Pilsudski w Bitwie Warszawskiej 1920 roku.

Obrazek użytkownika Leszek1
Historia

Rozpoczęcie pod koniec 1918 r. działań militarno-politycznych, mających na celu obronę polskości Galicji Wschodniej i zmierzających do ukształtowania wschodniej granicy państwa polskiego, doprowadziło w 1919 r. do wybuchu wojny polsko-bolszewickiej. Dla przywódców bolszewickich oznaczała ona obronę swoich wpływów w podległych republikach sowieckich i obalenie zapory pomiędzy rewolucją rosyjska, a rewolucyjnymi Niemcami.

Wobec ciągłego przemieszczania się Armii Czerwonej na zachód Józef Piłsudski rozpoczął wojskową ofensywę, zajmując w 1919 r. Pińsk, Wilno i Mińsk. Została ona powstrzymana jesienią tego samego roku na skutek podjęcia między stronami wielomiesięcznych rokowań, trwających do kwietnia 1920 r. W tym czasie (21-24 kwietnia 1920 r.) Józef Piłsudski zawarł porozumienie z Ukraińską Republiką Ludową na mocy którego w zamian za pomoc wojsko-wą przeciw Bolszewikom przy Polsce miała pozostać Galicja Wschodnia i Wołyń. Zgodnie z tymi ustaleniami 25 kwietnia 1920 r. ruszyła polska ofensywa, wspierana częściowo przez Ukraińców. Dzięki niej zdobyto Kijów co przyczyniło się do rozpoczęcia 14 maja 1920 r. natarcia ze strony Armii Czerwonej na Białorusi i Ukrainie. Dowodzone przez Michaiła Tuchaczewskiego wojska bolszewickie 4 lipca 1920 r. doprowadziły do powszechnego odro-tu wojsk polskich. Nad Polską zawisło śmiertelne niebezpieczeństwo, kiedy to w sierpniu 1920 r. Rosjanie doszli na przedpola Warszawy i podjęli atak na stolicę. Widmo urzeczywistnienia bolszewickiej rewolucji, zmierzającej do ustanowienia Polskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, zagroziło nie tylko niepodległej Polsce, ale także państwom Europy Środkowej i Zachodniej.

W dniach 13-25 sierpnia 1920 r. w rejonie stolicy rozegrała się Bitwa Warszawska. W jej wyniku wojska bolszewickie Michaiła Tuchaczewskiego zostały powstrzymane i rozbite. Do najbardziej krwawych walk doszło pod Radzyminem i nad Wkrą. W dniu 15 sierpnia 1920 r. wojska polskie przejęły inicjatywę i zmusiły Armię Czerwoną do odwrotu. Natomiast podjęte 16 sierpnia 1920 r. polskie uderzenie znad Wieprza na Mińsk Mazowiecki, Brześć Litewski oraz Siedlce zagroziło tyłom wojsk bolszewickich i spowodowało ich bezwładny odwrót oraz klęskę pod Warszawą. Sukcesu zwycięstwa dopełniło rozbicie pod Zamościem Armii Konnej Siemiona Budionnego. 2 października 1920 r. podpisano rozejm, a 18 marca 1921 r. pokój w Rydze, dający Polsce granicę wschodnią obowiązującą do 1939 r.

Kontrofensywa znad Wieprza wiąże się również z pobytem Józefa Piłsudskiego w Puławach. Ze względu na sprzeczne informacje podawane w regionalnych publikacjach, a Dotyczące dnia przybycia i wyjazdu Naczelnego Wodza z Puław, w tym miejscu warto się odnieść do tego wydarzenia. Jedną z pierwszych wzmianek o przybyciu Józefa Piłsudskiego podaje w swoim maszynopisie, datowanym na 1924 r., Stanisław Goliński. Pisząc o zakwaterowaniu w Puławach 10 sierpnia 1920 r. sztabu 4. Armii w liczbie 150. oficerów, dokonał takiego skrótu wydarzeń, że czytelnik po ich przeanalizowaniu ma wrażenie, iż Naczelny Wódz przyjechał do Puław właśnie tego dnia . W 1937 r. Jerzy Połoński opisując pobyt Józefa Piłsudskiego w Puławach na podstawie informacji uzyskanych od Stefani Minkiewiczowej podał, że przybył on do nich 13 sierpnia i opuścił je 17 sierpnia 1920 r. Te same wiadomości przekazane przez Stanisława Golińskiego i Jerzego Połońskiego wiele lat później powtórzyli Halina Szymankiewicz i Adam Wołk, którzy dodali że Naczelny Wódz wyjechał z Warszawy do Puław 12 sierpnia 1920 r. Natomiast Helaena i Jan Mącznikowie podali, że to właśnie 12 sierpnia 1920 r. Józef Piłsudski przeniósł się do Puław wraz ze swoim przybocznym sztabem.

