Środa i Biedroń ze strachu na kolanach wejdą do kościoła ?

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Świat

Robert Winnicki „ "Fundamentalna wojna kulturowa, cywilizacyjna, jaka odbywa się również w naszym kraju, nie unieważnia starych jak świat sporów o charakterze geopolitycznym. Rosja jest naszym, znacznie silniejszym, sąsiadem i rywalem w tej części Europy, a jej powrót do imperialnych ambicji wiąże się z wieloma problemami również dla Polski. Ale jeśli ktoś próbuje skoncentrować cały wysiłek intelektualny i polityczny Polaków na walce z Rosją, to oczywiście sprowadza ten wysiłek na manowce „...”Wysiłek Dmowskiego i jego dzieło to przede wszystkim trzy obszary. Po pierwsze - wychować nowy typ Polaka - konkretnego, zdyscyplinowanego, zorganizowanego, twardo stąpającego po ziemi. Aktywnego, dynamicznego, zmieniającego rzeczywistość. Po drugie - zorganizować naród; uczucia i myślenie narodowe wpoić masom, nauczyć Polaków długofalowego, skutecznego działania. Krótko mówiąc - zbudować polską, samodzielną siłę. Po trzecie - nauczyć Polaków myślenia kategoriami siły i interesu narodowego, wydobywania energii i zręcznej gry politycznej. Wykształcić takie elity polityczne. „...”Ale nawet po tak straszliwej wojnie, w skrajnie niesprzyjających warunkach sowieckiej okupacji i marksistowskiego terroru byliśmy w stanie odbudowywać się biologicznie i podejmować walkę kulturową, którą prowadził przede wszystkim Kościół. Dopiero niemal półwiecze komunizmu, a następnie ćwierć wieku liberalizmu i konsumpcjonizmu doprowadziły do dzisiejszego stanu jałowości. Zwłaszcza ostatnie dwie dekady to prawdziwy huragan kulturowy. „...”Ale fundamentalny jest spór o system wartości i norm kulturowych, wyznawanych przez większość naszych rodaków. W ostatecznym rozrachunku istotą naszego narodowego być albo nie być w przeciągu najbliższych pięćdziesięciu - stu lat, jest właśnie to zmaganie. W warstwie idei prowadzimy walkę z liberalnym, materialistycznym antropocentryzmem, który prowadzi do ubóstwienia, postawienia na piedestał egoizmu jednostki połączonego z nihilizmem. W życiu publicznym oznacza on zgodę na pełen relatywizm, na równoprawność dobra i zła, fałszu i prawdy. Liberalny model, w którym wszystko jest względne i wszystko jest na "rynku idei" dozwolone (oczywiście jedynie teoretycznie, bo za wyjątkiem idei, które ten model podważają) przyjmowany jest dziś jako obowiązujący przez wszystkie parlamentarne siły polityczne. Absolutnie drugorzędny jest podział na prawicę, lewicę, "prawdziwą lewicę" czy "najprawdziwszą prawicę". 

