety balistyczne tego typu mają zasięg do 11000 km, a ich błąd trafienia wynosi 150 metrów. Każdy z pocisków M51 nich może być uzbrojony w 6 do 10 głowic termojądrowych TN75. Strategiczne Siły Oceaniczne Marynarki Wojennej Francji posiadają w sumie 240 głowic jądrowych. Francuskie prawo obliguję Marynarkę Wojenną do tego, by przynajmniej jeden okręt podwodny z bronią jądrową na pokładzie znajdował się na Oceanie Atlantyckim gotowy do wypełniania misji odstraszania nuklearnego.

Doktryna użycia sił jądrowychOd czasu zakończenia Zimnej Wojny francuska doktryna użycia broni jądrowej ewoluowała, ale jej rdzeń pozostał niezmieniony. W razie zagrożenia swoich żywotnych interesów Paryż jest gotowy do przeprowadzenia uderzenia ostrzegawczego przeciw pojedynczemu celowi militarnemu. W razie niepowodzenia tej strategii odstraszania kolejną fazą byłby totalny atak nuklearny na najważniejsze cele militarne i prawdopodobnie również na główne skupiska ludności na terenie przeciwnika.Takie uderzenie miałoby spowodować straty niemożliwe do zaakceptowania przez żadnego potencjalnego wroga. Francja dysponuje zatem wyłącznie bronią jądrową o przeznaczeniu strategicznym i nie przewiduje użycia swojej broni atomowej na szczeblu taktycznym. Francja, podobnie jak Wielka Brytania i USA rezerwuje sobie prawo do wykonania pierwszego uderzenia jądrowego, także przeciw krajowi, który nie posiada takiej broni.”...(źródło )

Armia polska będzie kształtowana w oparciu o wartości chrześcijańskie i narodowe” - powiedział  ..Antoni Macierewicz. „...”Minister Obrony Narodowej podkreślił, że bez wyższej motywacji siły zbrojne nie poradzą sobie z poważniejszym zagrożeniem:W ostatnich tygodniach wraca atak na ministerstwo obrony dlatego, że w wielu wystąpieniach, ale także i regulacjach, decyzjach (…) wskazujemy na wagę moralności chrześcijańskiej, na wagę tradycji chrześcijańskiej, na wagę wartości narodowych i chrześcijańskich w formowaniu i kształtowaniu morale wojska, pokazując, że bez nich wojsko może się stać jedynie tępym narzędziem działającym obosiecznie z punktu widzenia polskiego interesu narodowego.Szef MON podkreślił, że „nie ma co tworzyć wrażenia jakby kwestia wartości chrześcijańskich miała zastąpić tak fundamentalne kwestie jak wyszkolenie, wyposażenie, dyscyplina”. Dodał jednak, że warto pamiętać o doświadczeniu ukraińskim:Wtedy gdy wojska rosyjskie zdobywały Krym, wtedy gdy wojska rosyjskie zdobywały przyczółki na wschodniej rubieży Ukrainy. Trzeba sobie jasno powiedzieć:armia ukraińska wtedy się po prostu rozpadała. Armia ukraińska pozbawiona ducha patriotycznego, pozbawiona wartości wyższych była bezradna. Nie tylkowobec siły ognia i wyszkolenia przeciwnika rosyjskiego. Była bezradna ze względu na brak fundamentalnego spoiwa jakim są wartości wyższe. Jeśli ktoś tego nie rozumie, to albo jest niemądry, albo świadomie działa na szkodę narodu i państwa polskiego.Armia polska musi być silna uzbrojeniem, wyszkoleniem, dyscypliną i sojuszami. Ale bez fundamentu narodowego, bez moralności chrześcijańskiej, rozsypie się jak piasek. Dlatego nie będziemy ustępowali wobec tych nagonek i tych pseudoargumentów” - podkreślił Antoni Macierewicz.”. (więcej )

Kostzrewa Zorbas „70 procent Polaków za rozmieszczeniem w Polsce broni nuklearnej USA w ramach programu NATO jej wspólnego używania”...”Przeprowadziłem na portalu społecznościowym Twitter wstępny sondaż na temat, czy Polacy popierają rozmieszczenie w Polsce broni nuklearnejUSA w ramach programu NATO jej wspólnego używania – Nuclear Sharing. Broń nuklearna rozmieszczona w Polsce byłaby przygotowana do użycia przez polskie siły zbrojne w przypadku wojny. „...”Sondaż nawiązywał do artykułu „Tarcza USA i NATO powstaje w Polsce. Zwiększy uznanie dla strategii opartej o technologię, dla broni nuklearnej i okrętów podwodnych”, który opublikowałem 13 maja 2016 roku – w dniu uroczystości rozpoczęcia budowy bazy antyrakiet USA i NATO w Redzikowie na Pomorzu. Rozpoczęto wtedy budowę bazy właściwej, już po ukończeniu wielu prac przygotowawczych. Baza bardzo wzmocni bezpieczeństwo Polski, ale już czas planować następne etapy wzmocnienia. „....(źródło )

Rosyjska prasa: Co z polskim atomem?”...”Rosja chce wiedzieć, czy w Polsce będzie stacjonowała broń jądrowa. Kwestię tę porusza "Rossijskaja Gazieta" w artykule zatytułowanym "Warszawski atom". Dziennik powołuje się przy tym na wypowiedzi naszego wiceministra obrony Tomasza Szatkowskiego i na publikację brytyjskiej gazety The Guardian"....”Według rosyjskiego dziennika, wiceszef polskiego resortu obrony miał stwierdzić, że MON pracuje nad zapewnieniem Polsce dostępu do broni atomowej.'...”Autor publikacji w rosyjskim dzienniku dodaje, że z trzech państw członkowskich NATO, które dysponują bronią jądrową, jedynie Stany Zjednoczone proponują sojusznikom rozmieszczenie głowic na ich terytorium. Gazeta przypomina, że amerykańskie arsenały jądrowe znajdują się już w Niemczech, Włoszech, Turcji, Belgii i Holandii. 

