Gw***niarz wałęsa czyli kukuniek w akcji

Obrazek użytkownika gorylisko
Kraj

Nie tak dawno miał miejsce pogrzeb bohaterów. Bohaterów którzy wrócili z czeluści skazanych na zapomnienie... Wrócili w chwale i z należnymi im honorami. ceremonia przebiegła prawie bez zakłóceń. Ponieważ emocje opadły...dlatego warto wspomnieć o zachowaniu tytułowego gw***niarza. Wierzyłem temu człowiekowi a on zrobił ze mnie wała. Trudno, nie pierwszy i nie ostatni raz. Z pewnością jeszcze czekają mnie w życiu pomyłki co do ludzi, ich motywów, wyborów czy ich racji.

Pierwsze na co chciałbym zwrócić uwagę, to ubiór...podobno nie szata zdobi człowieka ale... no właśnie dlaczego gw***rz wałęsa ubrał się tak a nie inaczej ? Nie wiem ale kontrastuje ten ubiór mocno z jego ubiorem podczas pogrzebu megazbrodniarza jaruzelskiego. I to towarzystwo w jakim stał na tamtym pogrzebie...

Co mnie poruszyło w zachowaniu w/w gw***rza wałęsy to sam moment kiedy opuszczał pogrzeb. Otóż wychodził w momencie kiedy do kościoła w szyku wkraczał pododdział Marynarki Wojennej sformowany, krokiem marszowym wg regulaminu musztry i protokołu... Czy ten człowiek nie mógł zwyczajnie poczekać chwilę i nie wprowadzać utrudnień... ??

Moim zdaniem, przyszedł z jakimś planem...ale wobec podniosłości wydarzenia spietrał się i tyle...kiedy wychodził z kościoła to ludzie wyrazili o nim swoje zdanie...ciekawe czy dotarło... chyba tak... bo zgłosił publicznie akces do współpracy, byle nie wypominano mu jego współpracy... to go boli...przejmuje się legendą która stworzył on we współpracy z bezpieczniakami...prawdą dla niego nie znaczy nic. Chwała Bogu, że nikt na serio nie podjął jego propozycji... Znakomity dziennikarz Stanisław Michalkiewicz nazwał go kukuńkiem i twierdzi, że każdy kto go traktuje serio robi sobie krzywdę... zdaje się, że Prezydent Duda i Premier Szydło doskonale o tym wiedzą...

Co do kodziarzy... co tam robił kijowski ? szukał kasy na alimenty ? Chwała Bogu, policja zachowała się jak trzeba i wyprowadziła pętaka razem z jego przydupasami. Nikt ich palcem nie tknął...

Żeby było ciekawiej, jeden pedzio kodowski żalił się, że go skaleczono w rączkę... tylko nie bardzo wiadomo którą... rzecz w tym, że chłopaki ze środowisk patriotycznych gdyby naprawdę chcieli mu zrobić krzywdę to pewnie nie tylko rączkę miałby skaleczoną ale pewnikiem miałby problem z nadstawienie pewnej części ciała podczas randki o ile byłby w stanie się poruszać o własnych siłach...

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:2)