Tymczasem ta ideologia lichwiarskiej międzynarodówki to swoisty komunizm XXI wieku - śmiertelne zagrożenie dla samych podstaw życia narodowego, bo rozkłada życie wspólnoty narodowej, uderza w tożsamość, rozbija rodziny. Obrona przed nią poprzez uzdrowienie wszystkich sfer życia publicznego, ale i rodzinnego, to podstawowe zadanie narodowców na najbliższe lata i dekady. Oczywiście - obrona aktywna, twórcza, zakładająca wzmacnianie tożsamości, rozwijanie kultury, odbudowę gospodarki, zerwanie neokolonialnych więzów nałożonych na nas przez ostatnie dwadzieścia lat, a nie tylko bierne narzekanie czy jałową kontestację.”...”Pojawiają się też głosy wprost przeciwne - że należy dążyć do sojuszu z Rosją, bo pod rządami Putina to właśnie Rosja jest ostoją narodowej tożsamości, suwerenności i tradycyjnych wartości przeciwko globalistycznej międzynarodówce, której ideologię przedstawił Kolega jako główne zagrożenie. Co sądzi Kolega o takiej perspektywie? „...”Pojawiają się takie wizje. Niestety, najczęściej jako przejaw tych samych kompleksów, które niemal całej naszej klasie politycznej każą przyjmować wasalne stanowisko wobec Zachodu. Zauważmy, że mniej więcej na tym polega nadwiślańska debata o sytuacji międzynarodowej, że panowie i panie przerzucają się wizjami wobec kogo należy wywiesić białą flagę. PO twierdzi, a przynajmniej twierdziło do tej pory, że wobec Berlina, PiS widzi nas w roli petenta w Waszyngtonie i Tel-Awiwie, a Korwin-Mikke, mający ostatnio swoje pięć minut na scenie, starając się być niby-oryginalnym prezentuje momentami bardziej moskiewskie stanowisko niż Siergiej Ławrow. Wszystkim przyświeca z grubsza ten sam kompleks. Ten styl myślenia to droga donikąd. Próby ułatwienia sobie rozumienia sytuacji Polski, poprzez sprowadzenie jej do prostych, czarno-białych przeciwieństw i kreślenia placem po mapie, to dobre na zabawy w podstawówce, a nie na poważne debaty geopolityczne. „...”Co do samej Rosji - niestety, ale jest ona tradycyjna i konserwatywna jedynie powierzchownie. Żadna rzeczywista kontrrewolucja czy odnowa życia duchowego w Rosji nie ma miejsca. Władza Putina oparta jest na swoistej, niepisanej umowie z rosyjską klasą nowobogackich, skoncentrowaną przede wszystkim w Petersburgu i Moskwie. Nieliczną w stosunku do reszty społeczeństwa, ale na tyle liczną i dobrze usadowioną, by dać władzy spokojne podstawy funkcjonowania. Ta niepisana umowa brzmi: wy mi się nie wtrącacie do rządzenia, a ja się nie wtrącam do waszej rozbuchanej konsumpcji. A trzeba powiedzieć, że hedonizm i konsumpcjonizm rosyjskich nowobogackich oraz stopień zanurzenia w popkulturowej papce potrafiłby zawstydzić wszystko, co znamy z Polski. Marzeniem statystycznego Rosjanina jest dołączyć do tej klasy przez struktury urzędniczo-państwowe albo biznesowe. Tradycjonalistyczna kontrrewolucja wymagałaby uderzenia w interesy, postawy i wartości jakim hołdują grupy, na których Putin opiera swoją władzę. Dlatego jej nie ma i w najbliższym czasie - nie będzie. Konserwatyzm rosyjski jest mocno powierzchowny, a pod powierzchnią tego image mamy gwałtowne wymieranie narodu, katastrofalną liczbę rozbitych rodzin, aborcji, plagę alkoholizmu, kult pieniądza itd. I nie wydaje się, żeby pierwszorzędną troską Kremla było z tym walczyć. Dobrze więc, że w Moskwie parady dewiantów się rozpędza, zamiast promować - jeśli będą do tego okazje na forum międzynarodowym, to należy występować razem z Rosją w obronie tradycyjnych wartości. Ale nie dajmy się zwieść złudzeniu, że stamtąd (czy z jakiegokolwiek innego kierunku) nadejdzie "kulturowe zbawienie", bo na Wschodzie jest z tym mnóstwo problemów. O to musimy zadbać sami. „...”A czy kilkukrotnie mniejsze Węgry stać na taką politykę? Węgrzy, jakkolwiek rządy Orbana pozostawiają dużo do życzenia, jako pierwsi w Europie Centralnej zrozumieli co znaczy walka o podmiotowość na arenie międzynarodowej. Co znaczy pokazanie czerwonej kartki gospodarczej i ideologicznej dominacji liberalnego Zachodu. Zwłaszcza, jeśli weźmiemy pod uwagę, że najsilniejszą partią opozycyjną są tam nasi przyjaciele z narodowego Jobbiku. Przecież nie chodzi o izolację. W naszym zasięgu mamy dwa wyróżniające się przykłady państw, które warto śledzić. Oprócz "bratanków" mowa również o Turcji. Dynamiczny wzrost demograficzny i gospodarczy oparty o rodzime siły, w zgodzie z tradycją narodową i religijną, z poszanowaniem duchowej integralności społeczeństwa. A przy tym - wielobiegunowa polityka zagraniczna. Turcja gra dziś na każdym możliwym froncie polityki zewnętrznej, od europejskiego przez bliskowschodni po kaukaski czy środkowoazjatycki, na każdym realizując swoje interesy i nie oglądając się na opinie na swój temat na Zachodzie. „....(źródło )