"Eksperci przyznają, że otrzymanie broni jądrowej od USA było marzeniem obecnie rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość, która wszędzie kreuje obraz Rosji jako wroga Polski" - twierdzi "Rossijskaja Gazieta".”..”Sprawa broni jądrowej w Polsce stała się głośna, kiedy w miniony czwartek Szatkowski pytany w Polsat News2, czy Polska będzie chciała przystąpić do programu Nuclear Sharing, odparł: "konkretne kroki są obecnie rozważane"....”Witold Waszczykowski, dzisiaj minister spraw zagranicznych. Przypominamy jego odpowiedź:"Polska jest od wielu lat członkiem porozumienia międzynarodowego, to jest traktat o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Polska przyłączyła się tam wiele lat temu jako członek nie posiadający broni jądrowej. Stąd też nie mamy w tej chwili w Polsce planów, żeby taką broń jądrową posiadać. Gdyby ktoś chciał, doszłoby do złamania traktatu międzynarodowego i prawdopodobnie społeczność międzynarodowa nałożyłaby sankcje na Polskę. Ponadto Polska jest członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego. W Sojuszy tym są trzy państwa posiadające broń jądrową: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja. To broń jądrowa tych trzech państw gwarantuje pozostałym wszystkim członkom parasol atomowy, w związku z tym Polska jest zabezpieczona przed atakiem atomowym „..(więcej )

„Show Michnika przed kancelarią premiera. A jak się odgrażał! „Spisane będą czyny”....”Michnik przybył przed KPRM z całą świtą, w towarzystwie swoich zastępców - Jarosława Kurskiego i Piotra Stasińskiego. Naczelny „GW” uaktualnił kalendarz prowadzony przez pikietujących kodowców i pozował z nimi do zdjęć. Nawet dłoń, wzniesioną w geście victorii, pomalował sobie na biało-czerwono…

Oczywiście nie obyło się bez okolicznościowego przemówienia.Spisane będą czyny– odgrażał się Michnik przewracając kartkę w kalendarzu.Wyraził również nadzieję, że premier Szydło i prezydent Duda „potkną się o własne nogi”. Podkreślił, że chociaż nie jesteśmy mściwi, kto popełnił przestępstwo przeciw konstytucji, musi ponieść odpowiedzialność ' ( źródło )

„Były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak, komentując na antenie RMF FM słowa wiceministra MON o możliwości przystąpienia Polski do programu nuklearnego stwierdził, że "te ostatnie kilka dni to wielka szkoda dla wiarygodności Polski". Dodał, że tego typu kwestie nie powinny być dyskutowane w mediach.

  • Jeśli będziemy prowadzili tak tę dyskusję, to sojusznicy nie pożyczą nam nawet PlayStation, a co dopiero jakiejś poważnej broni. Tak się takich spraw nie załatwia – argumentował. Dodał, że na całym świecie tego typu kwestie są sprawami tajnymi. Słowa wiceministra Tomasza Szatkowskiego uznał za "fatalne" i podkreślił, ze o sprawach bezpieczeństwa nie powinno się rozmawiać za pośrednictwem mediów. Siemoniak przyznał, że odpowiednim organem do dyskusji na temat różnych aspektów bezpieczeństwa Polski byłaby Rada Bezpieczeństwa Narodowego i wyraził nadzieję, że prezydent Duda szybko ją powoła. – Źle, że o sprawach bezpieczeństwa rozmawia się tak, jak przez ostatnich kilka dni - albo w tonacji zupełnie niepoważnej, albo zgłaszając jakieś fantastyczne projekty – podsumował.Przypomnijmy, w niedzielę w Polsat News wiceminister obrony narodowejTomasz Szatkowski  stwierdził, że w MON trwają prace nad zapewnieniem Polsce dostępu do broni jądrowej. Jego wypowiedzi zaprzeczyło jednak ministerstwo w oświadczeniu..( więcej )

Profesor Chodakiewicz „Polska naturalnie powinna zostać w Sojuszu, ale powinna zacząć dbać o własna obronę, a więc o broń nuklearną. „.....”Warszawa powinna dążyć do tego, aby Kaliningrad jak najszybciej wcielić do państwa litewskiego. To powinno być załatwione zaraz po 1991 r „...”Chodakiewicz „- Jak Pan patrzy na sytuację w Obwodzie Kaliningradzkim? Politycy z Litwy, Łotwy i Estonii wystosowali ostatnio wspólny apel, wskazując, że remilitaryzacja tego obszaru stwarza dla nich zagrożenie i jest nie do zaakceptowaniaKaliningrad jest niezmiernie groźny dla Polski i jej wschodnich sąsiadów. Nie tylko jest to enklawa wpływów i kaprysów Kremla, ale może się też stać kartą przetargową w stosunkach Moskwa-Berlin. Po prostu, Rosja może sprezentować Kaliningrad Niemcom w zamian za podział wpływów w tej części Europy. Oznacza to destabilizację, ale całość skupi się ponownie na środkowo-wschodniej części kontynentu. To oznacza, że zachodnia część Europy będzie mało tą sprawą zainteresowana, tak długo jak nie wynikną dla Paryża i Londynu problemy z rosyjsko-niemieckiego tańca. Warszawa powinna dążyć do tego, aby Kaliningrad jak najszybciej wcielić do państwa litewskiego. To powinno być załatwione zaraz po 1991 r. Tym sposobem Litwa miałaby mniejszy powód do filogermanizmu, a większy do zabiegania o polską pomoc.- Jeśli Zachód nie interesuje się naszym regionem, póki nie ma w tym interesu, co z gwarancjami sojuszniczymi? Czy Polska może dziś liczyć na pomoc NATO w razie zagrożenia?

Mam wątpliwości, czy gdyby ktoś obecnie zaatakował Polskę USA przyszłyby na pomoc. Przy rządzie Obamy nie ufam gwarancjom NATO dla Polski prawie wcale. Nawet bez Obamy widać wielki kryzys amerykańskiego przywództwa, a wiec kryzys NATO. Polska naturalnie powinna zostać w Sojuszu, ale powinna zaczać dbać o własna obronę, a więc o broń nuklearną. „ (więcej )

