Zmarł prof. Urbanowicz

Obrazek użytkownika mukuzani
Kraj

Wybitny profesor Jerzy Urbanowicz, publicysta "Naszego Dziennika", członek rady Naukowej Instytutu „Polska Racja Stanu” im. Lecha Kaczyńskiego, doradca ds. kryptografii i teleinformatyki Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW), zmarł dzisiaj w nocy. Miał 61 lat.

- Wielki naukowiec zajmujący się kryptografią. Pracował intensywnie, by stworzyć narodową kryptografię. Wiedział, że te ośrodki, które muszą być zabezpieczone przed innymi służbami, powinny korzystać z narodowych osiągnięć polskich naukowców – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Piotr Bączek, były członek komisji weryfikacyjnej ds. WSI.

Jak dodał, w ostatnim czasie prof. Urbanowicz był zaangażowany w organizowanie konferencji smoleńskiej, która ma odbyć się w październiku bieżącego roku.

Bączek przypomniał, że w zasadzie z inicjatywy śp. prof. Urbanowicza powstała książka – wspomnienie – o premierze Janie Olszewskim.

– Był niezwykle drobiazgowy i bardzo wymagający zarówno wobec siebie, jak i wobec współpracowników. Profesor Urbanowicz był prawicowcem z „krwi i kości”. Sprawy Polski leżały mu zawsze na sercu. Zapamiętamy go jako prawdziwego patriotę, który kochał swój kraj i chciał dla niego jak najlepiej – wyjaśnił Bączek.

Przyjaciele i znajomi zmarłego naukowca wspominają go, jako osobę bardzo zaangażowaną we wszystkie swoje działania, a nade wszystko wspaniałego przyjaciela.

- Z ogromnym smutkiem i żalem przyjąłem wiadomość o śmierci profesora Urbanowicza, był niezwykle sympatycznym i dobrym człowiekiem. Oddanym temu co robi i niezwykle skrupulatnym - powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl mec. Bartosz Kownacki.

Jak dodał, miał okazję współpracować z nim w SKW, dzięki czemu mógł go lepiej poznać. – Widziałem zaangażowanie i przejęcie w tym co robi. Muszę podkreślić, że był przy tym doskonałym fachowcem i specjalistą w swojej dziedzinie – wyjaśnił Kownacki.

Jednocześnie zauważył, że profesor zapisze się w pamięci każdego, kto go spotkał jako osoba bardzo życzliwa i uczynna. – Ilekroć miałem jakiś problem zawodowy czy polityczny, zawsze służył swoją poradą i pomocą – dodał.

Mówiąc o profesorze Urbanowiczu, mec. Kownacki zaznaczył, że był on osobą bardzo uczciwą. – Pewnego razu wracaliśmy z pracy ok. 3 nad ranem. Samochodem kierował prof. Urbanowicz, i proszę mi uwierzyć, nie jechał szybciej niż 40 km/h. To właśnie pokazywało, jak bardzo był uczciwy i żył w zgodzie z prawem – wspomniał.

Prof. Jerzy Urbanowicz urodził się 1951 roku w Szczecinie. Był profesorem w Instytucie Matematycznym i Instytucie Podstaw Informatyki Polskiej Akademii Nauk (PAN). W latach 2006-2008 pełnił funkcje doradcy ds. kryptografii i teleinformatyki Służby Kontrwywiadu Wojskowego. W 2001 r. był prezesem spółki Tel-Energo (obecnie Exatel).
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/9227,zmarl-prof-urbanowicz.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Przybiła mnie śmierć prof.Józefa Szaniawskiego.
Wiadomość o odejściu kolejnego gorącego patrioty to przygnębienie potęguje.
Strach zaglądać do porannych wiadomości.
Opuszczają nas najlepsi, a psiarnia ma się dobrze.
Coraz "fajniej" :(

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#288516

Antoni Macierewicz:

- Ta informacja jest dla mnie wstrząsem, byłem z nim jeszcze wczoraj umówiony, w ostatniej chwili odwołał spotkanie – mówi wyraźnie zasmucony poseł Antoni Macierewicz, z którym matematyk współpracował jako doradca Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
- Odgrywał olbrzymią rolę organizacyjną, robił wiele, aby kształt tej konferencji był właściwy, obawiał się infiltracji osób i problematyki, która miała na celu skompromitowanie tej konferencji.