Marek Połoński „Zachód zaangażowany jest w pokoleniową walkę z trującą odmianą islamskiego ekstremizmu", stanowiącą zagrożenie dla bezpieczeństwa także Wielkiej Brytanii" - ostrzegł na łamach "Sunday Telegraph" szef brytyjskiego rządu David Cameron „...”Strategiczne sukcesy w IrakuISIS podjęło insurekcję w irackiej prowincji Al-Anbar, przejmując na przełomie 2013 i 2014 roku kontrolę nad Al-Hadisą, Al-Karmą, Al-Chalidijją, Al-Falludżą, a także częścią Ar-Ramadi i Abu-Ghurajb. Podczas czerwcowej ofensywy na północy Iraku, ISIS zajęło między innymi prowincję Niniwa oraz Salah ad-Din. W stołecznych miastach Mosul oraz Tikrit na licznych mieszkańcach dokonano zbrodni wojennych. W pierwszym dniu ramadanu, w dniu 29 czerwca 2014 roku, Islamskie Państwo w Iraku i Lewancie ogłosiło powstanie na kontrolowanych przez siebie ziemiach kalifatu pod nazwą „Państwo Islamskie”, na czele którego stanął wybrany przez szurę szejk Abu Bakr al-Baghdadi jako kalif Ibrahim ibn Awwad,”.....”Analiza ofensywy ISIS w Iraku prowadzi do wniosku, że jej dowództwo w sposób przemyślany przejmuje kolejne tereny, przy czym konkretne cele mają bardzo duże znaczenie strategiczne. Kalifat już teraz zarabia 1 mln USD dziennie na sprzedaży ropy naftowej do autonomicznego irackiego Kurdystanu, a stamtąd do Turcji oraz Iranu „...”Zapewnienie bezpieczeństwa energetycznego jest z pewnością jednym z powodów zajęcia największej w Iraku tamy wodnej koło Mosulu. „...”Tej tezie przeczą kierunki działań bojowników Państwa Islamskiego, od dwóch miesięcy rządzących w Mosulu, który wojsko i policja podległe rządowi w Bagdadzie, opuściły w popłochu. Jeśli czegoś należy się bać, to umocnienia się kalifatu, który po zajęciu dużej elektrowni mógłby za darmo dostarczać prąd do setek tysięcy domów. „...”Kiedy w maju bojownicy kalifatu z szokującą łatwością przepędzili irackie władze z północnego Iraku, oczekiwano, że nie poradzą sobie z administrowaniem zajętymi terenami. Spodziewano się, że drakońskie porządki wprowadzane przez kalifat - obcinanie rąk złodziejom, rozstrzeliwanie i krzyżowanie "zdrajców" i "innowierców", zakaz palenia (w Iraku niemal wszyscy mężczyźni palą), doprowadzą do buntu ludności. Ale przepowiednie na razie się nie sprawdzają. Nie słychać o buntach poddanych kalifa Abu Bakra al-Bagdadiego, którego ludzie sprawnie zarządzają podbitymi miastami. Dobrze zorganizowane siły policyjne pomagają ściągać podatki, dostarczana jest elektryczność, a ze znajdujących się na kontrolowanych terenach złóż, sprzedawana jest ropa. „...”Stąd z pewnością istotnym kierunkiem działań ISIS będzie rafineria w Basrze, z której eksportowane są największe ilości irackiej ropy. Drugim kluczowym dla ISIS kierunkiem jest bogaty w ropę Kirkuk. „...'Marsz na Aleppo „...”Islamiści podobnie jak w Iraku, kontrolują północną i wschodnią część kraju. ISIS przejęło kontrolę w Dajr Az-Zaur, które posiada własne lotnisko i jest ważnym węzłem drogowym łączącym Damaszek z Bagdadem. Przez miejscowość biegnie również gazociąg do Trypolisu. Według agencji Reuters, terroryści zamordowali około 700 osób. Egzekucje odbywały się m.in. w miejscowościach Szuaitat, Garanisz i Abu Hamam od razu w pierwszych dniach po ich zdobyciu przez oddziały islamskich ekstremistów w dniu 11 sierpnia. Zabijano głównie członków syryjskiej grupy etniczno-religijnej Szuaitat, których dżihadyści uważają za "niewiernych". „...”W ostatnim tygodniu ISIS zdołał przejąć kontrolę nad syryjskim miastem Akhtarin oddalonym o 50 km od Aleppo. Według brytyjskiej organizacji Syrian Observatory for Human Right, kalifat zdobył także miasto Turkmanbareh w pobliżu granicy tureckiej i okoliczne wioski. Dotąd te regiony znajdowały się w rękach opozycji uczestniczącej w trwającej już 3 lata brutalnej wojnie z reżimem prezydenta Baszara al-Asada. „...”Liban nowym frontemKolejnym państwem w regionie, które stanęło przed wyzwaniem w postaci ofensywy ISIS, jest Liban. Armia libańska starła się w sobotę 2 sierpnia z islamistami w pobliżu granicy z Syrią zabijając 11 z nich. Wcześniej islamiści opanowali posterunek policji i zabili dwóch żołnierzy - poinformowały libańskie służby bezpieczeństwa. Podczas walk zginęło też 3 cywilów, a 16 członków libańskich sił bezpieczeństwa zostało wziętych w charakterze zakładników.”...”Po obaleniu Kadafiego w Libii, istotna część broni została przetransportowana między innymi do Algierii i Sudanu. W tych krajach oraz w ogarniętej chaosem Libii, tuż przy granicy z Egiptem powstały duże bazy szkoleniowe Al-kaidy, w których według egipskiego wywiadu szkolą się setki bojowników. Biorąc dodatkowo pod uwagę sytuację w Jemenie, a także ucieczkę członków Bractwa Muzułmańskiego z Egiptu, możliwość ekspansji do kraju Saudów staje się bardzo realna. „...”W ostatni piątek w Mekce, wpływowy imam i kaznodzieja Szejk Abdul-Rahman al-Sudais wezwał do powstrzymania przemocy i terroru szerzonego przez Państwo Islamskie. Arabia Saudyjska jest na tyle zaniepokojona postępem ISIS, że król Abdullah bin Abdulaziz skrytykował milczenie arabskiej społeczności wobec zbrodni dokonywanych przez bojowników z Państwa Islamskiego. Telewizyjna emisja tego wystąpienia została uznana jako bezprecedensowa. „...”Zwolennicy Kalifatu w Europie

