Zastanawiam się, czy aby to przypadkiem nie jest jakaś prawidłowość? Otóż w słusznie minionej epoce na naszych uczelniach roiło się wręcz od studentów z krajów budujących socjalizm, bądź też tylko za takowe uważane.
Nie ukrywam, że zdarzało mi się pić wódkę z muzułmaninem z Iraku, Libii czy Palestyny. Nie brakowało nawet ludzi z Etiopii, wyróżniających się całkowicie czarnym kolorem skóry.
...