- Przestrzegał, że takie działania są podejmowane, że jest próba ośmieszenia tej konferencji przez nadsyłanie referatów zupełnie fantastycznych, które mają ośmieszyć wyjaśnianie przyczyn katastrofy tupolewa, że nic nie można zbadać itp.

- Nie można wykluczyć, że śmierć profesora wpłynie na kształt tej konferencji. Jerzy Urbanowicz chciał, by ta konferencja toczyła się wokół tez i analiz stworzonych przez prof. Wiesława Biniendę, Kazimierza Nowaczyka i Grzegorza Szuladzińskiego. On chciał, by konferencja weryfikowała te tezy. Nie chciał, by przy tej okazji propagowane były jakieś dywersyjne pseudotezy, które służą zaciemnianiu i gmatwaniu sprawy. Prof. Urbanowicz uważał, że próby wprowadzenia tego typu pseudoanaliz do agendy konferencji są szkodnictwem. Mówił, że to zmarnuje wysiłek naukowy i umysłowy, jakim będzie konferencja. Nie wiem, jak po śmierci prof. Urbanowicza, będzie to wyglądało.

- Był po ciężkiej operacji, rok temu przeszedł wszczepienie by-passów – mówi, dodając, że to zwiększało jego wrażliwość. – Był bardzo wrażliwy na wszelkie zagrożenia, które wokół niego były. Mówił, że czuje nieustanne zagrożenie, co w jego stanie zdrowia było niesłychanie niebezpieczne. Mimo to pracował, przekazywał swoją wiedzę, aby można było chronić polski interes, a przynajmniej przygotowywać się do jego ochrony w przyszłości.

- Był człowiekiem, który miał największą w Polsce wiedzę związaną z teleinformatyką, z problematyką szyfrów, zależało mu na ochronie polskiej gospodarki, zwłaszcza tej części teleinformatycznej. Zależało mu na Tel-Energo (później Exatel), żeby pozostał państwowy, a Polska miała możliwość budowy swojej niezależnej teleinformatyki, co systematycznie rząd Tuska likwidował.

- Bardzo wiele zrobił w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego, aby budować realną ochronę wobec przejmowania przez Rosję kontroli nad polskim systemem teleinformatycznym, co w istocie stało się w pełni w okresie działania WSI i niestety wróciło po naszym odejściu ze Służby – wskazuje były szef SKW. – Zwracał uwagę na to, jak wielkim zagrożeniem jest sytuacja, że Rosjanie mają możliwość kontrolowania polskiego procesu wyborczego, pracował nad tym i przestrzegał, uważał, że wybory są w ten sposób fałszowane – dodaje poseł.

Piotr Bączek zaznacza, że mimo ciężkiej choroby profesor był często przesłuchiwany w związku ze śledztwami dotyczącymi m.in. raportu po likwidacji WSI. – Był wielokrotnie przesłuchiwany przez prokuraturę, nawet przed wakacjami wspominał, że spędził kilka godzin na przesłuchaniu w prokuraturze w sprawie związanej z pracą w SKW. Był tym bardzo rozżalony, traktował to jako działania represyjne. Podkreślał, że zawsze pracował zgodnie z przepisami, a to nie były zdawkowe przesłuchania, trwały po kilka godzin – podkreśla Bączek.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#288517

- Odgrywał olbrzymią rolę organizacyjną, robił wiele, aby kształt tej konferencji był właściwy, obawiał się infiltracji osób i problematyki, która miała na celu skompromitowanie tej konferencji.

- Przestrzegał, że takie działania są podejmowane, że jest próba ośmieszenia tej konferencji przez nadsyłanie referatów zupełnie fantastycznych, które mają ośmieszyć wyjaśnianie przyczyn katastrofy tupolewa, że nic nie można zbadać itp.