yczeń 2013 Cezary Gmyz „Szykujmy się do wojny”..z „Czy powinniśmy mieć broń atomową „....”Uczmy się od Żydów„....”Jeśli nie wyciągniemy z naszej przeszłości wniosków identycznych, jakie wyciągnęli z Holokaustu Żydzi,to może nam przyjść po raz kolejny zapłacić daninę nie tylko z krwi, ale i niepodległości.„....” „Kto wie, czy sytuacja nie dojrzała do tego, bysięgnąć do wzorców szwajcarskich czy izraelskich i zgodzić się na powszechną dostępność broni i rozpropagowanie strzelectwa.”....”Jednak powszechny dostęp do broni, bez budowy supernowoczesnej armii, takiej, jaką ma właśnie Izrael (przypomnę, że nie jest członkiem NATO), to zdecydowanie za mało. „....”Polska armia od zakończenia II wojny światowejnie była tak słaba jak dziś. Są wręcz tacy, którzy twierdzą, że Polskaprzegrałaby konflikt zbrojny z Białorusią.”....”Wojną straszył też szef Prokuratury Generalnej Andrzej Seremet, kiedy został powiadomiony przez ówczesnego redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej” Tomasza Wróblewskiego, że gazeta zamierza poinformować opinię publiczną o znalezieniu przez polskich biegłych śladów trotylu na wraku tupolewa. Nie są to żadne fantazje. Seremet mówił o tym w wywiadzie dla tygodnika „Wprost”. Nie wymienił co prawda kraju, z którym Polska miałaby znaleźć się w stanie wojny, ale nie ulega najmniejszej wątpliwości, że podobnie jak płk Artymiak miał na myśli Rosję„....”lotniskowco-desantowiec-rakietowiec, jakim jest obwód kaliningradzki.Ilość wojska i sprzętu zgromadzonego w tej rosyjskiej enklawie w NATOmogłaby według niektórych wystarczyć, by dokonać skutecznej inwazji na Polskę.„.....”Skalakorupcji przy zakupach wojskowych przeraża. A jeszcze bardziej brak entuzjazmu dla jej ścigania. Jeden z prokuratorów prokuratury wojskowej opowiadał mi, że prokuratorzy wojskowiwręcz drętwieją, kiedy w śledztwach zaczynają pojawiać się nazwiska „z wężykiem na pagonach” albo, co gorsza, ich cywilnych zwierzchników.„.....”Czy powinniśmy mieć broń atomową.Polska powinna myśleć o swoim bezpieczeństwie w sposób kompleksowy i bezoglądania się na tabu w tej dziedzinie. Jeśli niemiecki prestiżowy miesięcznik konserwatywny „Cicero” potrafił kilka lat temu wywołać dyskusję „Czy Niemcy powinni zbudować własną broń atomową”, to może i w Polsce czas zacząć zadawać sobie pytania tego typu. Co ciekawe, ten kierunek myślenia swojego czasuprezentował Lech Wałęsa.I dziś nie jest on obcy wielu osobom poważnie myślącym o polskim bezpieczeństwie.”.....”Nie chodzi o to, że Polska powinna jak najszybciej wejść w posiadanie broni atomowej.Niemcy też tego w najbliższym czasie nie planują.Może dlatego, że mają świadomość, iż w razie zagrożenia Amerykanie udostępnią im swoją.Mimo to Niemcy cały czas rozwijają swoje badania, jeśli chodzi o broń atomową i techniki jej przenoszenia.Nikt nie ma wątpliwości, że gdyby Niemcy chcieli się od USA uniezależnić, to wyprodukowanie własnego arsenału jądrowego nie zajęłoby im wiele czasu. ….(więcej )

Krzysztof Rak „ Polska bomba atomowa. Mit czy rzeczywistość?...”Po agresji Rosji na Ukrainę Polska jest mniej bezpieczna. Dlatego musimy poważnie zastanowić się nad dostępem do broni jądrowej. „..”Atomowy Armagedon

Scenariusz otwartej agresji Rosji, która rozleje się na Europę, jest mało prawdopodobny, ale nie da się go w pełni wykluczyć. Rosyjscy wojskowi nie tylko w kółko straszą nas atomowym Armagedonem, ale próbują go w grach sztabowych i na poligonach. W roku 2013 podczas manewrów „Zapad” Rosja i Białoruś ćwiczyły atak na kraje bałtyckie i Polskę (w ich trakcie miano przeprowadzić atak jądrowy na Warszawę).O rosyjskim scenariuszu atomowym pisał niedawno Andriej Piontkowskij, rosyjski opozycjonista i zarazem znawca strategii wojen jądrowych. Według niego, wojska rosyjskie najpierw zaatakują Estonię. Jeśli NATO nie odpowie natychmiast, to kryzys ten skończy się efektownym blitzkriegiem Moskwy.”...”Doktryna słabościNasza strategia obronna oparta jest na gwarancjach NATO. Wbrew powszechnemu mniemaniu, nasi sojusznicy nie są bezwarunkowo zobowiązani do obrony terytorium Polski, a jedynie do udzielenia pomocy, jaką uznają za konieczną. Może się więc zdarzyć, że w przypadku agresji na nasz kraj uznają za konieczną tylko pomoc dyplomatyczną, a wtedy będą musiały nam wystarczyć ich gromkie wyrazy protestu i oburzenia.Polska nie powinna opierać swojego bezpieczeństwa wyłącznie na gwarancja obcych mocarstw. A tak było do tej pory. Przez ostatnie dwie i pół dekady ograniczaliśmy własny potencjał obronny. Armię zredukowaliśmy do 100 tys. osób, z których większość to biurokraci w mundurach, ponieważ do walki w polu nadaje się 20-30 tys. żołnierzy. Nie posiadamy efektywnych systemów obrony przeciwlotniczej i antyrakietowej. A to oznacza Rosjanie za pomocą rakiet z Kaliningradu są w stanie w ciągu kilku godzin zniszczyć nie tylko chlubę naszej armii - samoloty F-16, ale i najważniejszą infrastrukturę (mosty, elektrownie itd.). I mogą to zrobić bezkarnie, ponieważ polska doktryna obronna do niedawna nie przewidywała możliwości odstraszania. To znaczy, że nie byliśmy w stanie niczym zagrozić terytorium rosyjskiemu. Wszystko według filozofii: im bardziej będziemy bezbronni, tym bezpieczniejsi. W polskim myśleniu ma ona długą tradycję, bo jej początki można znaleźć jeszcze w czasach saskich. To ona doprowadziła do utraty niepodległości pod koniec XVIII w. Rząd RP zarzucił ją dopiero przed kilkoma miesiącami, kupując taktyczne pociski manewrujące JASSM (fizycznie dostaniemy je w roku 2016). W planach są zakupy pocisków manewrujące średniego zasięgu. Dzięki nim polska armia będzie mogła, co prawda w przyszłości, zaatakować terytorium potencjalnego agresora, jakim jest Federacja Rosyjska.Polska bomba atomowa

Ażeby skutecznie rywalizować z Rosją, jak zauważył Włodzimierz Bączkowski, wybitny przedwojenny rosjoznawca, trzeba stosować te same, co ona metody. Jeśli Kreml straszy nas bronią jądrową, winniśmy odpłacić mu tym samym. Budowa własnych sił jądrowych w chwili obecnej raczej nie wchodzi w grę. Nie mamy technologii budowy broni jądrowej, rakiet dla jej przenoszenia, a poza wszystkim zakazuje nam tego prawo międzynarodowe.