Siłę propagandy Kalifatu można już odczuć także w Europie. W dniu 10 sierpnia 2014r. odbyła się zatwierdzona przez rząd holenderski, pokojowa demonstracja przeciwko operacji Izraela w Strefie Gazy, która zamieniła się w przerażający spektakl poparciadla ISIS. Protestujący maszerowali po ulicach Hagi nieprzerwanie machając czarnymi flagami ISIS, krzycząc "Śmierć Żydom", a także nawołując do walki z zachodem, a szczególnie Stanami Zjednoczonymi. Holenderska opinia publiczna była zszokowana, kiedy ISIS zamieściło w internecie zdjęcia pokazującego muzułmanina z Holandii stojącego obok ściętych głów syryjskich żołnierzy. Podobne protesty przeszły ulicami francuskich i brytyjskich miast. Należy się więc spodziewać, że ISIS poprzez tego typu protesty będzie rekrutować młodzież do swojej wojny religijnej w europejskich miastach.Francuski minister spraw wewnętrznych Bernard Cazeneuve poinformował w ubiegłym tygodniu, że już około 900 Francuzów udało się do Syrii, Iraku i Libii, z czego duża większość prawdopodobnie wstąpiła w szeregi Państwa Islamskiego. ...(źródło )



Jerzy Wasiukiewicz „ Obecne elity, które doprowadziły do tego, że wielu Polaków nie chce mieszkać już we własnym kraju teraz mają kolejny genialny plan ratunku dla Polski – chcą nam „importować” 5 milionów obcokrajowców. Kilka dni temu w „Rzeczpospolitej” w tonie alarmistycznym ukazał się artykuł „Polska nie chce obcych”. Generalnie przekaz artykułu jest taki, że koniecznie potrzebujemy imigrantów, bo już jest demograficzna kiszka i w roku 2050 nie będzie komu pracować na nasze emerytury. A wszystko to „wynika z najnowszych badań Centrum Stosunków Międzynarodowych, do których dotarła „Rz”. To fajny zabieg z tym „dotarła”, bo robi wrażenie jakby te badania były skrywane w jakiejś głębokiej tajemnicy, ale na szczęście dzięki staraniom dociekliwego dziennikarza wyniki badań ujrzały światło dzienne i nagle też „ekonomiści i demografowie biją na alarm” jak pisze żwawo autorka tekstu Joanna Ćwiek i cytuje owych ekonomistów i demografów: „...(źródło )



Lisicki „ Winnicki „Lider Ruchu Narodowego: Moskwa nie jest głównym zagrożeniem „....” Przypominam o tym wszystkim, bo organizatorzy Marszu Niepodległości z Młodzieży Wszechpolskiej i ONR-u postanowili wykorzystać jego potencjał do budowy nowej formacji politycznej – Ruchu Narodowego. „.....”Czytam wpis na blogu współtwórcy ruchu Roberta Winnickiego po podpisaniu porozumienia pomiędzy abp. Michalikiem i patriarchą Cyrylem, przy entuzjastycznym poparciu Tuska i Komorowskiego. Winnicki stwierdza: Podpisanie dokumentu ocenić należy pozytywnie". I wykłada swoje poglądy na Rosję: „Dla polskiej prawicy jest zaś dobrym przypomnieniem, co stanowi główne zagrożenie dla kultury i cywilizacji, dla Polski i Polaków: nie jest nim Moskwa, a demoliberalizm, laicyzm i konsumpcjonizm" …..(więcej)



„Najgłupszym możliwym błędem z naszej strony byłoby pozwolenie niższym rasom na posiadanie broni. Historia dowodzi, że wszyscy zdobywcy, którzy pozwolili niższym rasom na posiadanie broni, szykowali tym sobie upadek.” – Adolf Hitler

“Aby podbić naród, najpierw trzeba rozbroić obywateli.” ― Adolf Hitler

„Siła polityczna wyrasta z lufy karabinu. Partia Komunistyczna musi zarządzać całą bronią, żadna broń nie może służyć do zarządzania partią.”- Mao Tse Tung

“Będziemy naginać prawo tak długo, aż dostęp do broni będzie zakazany.” – Rahm Emmanuel, starszy doradca Billa Clintona

„Jeśli zagwarantowane przez Konstytucję osobiste wolności hamują zdolność rządu do kierowania ludźmi, powinniśmy zastanowić się nad ograniczeniem tych gwarancji.” -Prezydent Bill Clinton, 12 sierpnia 1993

“Nie uważam, że ludzie powinni mieć prawo do posiadania broni.”Barack Obama (podczas rozmowy z ekonomistą i pisarzem John Lott Jr. na University of Chicago Law School w latach 90.)

