DOM

Obrazek użytkownika Lwow47
Kraj

 

nawet gdy zapominam Ty przecież mnie widzisz

w wielkim śmietniku świata zgubionego pyłem

dlatego wiem że chociaż nie raz jest mi ciężko

nie na próżno swój tobół przez życie nosiłem

 

moim losem jest w progu stać i nasłuchiwać

co z kłębem kurzu nagle do domu się zbliża

co w mroku stoi groźnie niczym ciemny las

i szlocha cicho w okna rozpłakanych krzyżach

 

niebo z chmur nam układa wizerunek Boga

przez ocean nieba wiatr wieczności wieje

klęczę ziarenkiem piasku w wielkiej drodze życia

dźwigam idąc do Ciebie zmęczoną nadzieję

 

serce mam już jak ręce szorstkie spracowane

pełne zgrubień i takie do pieszczot nie skore

wszystkim nam którzy śpiesznie biegniemy do Ciebie

zerwij naszą nieczułość jak zgrubiałą korę

 

więc czekamy na słońce Twojej przychylności

jak ziemia zbyt jałowa leżąca odłogiem

gdzie żywy kamień bólem rozmawia z kamieniem

gdzie ostry cierń w koronę wyrasta za progiem

 

nasze dłonie opadłe wzdłuż ciała zwątpieniem

rzemieniem codzienności na węzeł związane

jak z nich uczynić choćby małe wątłe skrzydła

co pozwolą nam pukać głośno w nieba bramę

 

więc czekamy jak ptaki przestrzelone lękiem

co wiszą u krawędzi zrzucanego gniazda

każdy z nas trzyma jeszcze wątłe źdźbło nadziei

i spada jak zerwana z Twego nieba gwiazda

 

pozwól nam więc zbudować z tej modlitwy dom

choć tyle w nas jest zwątpień i tyle obawy

życie nasze niech będzie żaglem z masztem wiary

kiedy wzdymasz nadzieją nasze dzienne sprawy

 

dziś drzewa rozczochrane  idącą wichurą

a jednak mocno wierzę że dom nasz ocalisz

choć od chłodu nam stygną i serca i ręce

choć łuny ponad światem ciągle krwawe palisz

 

muszlę rzeczywistości do ucha przykładam

szumi tajemnicze groźnie czasu morze

grzęznę w piachu pamięci gdy przez plażę wzruszeń

idę ciężko do Ciebie nieśmiertelny Boże!

 

boję się tego smutku w polskim krajobrazie

chmury poszarpane przez serca nam lecą

pod polską ścianą płaczu codziennie klękamy

czy nam jeszcze wyrosną skrzydła z wątłych pleców?

 

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:13)

Komentarze

 

 

dziś drzewa rozczochrane  idącą wichurą

a jednak mocno wierzę że dom nasz ocalisz

choć od chłodu nam stygną i serca i ręce

choć łuny ponad światem ciągle krwawe palisz

 

Jest w tym wierszu iskierka nadziei i ja taką iskierkę w sobie pielęgnuję i omadlam.

Gdyby Polacy poddali sie królowaniu Chrystusa Pana to jestem pewien, że wlałby On w nas wierzących łaskę zgody między zwaśnionymi rodakami, a miłość do Ojczyzny i solidarność między ludźmi byłaby przykładem dla rodaków nie mających wiary - i dla innych narodów.

 

Pozdrawiam

 

Myślidar

 

* * * * * * * * * * * *

CHROŃMY POLSKI LASY PRZED ŁAPCZYWOŚCIĄ WŁADZ !!!

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1463270

jestem całym serecem za intronizacją,bo to przecież sposób na odzyskanie siły moralnej i wlaśiwej filozofii życia -przeciwnej cywilizacji śmierci,która nieuchronnie prowadzi nas do nieszczęścia.Pozdrawiam w duchu intronizacji.Lwow47

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1463282

gdy z głęboką wiarą miłością i wielką nadzieją

wejrzymy Boże w Twe oblicze Wszechmogące

w ufności do Ciebie otrzemy gorzkie łzy rozpaczy

a Ty ukoisz nasze serca za Ojczyznę krwawiące

 

Wszystko w rękach Boga. Żaden człowiek nie ma takiej siły sprawczej, jak On.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
0

___________________________
"Pisz, co uważasz, ale uważaj, co piszesz". 

© Satyr


 

#1463529

PRAWDA NADZIEJA I WIARA

Jest wiedza potrzebna,
Gdy prawdy się szuka.
By duch nie upadł,
Potrzebna jest sztuka.

Niech wiara obejmie,
Co rozum nie pojmie.
Żyj ciągle nadzieją,
Mów pacierz spokojnie.

Króluj nam Chryste zawsze i wszędzie
Dziś w secach, jutro w ojczyźnie

Lasy to nasz skarb, askarby trzeba chronić.
 

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

trzeźwy

#1463546