Polska może te ograniczenia ominąć, przystępując do natowskiego programu udostępniania przez USA broni jądrowej sojusznikom (NATO nuclear sharing). Polega on na tym, że broń atomowa stacjonuje w amerykańskich bazach na terytoriach państw członkowskich i w razie wojny jest użyczana ich siłom zbrojnym. W programie tym biorą udział m.in. Niemcy i na ich terytorium znajduje się kilkadziesiąt amerykańskich taktycznych bomb atomowych B-61. Rząd w Berlinie nie odczuwając już zagrożenia najchętniej pozbyłby się tego atomowego uzbrojenia. Tak się składa, że polskie F-16 po niewielkiej modernizacji mogłyby przenosić te bomby. Dlatego warto rozważyć zwiększenie polskiego potencjału odstraszania i przeniesienie amerykańskiej bazy do Polski.W państwach NATO rozpoczęto już dyskusję na temat stacjonowania broni jądrowej na terytoriach nowych państw członkowskich. Z listem w tej sprawie zwrócili się w końcu stycznia br. do Departamentu Obrony USA dwaj republikańscy deputowani Mike Turner i Mike Rogers.”....(więcej )

Jędrzej Bielecki „Dla USA Polska może zejść na drugi plan „..Jest jednak na tyle poważna, aby depesze AP czy Bloomberga były publikowane przez czołowe media kraju: od „Fox News" po „Chicago Tribune" i „ABC".

Nie są do doniesienia budujące. Korespondentka AP podkreśla, że zaledwie dwa tygodnie od objęcia władzy ekipa Beaty Szydło jest oskarżana o łamanie zasad demokracji. Przypomina, że kiedy po raz pierwszy PiS był u władzy, tylko Trybunał Konstytucyjny zapobiegł wejściu w życie niezgodnej z prawem ustawy lustracyjnej. Teraz zmiana składu orzekającego miałaby znieść tę przeszkodę.

Bloomberg przytacza sondaż dla „Rzeczpospolitej", w którym 55 proc. badanych wyraziło obawę o zachowanie demokracji. Zdaniem agencji PiS, chce wyrwać Polskę z „europejskiego mainstreamu".

Ale to nic wobec miażdżącej krytyki, jaką opublikował w swojej analizie zastępca szefa działu opinii „Washington Post" Jackson Diehl. Pisze on, że Jarosław Kaczyński „może rywalizować tylko z Donaldem Trumpem w używaniu kłamstw, aby wzniecić strach przed muzułmanami", i że lider PiS, „jak Orbán, jest produktem ponurego przedwojennego populizmu, zamrożonego i przechowanego w okresie komunizmu, który stanowi mieszankę ksenofobii, antysemityzmu, prawicowego katolicyzmu i autorytarnych skłonności".Można się zastanawiać, czy i w jakim stopniu te opinie odpowiadają rzeczywistości. Ale ważniejsze jest co innego – nowy polski rząd ma coraz gorszą opinię w kraju, na którym najbardziej chce polegać w polityce zagranicznej. Jeśli nie odwróci tego trendu, będzie miał coraz mniejsze wpływy w Waszyngtonie i – szerzej – na Zachodzie.

Mamy już tego pierwsze sygnały. Szef MSZ Witold Waszczykowski wysuwał w ostatnich dniach śmiałe postulaty, takie jak zniesienie zobowiązania NATO do nieumieszczania na terenie „nowych krajów członkowskich sojuszu poważnych instalacji wojskowych", procesowanie się z Moskwą w sprawie zwrotu tupolewa czy wysłanie imigrantów z powrotem do Syrii, aby walczyli z islamistami z Daeszu.”..”Na te deklaracje nikt poważny w Waszyngtonie nie odpowiedział. Amerykanie zaczynają się za to skłaniać ku propozycji Niemiec wznowienia działalności Rady Rosja–NATO, zawieszonej po okupacji Krymu.

Polska dla Białego Domu może być cennym sojusznikiem, ale tylko wtedy, gdy wyznaje te same co Ameryka wartości, jest przewidywalna i harmonijnie współpracuje z resztą Unii Europejskiej. W innym wypadku dla Amerykanów schodzi na drugi plan.”..(więcej )

 Mariusz Agnosiewicz „...”Międzymorze jako łącznik nowego dwubiegunowego świata  „...”Czy ziści się idea Piłsudskiego na odbudowę potęgi dawnej Rzeczypospolitej? Trwające właśnie przesilenie na arenie globalnej stwarza po temu okoliczności tak sprzyjające, jakie nigdy dotąd nie zaistniały od upadku — pod presją rosyjsko-germańską — projektu Rzeczypospolitej. „...”Jak w 2014 pisał Woloh:„Rozwój Azji jest globalnym fenomenem XXI wieku. Nie można nie doceniać przeobrażenia Chin z niebytu w drugą światową potęgę gospodarczą, a według prognoz do roku 2030 pierwszą na świecie gospodarkę. Jednakże to nie Chiny były innowatorem tych procesów. Wcześniej podobny skok ekonomiczny (choć nie w takiej skali) dokonał się w Japonii i Korei Południowej. Następnym państwem w kolejce po Chinach są wcale nie mniejsze Indie. Wspomniany wcześniej Brzeziński nową azjatycką rzeczywistość porównuje do rozkładu Europy przed I wojną światową: rozwijające się Chiny niezadowolone z otrzymywania resztek z pańskiego stołu, jak niegdyś przebudzające się kajzerowskie Niemcy; Indie, które już kiedyś przegrały w otwartym konflikcie z Chinami, usilnie przypominają Francję po klęsce w wojnie francusko-pruskiej w 1870 roku; wyspiarska Japonia przypomina Wielką Brytanię — próbuje ingerować i wpływać na procesy zachodzące na kontynencie; a z boku stoi jak i w ubiegłym stuleciu — zagrożona wybuchem kolejnego wewnętrznego konfliktu Rosja. Nie należy śmiertelnie obawiać się wyżej opisanych analogii. W odróżnieniu od Europy państwa azjatyckie mają wielowiekową tradycję balansowania w takim położeniu. Jeśli w historii Europy rekordowy okres bez wojen wynosi sto lat, to w wielowiekowej azjatyckiej tradycji politycznej występowały okresy trzystu lat pokoju."'...”Państwo Środka Europy

Pozostaje jednak kwestia nowego centrum Europy.Geografia wskazuje mocno na Europę Wschodnią. Potencjalnie takim centrum mogłaby się stać Moskwa — największe miasto europejskie. Byłoby to bardzo realne, gdyby jednak Rosja ograniczała się do Europy, czyli gdyby nie wychodziła poza Ural. Rosja to jednak największe terytorialnie państwo świata z proporcjonalnie malutką liczbą ludności, czyli generalnie wielki kolos na bardzo glinianych nogach. Potęgi azjatyckie w Rosji widzą raczej potrawę w dalszej ekspansji, aniżeli kandydata na budowę łącznika między Azją a strefą atlantycką.