( źródło )



Centrum Myśli Jana Pawła II „....”Nauczanie Jana Pawła II na temat homoseksualizmu „..' Jan Paweł II nie opublikował specjalnego, odrębnego dokumentu poświęconego homoseksualizmowi. W pewnym sensie za jego nauczanie w tej kwestii można uznać nauczanie Kościoła zawarte w Katechiźmie Kościoła Katolickiego (1992) oraz w deklaracji Kongregacji Nauki Wiary „Uwagi dotyczące projektów legalizacji prawnej związków między osobami homoseksualnymi” (3.06.2003). W zakończeniu „Uwag...” Kongregacja przypomina o szacunku dla osób homoseksualnych, co jednak nie może prowadzić do aprobowania zachowania homoseksualnego albo do zalegalizowania związków homoseksualnych. Dobro wspólne wymaga, aby prawa uznawały, popierały i chroniły jedynie heteroseksualne związki małżeńskie jako podstawę rodziny. Prawne uznanie związków homoseksualnych oznaczałoby nie tylko aprobatę zachowania wewnętrznie nieuporządkowanego, ale też zagubienie podstawowych wartości, należących do wspólnego dziedzictwa ludzkości. Kościół nie może nie bronić tych wartości ze względu na dobro ludzi i całej społeczności „....(źródło )



WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: - Dlaczego w praktyce nie ma państw islamskich prawdziwie demokratycznych? Jaka jest idea demokracji w islamie?PROF. VALENTINA COLOMBO: - Anglo-pakistański pisarz Hanif Kureishi twierdzi, że „islam nie jest do pogodzenia z demokracją”. Wyjaśnia to na przykładzie swojego kraju pochodzenia: „Pakistan powstał jako demokratyczne państwo dla muzułmanów, ale islamiści nie są w stanie być demokratami, ponieważ stawiają oni religię na czele. Islam i demokracja nie są do pogodzenia ze sobą”. Potwierdzają to fakty. Jeśli weźmiemy pod uwagę kraje, które określają siebie jako „Republika islamska”, takie jak Pakistan, Iran, Komory, Mauretania i Afganistan czy Arabia Saudyjska, która przyjęła Koran jako konstytucję - to żaden z nich nie jest demokratyczny. Ogólnie rzecz biorąc, z 56 krajów członkowskich Organizacji Konferencji Islamskiej żaden w pełni nie spełnia wymogów demokracji, tak jak jest ona pojmowana i praktykowana na Zachodzie”...”Nawet praktykujący muzułmanie, związani głównie z Bractwem Muzułmańskim, którzy korzystają z dobrodziejstw demokracji na Zachodzie, uznają ją za użyteczne narzędzie do umocnienia własnych wpływów i władzy, aby jak najszybciej zastąpić ją Szurą, tzn. islamskim ciałem konsultacyjnym, które może jedynie określać warunki wprowadzania w życie prawa islamskiego, dlatego że ludzie nie mogą stawiać prawa ludzkiego ponad prawo boskie. W ich przekonaniu wiara i rozum nie są ze sobą do pogodzenia. Dlatego chociaż nie istnieje jedyna wersja szariatu, wszyscy fundamentaliści i ekstremiści islamscy zgodnie odrzucają zasady demokracji.- Czy w krajach, gdzie obowiązuje prawo islamskie, jest możliwe respektowanie wolności religijnej?- Szariat i wolność religijna również nie są do pogodzenia. Tam gdzie obowiązuje prawo islamskie, mniejszości religijne, głównie chrześcijanie, są prześladowane. Potwierdza to trudna sytuacja Koptów w Egipcie. Kiedy jakiś rząd lub partia polityczna deklaruje, że prawo islamskie jest fundamentem państwa - tak jak to ma miejsce w Egipcie - należy niezwłocznie bić na alarm. Niczemu nie służy uchwalanie rezolucji i wniosków potępiających prześladowanie chrześcijan, jeżeli najpierw umożliwia się siłom islamistycznym dojście do władzy. Trzeba o tym myśleć wcześniej. „...”Lafif Lakhdar przypomina, że prawo szariatu wprowadza trzy nierówności: między muzułmaninem i niemuzułmaninem, między mężczyzną i kobietą oraz między człowiekiem wolnym i niewolnikiem. W jaki sposób pierwsza z tych nierówności wpływa na życie mniejszości chrześcijańskich w społeczeństwach islamskich?- Sprawę tę pomaga zrozumieć fundamentalny tekst islamskiego teolga Yusufa Qaradawiego pt. „To, co legalne i nielegalne w islamie” („Al-halal wa al-haram fi al-Islam”). W rozdziale poświęconym relacjom między muzułmanami i niemuzułmanami pisze on: „Ci z nich (niemuzułmanie), którzy żyją w państwie islamskim, mają szczególną sytuację. Muzułmanie postanowili nazywać ich ludem «dhimma» - słowo to oznacza traktat, pakt. Sugeruje ono więc, że korzystają oni z przymierza z Allahem, z Jego Posłańcem, z islamską wspólnotą, dzięki czemu żyją w pokoju i bezpieczeństwie w cieniu islamu”. Następnie Qaradawi dodaje: „Rodzi się jednak pytanie: Jak ktoś może być dobry, miły i przyjazny wobec niemuzułmanów, skoro Koran zabrania być miłym z niewierzącymi i zakazuje mieć ich za bliskich przyjaciół i sprzymierzeńców? («O wy, którzy wierzycie, nie bierzcie sobie za przyjaciół żydów i chrześcijan; oni są przyjaciółmi jedni dla drugich. A kto z was bierze ich sobie za przyjaciół, to sam jest spośród nich. Zaprawdę, Bóg nie prowadzi drogą prostą ludu niesprawiedliwych» (Koran V, 51)”. Szejk wyjaśnia, że jest to przypadek tych, którzy są wrogami islamu. Jeśli więc chrześcijanie i żydzi zawrą traktat oraz, jak mówi Koran, „zapłacą daniny własną ręką i zostaną upokorzeni” (Koran IX, 29), to będą chronieni, ale kiedy się zbuntują, będą zwalczani.To jasne, że nie wszyscy muzułmanie realizują nauczanie Qaradawiego, lecz większość praktykujących muzułmanów śledzi jego programy, czyta jego książki, a islamscy kaznodzieje uważają go za autorytet. „..'Powszechna Deklaracja Praw Człowieka z 1948 r. nie została przyjęta przez państwa islamskie, które w 1990 r. opracowały tzw. Kairską Deklarację Praw Człowieka w Islamie - jest ona wyraźnie w opozycji do Deklaracji ONZ. Już w preambule stwierdza się, że islam jest ponad innymi religiami: „Potwierdzając cywilizacyjną i historyczną funkcję społeczności muzułmańskiej, która jest najlepszą wspólnotą, jaką Bóg kiedykolwiek stworzył, która łącząc życie doczesne i życie wieczne oraz wiedzę i wiarę, dała ludzkości cywilizację uniwersalną i harmonijną; potwierdzając pożądaną rolę tej społeczności w dzisiejszych czasach, jako przewodnika dla ludzkości pogrążonej w chaosie z powodu różnych i sprzecznych wierzeń i ideologii, ponieważ zdolna jest zaoferować rozwiązanie przewlekłych problemów trapiących tę materialistyczną cywilizację...”. Nie koniec na tym, w tej samej preambule podkreśla się zakaz sprzeciwu wobec tego, co jest wymagane przez prawo szariatu: „W przekonaniu, że prawa podstawowe i wolności uniwersalne w islamie są częścią religii islamskiej, nikt nie ma prawa im się sprzeciwiać”. Natomiast Artykuł 10. Kairskiej Deklaracji brzmi: „Islam jest religią naturalną człowieka. Jest niezgodne z prawem, aby wywierać jakąkolwiek formę nacisku na człowieka lub wykorzystywać jego ignorancję czy ubóstwo w celu nawrócenia go na inną religię lub na ateizm”. Wynika z tego, że cała ludzkość jest z natury muzułmańska i, oczywiście, nie może być wolności religii. Inny z artykułów - 19. brzmi: „Nie zadaje się żadnej kary, jak tylko zgodnie z prawem islamskim”, co oznacza, że należy zaakceptować kary cielesne zgodnie z prawem szariatu, w tym karę śmierci za apostazję, gdy apostata upublicznia swoje nawrócenie. To jasne, że islamska interpretacja praw człowieka jest daleka od Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. „...(źródło )

