Olaboga, świat się kończy!

Obrazek użytkownika eska
Kraj

Jedna sondażownia dała dziś PIS-owi 43%! Olaboga! No dobra, coś wytłumaczę, bo widzę, że czas znowu wziąć się do roboty:)

Zacznijmy od tego, że oligarchowie/właściciele III RP (niegdyś PRL),  tudzież ich następcy i inne pociotki już dawno nie lubią Tuska. Próbowano go zmienić jeszcze przed wyborami 2011, próbowano potem – niestety, nie udało się. Lud prosty nie dał się nabrać na prowokacje, ani kibole ani narodowcy, no nikt. Nie wyszła zmiana metodą „na I Sekretarza”, czyli zamieszki, parę ofiar i zmiana genseka. Tusk dalej rządzi, a straty idą w miliardy.

Jak pamiętamy, kiedy po awanturach między Millerem i Kwachem SLD zaczęło się sypać, szybciutko utworzono PO z Tuskiem, śp. Płażyńskim i Olechowskim (czyli dla każdego coś miłego), a sam generał Czempiński pilnował tego przedsięwzięcia. Poszło świetnie, tyle że Tusk wyciągnął wnioski i zaprzyjaźnił się na wyższym szczeblu (UE). Cena była prosta – Rostowski na ministra finansów. I póki Rostowski nas wykańcza finansowo, Tusk ma poparcie sił wyższych, a miejscowi nic nie mogą ugrać. Ale próbują, cały czas.

I oto przed nami wrześniowe protesty Solidarności, pod jednym hasłem – rząd/Tusk musi odejść. No chwila, ale niby jakim cudem? Przy istniejącej koalicji sejmowej? Przecież to niemożliwe. I tu właśnie jest przysłowiowy pies pogrzebany!

Nasz ulubiony prezydent wszystkich Polaków już w 2011 kombinował, jak tu zdemontować Tuska, ale nie wyszło – no to teraz może się uda! Zrobi się, wicie rozumicie, wielką zadymę, parę pobitych i dobrze pokrwawionych, tym razem już bez ryzyka, wszystko dokładnie zaplanowane (jak już pisałam, Duda to kolega i podopieczny Krzaklewskiego i Buzka), bez przypadków i improwizacji.

Lud się wścieknie co nieco i wtedy nasz ukochany prezydent się pochyli i wynegocjuje zmianę władzy – na Schetynę oczywiście!!! PO plus SLD jako konieczność, bo innej możliwości w tym sejmie nie ma. Nie na darmo OPZZ też lezie na ten protest!

Tu się niestety coś nieco splątało, bo Sakiewicz „dał się zaprosić” Dudzie  i jak pójdą kluby GP, to z imprezy będą nici, bo za dużo świadków – niemniej temat ciągle jeszcze jest rozważany. Albowiem jest drugi wariant protestu i „pochylenia się” Komorowskiego – nowe wybory! I stąd te sondaże.

Trzeba tak nastraszyć posłów z PO, żeby sami się pozbyli Tuska, po prostu. A jaka jest prawda z tym poparciem, to nikt nie wie na pewno i tyle.

Podsumowując – wszyscy w coś grają, ale wygląda na to, że gra się wymknęła spod kontroli i wszystko się może zdarzyć.

Albo nic się nie zdarzy i następna odsłona 11 listopada.

I tak do skutku, aż w końcu zawiąże się coś, co zabezpieczy interesy klasy właścicielskiej w następnych wyborach, tyle że na razie jest cienko, żadna z nowych partyjek nie budzi entuzjazmu. A Gowin spokojnie czeka......

No dobra, ja też się cieszę, bo 43% to prawie pewne ponad 230 posłów w sejmie. Taka informacja to potężne wsparcie dla opozycji. Cieszmy się więc, ale bez nadmiernych złudzeń!!!

Ocena wpisu: 
Brak głosów