ZDJECIE

Józef Piłsudski z dowódcą 4. Armii gen. Leonardem Skierskim podczas przeglądu Grupy Uderzeniowej, Dęblin 13 VIII 1920 r. (Fot. z: J. L. Englert, G. Nowik, Marszałek Józef Piłsudski, Warszawa 2007, s. 121)

Wobec tak ważnego wydarzenia dla naszej lokalnej przeszłości, jakim był pobyt Pierwszego Marszałka Polski w Puławach, należy nie tylko podać dokładny czas jego pobytu w naszym mieście, ale i skonfrontować podane wyżej rozbieżne wiadomości z innymi ustaleniami, dotyczącymi obowiązków i zajęć Józefa Piłsudskiego w dniach 9-13 i 16-17 sierpnia 1920 r. Po ostateczny zaakceptowaniu 6 sierpnia 1920 r. planów późniejszej Bitwy Warszawskiej 9 sierpnia do godzin północnych sprawdzał on stan fortyfikacji obronnych miasta Warszawy. Natomiast 10 sierpnia popołudniu naradzał się w gmachu Sztabu Generalnego z gen. gen. Tadeuszem Rozwadowskim, Kazimierzem Sosnkowskim i Maximem Weygandem. Omówiono wówczas i zatwierdzono plan kontrofensywy znad Wieprza. W dniu 11 sierpnia odbyło się posiedzenie Rady Obrony Państwa na którym wyznaczono skład delegacji do rokowań z bolszewikami w Mińsku. Józef Piłsudski przyjął delegację Kozaków kubańskich, których chciał wykorzystać w swoich planach przeciwko Rosji. Tego samego dnia podjął on również decyzję o wyjeździe z Warszawy na front w dniu 12 sierpnia. Właśnie w tym dniu spotkał się jeszcze w Prezydium Rady Ministrów z przedstawicielami rządu w sprawie swojej potencjalnej dymisji w razie niepowodzeń wojennych w ostatecznym starciu polsko-bolszewickim. Wieczorem 12 sierpnia 1920 r., przed wyjazdem do Puław Józef Piłsudski udał się do gmachu Sztabu Generalnego, gdzie jeszcze raz rozmawiał z gen. gen. Tadeuszem Rozwadowskim, Kazimierzem Sosnkowskim i Maximem Weygandem o siłach Wojska Polskiego i niebezpieczeństwach, jakie mogły nastąpić z nieprzestrzegania ustalonego wcześniej planu bitwy. Po tej rozmowie spotkał się z kardynałem Aleksandrem Kakowskim prosząc m.in. o dodatkowych kapelanów wojskowych, gotowych do swojej posługi na froncie. Po wyjeździe wraz z Aleksandrem Prystorem z Warszawy do Puław, nocą, nadłożyli sporo drogi, aby odwiedzić żonę i córki, które znajdowały się wówczas pod Krakowem. Analizując choćby najważniejsze obowiązki i zadania Naczelnego Wodza z 9-12 sierpnia 1920 r. należy jednoznacznie przyjąć, że jego przyjazd do naszego miasta w dniu 10 lub 12 sierpnia 1920 r. był niemożliwy.

Józef Piłsudski przybył do Puław w piątek 13 sierpnia 1920 r. Tymczasowa Kwatera Główna Naczelnego Wodza mieściła się w Państwowym Instytucie Gospodarstwa Wiejskiego (PINGW). Sam Józef Piłsudski zamieszkał w prawym skrzydle pałacu u państwa Zofii i Stanisława Golińskich. Natomiast Sztab Naczelnego Wodza prowadził narady w sali kolumnowej Biblioteki PINGW (przy wielokątnym stole zachowanym do dziś). Tego samego dnia o godz. 10.00 w Irenie koło Dęblina Marszałek spotkał się na odprawie z gen. gen. Leonardem Skierskim i Edwardem Rydzem-Śmigłym. Omówiono na niej plan operacji przeciwko wojskom bolszewickim oraz związane z nią niebezpieczeństwa. Następnie Józef Piłsudski wyruszył na inspekcję oddziałów tworzących grupę uderzeniową, oddanych mu do dyspozycji jako Naczelnego Wodza. Składała się ona z formacji wydzielonych z 3. i 4. Armii tworzących Front Środkowy, którym dowodził gen. Edward Rydz-Śmigły. Z 3 Armii gen. Zygmunta Zielińskiego zajmującej pozycję od Kocka po Brody, grupę uderzeniową tworzyły: 1. Dywizja Piechoty Legionów (DP Leg.) płk. Stefana Dąb-Biernackiego, 3. DP Leg. gen. Leona Berbeckiego, 4. Brygada Kawalerii płk. Adama Nieniewskiego oraz Ochotnicza Brygada Kawalerii mjr. Feliksa Jaworskiego. Z 4. Armii gen. Leonarda Skierskiego, zajmującej pozycję od Dęblina po Kock, grupę uderzeniową tworzyły: 14. DP gen. Daniela Konarzewskiego, 16. DP gen. Kazimierza Ładosia, 21. Górska DP gen. Andrzeja Galicy, 12. Brygada Piechoty (BP) płk. Jana Dobrowolskiego oraz samodzielny mazowiecki 32. Pułk Piechoty ppłk. Władysława Tarwida. W tym dniu Marszałek przebywał również w Zajezierzu, gdzie stacjonował odwód 4. Armii – 12. BP.