Chiny, które dotąd kredytowały USA, a obecnie zamierzają przekierować swój potencjał na budowę Nowego Jedwabnego Szlaku, który póki co rozkwita jako chińska idee fixe, nigdy nie pozwolą na rozwój potęgi rosyjskiej za pomocą tego projektu, gdyż nie są na tyle krótkowzroczni, by wyhodować sobie przyszły problem na północy. Przyszły, gdyż po zbudowaniu „jedwabnego" łącznika między strefą azjatycką i atlantycką, skoncentrują się na kwestii najbardziej perspektywicznej: „Drang nach Sybir", czyli odzyskaniu „historycznych chińskich ziem". Rosja nie jest w stanie zbudować tam realnej cywilizacji, Chiny natomiast mogą, gdyż mają odpowiedni potencjał ludnościowy. Chiny chcą ożywić Syberię.”...”Dlatego na centrum Jedwabnego Szlaku Chiny typują region leżący nieco dalej na zachód.

Naturalnie, Chiny nie planują stworzyć w Polsce nowego środka świata, gdyż sami się uważają za Państwo Środka świata. Niemniej jednak mimowolnie mogą nam pomóc w stworzeniu takiego projektu, jeśli sami uświadomimy sobie ten potencjał geopolityczny.”..”I temu właśnie powinien służyć projekt Międzymorza jako centalnej infrastruktury komunikacyjno-transportowej Nowego Jedwabnego Szlaku.

Tak projekt Międzymorza postrzega polski geopolityk Jacek Bartosiak, według którego nie powinno być ono rozumiane jako antyrosyjski projekt militarny (koncepcja amerykańska, której osią jest Polska i Rumunia), lecz gospodarczy, polegający na tym, że:„Polska zwraca się w kierunku rynków lądowych: Ukrainy, Białorusi, Kaukazu, Turcji. Dziś gospodarczo jesteśmy zwróceni w kierunku strefy brzegowej Europy Zachodniej, i prawie nikt u nas nie chce robić interesów w Kazachstanach i innych Kirgistanach. Zwrócenie się w tym kierunku spowodowałoby naturalne przyciąganie Ukrainy i Białorusi do Polski, jeszcze mocniej kotwiczyłoby u nas także amerykańskie interesy, ponadto zaczęłoby oddziaływać na Turcję, która zaczęłaby coraz częściej się z nami spotykać, by rozmawiać o różnych inicjatywach. Gdyby do tego powstał Jedwabny Szlak, to nasz pomost kotwiczyłby cały handel z Azji, łącząc Turcję, basen Morza Czarnego, Morze Bałtyckie ze zlewnią Oceanu Atlantyckiego. Potencjalnie projekt Międzymorza jako koncepcja geopolityczno-gospodarcza, ze zdolnością do projekcji siły, może odwrócić skutki dualizmu po odkryciach geograficznych, który dotąd przesądzał o tym, że Europa Wschodnia jest zawsze biedniejsza i dostarcza półproduktów, surowców i ludzi do Europy Zachodniej."

Jeśli będziemy myśleć o Międzymorzu w takich kategoriach, musimy przede wszystkim pamiętać, że absolutnie nie chodzi tutaj o wybór między Chinami i USA, lecz o rolę środka nowego świata, o rolę pomostu między dwoma dualnymi i napiętymi jego częściami. Trzeba się zachowywać tak jak Indie, które nie wiedzą kto w konflikcie USA-Chiny wygra grę o dominację i nie wiążą się przeciwko żadnemu. Polska nie może więc występowac ani przeciwko USA, ani przeciwko Chinom, z oboma jednak powinna grać grę geopolityczną, by wygać swój los na loterii, czy może raczej — by wyjść przeznaczeniu naprzeciw.”..”Widmo sojuszu niemieckich technologii z rosyjskimi surowcami

Sądzę nawet, że można jak najbardziej połączyć i zsynchronizować obie pozornie konkurencyjne koncepcje Międzymorza: tę amerykańską i tę chińską. Sądzę, że nie ma między nimi w istocie sprzeczności!”...”Co więcej dla Chin amerykańskie Międzymorze również może być korzystne.Amerykanie projektują Międzymorze jako zabezpieczenie wschodniej flanki świata atlantyckiego po pivocie na Pacyfik, czyli przeniesieniu głównej koncentracji swojej siły z regionu bliskowschodniego na pacyficzny. W efekcie pivotu Europa może być mniej strzeżona, na czym może skorzystać Rosja, by ocalić swego kolosa na glinianych nogach. Rosja, by nie upaść musi ekspandować, ku ziemiom bardziej ludnym i lepiej rozwiniętym. By odzyskać choć część pozycji dawnego ZSRR. Obecnie najłatwiej to zrealizowac poprzez ekspansję na swoje dawne republiki, czyli Ukrainę, Białoruś, Pribałtikę. Ukraina jest celem optymalnym, bo z dawnych republik ma najsłabszy system polityczny i relatywnie dużą liczbę ludności.”..”Dzięki takiej ekspansji mogłoby dojść do strategicznego sojuszu neoimperialnej (czy raczej postimperialnej) Rosji z Niemcami, które mają największą chrapkę, by oswobodzić się z dominacji amerykańskiej. Zachodzi tutaj niebezpieczna dla nas zbieżność interesów Rosji i Niemiec. Rosja walczy de facto o zabezpieczenie od strony ekspansji chińskiej. Niemcy — amerykańskiej. Ta chrapka Niemiec wynika z tego, że są za silne na przypisaną im w Unii rolę równorzędnego partnera innych państw europejskich, lecz jednocześnie są za słabe na to, by same opanowac Europę. W sojuszu z Rosją, czyli sojuszu niemieckich technologii i kapitału z rosyjskimi surowcami, Niemcy mogłyby poukładać Europę (Zachodnią) po swojemu, bez amerykańskiej kurateli.

Jednocześnie Rosja w sojuszu strategicznym z Niemcami stałaby się zbyt silna, by być przedmiotem gry mocarstw, USA i Chin. A dziś oba kraje nie są podmiotami gry, lecz własnie przedmiotami.

W efekcie mogłoby dojść do sytuacji, że z konfliktu chińsko-amerykańskiego najbardziej zwycięsko mogłoby wyjść nowe imperium germańsko-rosyjskie. W układzie takim Polska byłaby miejscem jeszcze bardziej peryferyjnym niż jest dziś, nasz region Europy zostałby trwale podzielony między Niemcy i Rosję, przy czym Rosja ostatecznie podbiłaby wschodnią flankę Międzymorza, Niemcy zaś zrealizowałyby wreszcie swój głód ziemi i zasobów na kierunku polskim.

Do czasu, aż Niemcy i Rosja znów się pokłócą i znów staniemy się strefa zgniotu.Generalnie perspektywa pogłębienia sojuszu Niemiec i Rosji to dla Polski najczarniejsza wizja ugruntowania pozycji Kresów Europy. Dla świata zaś to wizja pogłębionej niestabilności, gdyz oba te kraje — Niemcy i Rosja — mają skłonność do rodzenia potworów politycznych. To one urodziły najgorsze totalitaryzmy XX wieku. Gdyby miał powstać polityczny potwór z mariażu niemiecko-rosyjskiego mogłoby to być coś gorszego niż znane dotąd.”...”Integracja amerykańskiej i chińskiej koncepcji Międzymorza

Tyle że to przyciąganie rosyjsko-niemieckie na szczęście nie ma wielkich szans na realizację: jest ono bowiem wbrew interesom obu mocarstw, zarówno USA, jak i Chin.