- Nie można wykluczyć, że śmierć profesora wpłynie na kształt tej konferencji. Jerzy Urbanowicz chciał, by ta konferencja toczyła się wokół tez i analiz stworzonych przez prof. Wiesława Biniendę, Kazimierza Nowaczyka i Grzegorza Szuladzińskiego. On chciał, by konferencja weryfikowała te tezy. Nie chciał, by przy tej okazji propagowane były jakieś dywersyjne pseudotezy, które służą zaciemnianiu i gmatwaniu sprawy. Prof. Urbanowicz uważał, że próby wprowadzenia tego typu pseudoanaliz do agendy konferencji są szkodnictwem. Mówił, że to zmarnuje wysiłek naukowy i umysłowy, jakim będzie konferencja.

Deszyfrując ten fragment - Profesor Urbanowicz był przeciwny przedstawianiu na konferencji z gruntu nienaukowego bzdetu, jakim jest "Czerwona Strona Ksieżyca" wyprodukowana przez FYMa, a który FYM próbował na tę konferencję wcisnąć, wykorzystując swoje znajomości.

W osobie Profesora straciliśmy kolejnego patriotę, któremu wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej leżało na sercu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288544

FYM sam powinien polecieć na księżyc.
Pozdrawiam, Ellenai.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#288557

[*]
Pokój jego duszy

.......................................
Wielka strata.
Swego czasu prof. dr hab. Jerzy Urbanowicz opublikował kilka tekstów na salonie. Blog już nie istnieje. W sieci można znaleźć jeszcze:
- BUDOWALIŚMY NOWOCZESNE SŁUŻBY OCHRONY PAŃSTWA
http://geralt.blox.pl/2008/04/BUDOWALISMY-NOWOCZESNE-SLUZBY-OCHRONY-PANSTWA.html
- HUCPA I HARASSMENT
http://www.felieton.natal.pl/2008/04/czesc-prawdy-o-likwidacji-wsi/

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288529

Dziękuję ma. Warto przypomnieć obydwie publikacje.
Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#288532

Te smutne wydarzenia są tym bardziej dojmujące, że odeszli ludzie którzy wierzyli w lepszą Polskę. W czasach zwątpienia, zniechęcenia, pozwalali "podładować akumulatory". Wielki żal.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#288533

Wkleję te teksty Jerzego Urbanowicza bo warto się z nimi zapoznać.

BUDOWALIŚMY NOWOCZESNE SŁUŻBY OCHRONY PAŃSTWA

Od kilku miesięcy obserwujemy intensywne działania prowadzące do rozmontowania budowanej przez nas z wielkim trudem Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Brałem udział w budowie fragmentu tych służb obejmującego Kryptografię, Telekomunikację i Informatykę. Naszym celem było zbudowanie pierwszych w Wolnej Polsce, prawdziwych, nowoczesnych służb specjalnych. Taką służbą, w naszym najgłębszym przekonaniu, nie była Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, o czym świadczy liczba poważnych wpadek, kompromitacji i niedociągnięć w pracy tej agencji. 

Nie dzieliliśmy żołnierzy i pracowników cywilnych na nowych i z b. WSI. Jedynym kryterium była przydatność ich pracy dla kraju. Dziesiątki oficerów z byłej WSI awansowało w SKW na wyższe stopnie (do pułkownika włącznie). Wzmocniliśmy ich nowymi ludźmi, kładąc solidne fundamenty pod nowoczesne służby wojskowe wyposażone w większą wiedzę i bardziej nowoczesne, dokładnie sprawdzone technologie. 

Nasze służby certyfikacyjne i akredytacyjne były znacznie lepsze niż odpowiadające im jednostki w ABW. Na naradzie dla wszystkich rodzajów wojsk w listopadzie 2006 r. (zorganizowanej miesiąc po powołaniu SKW!) oszacowaliśmy potrzeby armii w zakresie Kryptografii, w tym w relacjach sojuszniczych. Z naszej inicjatywy, stworzyliśmy wspólnie z ABW wymagania bezpieczeństwa dla urządzeń kryptograficznych. Był to przełom w dotychczasowych działaniach w zakresie certyfikacji tych urządzeń. 