W czasie inspekcji oddziałów polskich głównie z 4. Armii Naczelny Wódz w sobotę 14 sierpnia 1920 r. odbył w Irenie przegląd 57. Pułku Piechoty z 14 DP. Udekorował wówczas kpt. Edmunda Efferta, kpt. Karola Swinarskiego, ppor. Mieczysława Chudzińskiego, sierżantów Władysława Kowalskiego, Bolesława Dąbrowskiego i Michała Bociana oraz szeregowych Walentego Kicińskiego i Władysława Wysockiego Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Następnie wizytował w Dęblinie 58. Pułk Piechoty, gdzie również odznaczył 9. oficerów i żołnierzy Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari. Z kolei w Braniewie odwiedził starogardzki 65. Pułk Piechoty z 16 DP, a o godz. 17.00 przybył do Firleja, gdzie przyjął na rynku defiladę żołnierzy z 21 DP. Jeszcze tego dnia w nocy Naczelny Wódz przyjął gen. Józefa Leśniewskiego, którego po spotkaniu z gen Tadeuszem Rozwadowskim zamierzał wysłać na Front Galicyjski dla ewentualnego objęcia dowództwa po zmęczonym gen. Wacławie Iwaszkiewiczu. Celem takich decyzji było zapewnienia powodzenia działań Grupy Uderzeniowej, powierzając generałowi aktywną obronę frontu .

W niedzielę 15 sierpnia 1920 r. o godz. 2.00 Józef Piłsudski przyjął w puławskiej Kwaterze Głównej płk. Michała Żymierskiego dowódcę 2. DP Leg. i Leona Mitkiewicza. Podczas rozmowy omówiono główne założenia polskiej ofensywy i kierunek uderzenia. Zadaniem 2. DP Leg. była osłona akcji Grupy Uderzeniowej z kierunku Zamość-Krasnystaw. Tego samego dnia Naczelny Wódz ponownie objeżdżał oddziały 14. DP. W Gołębiu dokonał kolejnej dekoracji Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari kpt. Korwin-Kossakowskiego, por. Rataja, ppor. Matyli oraz sierżantów Eggebrechta, Nawrota i Nowaka z 55. Pułku Piechoty. Po zakończeniu inspekcji Józef Piłsudski powrócił o godz. 13.00 do Puław. O godz. 15.10 Naczelny Wódz napisał list do szefa Sztabu Generalnego gen. Tadeusza Rozwadowskiego, w którym odnosił się do swoich zamierzeń związanych z podjęciem polskiej kontrofensywy. Pisał w nim, że objechał cały front 4. Armii i część 3. Armii. Po dłuższym namyśle zdecydowałem zacząć stąd o świcie [...] Sam siedzę na karku 14. [DP], którą liczę, że tegoż dnia awangardami dopędzę minimum do Garwolina, a może do Pilawy [...] W ogóle chcę 4.Armii i 1 legionowej [DP] nadać od początku taką samą szybkość i takie szalone tempo, jakie kiedyś użyłem przy ukraińskiej ofensywie. Jeżeli mi się uda, a wysiłków nie poskąpię i już wprowadzam całą armię w trans w tym kierunku, to obliczenia moje okażą się słusznymi . Poruszył m.in. również zagadnienie korzyści militarnych wynikających z Rozpoczęcia kontrofensywy z rana 16 sierpnia 1920 r. O godz. 17.00 Naczelny Wódz otrzymał odpowiedź w której gen. Tadeusz Rozwadowski stwierdził, że cała akcja rozwija się korzystnie, zgodnie z przewidywaniami Józefa Piłsudskiego. W liście tym pisze o walkach pod Radzyminem, umyślnych działaniach opóźniających gen. Edwarda Rydza-Śmigłego, jak i tym, że te wydarzenia sprzyjają podjęciu kontrofensywy w dniu 16 sierpnia. Nakreślił również plan działania dla 2. Armii, stan koordynacji 4. i 3. oraz 4. i 1. Armii oraz przygotowanie określonych oddziałów i realizacji następnych zadań wyznaczonych zgodnie z planem na 16-17 sierpnia 1920 r.

15 sierpnia 1920 r. Józef Piłsudski wydał w puławskiej Tymczasowej Kwaterze Głównej rozkaz operacyjny do bitwy warszawskiej dla oddziałów Frontu Środkowego.Ówczesną sytuację na froncie określał wtedy następująco: Ugrupowanie nieprzyjaciela jest bardzo silne na północy [kierunek na Warszawę], zupełnie słabe w centrum, niezbyt silne na południu [...] Ugrupowania własne, mające na celu przyjęcie nieprzyjaciela napierającego na Warszawę oraz przeprowadzenie kontrofensywy od południa na skrzydła i tyły operujących pod Warszawą sił nieprzyjacielskich, jest na ogół ukończone. Następnie Naczelny Wódz podał: Obejmuję bezpośrednie kierownictwo nad kontrofensywą. Potem wydając wytyczne do działań poszczególnych oddziałów stwierdził, że atak ma się zacząć 16 sierpnia o świcie. Ja będę znajdował się 16 sierpnia na skrzyżowaniu szos Dęblin-Kock i Warszawa-Lublin [...] Zwracam uwagę na bezwzględną konieczność przeprowadzenia całej operacji w nakazanych rozmiarach. Wzgląd na zmęczenie ludzi i na straty nie może tutaj odgrywać roli [...] Wszystkie wojska zrozumieć muszą, że bitwa ta rozstrzyga losy wojny i kraju i że dać może pożądane rezultaty tylko przy najwyższym wysiłku sił i woli każdego poszczególnego żołnierza i oficera.