I ta właśnie siła geopolityczna może wywindować Polskę.Amerykanie nie mają interesu, by atakować Rosję, mają natomiast interes w tym, by Europa Środkowa była na tyle silna, aby zablokować sojusz Rosji i Niemiec (w sprawie Nord Stream Amerykanie mówią jednym głosem z Polską). USA i Chiny mają żywotny interes w tym, by w Europie Środkowej powstał bufor bezpieczeństwa.

Nie mamy się co zatem obawiać amerykańskiego Międzymorza. Tym bardziej jeśli połączymy je z Nowym Jedwabnym Szlakiem.

Trzeba więc grać na dwa fronty. Amerykanom oferujemy bufor środkowoeuropejski. Chińczykom — rolę centrum logistycznego łącznika azjatycko-atlantyckiego.

Dla obu mocarstw powinien to być akceptowalny kompromis. Amerykanie nie mogą od nas oczekiwać, że będziemy grać przeciwko Chińczykom, gdyż jeśli musielibyśmy wybierać to korzystniej byłoby wybrać Chiny jako lepszy gwarant przetrwania Polski: Amerykanie mogą bowiem mieć pokusę wypuszczenia Polski jako harcownika przeciwko Rosji, w ramach swoich negocjacji o jej pozyskanie przeciwko Chinom; największym beneficjentem rozpadu Rosji byłyby Chiny, więc miałyby one najwięcej powodów, by zapobiec tego rodzaju harcom a jednocześnie mają one najwięcej interesów w tym, by podtrzymywać mizerną kondycję Rosji. Dlatego Amerykanie muszą nas zwolnić od opowiadania się po jednej ze stron, gdyż jako region neutralny w grze mocarstw obu mamy do zaoferowania coś niezwykle cennego: blokadę przed wyłonieniem się trzeciego gracza.

Na horyzoncie widzimy wyłaniające się dwie siły geopolityczne oddziałujące na Polskę: potrzeba budowy bufora (amerykańska koncepcja Międzymorza) oraz potrzeba budowy łącznika handlowego w nowym dwubiegunowym świecie (chińska koncepcja Międzymorza). Uważam, że zespolenie koncepcji chińskiej oraz amerykańskiej wobec Polski dałoby nam siłę historyczną, jaka nigdy wcześniej tutaj nie zaistniała.

Bartosiak uważa, że może to przynieść odwrócenie skutków Wielkich Odkryć Geograficznych, które upośledziły (speryferyzowały) Europę Wschodnią. Ja sądzę, że staje przed nami szansa geopolityczna, która nigdy wcześniej w naszej historii nie zaistniała.Świat dwubiegunowy jako wartość cywilizacyjna

Powinniśmy myśleć o Międzymorzu jako szansie na stworzenie wielkiego łącznika, pomostu dwubiegunowego świata.

Takie siły stworzyły państwo polskie tysiąc lat temu: byliśmy miejscem krzyżowania się wpływów bizantyjskich i łacińskich i powstaliśmy w reakcji na ekspansję niemiecką (łacińską) i rusińską (bizantyjską). Przez pierwsze dwa-trzy wieki chrześcijaństwo w Polsce miało właśnie charakter mieszany, był to tzw. ryt słowiański.

Tyle że była to siła o wiele mniejsza: byliśmy łącznikiem wschodniej i zachodniej Europy. Chiny jak i Ameryka rozwijały się wówczas niezależnie.

Dziś jest szansa na połączenie całego świata. Więc to siły bez porównania większe niż te, które wyłoniły Rzeczpospolitą. Nowa Rzeczpospolita może być projektem znacznie silniejszym.

W najnowszej historii Polski to Gierek miał taką właśnie geopolitykę. Chciał on bowiem, aby Polska wspięła się na żelazną kurtynę, jako łącznik dwóch światów: Zachodu i Wschodu. Nie wyszło, runęła żelazna kurtyna, razem z dwubiegunowym światem.Dziś pora powrócić do tej koncepcji, mając świadomośc, że jest to największa geopolityczna siłą, jaka oddziaływuje na Polskę. Świat dwubiegunowy to optimum rozwojowe dla cywilizacji. To wartość sama w sobie.Układ sił sprawia, że jednym biegunem stają się Chiny, drugim USA. Bieguny te spotykają się na Pacyfiku i w Europie Wschodniej. Pacyfik stanie się regionem zapalnym, nową strefą zgniotu, gdyż łączy on zarówno USA, jak i Chiny. Europa Wschodnia natomiast — miejscem pomostowym, łącznikowym dwubiegunowego świata.Nowe centrum świata nie będzie ani w stolicy Chin ani w stolicy USA, ale w strefie pomostowej, która połączy oba światy.

Chińska i amerykańska wizja Międzymorza są do siebie podobne geograficznie, ale się nie pokrywają. Amerykańska wersja kładzie nacisk na Polskę i Rumunię, jako główne płuca systemu bezpieczeństwa "wschodniej flanki NATO" (amerykańska tarcza antyrakietowa ma być zainstalowana w Rumunii i Polsce).'...”hińska wersja Międzymorza: formuła 16+1, pomyślana jest jako hub logistyczny Nowego Jedwabnego Szlaku na Europę, zwłaszcza Unię, i nie obejmuje ziem historycznie najbardziej z Polską związanych, które jednak dziś pozostają w rosyjskiej strefie wpływów. „...”olski projekt Międzymorza powinien integrować zarówno projekt amerykański, jak i chiński, wówczas wyłania się największa szansa na kompromisowe wsparcie obu mocarstw. Amerykańska wersja to Międzymorze buforowe, chińska wersja to Międzymorze logistyczne. Polska wersja powinna zatem integrować obie te funkcje i wykraczać poza każdą z nich. Międzymorze jako bufor i pomost. „...”Po ustabilizowaniu się nowego dwubiegunowego świata, będzie on poszukiwał pomostu, a wówczas neutralne w konflikcie dominacyjnym Międzymorze doskonale się do tego nada.W naszych relacjach z Chinami i USA powinniśmy rozmawiać w równej mierze z oboma mocarstwami i budować swoją neutralność, ale nie po to, by przyłączyć się do tego, kto wygra. Powinniśmy zacząć traktować świat dwubiegunowy jako największą wartość cywilizacyjną i jako stan dla Polski optymalny. Polska to łącznik konkurujących światów. Przy wykształceniu takiego światopoglądu politycznego w Polsce — miejscem nowego City może się stać Warszawa.”...(źródło )

