Zwycięstwo Inki

Obrazek użytkownika Maszkaron
Kraj

Wielką tragedią jest zawsze smierć młodego człowieka. Gdy umiera osoba w wieku 17 lat czujemy się dotknięci niesprawiedliwością losu, który nie pozwolił młodemu człowiekowi przeżyć życia. Życia, w którym tak wiele jeszcze wspaniałych chwil można doświadczyć, licznych sukcesów jakie można osiągnąć, rodzinę którą można zbudować, miłość jaką można przeżyć, i którą obdarzać można innych.

Danuta Siedzikówna, „Inka” została zamordowana w wieku 17 lat w ubeckim więzieniu rękami utrwalaczy sowieckiego reżimu w Polsce. Z własnej woli zrezygnowała z proszenia o łaskę. Uważała bowiem, że prosząc o nią swoich katów zdradziłaby nie tylko ideę niepodległej Polski, ale rownież ludzi, wspolnie z którymi o tę Polskę walczyła. Nie podpisała nigdy listu proszącego o łaskę z tych właśnie powodów. Tym samym oddała w wieku 17 lat życie dla idei i ludzi. Trudno powiedzieć o czym myśleli zabójcy Inki patrząc po dokonaniu zbrodni na jej stygnące ciało. Prawdopodobnie czuli sie zwycięzcami. Udało im sie przecież zabić kolejnego wroga.

Dziś wiemy już, że to Inka zwyciężyła nad nimi. Młoda, bezbronna dziewczyna pokonała uzbrojonych morderców opłaconych i uzbrojonych przez obcy reżim. Właśnie teraz po prawie 70 latach od tragicznej śmierci Inki upiory morderców wstają z grobów i rękami ludzi, których sumieniami zawładneli, starają się, używając swoich podłych i tchórzliwych metod dalej walczyć ze zwycięską Inką. Usiłowanie zniszczenia jej pomnika w parku im. Jordana, pokazuje desperację i bezsilność morderców sprzed dziesiątków lat w obliczu nieśmiertelnego zwycięstwa Inki. Jakżesz wymowny jest ten symbol – spiżowy pominik, który trwał będzie na wieki na przeciw plamie czerwonej farby, jaka przeminie niczym plwociny na chodniku.

Kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Czyż można być bardziej niesmiertelnym niż Inka? Oddając swoje młode życie za naszą wolność, zyskała nieśmiertelność, z którą bezskutecznie walczyć będą przyszłe pokolenia sowieckich siepaczy. Ich trud jest jednak daremny. Inka, ze swoimi ideałami jest bowiem nieśmiertelna. To, co we mnie niezniszczalne trwa.

A w odpowiedzi na bolszewickie zbeszczeszczenie jej pomnika w Krakowie, powstanie wiecej pomików niesmiertelnej Inki i zastępów Żołnierzy Wyklętych w całej Polsce.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Tak, Inka wygrała. Jeszcze nie do końca, jeszcze jest wielu, którzy w ogóle nie wiedzą kim była ta wspaniała, młoda dziewczyna.
I fakt, ze znalazł się bydlak, który na jej popiersie mógł chlusnąć czerwoną farbą świadczy o tym, że wiele jeszcze pracy przed nami wszystkimi.

Ale Inka wygrała. Tak jak i my wygramy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

<p>Bechis</p>

#338978

ile w tym młodym sercu było odwagi ,Honoru i zwykłej a może heroicznej miłości do Ojczyzny. Czy ci co splamili ten pomnik zastanowili się jakiego dopuszczają się czynu? Brak im odwagi. Nie wspomnę o  ich Honorze i miłości do Ojczyzny. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

lupo

#338993