Jeszcze tego samego dnia Józef Piłsudski o godzinie 18.00 wziął udział w uroczystościach chrztu, prowadzonych przez ks. Stanisława Gawła w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Pierwszy Marszałek Polski był ojcem chrzestnym Józefa Stefana, syna państwa Stefanii i Stanisława Minkiewiczów.

ZDJECIE

Akt chrztu Józefa Stefana Minkiewicza z podpisem Józefa Piłsudskiego, (kserokopia ze zbiorów Z. Kiełba)

W poniedziałek 16 sierpnia 1920 r. o świcie ruszyła zwycięska kontrofensywa znad Wieprza, która ocaliła niepodległość Polski i uchroniła Europę od zalewu bolszewizmu. Tego też dnia Józef Piłsudski opuścił Puławy i w godzinach rannych wraz ze ścisłym sztabem znajdował się w Rykach na skrzyżowaniu dróg Dęblin-Kock i Warszawa-Lublin. Jego osobiste zaangażowanie w działania frontowe było dużym zaskoczeniem dla francuskiego płk. L. Faury´ego, który tak je opisał: Pomimo naszych próśb, by się nie narażał, [Józef] Piłsudski szedł pieszo w pierwszych szeregach piechoty. Na zmianę z adiutantem niosłem małą walizeczkę z orderami, którymi po boju natychmiast dekorował za osiągnięcia bohaterstwo i odwagę oficerów i szeregowych. Resztę dnia Naczelny Wódz spędził w samochodzie na karku 14. DP, która swobodnie minęła Garwolin i weszła w obręb działania 16. Armii bolszewickiej, atakującej Warszawę. Natomiast 17 sierpnia 1920 r. Józef Piłsudski cały dzień przebywał w samochodzie na prawym skrzydle armii polskiej odwiedzając Lubartów, gdzie odbył naradę z gen. Edwardem Rydzem-Śmigłym. Po południu przebywał w Łukowie, a wieczorem przybył do swojej kwatery w Garwolinie.

W dniu 15 sierpnia 1930 r. na pamiątkę pobytu Józefa Piłsudskiego w Puławach i wydania rozkazu ofensywy znad Wieprza odsłonięto wmurowaną w zewnętrzną ścianę prawego skrzydła pałacu pamiątkową tablicę. Spod niej 13 września 1936 r. pobrano ziemię, którą w ozdobnej urnie przewieziono na Kopiec Józefa Piłsudskiego do Krakowa. Niósł ją Józef Stefan Minkiewicz. Tablica przetrwała do 1940 r., kiedy to na polecenie generalnego gubernatora Hansa Franka wizytującego instytut (26 lipca 1940 r.) została zdemontowana. Początkowo była ukrywana pod schodami Biblioteki instytutu, od 1944 r. w Pałacu Marynki, zaś w 1960 r. przeniesiono ją w nieznane miejsce. Tablicy nie odnaleziono do dziś. W dniu 12 sierpnia 1990 r. odsłonięto nową, zrekonstruowaną tablicę, przypominającą nam o tych jakże ważnych dla naszego miasta i naszej Ojczyzny wydarzeniach.

ZDJECIE

Demontaż pamiątkowej tablicy z 1930 r., Puławy 1940 r. (Fot. ze zbiorów Towarzystwa
Przyjaciół Puław)

Zbigniew Kiełb
(Pracownia Dokumentacji Dziejów Miasta
Puławski Ośrodek Kultury ,,Dom Chemika”)

*Niniejszy artykuł jest poszerzoną i uzupełnioną wersją pamiątkowego folderu oraz artykułu wydanego przez Starostwo Puławskie z okazji 90. rocznicy Bitwy Warszawskiej i pobytu Naczelnego Wodza w Puławach. Zob.: Z. Kiełb, 90. Rocznica Bitwy Warszawskiej oraz pobytu Józefa Piłsudskiego w Puławach, Puławy 2010, s. 1-4; Idem, O pobycie Józefa Piłsudskiego w Puławach z okazji 90. rocznicy Bitwy Warszawskiej, ,,Kwartalnik Powiatu Puławskiego”, 2010, nr 6, s. 30-33.

Przypisy:

[1] S. Goliński, Puławy. Park – jego dzieje, oblicze i świat roślin, Puławy 2005, s. 27.

[2] J. Połoński, Pobyt Józefa Piłsudskiego w Puławach, ,,Praca”, czerwiec 1937, s. 6-7. Ponowne wydanie tego artykułu w postaci pamiątkowej broszury pod tym samym tytułem nastąpiło staraniem Centralnej Biblioteki Rolniczej Oddział Puławy z okazji 90. rocznicy tych wydarzeń w dniu 15 sierpnia 2010 r.

[3] H. Szymankiewicz, A. Wołk, Marszałek Józef Piłsudski w Puławach, ,,Teka Puławska”, 1989, s. 19-20.

[4] H. Mącznik, J. Macznik, Puławski słownik biograficzny, t. 2, Puławy 2000, s. 186.

[5] Zob. szerzej: G. Łukomski, B. Polak, M. Wrzosek, Wojna polsko-bolszewicka 1919-1920. Działania bojowe. Kalendarium, t. II, Koszalin 1990, s. 103-104; W. Jędrzejewicz, J. Cisek,Kalendarium życia Józefa Piłsudskiego 1867-1935, t. 2 (1916-1920), Kraków – Łomianki 2006, s. 390-397.