Rząd Węgier zamknął centrum przyjmowania uchodźców w mieście Nagyfa, w pobliżu południowej granicy tego kraju.Wnosiły o to władze samorządowe pobliskich Algyő, Hódmezovásárhely, Mako i Maroslele. Powodem były dwa incydenty, w których młodzi mężczyźni z obozu napastowali młode kobiety w autobusie miejscowej komunikacji.”..(źródło )

Już nie AON, tylko Akademia Sztuki Wojennej. Kluby PiS i Kukiz'15 za reorganizacją wojskowej uczelni”...”oseł PiS Andrzej Smirnow powiedział, że modernizacja sił zbrojnych to nie tylko nowoczesny sprzęt i uzbrojenie oraz odbudowa przemysłu zbrojeniowego, ale przede wszystkim kształcenie kadry dowódczo-sztabowej na najwyższym poziomie oraz tworzenie silnego zaplecza analityczno-badawczego.„Takie zadania powinny realizować wojskowe ośrodki akademickie, w tym w szczególności AON, która powinna stać się centrum rozwoju myśli strategicznej”

— powiedział.Zdaniem Marka Jakubiaka (Kukiz‘15) „nie mamy do czynienia z jakąś wielką aferą związaną z tym, że następuje przekształcenie” uczelni.„Akademia Obrony Narodowej tak naprawdę wygasa na oczach wszystkich. Jeżeli ma iść impuls reorganizacyjny i przynieść Wojsku Polskiemu nowe kadry wyszkolone nie wedługrosyjskiej, tylko według naszej, polskiej sztuki wojennej, to ja jestem za tym i nie widzę żadnych przeszkód, żeby reorganizacji, jeżeli ona ma przynieść samo tylko dobro, stawać na drodze”'...(źródło )

Kijów uczcił rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja koncertem premier polskiej muzyki”...”Ambasador RP w Kijowie Jego Ekscelencja Henryk Litwin w przemówieniu powitalnym przypomniał, że Konstytucja 3 Maja to najstarszy tego typu dokument na kontynencie europejskim i znamienne jest to, że był on stworzony w Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a w tym okresie na ziemiach wchodzących w jej skład mieszkało wiele nacji w tym Polacy, Litwini, Ukraińcy, Białorusini, Ormianie, Żydzi i inni. Dlatego też, Konstytucja 3 Maja jest wspólną deklaracją państwowości tych narodów żyjących w pokoju i jedności. Do powitalnych słów dołączył także Nadzwyczajny i Pełnomocny Ambasador Litwy w Ukrainie „..(źródło )

Tomasz Teluk Rozpoczęła się muzułmańska ofensywa w UK!”..”Pierwszy muzułmański burmistrz europejskiej stolicy poczyna sobie coraz odważniej. Kierujący Londynem Sadiq Khan wysłał ostrzeżenie do Donalda Trumpa, że jego negatywne nastawienie do islamu może sprowokować ataki na Amerykę. „...”han posuwa się jednak coraz dalej. Wezwał Trumpa, aby zmienił swoje nastawienie do muzułmanów. W przeciwnym wypadku może to spowodować wzrost ataków terrorystycznych na Stany Zjednoczone. To już zabrzmiało jak groźba. Mer Londynu, jako jedna z najbardziej wpływowych obecnie postaci świata islamu, powinien ważyć słowa.

Historia rozgrywa się na naszych oczach. Politolodzy sugerowali, że islamska ofensywa w Europie rozpocznie się we Francji, Niemczech, bądź po przyjęciu Turcji do Unii Europejskiej. Okazuje się, że zarzewiem nowej wiosny islamu może stać się Wielka Brytania. Zwycięstwo muzułmanina w Londynie i coraz śmielsze jego poczynania mogą być zwiastunem czekających Europę kłopotów.'...(źródło)

Na przedmieściach Las Vegas odbył się pierwszy test systemu Hyperloop – transportu przyszłości, który zabierze pasażerowie w podróż z prędkością ponad 1200 km/h.”...”Test przeprowadził Hyperloop One, czyli jedna z firm zaangażowanych w rozwój systemu Hyperloop będącego dzieckiem miliardera i wizjonera Elona Muska. Jego celem było sprawdzenie możliwości napędu - na razie na otwartym torze. Wszystko zakończyło się sukcesem, a sanki pomknęły z prędkością 480 km/h. Docelowo specjalne wagoniki z pasażerami lub ładunkiem będą poruszać się wewnątrz próżniowej tuby.Doświadczenie odbyło się w warunkach dalekich od docelowych, ale postęp jest i to znaczny. Kolejnym krokiem będzie rozpędzenie maszyny do 1100 km/h w dwukilometrowej tubie o obniżonym ciśnieniu. Został on zaplanowany na czwarty kwartał bieżącego roku.”..'Początkowo planowano, że Hyperloop połączy miasta leżące zbyt daleko na szybką podróż samochodem, ale jednocześnie zbyt blisko na samolot. Doskonałym przykładem są San Francisco i Los Angeles. Wagoniki miałby pokonać dzielącą je odległość w 35 minut. Wiadomo również, że technologia nie zostanie wyłącznie w USA. Poważnie interesują się nią Chiny a nawet Słowacja ....(źródło ) 

Kamiński: "Paweł Wojtunik ma prawo bronić swojego dobrego imienia, ale przede wszystkim będzie musiał się bronić w prokuraturze"...(źródło )

„Chiny: Orban dziękuje Polsce jako "najsilniejszemu państwu w Europie Środkowo-Wschodniej". Polska podpisze z Chinami umowę ws. elektrowni atomowej?!”...”O polsko-chińskich interesach w sprawie elektrowniatomowej mówi się sporo w kuluarach szczytu. Pisze o tym m.in. „Gazeta Wyborcza”.

