Krótka Historia Trzeciej Brygady

Obrazek użytkownika Tomasz Sokolewicz
Historia

Wstąpiłem do kiosku „kolportera” , aby zrobić przyjemność osobie chorej i z bomby stałem się osobą poinformowaną: Donald Tusk dostał Cezara z rąk reżysera z wykształceniem średnim, a posłanka Porażka ma dziecko.

To już wystarczające powody, aby poczuć się źle. Dobiła mnie wiadomość, że Prezydent Komorowski zamierza otworzyć Muzeum Komunizmu w Katowni przy ulicy Rakowieckiej 37 na warszawskim Mokotowie. Niewykluczone, że żyjący członkowie rodziny Komorowskich zostaną w nim zatrudnieni na pół etatu w ramach reformy rent i emerytur i młodzież od świadków historii dowie się, jak torturowano osadzonych, jakie metody przesłuchań były najbardziej efektywne, co to był KS i jak go wykonywano.
Podobno Centralny Zarząd Więziennictwa bije się już o pozyskanie cennych przewodników wśród krewnych i powinowatych pana Prezydenta Komorowskiego.

Niewykluczone, ze w wyniku dalszych reform emerytur do Muzeum Komunizmu trafi również aktywny bloger lat 50’ Tadeusz Mazowiecki, współautor wielu eventów o charakterze religijnym i społecznym, znany również jako detonator teczek i terminator dokumentów w ramach protestów przeciwko kontroli społecznej akta secret service.

Zatrudnienie w IPN partyjniaków z PZPR, ZSMP, TPPR, FJN – jawnych współpracowników systemu komunistycznego skutkuje już zupełną porażką historyczną.
Podobny proces widać w Muzeum Solidarności, rządzonym przez folksdojcza pochodzenia arabskiego.

Z drugiej strony Prawo i Sprawiedliwość nie daje za wygraną w swojej walce o przywrócenie pozycji historii: po 13 grudnia - dniu w którym Radosław Sikorski porzucił politykę zagraniczną Jarosława Kaczyńskiego, 10 kwietnia - święto Partii Prawo i Sprawiedliwość czeka nas zapewne rocznica powstania „Gazety Polskiej” 3 maja i święto powstania Partii Prawo i Sprawiedliwość w Krakowie 31 sierpnia. Głodówkę o historię prowadził w Krakowie agentofil Leszek Jaranowski, który sztandar głodówki przekazał bohaterowi mojego artykułu z 1980 roku Piotrowi Gryzie „Czerwony sztandar nad dyskoteką” o prześladowaniu młodzieżówki Solidarności, przy czym sam Gryza nie był z pewnością osobą prześladowaną… No chyba, że mówimy o kolegach Piotra Gryzy z Międzyszkolnego Komitetu Odnowy, którzy wyrażali się o nim wyłącznie niecenzuralnie. Młodzieżówka „Solidarności” prześladowała Piotra Gryzę bezpardonowo!

Najlepsze prawie na koniec - Antoni Krauze robi film o Katyniu2. http://tomasz.sokolewicz.salon24.pl/300772,janek-wisniewski-padl-ja-tez Dobrze poinformowane kręgi sugerują, że podobnie jak poprzednim razem Jaruzelski i Kociołek tym razem z filmu będą wycięte postacie Putina i Tuska, a na równoległych planach pojawi się katastrofa samolotu i wypadek polskiego busa w Niemczech, spowodowanego przez niemiecką policjantkę w nieoznakowanym radiowozie. Przesłuchanie policjantki przez niemiecką policję mogło być tylko zabiegiem medialnym służącym uniknięciu postawienia pod pręgierzem Eriki Steinbach i kościoła Św. Brygidy, a być może całego Kościoła Katolickiego - inicjatora dziecięcej pielgrzymki. W roli Anny Walentynowicz, która z pokładu samolotu Prezydenckiego dzwoni do dzieciarni pielgrzymującej do Lourdes ma wystąpić Doda, a w roli rosyjskiego agenta Wołkowa, który po nawróceniu pracuje jako ksiądz egzorcysta Daniel Olbrychski. Na koniec dobra wiadomość: Antoni Krauze nie ma pieniędzy na ten film. Trwaj, piękna chwilo, trwaj...