[6] J. Rećko, Szlakami Józefa Piłsudskiego po Lubelszczyźnie, Lublin 2006, s. 30-31.

[7] Ibid., s. 31; W. Jędrzejewicz, J. Cisek, op. cit., s. 399-402; G. Łukomski, B. Polak, M. Wrzosek, op. cit., s. 111.

[8] J. Rećko, op. cit., s. 31-32; W. Jędrzejewicz, J. Cisek, op. cit., s. 401.

[9] Ibid., s. 402-403.

[10] Ibid., s. 403.

[11] W. Jędrzejewicz, J. Cisek, op. cit., s. 404 nie podali dokładnego dnia opuszczenia Puław przez Józefa Piłsudskiego. Natomiast jako jedyni G. Łukomski, B. Polak, M. Wrzosek, op. cit., s. 112 podają, że Naczelny Wódz przeniósł swoją kwaterę 15 sierpnia 1920 r. do Dęblina, czego dotychczas nie udało mi się potwierdzić.

[12] W. Jędrzejewicz, J. Cisek, op. cit., s. 404.

[13] Ibid., s. 405-406.

Ocena wpisu: 
4
Twoja ocena: Brak Średnio: 3.7 (głosów:14)

Komentarze

Jak zapoznam sie w jaki sposob mozna bedzie wklejac zdjecia, uzyskam panowanie nad blgiem.

Tresc, to jest nieco rozszerzaona praca Zbigniewa Kielba, ktora zamiescilem w innym miejscu na Niepoprawnych.

Dziekuje Panu Janowi Patmo, za inspiracje do uruchomienia mojego blogu.

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1620454

i życzę powodzenia.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1620527

Bedziemy razem zeglowali.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-4

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1620528

bardzo rzetelnej pracy Zbigniewa Kielba, znajduje sie drobna niescislosc.

"Po wyjeździe wraz z Aleksandrem Prystorem z Warszawy do Puław, nocą, nadłożyli sporo drogi, aby odwiedzić żonę i córki, które znajdowały się wówczas pod Krakowem."

Wielu historykow powtarza ta teze.  Powstala ona na bazie relacji Pani Aleksandry Pilsudskiej, zawartej w Jej "Wspomnieniach" na stronie 250. (Gryf Publications LTD. Londyn. 1960), w ktorych napisala ona "Gdy zegnal sie z nami, przed wyjazdem do Pulaw, byl zmeczony i posepny. Ciezar olbrzymiej odpowiedzialnosci za losy kraju przygniatal go i sprawial meke. Ja w tym czasie znajdowalam sie w okolicy Krakowa, dokad mnie ewakuowano razem z Wanda i Jagoda, ktora kilka miesiecy przedtem przyszla na swiat. Maz przyjechal z Aleksandrem Prystorem, pozegnal sie z dziecmi i ze mna, tak jak gdyby szedl na smierc."

Blad tkwi w mylnym podaniu adresu pobytu rodziny marszalka w dniu 12 sierpnia 1920 przez Pania Ole. Byla ona ewakuowana do majatku Wieniawy w Bobowej dopiero 13 lub 14 sierpnia. Wczesniej rodzina Marszalka mieszkala w Aninie.

Dajmy glos, wg. mnie najlepszemu biografowi J. Pilsudskiego, ktory na str. 94 (Waclaw Jedrzejewicz, Jozef Pilsudski 1867 - 1935. Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1982) pisze.

- "Pilsudski umial decydowac, ale decyzja nie przychodzila mu latwo. Musial ja przetrawic w sobie, przemyslec, sprawdzic myslowo wszystkie warianty i sytuacje, by ostatecznie jasno i w najprostrzych slowach sformulowac swa decyzje. W danym przypadku Pilsudski udal sie na trzy dni do Anina, gdzie przebywala jego rodzina. Tam rozwazal samotnie sytuacje. 5 sierpnia powrocil do Belwederu i w nocy na 6 powzial ostateczna decyzje. Nie ukrywal zreszta, ze data 6 sierpnia, rocznica wymarszu Kadrowki z Krakowa, specjalnie mu odpowiadala..."

Powyzsze slowa, potwierdzone wspomnieniami Pani Aleksandry podaja geneze powstania planu uderzenia znad Wieprza.

Jednoczesnie trzeba przyjac, ze bylo niemozliwoscia pokonac odleglosc z Warszawy do Bobowej i powrotu do Pulaw - okolo 600km, w ciagu osmiu godzin nocnych, przy owczesnym stanie drog. 

Podoba mi się!
10
Nie podoba mi się!
-1

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1620471

Jak w ogóle śmiał ten wstrętny Piłsudski - tchórz i dezerter, bo tak go m.in. określają (za głównie bolszewicką propagandą) niektórzy piszący na Niepoprawnych, pojawić się nad Wieprzem w dniach poprzedzających kontrofensywę znad tej krnąbrnej rzeki? A jakiż musiało to wywrzeć elektryzujący wpływ  na gotujące się do śmiertelnego boju o być albo nie być Polski oddziały 3 i 4 Armii. I ku niewątpliwie rozpaczy dyżurnych opluwaczy Piłsudskiego, a co jednoznacznie wynika choćby z powyższego tekstu, nie podążał za nim ani jeden oficjalny kronikarz spisujący na gorąco bohaterskie czyny wodza.  