Naszą dumą było laboratorium badania ulotu elektromagnetycznego. Pracujących tam wychowanków legendarnego płk Biesa z Wojskowego Instytutu Łączności wzmocniliśmy, przyjmując zdolnych nowych ludzi. Żołnierze ci, świetnie wyszkoleni w NATO, reprezentują obecnie najwyższy europejski poziom i to oni a nie ABW narzucają obowiązujące standardy w kraju. Takich sukcesów (również w relacjach sojuszniczych), o których trudno publicznie dyskutować, mieliśmy znacznie więcej. 

Zafundowano Polsce spektakl oszczerstw, tzw. wycieków informacji do mediów oczerniających kierownictwo SKW, w czym celował były funkcjonariusz ABW p.o. Szefa SKW płk Grzegorz Reszka bezsensownie niszczący wszystko, co nawinie mu się pod rękę. Jako jedni z pierwszych zostali przez niego usunięci z SKW ludzie tworzący biuro zajmujące się teleinformatyką i kryptografią. 

Do swojej poprzedniej amerykańskiej firmy, wrócił (bezpowrotnie) nowy Dyrektor tego biura, inżynier po elektronice na Politechnice Warszawskiej, wybitny specjalista od Internetu. Ściągaliśmy go do SKW przez ponad pół roku. Zgodził się (z pobudek patriotycznych) pracować dla nowych służb, tracąc na tym finansowo. 

Charakterystycznym przykładem braku wyczucia i odpowiedzialności płk Reszki było usunięcie z SKW młodego, niezwykle zdolnego absolwenta Akademii CISCO, który nie był związany z żadną opcją polityczną. Ten młody człowiek zrzekł się (bezpowrotnie) obywatelstwa zachodniego, aby poświęcić się pracy dla Polski. Mam pytanie do zwolenników PO. Czy tak ma wyglądać praktyczna realizacja obietnic PO skierowanych do powracających z emigracji Polaków? 

Głęboko przekonany o krzywdzie, którą wyrządził płk Reszka wielu przyzwoitym ludziom z SKW, chciałbym przypomnieć, że podobne działania w UOP w latach 90. zakończyły się zapaścią Narodowej Kryptografii i skandaliczną sprzedażą narodowej infrastruktury telekomunikacyjnej TP SA. Ośmieszyło to Polskę na arenie międzynarodowej. Służby ochrony państwa nie mogą być zabawką w rękach żadnej grupy politycznej. Mają służyć niepodległej Polsce.

Sadzę, że sytuacja dojrzała do tego, aby poddać publicznej ocenie kondycję służb ochrony państwa sfery cywilnej i wojskowej w III Rzeczpospolitej. Nie mam wystarczająco głębokiej wiedzy i przygotowania, aby wystawiać laurki lub krytykować poszczególne osoby. Nie zajmowałem się, jak insynuowała Trybuna, weryfikacją żołnierzy i pracowników WSI. Grzebanie w teczkach pisanych przez esbeków byłoby dla mnie koszmarem. Mogę za to, bez trudu, ocenić przygotowanie technologiczne UOP/ABW/WSI do tego, do czego zostały powołane - do ochrony państwa. 

Media szeroko pisały o politycznym aspekcie likwidacji WSI, niesłusznie pomijając bardziej drastyczny aspekt merytoryczny, w tym aspekt technologiczny. To, co zobaczyliśmy w WSI w 2006 r. było obrazem z naszych najgorszych snów. Brak Kryptografii Narodowej, rosyjskie firmy obsługujące łączność WSI, zagraniczne urządzenia kryptograficzne z wątpliwymi certyfikatami lub bez certyfikatów do przetwarzania informacji narodowej dla najważniejszych osób w państwie i dla armii, borykające się z problemami polskie firmy zajmujące się kryptografią a w tle zbudowany za miliony złotych zdekonspirowany strategiczny system obrony państwa (polskiego) podarowany innemu państwu. 

Kształceni w Związku Sowieckim oficerowie z mentalnością sowiecką nie byli w stanie oszacować zagrożeń dla bezpieczeństwa państwa i ryzyka działań (i zaniedbań) podejmowanych przez kolejne rządy. W rezultacie Polska jest dzisiaj znacznie bardziej bezbronna niż we wrześniu 1939 r. 

