Zdziczenie

Obrazek użytkownika Zebe
Kraj

Oburzenie przelało się przez całą Polskę. Kryterium może być tylko jedno. Bezgraniczne oburzenie i potępienie. Zmarł Jan Weichert, pośrednio współwłaściciel  Legii Warszawa.
 
Zostałem wychowany w poczuciu pokory i retrospekcji w obliczu śmierci. Tej śmierci, która nas tam kiedyś wszystkich dosięgnie. Jednych w sposób wyszukany, elegancki, by nie powiedzieć, a innych w sposób niegodny, obrzydliwy i odhumanizowany. Śmierć ponoć nie wybiera. Nie wybiera metod, ale wybiera ludzi. Można być wierzącym lub niewierzącym. W śmierć musi jednak uwierzyć każdy z nas.
 
Śmierci  można starać się oszukać, można podjąć rękawicę w walce o życie, ale nie można z nią ostatecznie wygrać. W naszej europejskiej kulturze, opartej na wartościach cywilizacji chrześcijańskiej, śmierć ma swoje,  szczególne miejsce. Śmierć jest honorowym obywatelem naszych społeczeństw. Śmierć, która zezwala na godne pożegnanie z życiem. Więcej, ta śmierć daje nam szansę na walkę z nią samą. Zachęca nas do tego. Może i bawi się z nami, ale jednocześnie, paradoksalnie , daje nadzieję. Daje nam nadzieję poprzez wartości, które  przed wiekami przyjęli nasi przodkowie w Europie, przyjmując wiarę oraz cywilizację chrześcijańską.
Dziś, gdy świat pędzi w szalonym ,technologicznym biegu przed siebie, zostają w tyle wartości niewymierne, nieprzeliczalne na pieniądze, sławę, pozycję społeczną.
Takie wartości jak moralność, zasady sprawiedliwości społecznej, czy też współczucie i reakcja na krzywdę odchodzą w niebyt. To zjawiska zbyt obciążające i smutne zarazem.
Zapanowało zdziczenie. To samo zdziczenie, które było cechą kulturową ludów przedcywilizacyjnych oraz cywilizacji obcych naszej, tej chrześcijańskiej.
 
Dziś doszło nowe, cywilizowane barbarzyństwo.
 
Na ulicach, w parlamentach, w mediach i biznesie, prym wiodą  cywilizacyjne niedoróbki.
Rządzą ludzie, dla których liczy się chwila. Ta chwila , która jutro może ich wynieść w górę lub też równie dobrze może zabić. Ci ludzie zawierają pakt ze śmiercią. Bez gwarancji. Pakt na chwilę lub dłuższą chwilę… nigdy na zawsze.
To dobrze, że jeszcze jest tchnienie, jest oburzenie, jest potępienie. Śmierć jeszcze nie umarła. Umarł Pan Weichert, jako kolejny.
 
Kogo jeszcze dopadnie zdziczenie ?
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

 co i kto i kogo dopadło..

można się pogubić w rozważaniach...

choć intencje mogą być słuszne...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

... to przyjemne czasami żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi...

#35991