Nie tylko w tym przypadku trudno wręcz przecenić rolę regionalnych pasjonatów historii.

Podoba mi się!
11
Nie podoba mi się!
-2

jan patmo

#1620509

Wielkość Marszałka poznajemy po wściekłych atakach pomiotów bolszewickich.A jest tu ich kika sztuk.W tym wielkie divy wprost z Kremlowskiej szczujni

Podoba mi się!
12
Nie podoba mi się!
0
#1620511

Aż trudno uwierzyć, że "syreni śpiew" takich jak te divy znajduje w ogóle posłuch wśród kogokolwiek na Niepoprawnych, kto określa się jako Polak i patriota.  

Podoba mi się!
9
Nie podoba mi się!
-1

jan patmo

#1620513

Sezon na Markową Veritoviruso....manie

Podoba mi się!
8
Nie podoba mi się!
0
#1620514

To tak oczekiwany przez totalniaków wirus jest już w Polsce!  

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

jan patmo

#1620515

Prosze nie zapominac, ze jest jeszcze do pokonania znacznie wiecej podobnych "watpliwosci". Bo przeciez to byl syfilityk i dziwkarz, zdrajca, falszerz, morderca i agent - niemiecki, bolszewicki i japonski. Niezly gagatek! Co, nie?   :-) 

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1620529

Oczywiście - nie są one przyjemne. Prawda kole w oczy, ale tylko prawda nas wyzwoli. Nie mam tezy - a tylko chcę zweryfikować sprzeczne opinie, o ile jest to możliwe na ogólnie dostępnym portalu. Uczciwie przykładam się do lektury. Tymczasem czytam wpis >jana patmo< (cyt.)

"Aż trudno uwierzyć, że "syreni śpiew" takich jak te divy znajduje w ogóle posłuch wśród kogokolwiek na Niepoprawnych, kto określa się jako Polak i patriota."  [oczywiście chodzi o Veritę i o mnie]

Jeśli Autor toleruje takie wycieczki w swoim wątku, to ja bardzo dziękuję. Zgodny dwugłos H-D i J-P 'uwalający' dyskusję - jak zwykle w każdym wartościowym wątku - i tu skrzeczy. Widzę, Leszku1, że pan jest urażony wątpliwościami co do nieskazitelności postaci Marszałka. Emocje zaczynają brać górę nad chłodną analizą. Trudno.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-7

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#1620536

 

Zadne pytania nie sa nieprzyjemne, za wyjatkiem podchwytliwych, czy zawierajace w sobie sugestie odpowiedzi. Przykladem jest pytanie: - czy Pilsudski umarl na kile? 

Nie uwazam Marszalka za czlowieka nieskazitelnego, znam jego zalety i wady i nie kieruje sie emocjami, tylko prawda, ktora Pani usiluje zaslonic pewnymi sugestiami. A na komentarze komentatorow nie mam zadnego wplywu. 

Prawda kole w oczy tylko klamce. 

Nie wierze, ze nie ma Pani okreslonej tezy, tylko usiluje zweryfikowac sprzeczne opinie. 

Powtarzam tu moj wpis na Pani blogu:

"Na temat opinii odpowiedzialem Pani : " Zyd opierajacy sie na "dokumentach" z "Der Sturmer" bedzie wygladal tak samo smiesznie i tragicznie jak Polak podpierajacy swoje wypowiedzi "dokumentami" produkowanymi na polecenie Moskwy. 

Mowisz:

 "Kryterium "przedwojenne" może być zwodnicze, bo za czasów sanacji fałszerstwa były tak samo możliwe, jak za Prylu pierwszego i drugiego."

Waznym jest czy oceniamy historie Polski z punktu widzenia Polaka, czy Rosjanina.

Rosjanin, czy Sovieticus bedzie bardziej cenil "dokumenty historyczne" fabrykowane podczas okupacji sowieckiej.

 Przedwojenne i emigracyjne swiadectwa, w zadnym wypadku nie mozna porownywac ze swiadectwami moskiewskimi, poniewaz budowali, czy tworzyli je Polacy, (w wolnej Polsce) nie majacy zadnego interesu w falszowaniu swojej historii.

Rosjanie jak najbardziej byli i sa zainteresowani w umniejszaniu osiagniec wolnej i niepodleglej Polski, dlatego uruchomili olbrzymia machine antypolskiej propagandy.

Bardzo przepraszam, ale nie dam sie przekonac o wyzszosci swiadectw historycznych produkowanych w Polsce w czasie kolejnych okupacji, nad POLSKIMI dokumentami, istniejacymi od lat w wolnym swiecie.

Ale wrocmy do pierwszego pytania.

Pod zdjeciem gen Rozwadowskiego, autorytatywnie oznajmilas, ze jest to "faktyczny dowódca i autor planu bitwy pod Radzyminem."

Oraz zadalas pytanie, a wlasciwie dwa: "Gdzie był Marszałek? Czy zrejterował?"