II Rzeczpospolita była w stanie zbudować silne i ideowe służby ochrony państwa, których wizytówką była złamana Enigma. Służby ochrony państwa III Rzeczpospolitej zajmowały się wszystkim tylko nie ochroną państwa. Ich wizytówką jest tzw. Narodowy System Kryptograficzny budowany przez ABW od 2002 r. dla ok. 50 najważniejszych osób w państwie, w oparciu o (nie do końca zbadane) urządzenia kryptograficzne sprowadzone z zagranicy do Polski z udziałem osoby o ewidentnie kryminalnej przeszłości, skazanej w przeszłości za okrutne zabójstwo.

 Autorem tekstu jest  Jerzy Urbanowicz - b. doradca w SKW. piątek, 11 kwietnia 2008

HUCPA I HARASSMENT

W kilku komentarzach do mojego poprzedniego tekstu pt. „Budowaliśmy nowoczesne służby ochrony państwa” pojawiał się zarzut, że jako były pracownik SKW nie powinienem występować w portalu. Gdybyśmy żyli w normalnym kraju a nie w kraju, gdzie poniża i lży się publicznie przyzwoitych ludzi, którzy narażali swoje zdrowie i życie dla Polski, przyznałbym im rację. Przyznałbym im rację, mimo, że nie byłem funkcjonariuszem, moje nazwisko nie było tajne i byłem jawnym doradcą SKW ds. kryptografii i teleinformatyki.
Gdy Minister Macierewicz, którego znam od 1981 r., poprosił mnie o pomoc w tworzeniu nowoczesnych służb ochrony państwa, nie wahałem się ani przez chwilę. Minister przyjął moje warunki. Wiedziałem doskonale, co mam robić, gdyż pracowałem wcześniej dla armii. Wiedziałem też, że odejdę ze służb po wykonaniu zleconej mi pracy. Jestem w tej komfortowej sytuacji, że nigdy nie wiązałem swojej przyszłości ze służbami. Jestem wolnym człowiekiem i pewne zachowania naturalne dla służb są dla mnie zbyt krępujące. Robiłem, co robiłem, ponieważ tak się złożyło.
Nikt nie lubi być poniżany a jeśli już jest, ma święte prawo do obrony. Oszczercze, oszołomskie ataki na moich kolegów z SKW a przede wszystkim na Ministra Macierewicza, który jest dla mojego pokolenia „Solidarności” 1980/1981 legendą walki o Wolną Polskę i przez ostatnie 30 lat wielokrotnie udowadniał, że jest zdolny do największego poświęcenia dla kraju, były zwykłym, ordynarnym poniżaniem ludzi. Również ja czułem się poniżany. SKW i MON nie tylko nie stanęły w naszej obronie, ale metodą tzw. wycieków podgrzewały atmosferę. Jest to typowy harassment potępiany we wszystkich cywilizowanych armiach na świecie. Milczał też Rzecznik Praw Obywatelskich zobowiązany do reakcji w takich przypadkach.
Największą hucpą były występy w mediach b. szefa WSI. Szkolony w Związku Sowieckim ekspert od służb specjalnych miał odwagę opluwać bohatera „Solidarności” A. Macierewicza. Człowiek ten powinien milczeć do czasu wyjaśnienia jego działań i zaniedbań w BBN/WSI, gdyż wyrządził wiele szkód krajowi. Wystarczy wspomnieć opisane w Raporcie Macierewicza naginanie ustawy o ochronie informacji niejawnych w celu wprowadzenia zagranicznych, niecertyfikowanych w Polsce urządzeń kryptograficznych do przetwarzania informacji narodowych w armii, innych niż wspomniane w ostatnim akapicie mojego poprzedniego tekstu i skandaliczne zaniedbania związane ze sprzedażą TP S.A.
Żyjemy, gdzie żyjemy i musimy przyjąć konwencję, jaką narzucił nam przeciwnik. Jesteśmy bardziej odpowiedzialni niż minister, który zapowiadał dorżnięcie watahy i ujawniał tajemnice państwowe, tłumacząc się, że nie ma zamiaru ukrywać czyichś głupot. Nie będziemy ujawniać żadnych tajemnic, ani służbowych, ani państwowych, w tym głupot wspomnianego ministra, gdyż nie mamy zamiaru ani nikogo dorzynać, ani psuć niepodległego państwa, o które kiedyś walczyliśmy.
