V Jedenasty V

Obrazek użytkownika Tomasz Sokolewicz
Kraj

Gdy myślę o 11 Listopada, przychodzi mi do głowy, że to ważne święto. Od 1979 roku z niewielkimi przerwami biorę udział w obchodach Świtu Niepodległości z 1918 roku zawsze w bardzo dobrym towarzystwie. Neostalinowscy i potomkowie rozmaitych watażków z KPP 11 Listopada spędzają tradycyjnie w domach, czasem cicho, a ostatnio coraz głośniej sarkając, że Polska nie jest 17 republiką, a Polacy nie stali się ludźmi radzieckimi. Po Marcu 1968 roku, kiedy protest dzieci Bierutów oburzonych utratą władzy przez ich rodziców, stłumiły niewielkie jednostki ORMO, neostalinowcy nie wychodzili na ulicę. Kto widział Kuronia czy innego Lityńskiego na demonstracji patriotycznej poza demonstracjami koncesjonowanymi przez Państwo przed Pomnikiem Powstańców Getta czy Pomnikiem Powstania Warszawskiego jest proszony o poinformowanie mnie o tym. Ja o jakiejkolwiek działalności na rzecz niepodległości neostalinowców po prostu nic nie wiem.

11 Listopada nie tylko neostalinowcy, ale także wszelkiego rodzaju „…. i złodzieje” pozostaną w domach co mnie cieszy, bo będzie okazja do zawarcia ciekawych znajomości.

Judzenie brylantów kacapskiej propagandy przeciwko obchodom 11 Listopada występowało zawsze. Ich operetkowe przywiązanie do ideałów „brygad międzynarodowych” przejawiające się kiedyś kontaktem z Moskwą za pomocą sekretarzy partii komunistycznych z Francji, Włoch czy Hiszpanii, zaowocowało drukiem półmilionowej Gaziety z ukradzionym logo zdradzonego Związku, a dzisiaj skutkujące dramatycznymi apelami o pomoc do komuchów z Niemiec czy Francji na które, jak zwykle, nie odpowie pies z kulawą nogą.

Nasze Świeto Niepodległości nie zostało nigdy ukradzione, ani zawłaszczone przez jakiegoś kreowanego przez sztab sprzedajnych PR „Obywatela Solidarność” - donosiciela, sprzedawczyka i nieudacznika, którego jedynym sukcesem może być dramatyczna klęska ruchu „Solidarności” i przejęcie majątku narodowego przez ludzi razwiedki.

11. Listopada 1979 Msza w Katedrze Św. Jana i obchody Dnia Niepodległości odbywały się tuż po referendum w sprawie nowej, gwarantującej władzę PZPR Konstytucji PRL. Referendum zostało i wówczas miażdżąco wygrane przez sprawującą władzę koalicję PZPR-SLD-SD. Ówczesne media pozostające i wtedy na służbie władzy triumfowały. Mało kto wierzył, że już wkrótce nadejdą wielkie zmiany.

Na zdjęciu: twórcy Konfederacji Polski Niepodległej a później Polskiego Porozumienia Niepodległościowego Romuald Szeremietiew, Tadeusz Jandziszak i Tadeusz Stański.

--------------------------------------
11.11.11 szczegóły: http://marszniepodleglosci.pl/

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Pozdrawiam!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#196023

A co z tym linkiem, u mnie tylko pusty ekran się otwiera.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#196074

Zreperowane. W razie problemów prosze o zwrotkę. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Tomasz Sokolewicz

#196153

Narodowo-patriotyczny charakter ekipy Gierka umknął mojej uwadze. Jedno jest pewne - uczczenie 7 listopada miało charakter zaporowy. Gdyby działacze niepodległościowi nie przypominali o 11, z pewnością nie próbowano by go zastąpić 7. Polscy stalinowcy dostali w prezencie kult powstania w getcie warszawskim. Nie jest mi znana żadna historia neostalinowca, który za udział w marszu żywych lub podobnym happeningu został aresztowany lub był w jakikolwiek sposób prześladowany.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Tomasz Sokolewicz

#196192