Na klamstwo zamieszczone pod zdjeciem gen. Rozwadowskiego, szerzej odpowiedzialem na swoim blogu podajac czas i miejsce powstania planu rozstrzygniecia Bitwy Warszawskiej. Humpty to uzupelnil, podajac zgodnie z prawda, ze Pilsudski opieral sie na zalozeniach z okresu Powstania Listopadowego. 

Nie wiem, czy to trafilo do Ciebie, czy tez dalej bedziesz twierdzic, ze Szef Sztabu, to byl nie tylko pomyslodawca ale i dowodca uderzenia znad Wieprza. Prosze o odpowiedz.

Na pozostale Twoje dwa pytania, zamiescilem dobrze udokumentowana prace Zbigniewa Kielba. Rowniez brak reakcji. Argumenty splynely jak woda po kaczce. Nie wiem, czy w dalszym ciagu bedziesz twierdzila, ze Marszalek zrejterowal, czy moje argumenty Cie przekonaly.

Do czasu uzyskania od Ciebie jasnej odpowiedzi nie zamierzam tracic czasu na wyjasnianie Ci rzeczy oczywistych, bo jeszcze nie wiem czy reprezentujesz Polke wierzaca w haslo - Bog, Honor, Ojczyzna, czy tez jest to dla Ciebie - Bob, Hummus i Wloszczyzna.

Prosze, wyjasnij mi tez, czy widzisz Polske z punktu widzenia polskiego, czy obcego?   

Naprawde tego nie wiem."

Prosze o odpowiedz.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
0

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1620570

Leszku - Polska - to ja. Wprost jestem chora na Polskę. Boli mnie, gdy ktoś coś złego mówi na Polaków.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-6

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#1620576

najbardziej boli

 

jak innych kacapskich trolli

Polska ją najbardziej boli

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-4

jan patmo

#1620579

Piszesz, że jesteś chora na Polskę, w co wierzę, nie wątpię w Twój patriotyzm. Nie mogę jednak zrozumieć tego, że ktoś taki jak Ty tęskni za kimś kto staje u boku kogoś, kto wylewa świństwa na najlepszych patriotów i takiego "ktosia" pozdrawia. Przecież to jest chore i bez logiki, zaprzeczasz sama sobie. Wolałbym być samotnym niż w takim towarzystwie.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1620650

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Verita nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

"Ważnym jest czy oceniamy historię Polski z punktu widzenia Polaka, czy Rosjanina."
Mylisz się.
Ten twój cytat pokazuje jasno jak podchodzisz do faktów i do historii.
Nie jest zupełnie istotne z jakiego punktu widzenia oceniamy...zapomniałeś wymienić inne punkty widzenia, np.: niemiecki i żydowski.

Ważna jest PRAWDA, która nie zależy od punktu widzenia.

P.S. Wypadałoby w pana wieku odróżniać chuć od miłości. Nazywanie grzechu miłością jest bezdennie głupie, by nie powiedzieć gorszące.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-7

Verita

#1620582

bo już myślałam, że tylko ja...

Niemerytoryczni adwersarze - skazani na wstawianie smrodliwych wrzutek i opluwanie innych - jakże groźni bywają w realnym świecie. Zaślepieni, niereformowalni, tępi, agresywni, pyszni, zadufani, ordynarni itd., itp. Na razie zrobię sobie przerwę, dopóki smród pewnej smugi nie wywietrzeje.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-6

Bóg - Honor - Ojczyzna!

#1620583

Jeśli ktoś taki, jak Verita, za PRAWDĘ I MĄDROŚĆ uznaje wypowiedzi niejakiego Przeciw na temat Żołnierzy Wyklętych-Niezłomnych, to dla niej jedynym wzorem prawdy może być jedynie prawda bolszewicka. Nieprawdaż? I trzeba przy tym koniecznie dodać, że tzw. gówno prawda z pewnością śmiertelnie się obrazi na próby zestawiania jej z bolszewicką prawdą!  

Nie inaczej rzecz ma się w przypadku markowej i kilku innych osobników udzielających się na Niepoprawnych.  

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-2

jan patmo

#1620610

Nie myle sie, moja sliczna dzieweczko. 

Jednak rozumiem, ze dla Ciebie historia Polski, przedstawiana przez Putina, jest najbardziej wiarygodna,

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1620648

Słuchaj dzieweczko, ona nie słucha, czyżby dzieweczka była już głucha.

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-3

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#1620649

Panie Leszku!

Dziękuję za bogatą faktografię historyczną na temat Marszałka.

Co do pań Verity i Markowej - mam właściwie jasny obraz - na blogu szukają potwierdzenia komunistycznych i wrażych fałszywek czy urojeń - w które bezkrytycznie uwierzyły. To są tego typu blogerki, że "wiedzą" i potrzebują jedynie potwierdzenia swojej "wiedzy". Jeśli brak potwierdzenia dotychczas głoszonych oszczerstw - w istniejących faktach, to można postawić wszak "skuteczny" zarzut amoralności.

Warto przypomnieć - po pańskim obcesowym pytaniu do Verity - słowa Chrystusa Pana (J 8:7) - „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem”. Verita usiłuje sprawić wrażenie, jak gdyby miała prawo rzucania kamieni...