Nie podamy, więc do wiadomości publicznej, jakie kolejne zagraniczne urządzenia sprowadzał wspomniany minister na wyposażenie armii. Nie muszę mówić, jaką wesołość wzbudzało to w SKW, szczególnie wśród żołnierzy b. WSI, którzy stawiali urządzeniom do przetwarzania informacji narodowych bardzo ostre wymagania, podobnie jak jest w innych cywilizowanych krajach. Byli to ludzie świetnie wyszkoleni w NATO i doskonale wiedzieli jak jest w tych krajach. Dopiero objęcie służb wojskowych przez ministra Macierewicza pozwoliło tym ludziom normalnie pracować.
Dzięki interwencjom ministra Macierewicza, ABW rozpoczęła w zeszłym roku, opisywaną w prasie, budowę systemu łączności utajnionej opartego na polskich urządzeniach kryptograficznych. Jest to wielki sukces PiS, o którym za mało się mówi. Minister Macierewicz jako pierwszy szef służb ochrony państwa sfery wojskowej był zainteresowany budową sieci łączności dla armii opartej na polskich certyfikowanych urządzeniach kryptograficznych. Wielkim sukcesem PiS i Ministra Macierewicza są decyzje podjęte w tym kierunku przez Ministra Obrony Narodowej (A. Szczygło).
Kilka osób pytało mnie o stosunek do oficerów, którzy ukończyli szkolenia w Związku Sowieckim. Moja odpowiedź jest tu jednoznaczna. Takich osób nie powinno być w służbach ochrony państwa w niepodległej Polsce. Z Raportu Macierewicza widać, że kierownictwo WSI składało się w większości z osób szkolonych przez Sowietów i stąd zapewne wynikała większość patologii, które doprowadziły do likwidacji WSI. Nie spotkałem się z żadnym przypadkiem, żeby osoba szkolona w Związku Sowieckim miała unikalne umiejętności przydatne do pracy w służbach.
Jedna z osób komentujących moją poprzednią wypowiedź była niezadowolona z awansowania przez nas oficerów b. WSI. Preferowała tzw. opcję zerową. Gdyby likwidacja WSI odbyła się na początku lat 90., opcja ta byłaby do rozważenia. Dzisiaj sytuacja jest bardziej skomplikowana. Chciałbym jeszcze raz podkreślić, że byli to młodzi (często bardzo młodzi) oficerowie, którzy nie utożsamiali się ze szkodliwą dla kraju polityką kierownictwa WSI. Komisja Weryfikacyjna doceniła ich postawę. Bez ich udziału byłoby nam dużo trudniej rozwikłać kilka skomplikowanych spraw dotyczących narodowej kryptografii.
Znałem wcześniej firmy zagraniczne obsługujące sieci wrażliwe państwa i już wtedy miałem pewne wątpliwości, uczestnicząc w prezentacjach wyrobów tych firm. Ufałem jednak, jak większość, służbom ochrony państwa, które wydały certyfikaty dla tych urządzeń. W przypadku firmy obsługującej armię, byłem ciekaw, w jaki sposób otrzymała ona certyfikaty WSI do przetwarzania informacji narodowej w armii, gdy było powszechnie wiadomo, że nie udostępnia ona np. kodów źródłowych. Okazało się, że firma ta nawet nie starała się o takie certyfikaty. Dopiero w SKW zdałem sobie sprawę z zagrożenia bezpieczeństwa państwa spowodowanego wykorzystywaniem urządzeń obu tych firm.
Minister Macierewicz miał precyzyjny plan budowy nowych służb. Postawił na technologię, która jest piętą achillesową naszej armii. Wyjaśnił wiele nieprawidłowości w MON i zaniedbań ze strony kierownictwa WSI. Odniósł tu kilka spektakularnych sukcesów. Gdyby nasza działalność nie została przerwana, SKW byłaby dzisiaj znacznie bardziej nowoczesna i znacznie lepiej przystosowana do współpracy w relacjach sojuszniczych.