----------------

Ważne



Marek Płoński „Zwolennicy Kalifatu w EuropieSiłę propagandy Kalifatu można już odczuć także w Europie. W dniu 10 sierpnia 2014r. odbyła się zatwierdzona przez rząd holenderski, pokojowa demonstracja przeciwko operacji Izraela w Strefie Gazy, która zamieniła się w przerażający spektakl poparciadla ISIS. Protestujący maszerowali po ulicach Hagi nieprzerwanie machając czarnymi flagami ISIS, krzycząc "Śmierć Żydom", a także nawołując do walki z zachodem, a szczególnie Stanami Zjednoczonymi. Holenderska opinia publiczna była zszokowana, kiedy ISIS zamieściło w internecie zdjęcia pokazującego muzułmanina z Holandii stojącego obok ściętych głów syryjskich żołnierzy. Podobne protesty przeszły ulicami francuskich i brytyjskich miast. Należy się więc spodziewać, że ISIS poprzez tego typu protesty będzie rekrutować młodzież do swojej wojny religijnej w europejskich miastach. Francuski minister spraw wewnętrznych Bernard Cazeneuve poinformował w ubiegłym tygodniu, że już około 900 Francuzów udało się do Syrii, Iraku i Libii, z czego duża większość prawdopodobnie wstąpiła w szeregi Państwa Islamskiego.

Robert Winnicki „ Dopiero niemal półwiecze komunizmu, a następnie ćwierć wieku liberalizmu i konsumpcjonizmu doprowadziły do dzisiejszego stanu jałowości. Zwłaszcza ostatnie dwie dekady to prawdziwy huragan kulturowy. „...”Ale fundamentalny jest spór o system wartości i norm kulturowych, wyznawanych przez większość naszych rodaków. W ostatecznym rozrachunku istotą naszego narodowego być albo nie być w przeciągu najbliższych pięćdziesięciu - stu lat, jest właśnie to zmaganie. W warstwie idei prowadzimy walkę z liberalnym, materialistycznym antropocentryzmem, który prowadzi do ubóstwienia, postawienia na piedestał egoizmu jednostki połączonego z nihilizmem. W życiu publicznym oznacza on zgodę na pełen relatywizm, na równoprawność dobra i zła, fałszu i prawdy. Liberalny model, w którym wszystko jest względne i wszystko jest na "rynku idei" dozwolone (oczywiście jedynie teoretycznie, bo za wyjątkiem idei, które ten model podważają) przyjmowany jest dziś jako obowiązujący przez wszystkie parlamentarne siły polityczne. Absolutnie drugorzędny jest podział na prawicę, lewicę, "prawdziwą lewicę" czy "najprawdziwszą prawicę". Tymczasem ta ideologia lichwiarskiej międzynarodówki to swoisty komunizm XXI wieku - śmiertelne zagrożenie dla samych podstaw życia narodowego, bo rozkłada życie wspólnoty narodowej, uderza w tożsamość, rozbija rodziny. Obrona przed nią poprzez uzdrowienie wszystkich sfer życia publicznego, ale i rodzinnego, to podstawowe zadanie narodowców na najbliższe lata i dekady. Oczywiście - obrona aktywna, twórcza, zakładająca wzmacnianie tożsamości, rozwijanie kultury, odbudowę gospodarki, zerwanie neokolonialnych więzów nałożonych na nas przez ostatnie dwadzieścia lat, a nie tylko bierne narzekanie czy jałową kontestację.”

----------

Mój komentarz



Artykuł Pana Marka Połońskiego jest świetnym potwierdzeniem tego co napisałem w swoim poprzednim tekście ( http://naszeblogi.pl/48967-jednolita-polska-zagrozenie-dla-pelnej-rozruchow-europy )

Francuski minister spraw zagranicznych mówi że 900 obywateli Francji pojechało walczyć w szeregach wojska Kalifatu Islamskiego . Liczby te są z pewnością wielokrotnie zniżone . A co z Wielka Brytania , Niemcami, Holandią , Włochami , Szwecją i resztą państw Zachodniej Europy w których istniej coraz liczniejsza mniejszość muzułmańska . Łącznie wyjechało walczyć do tej pory kilkanaście , lub nawet kilkadziesiąt tysięcy muzułmańskich obywateli Europy. Nienawidzących krajów w których mieszkają i ich kultury . Co więcej uważają oni że należy siłą obalić władze i utworzyć we Francji , czy Niemczech państwa muzułmańskie .

Co się stanie jak te kilkadziesiąt tysięcy fanatycznych zaprawionych w zabijaniu , gotowych poświęci swoje życie żołnierzy wróci do krajów Zachodniej Europy . Demonstracje przekształcą się w brutalne regularne partyzanckie walki i rzezie.

I co wtedy zrobią Środa i Biedroń , ci wyznawcy religii politycznej jaką jest gender i polityczna poprawność . On pierwsi powinni w obawie o swoje życie dążyć , do tego aby Polska była państwem, chrześcijańskim . Bo tylko chrześcijańskie państwo , które aksjologicznie oparte jest na filozofii Jan Pawła II może ochronić ich życie. Bo tylko chrześcijańscy żołnierze mogą przeciwstawić się muzułmańskim żołnierzom . Już widzę jak Biedroń na czele parady równości idzie walczyć z muzułmańskimi bojownikami Jeśli fanatycy Biedroń i Środa odnieśliby sukces i polityczna poprawność stałaby się religią państwową w Polsce i czeka Polskę los krajów Zachodu . Bardzo prawdopodobne wpadnięcie w ręce muzułmanów , a wtedy Biedronia za homoseksualizm ,a Środę za bluźnierstwo i popieranie homoseksualizmu muzułmanie po prostu pozabijają .