Czekam na ciąg dalszy  Historii Marszałka chociaż obawiam się, że w/wym pań nawet Archanioł Michał nie byłby w stanie przekonać. Nie będę się wyzłośliwiać, nie mniej - takie niepodważalne, nie podlegające perswazji przekonania to też pewien charakterystyczny symptom.

Serdecznie pozdrawiam,

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
-1

_________________________________________________________

Nemo me impune lacessit - nie ujdzie bezkarnie ten, kto ze mną zacznie

katarzyna.tarnawska

#1620596

Coz robic, kiedy niektorzy ludzie maja ograniczony zmysl krytycyzmu i lykaja jak pelikan, wszystko co im ktos podrzuci.

Inni znowu zawodowo, czy profesjonalnie, specjalizuja sie w podrzucaniu przezutego i gotowego juz pokarmu tym pelikanom. Latwiej jest lykac gotowe pigulki, niz samemu szukac pozywienia dla swojego umyslu.

Stad tak latwo ludzie daja soba kierowac.

Szczegolnie kobiety posiadaja biologiczna potrzebe podazania za jakims idolem, czy jakas idea. W wielu wypadkach sa gotowe do skrajnych poswiecen i czesto jest to zjawisko bardzo pozytywne. Natomiast te same cechy, przy ograniczonej swiadomosci na skutek braku inteligencji, owocuja takimi postaciami jak Jachira, czy Kidawa i im podobnymi.

Piszac o Marszalku, moze wroce do roku 1918, bo ktos mi tlumaczyl, ze przeciez Pilsudski nic nie stworzyl, wracajac z Magdeburga. Zastal juz gotowy rzad Rady Regencyjnej i wojsko. Akurat mam pod reka wspomnienie Zdzislawa Lubomirskiego z tamtych czasow, wiec moze warto bedzie napisac nastepna prace domowa, bo czas narodzin Polski byl naprawde bardzo ciekawy.

Serdecznie Pania pozdrawiam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1620645

**

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1620646

Piłsudski z pewnością swoje grzechy miał (np. na odcinku damsko - męskim), ale czy jego krytycy mają zawsze dobre intencje?
Stale trzeba mieć na uwadze to, co napisał  płk. Władimir Lisiczkin autor podręcznika „Problemy psychologii wojskowej”: 
"Współcześnie utrata suwerenności nie dokonuje się jedynie poprzez zewnętrzną inwazję (…)
Aby naród wykończył się sam należy zlikwidować jego dumę narodową, odciąć go od historii i poczucia tożsamości, zamieszać w systemie odniesienia. W tym celu należy promować miernoty na autorytety, należy sprawić by ludzie byli bierni, z niskim poczuciem wartości (…)
Jednym z elementów tej subtelnie prowadzonej wojny jest dekonstrukcja tradycji historycznej przeciwnika (…) Człowiek w swym życiu opiera się nie tylko na tym, co go otacza w teraźniejszości, lecz także na przeszłości, która oddziałuje na jego podświadomość. Przeszłość historyczna – to podstawa jedności każdego narodu jako zwartej społeczności. […]
»Wojna historyczna« polega na nadszarpnięciu jedności narodu poprzez takie działania informacyjne, które mają na celu moralną likwidację wszystkich bohaterów, osobistości bądź wydarzeń, będących do tej pory źródłem dumy narodowej. […]
Wykorzystanie historii jako broni w wojnie psychologicznej opiera się na konkretnej metodologii. Dokonuje się np. kanonizacji lub diabolizacji konkretnych postaci w określonych okresach historycznych. Z wielką skutecznością dzieje się to za pomocą współczesnych mass mediów”.

Podoba mi się!
7
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#1620637

Niezmiernie cenne uwagi, precyzyjnie oddajace ukryte, a wlasciwie obecnie juz zupelnie jawne metody prania umyslow naszego spoleczenstwa z resztek swiadomosci historycznej. Proces ten trwa od czasu przejecia kontroli nad Polska przez Rosje sowiecka, az do dzisiaj.  Czyli - jak na razie, osiemdziesiat osiem lat. Jest to proces powolny, ale prowadzony z duza konsekwencja i dzieki temu, bardzo skuteczny.

Serdecznie pozdrawiam.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-3

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1620640

.... ani metoda rosyjskich „politykow” nie ma szans powodzenia w mądrym narodzie, w świadomym społeczeństwie. Takie sposoby działania mogą się jedynie wtedy sprawdzać... gdy Polak przed szkodą i po szkodzie głupi

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Verita

#1620934

Sporo w tym racji, ale trzeba pamietac, ze Polska jeszcze do tej pory - od roku 1939, nie zdobyla sie na samodzielnosc i od tego czasu jest konsekwentnie odsaczana z wszelkich wartosci fizycznych, intelektualnych i etycznych. Drenaz ten wzrosl od czasu tzw. transfomacji ustrojowej, a dramatycznie nasilil sie po przystapieniu Polski do UE i trwa do dzisiaj. Trudno winic za to Polakow, skoro nie maja najmniejszych szans na wybor wlasnej, polskiej wladzy, a przy rzadach, od 1944 roku, utrzymuja sie renegaci wrogich nam panstw.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
0

To się zaczeło od likwidowania polskości, od wyśmiewania i lżenia naszej przeszłości, naszych bohaterów i naszej wiary. To jest pierwszy krok, drugim będzie likwidacja Polski. J.M.Rymkiewicz

#1620936