Minister A. Macierewicz spowodował, że polskie firmy zajmujące się kryptografią zaczęły śmiało wchodzić do armii. Już w grudniu 2006 r. (niecałe dwa miesiące po utworzeniu SKW), po interwencjach Ministra Macierewicza, pojawiły się w ABW długo oczekiwane certyfikaty dla polskich urządzeń IP Krypto, na które wcześniej monopol miała firma wymieniona w moim poprzednim tekście, która jako jedyna posiadała takie certyfikaty. Było to bezpośrednio po tym jak twardo zażądaliśmy recertyfikacji urządzeń tej firmy z wglądem w ich kompletną dokumentację.
Niemal w tym samym czasie zostałem w szokujący sposób zaatakowany przez gazetę koncernu Axel Springer „Dziennik”. Ktoś mógłby żartobliwie wiązać to z faktem, że firma wymieniona w moim poprzednim tekście była ponoć związana z wywiadem niemieckim BND, o czym pisała szeroko prasa zagraniczna na początku lat 90. W połowie grudnia gazeta ta (druga po Trybunie) zwymyślała mnie w sposób niezwykle ordynarny, używając rynsztokowych wyrażeń. Nie dała mi również prawa do repliki, depcząc w ten sposób prawo (nie tylko polskie).
W latach 80. walczyłem o wolną polską prasę, współpracując z BIPS NSZZ „Solidarność”. W najgorszych myślach nie spodziewałem się wtedy, że w wolnej Polsce spotka mnie taka przygoda. Trudno uwierzyć w przypuszczenie o BND. Bardziej wiarygodnie brzmi teza, że dzwoniący do mnie późnym wieczorem, w przeddzień ukazania się artykułu, dziennikarz miał zlecenie na zaatakowanie powstającego właśnie raportu A. Macierewicza, gdyż agresywnie domagał się, abym przyznał się, że jestem doradcą A. Macierewicza, próbując powiązać ten fakt z wyssanymi z palca bzdurami, które zamieścił w artykule przypominającym swoją retoryką mroczne czasy PRL.
A. Macierewicz wniósł do służb ochrony państwa nadzieję na zmiany. Ludzie nie liczyli godzin pracy. Zmienialiśmy służby i było to widoczne gołym okiem. SKW wzmocniła czynności sprawdzające i zaczęły się pojawiać nowe firmy polskie firmy niepowiązane z żadnymi podmiotami zagranicznymi. Dlaczego nie zrobiono tego przez ostatnie 15 lat?
Polska kryptografia stała od lat na przyzwoitym europejskim poziomie. Wystarczy wymienić silne ośrodki w Poznaniu i Wrocławiu. Do tego dochodzą ośrodki w Warszawie: znaczący ośrodek związany z Politechnika Warszawską, skupiony wokół konferencji Enigma, silne grupy w WAT, WIŁ, na Uniwersytecie Warszawskim i w instytutach PAN. Zaczęliśmy tworzyć również ośrodek w KUL. Grupy te współpracują z najlepszymi ośrodkami europejskimi i światowymi. Dlaczego państwo nie zainwestowało w tych zdolnych ludzi cząstki olbrzymich pieniędzy wydanych na wątpliwe zagraniczne urządzenia kryptograficzne? Może to jest powód tego, że młodzi ludzie zajmujący się kryptografią po ukończeniu studiów wyjeżdżają na zawsze z kraju a potem wzmacniają bezpieczeństwo innych państw.
Na zakończenie, chciałbym serdecznie podziękować wszystkim przyjaciołom SKW, pierwszych nowoczesnych służb specjalnych w Polsce. Jestem głęboko przekonany, że nie uda się zniszczyć wszystkiego, co zrobiliśmy w tak krótkim czasie. Wierzę, że zbudujemy nową Polskę, którą Premier Jarosław Kaczyński nazwał umownie IV Rzeczpospolitą. Wierzę, że żubra obudzonego przez J. Kaczyńskiego nie da się łatwo zatrzymać.