Prezydent może przywieźć z Szanghaju umowę, która otworzy drogę do budowy elektrowniatomowej w Polsce chińskim firmom. (…) Kluczowa może być współpraca związana właśnie z energetyką, bo chińska agencja informacyjna Xinhua informowała, że na szczycie mogą zostać podpisane umowy ws. finansowania i budowy polskiej elektrowni jądrowej

— czytamy.” „...(więcej)

--------

Ważne

Prof. Nowak: Nie możemy dać się uśpić przekonaniu, że odnieśliśmy jakieś trwałe zwycięstwo.”...”Dziś nie możemy dać się uśpić przekonaniu, że odnieśliśmy jakieś trwałe zwycięstwo, nasza praca nie może ustawać. Misja polskości nie należy też do garstki wybitnych pisarzy czy świętych. Nie oglądajmy się na to, kto akurat rządzi w Polsce, czy sprzyjają nam okoliczności lub w jakiej epoce żyjemy - nasza historia to pasmo starań, które przebijały się nawet w najtrudniejszych warunkach. My też musimy być na to gotowi „...(źródło )

były rzecznik rządu Cezary Tomczyk (PO)  „..” „Zrobię wszystko, by Antoni Macierewicz nie miał bomby atomowej!”. „..(więcej )

http://naszeblogi.pl/61619-macierewicz-tworzy-uzbrojona-w-atom-chrzescijanska-armie

http://naszeblogi.pl/59097-putin-juz-trzesie-dna-wiesc-o-polskiej-broni-jadrowej

http://naszeblogi.pl/58823-duda-uzgodnil-z-chinami-budowe-polskiej-broni-atomowej )

Dr Grzegorz Kostrzewa – Zorbas”...”Pierwsze przedsięwzięcie – wymagające porozumienia wielostronnego – to przeniesienie do zachodniej Polski amerykańskiej taktycznej broni atomowej z bazy amerykańsko-niemieckiej Büchel nad granicą francuską. Niemcy nie chcą dalej uczestniczyć w programie NATO dzielenia się bronią nuklearną (znanym międzynarodowo pod angielską nazwą Nuclear Sharing). Polska jako centralny kraj wschodniej flanki NATO powinna wejść do programu zamiast Niemiec, które miały podobnie kluczowe położenie geostrategiczne za zimnej wojny. Polskie samoloty wielozadaniowe F-16 mogłyby zostać łatwo dostosowane do przenoszenia broni jądrowej – takie zadanie już wykonują F-16 sił powietrznych USA i wielu innych państw.Drugie przedsięwzięcie dotyczy własnych sił zbrojnych Polski. Plan powstał i jest wykonywany, ale ma opóźnienia. Trzeba jak najszybciej kupić co najmniej trzy – a lepiej cztery – nowoczesne okręty podwodne, zdolne odbywać długie patrole strategiczne nie tylko na Bałtyku, oraz zdolne wystrzeliwać z zanurzenia rakiety samosterujące dalekiego zasięgu do niszczenia celów w głębi lądu. Polski przemysł i nauka nigdy nie budowały okrętów podwodnych, ale mogłyby wnieść wkład i zebrać doświadczenia. „Bajka, mrzonka, polska mania wielkości, antyrosyjska prowokacja, Rosja nigdy nie pozwoli”? Nie – to odwaga połączona ze sprawdzonymi wzorami ze świata.”...(źródło )

---------

Mój komentarz

Powtórzę jeszcze raz za za Kostrzewą Zorbasem „ Trzeba jak najszybciej kupić co najmniej trzy – a lepiej cztery – nowoczesne okręty podwodne, zdolne odbywać długie patrole strategiczne nie tylko na Bałtyku, oraz zdolne wystrzeliwać z zanurzenia rakiety samosterujące dalekiego zasięgu do niszczenia celów w głębi lądu.”

Tymi celami będą Moskwa , Petersburg i Berlin. Skończyło się merdanie ogonem przez Tuska w stosunku do neohitlerowskiej Merkel i bandyty Putina. Budowa Międzymorza będzie wymagała militarnej osłony w postaci silnego , uzbrojonego po zęby , w tym w broń atomową chrześcijańskiego polskiego wojska. Macierewicz już tworzy silne ,nowoczesne polskie chrześcijańskie hufce .

Tych z tych popaprańców KODziarzy i zdegenerowanych niemieckich kolaborantów Tuska, Petru, Kijowskiego i Schetyny,którym wydaje się ,że mają jeszcze jakieś szanse na odebranie władzy Kaczyńskiemu i jego drapieżnym jastrzębiom ,należałoby wysłać na leczenie psychiatryczne. Tylko dobry psychiatra ma szansę na wyleczenie takiego alimenciarza Kijowskiego, czy Petru z omamów, śnienia na jawie , halucynacji politycznych i omamów.

Kaczyński to niewątpliwie geniusz polityczny. Objęcie przez niego władzy jest momentem zwrotnym w historii Polski .I jestem przekonany ,że jeszcze nieraz zaskoczy wrogów Polski.

Polskie głowice jądrowe wycelowane na Berlin, Moskwę i Petersburg ostudzą głowy bezczelnych Moskali i hitlerowskich Prusaków. Na Niemcy, spadkobierców Hitlera i Rosję  spadkobierczynie Stalina musi istnieć bat , bo tylko to rozumieją  w polityce. Bandyckie państwa liczą się  tylko  z siłą. Silniejszemu liżą d... ,a słabszym pogardzają  i pomiatają. Polska po prostu nie ma wyjścia. Niemcy i Rosja  zmuszają nas do posiadania odstraszającej broni jądrowej.            

video Marek Chodakiewicz o polskiej broni atomowej i Międzymorzu

video Rak - Szatkowski: Czy Polska będzie miała broń jądrową? Cz. 1/2

Marek Mojsiewicz

Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz i  na  Twitterze  

Zapraszam do przeczytania pierwszego rozdziału nowej powieści „ Pas Kuipera” 

Rozdział drugi Rozdział trzeci 

Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „

rozdziały 1
„ Dobre złego początki „ Na końcu którego będzie o boginiKali„ Nienależynerwosolu pić na oko „ rzeźbie NiosącegoŚwiatło Impreza Starskiego „ Tych filmów już się oglądać nie da „ 7. „ Mutant „ „ Anne Vanderbilt „ „ Fenotyp rozszerzony.lamborghini„ 10. „ Spisek w służbach specjalnych „11. Marzenia ministra ołapówkach „ 12. „ Niemierz i kontakt z cybernetyką „  13„ Piękna kobieta zawsze należy do silniejszego „ 14 ” Z ogoloną głowa, przykuty do Jej rydwanu „

Powiadomienia o publikacji kolejnych części mojej powieści . Facebook „ Klechda Krakowska

Ci z Państwa , którzy chcieliby wesprzeć finansowo moją działalność blogerską mogą to zrobić wpłacając dowolną kwotę w formie darowizny na moje konto bankowe

Nazwa banku Kasa Stefczyka , Marek Mojsiewicz , numer konta 39 7999 9995 0651 6233 3003 000
1

Jestem zainteresowany współpracą z portalem informacyjnym w zakresie dokonania przeglądu prasy , w tym anglojęzycznej , ewentualnie tłumaczeń z tego języka., tworzenia serwisu informacyjnego Analiz programów i tym podobnych Zainteresowanych proszę o kontakt 

 

 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.4 (głosów:6)

Komentarze

Wyrażam pełne poparcie dla zaprezentowanego zamysłu uzbrojenia polskiej armii w broń atomową. Trzeba to zrobić jak najszybciej i nie żałować pieniędzy na jak najlepsze środki do jej przenoszenia.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0

jan patmo

#1513325