Ciekawa jest wizja historii najnowszej zaprezentowana przez profesora Ryszarda Terleckiego w eseju „Ziobro czy Słomka?”. http://ryszardterlecki.salon24.pl/409569,ziobro-czy-slomka Tu historia najnowsza zaczyna się w III RP a początkowe nieporozumienia znajdują happy end w postaci powstania PiS. Początkowe, ideowe podziały, kończy porozumienie z Prawicą, która zrozumiała już swoje błędy. Za dalszą erozję Partii PiS odpowiedzialne są poselskie diety i zbytnia popularność jej liderów. Jeżeli dobrze zrozumiałem, to profesor Terlecki zabiega o to, aby „na politycznym bazarze (nie) przestać być atrakcyjnym towarem” i aby „portfele (były) wypchane Euro”.

Dalsze wdrażanie programu Prawa i Sprawiedliwości zaprezentowanego przez Ryszarda Terleckiego być może blokuje i Ziobrę i Słomkę, ale w konsekwencji poza stanowiskami dla aparatu partyjnego wynikającymi ze zdobycia 20 – 30% ważnych głosów NIE posuwa nas do NIEPODLEGŁOŚCI.
A Polska się sypie..

-----------------------------------------

Zmarła Helena Violetta KOMOROWSKA moja sąsiadka, żołnierz AK i pracownik Prymasowskiego Biura Pomocy dla Więźniów Politycznych i Internowanych przy ulicy Freta. Dzięki niej miałem jako więzień polityczny świetne paczki żywnościowe. Nasza znajomość została uwieczniona w książce jej autorstwa "Musisz wiedzieć (Listy z Polski 1980-1986)" [']

Przeczytanie książki Violetty nie gwarantuje tego, że się od razu zmądrzeje, ale jak w dowcipie: kto losu nie kupi, temu i Ojciec nie pomoże... Ostatnią uwagę dedykuje w równym stopniu Prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu i Profesorowi Ryszardowi Terleckiemu.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Pytam, bo w natłotku ciekawych informacji zapominasz o tym napisać. Zatem: czy Twoi teściowie osiedlili się w Polsce pod koniec II wojny (ew. po II wojnie), przyjeżdżając ze ZSRR?

Tak? Nie?

www.ratujemyroja.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Petronela

#246483

I od razu tłumaczę że teściowie=rodzice żony i dziadkowie 11 letniego Szymona Sokolewicza.

Nie pisz że nie masz teściów bo to kłamstwo. Nie pisz że w Twoim kręgu (co to za krąg??? hehe) o rodzinie się nie mówi. Skoro sie nie mówi, nie pchajcie się do sfery budżetowej i do życia publicznego.

Podajesz jakieś tam newsy z prowincji. To ja newsa prosto z Hameryki:

Były ochroniarz Michaela Jacksona zamierza polecieć do Los Angeles i za sprawą testów DNA dowiedzieć się, czy rzeczywiście jest biologicznym ojcem 10-latka Prince'a Michaela II.
Matt Fiddes zadeklarował, że jeżeli test DNA wykaże pokrewieństwo pomiędzy nim i Princem Michaelem II, to zażąda prawa do widzenia chłopca.
Oooooooo, Hameryka jest rozdarta na dwa obozy, jeden uważa, że dawca nasienia ma prawo widywać chłopca, drugi że nie. That is the question.

W każdym razie w całej Biblii nie ma przypadku, żeby dziecko miało inseminatora i ojca "administracyjnego" - jak toto nazwać? Taka "rodzinka" byłaby poza społecznoscią = byłaby marginesem społecznym!
Michael Jackson musiał mieć megakompleksy niższości, że nie chciał, żeby dziecko było podobne do niego! Każdy normalny chłop, patrząc na dziecko, chce widzieć siebie. Ciekawe, co wyrośnie z Prince'a Michaela II. Coś ma nie tak z tożsamością płciową i wygląda na dziewczynę, choć inseminator to typ atletyczny.

www.ratujemyroja.pl

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Petronela

#246648