Jerzy Urbanowicz

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288539

Warto przeczytać, dziekuję :).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288540

W konkluzji raportu z likwidacji WSI, który sporządził pos. A. Macierewicz, było napisane o wielu aspektach, które naświetlił prof. Jerzy Urbanowicz.
Tekst, który wyżej zamieściłeś trzeba koniecznie powielać i nagłaśniać gdzie się da i na ile się da. Treść w nim zawarta daje obraz działań antypolskich niefrasobliwych cwaniaków z byłej WSI i kolejnych rządów w latach 1989-2005 oraz 2007-2012. Jest bardzo mocnym argumentem w dyskusjach z tymi, którzy w dalszym ciągu z uporem maniaka twierdzą, że pos. Antoni Macierewicz jest chory na nienawiść w stosunku do... wszelkiej maści lemingów. Bo jak tu ich kochać za takie działania???...

Pozdrawiam, Satyr

______________________________________
 
"I złe to czasy, gdy prawda i sprawiedliwość nabiera wody w usta"
(ks.J.Popiełuszko)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288620

"

mimo ciężkiej choroby profesor był często przesłuchiwany w związku ze śledztwami dotyczącymi m.in. raportu po likwidacji WSI.

"

A ci, którzy winni być dziesiątki lat temu skazani, i gnić w pace, mają odraczane przesłuchania, nawet jak tylko zatwardzenie im dolega.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#288547

gość z drogi

Mukuzani ,co RAZ to ktoryś z Nich odchodzi a dranie pławią się 

w bogactwie i chwale,szlak człowieka trafia ...ale my wciąż pod prąd...

i róbmy swoje,mimo,że odchodzą Najlepsi z NAS,dreczeni przez 

obecny Aparat WADZY i REPRESJI

Wieczne odpoczywanie racz MU dać Panie...

Szanowny Profesorze,nie zapomnij o nas,o Polsce,gdy juz znajdziesz sie w Domu Pana....

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#288551

gość z drogi

jak piszesz nie nadążamy za smutnymi informacjami,niestety ale to prawda....

i wniosek Jeden,szczególnie teRAZ róbmy swoje,nie pozwólmy,by zapomniano o Nich

i o ich wkładzie dla Dobra POLSKI

smutne 10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#288553

Dziękuję za komentarz, serdecznie Cię pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#288556

gość z drogi

ale sprawa jest wyjątkowo smutna....kilka dni temu Tatry odebrały Wspaniałego Polaka ,teRAZ odchodzi profesor ,jako następny.....

pozdrowienia :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#288558

To mnie bardzo cieszy, jest po co wracać na NP, po wymuszonych przez życie "urlopach".
Wszystkiego dobrego:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#288564

ten tekst profesora
http://stary.naszdziennik.pl/index.php?dat=20110422&typ=my&id=my01.txt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288570

gość z drogi

bo idzie o WSZYSTKO ,o Nas,o Polske....

nie jesteś sama w swych pisaniach...jesteśmy z TOBĄ,jak dawniej :)))

10 :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#288581

Zaintrygowałaś mnie :))))
Buziaczki !

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#288615

a co z autorami stanu wojennego? jest prawo dla lepszych i lepsziejszich.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289726

półki, z których dusze zabiera...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#288608

Moja babcia o takich śmierciach mówiła : Pan Bóg wybiera rodzynki z ciasta...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#288614

Pięknie powiedziane, babcia mądra. Niestety dla nas znikają ludzie honoru,świadkowie. A ci co powinni być podsumowani śmieją się w kułak.Przykre.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289727

gość z drogi

 pozdr serd 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#288692

gość z drogi

a na ziemi zostają okruchy...i często zakalec...

pozdrawiam ze smutkiem :)

10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#288693

Pogrzeb św.p. prof. Jerzego Urbanowicza odbędzie się w piątek, 14 września, o godzinie 14 na cmentarzu powązkowskim. Msza święta będzie miała miejsce w kościele p.w.św.Katarzyny na służewie, o godz.12, po której nastąpi przewiezienie zwłok na ten cmentarz. Polski matematyk, profesor nadzwyczajny w Instytucie Matematycznym PAN i Instytucie Podstaw Informatyki PAN zmarł 6 września b.r. Miał 61 lat.

http://www.radiownet.pl/czytaj#/publikacje/prof-urbanowicz-autor-raportu-o-rosyjskich-serwerach-w-pkw

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#289492