Polecam bardzo sensowy tekst Winnickiego , z którego wynika ,że zaczyna coraz bardziej sensownie patrzeć na Rosję. W końcu dostrzegł , że ustrój gospodarczy i społeczny Rosji w niczym się nie różni od ustroju gospodarczego USA, czy Niemiec .A klasa rosyjskich , amerykańskich, czy niemieckich oligarchów ma tylko jeden cel. Okraść obywali i przemienić ich w swoje chłopstwo pańszczyźniane.

Gdyby jeszcze Winnicki uznał że mały polityk chce przyłączyć Lwów do Polski , a mąż stanu chce odbudować I Rzeczpospolita, czy nawet Międzymorze Jagiellońskie to ta spójność intelektualna pozwoliłaby Winnickiemu stać się niekwestionowanym ideologiem Ruchu Narodowego .



Bardzo interesująca kwestią jest jak Kalifa Islamski nie tylko trwa , ale jeszcze prowadzi zwycięskie wojny ze wszystkimi naraz. Z Syrią, Irakiem, Kurdystanem Libanem .



Bo to jest tanie państwo . Nie maja ambicji przekształcenia mieszkańców w swoich niewolników , czyli nie ma tam skomplikowanych podatków , podatek dochodowy jest nielegalny , podobnie jak długi za które trzeba płacić odsetki , nie ma tam vat, nie ma przymusowych ubezpieczeń społecznych ., nie ma milinów urzędników ., milionów pracowników sektora publicznego . Są tylko żołnierze , policjanci , wymiar sprawiedliwości . Polska nie może utrzymać stu tysięcznej armii , ale za to utrzymuje milion urzędników , trzy i pól miliona pracowników budżetówki.



I tutaj należy szukać zaskakującego sukcesu islamistów . Kiedy po raz pierwszy tysiąc trzysta lat temu Arabowie dokonali ekspansji zrobili to bez trudu, ponieważ wystarczyło przejść na islam, aby ludzi mogli odetchnąć ekonomicznie i wyrwać się spod wyzysku podatkowego . Tak zbiurokratyzowana Persja padła jak mucha. Cesarstwo Bizantyjskie zostało cieniem samego siebie Za kilka lat tak może się stać z Europa Zachodnią , a kto wie co stanie się z Polska jak lewactwo całkowicie opanuje Polskę .



video Piotr Najzer (Kongres Nowej Prawicy) i Piotr Szumlewicz (lewica24.pl) w porgramie TAK czy NIE (Polsat News) Dostęp do broni

video Prof. Marek Chodakiewicz. O istocie wolnosci...(własność prywatna)

Marek Mojsiewicz

Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz  i Twitt


Link do Różne takie



Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „

rozdziały 1„ Dobre złego początki „ 2 Na końcu którego będzie o bogini Kali „ 3 „Nie należy nerwosolu pić na oko 4 „ O rzeźbie Niosącego Światło 5 „Impreza u Starskiego „ 6 „Tych filmów już się oglądać nie da „ 7. „ Mutant „



Rozpocząłem pisanie VIII rozdziału

Powiadomienia o publikacji kolejnych części mojej powieści . Facebook „ Klechda Krakowska

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:7)

Komentarze

Można zwymiotować słysząc gdy ktoś wymawia nazwiska-środa czy biedroń..To ludzie,którzy powinni być leczeni ta kobieta w Tworkach a ten pajac w dobrym szpitalu dla zboczeńców..

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Marika

#1435984

Rażą mnie kompleksy polskich elit i ich desperackie szukanie sobie pana.

Ale to dla tego, ze polskie elity nie są Polakami. To namiestnicy z obcego nadania. Oni wiedzą, że są tu obcy, że tu nie pasują i że muszą mieć kogoś silnego, kto zagwarantuje im ich uprzywilejowaną pozycję w Polsce.
 Owszem do tej bandy okupantów przez ostatnie 70 lat dokooptowano trochę tubylców z niższych sfer naszego narodu. Ale to nie zmienia ogólnego obrazu elit rządzących.

Islamistów trzeba obserwować, ale militarnie Polska powinna sie włączyć dopiero, gdy zagrozi świeckości Turcji. Jeśli świeckość Turcji padnie, to pozostaje militarne i bezwarunkowe wsparcie Grecji, Bułgarii i Serbii.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#1435988