Twitter Spraw Zagranicznych

Obrazek użytkownika dirtyman1960
Kraj

Wszyscy pamiętamy skargę polskiego MSZ jaką wystosowano do Watykanu w sprawie o.Rydzyka. MSZ wystosował skargę po wypowiedzi o.Rydzyka w Brukseli o totalitaryźmie panującym w Polsce. Minister raczyłbył protestować przeciwko "osłabianiu wizerunku Polski i szkodzeniu mu za granicą" Moim zdaniem na totalitarne zapędy lekarstwem nie jest protest przeciwko tym którzy takie zapędy ujawniają, tylko walka z tymi którzy takie zapędy zdradzają, ale trudno wymagać od rządu żeby zwalczał sam siebie. Choc na premiera mozna liczyc nawet pod tym względem jakby p Ostachowicz nakazał

Kilka dni po wystosowaniu przez MSZ tej kuriozalnej noty, nuncjusz apostolski w Warszawie abp Migliore napisał w liście do watykańskiego sekretarza stanu kardynała Tarcisio Bertone, że odwiedził polskiego wiceministra spraw zagranicznych Jana Borkowskiego, który rozmawiał z nim na ten temat. Nuncjusz pisze w liście:

(Wiceminister) z ewidentnym zakłopotaniem powiedział on, że nie oczekuje ode mnie natychmiastowej odpowiedzi, ale byłby wdzięczny za jakiś przydatny element, o którym mógłby poinformować ministra. (…) Dodał następnie, że nota wywołała w kraju debatę, która może zaostrzyć klimat kampanii wyborczej. Oczywiste wydaje mi się to, co rozmówca potwierdził na zakończenie rozmowy, a mianowicie że – choć późno - minister zdaje sobie sprawę z tego, iż podjął krok pospieszny i nieproporcjonalny, który może obrócić się przeciwko niemu w wymiarze politycznym, w przebiegu kampanii wyborczej” - stwierdził abp Migliore w liście do kardynała Bertone.

Podkreślił, że „nie można zabronić żadnemu obywatelowi, nawet duchownemu, posiadania opinii politycznych bądź prowadzenia działalności, którą wysoce pobieżnie, niesprawiedliwie i sprzecznie z interesami społeczeństwa określa się jako biznesową”. Brak noty z watykańskiego biura prasowego w tej sprawie uzasadnił troską „właśnie o to, by Polska uniknęła kompromitacji w momencie, gdy przejmuje europejską prezydencję”. „Zanotowałem u rozmówcy wielką wolę i pośpiech, by incydent uznać za zamknięty, także w perspektywie klimatu kampanii wyborczej. Zapewniłem go, że Stolica Apostolska nie ma zamiaru podejmować wyzwania rzuconego w nocie, na wysłanie której nie pozwoliłaby sobie nawet Kuba czy Sudan” - podkreślił nuncjusz apostolski.

Zapewnił następnie: „Dlatego w stosunkach dwustronnych gotowi jesteśmy przewrócić kartę. Jeden krok już uczyniliśmy, przekonując Rydzyka, by się wytłumaczył i przeprosił, i gwarantujemy, że będziemy czuwać”. Dalsze słowa listu są równie znamienne: „Nie będą mogli (polskie władze) się łudzić: jeśli przeciągną strunę i sprowokują ojca Rydzyka (który nie ugiął się przed notą, ale wobec prośby nuncjusza i towarzyszącego mu miejscowego biskupa), igrają z lwem, który podbije stawkę (...) W tym momencie nie będą mogli prosić Stolicy Apostolskiej o ugaszenie ognia, który sami podsycają. Biorąc pod uwagę podejmowane przez ministerstwo spraw zagranicznych środki zaradcze oraz pro bono pacis Kościoła w Polsce, sugerowałbym nieśmiało, że stosowne byłoby udzielić na tę notę odpowiedzi ustnej” - ocenił nuncjusz apostolski w liście do watykańskiego sekretarza stanu.

Tyle o działaniach (jawnych i zakulisowych) polskiego MSZ kierowanego przez Radosława Sikorskiego. Ciekaw jestem ile jeszcze takich "kwiatków" wyjdzie na jaw, bo co jak co, ale że wyjdzie to pewny jestem. Jak to mówią na zlodzieju czapka gore, choć urzędnicy MSZ chętnie noszą na głowie majtki zamiast czapek. Wszak najgorszy moim zdaniem premier jakim jest Donald Tusk dobierał starannie swój gabinet pod jednym względem, żadna ministra czy też minister nie może być lepszy od premiera. Jesli chodzi o MSZ efekty tego widać choćby w tym przypadku, albo w przypadku słynnego przemówienia prezydenta Obamy z "polskimi obozami śmierci" w tle i nieudolnych w związku z tym zabiegów naszej dyplomacji a raczej "dyplomacji".

Gdybym był bardzo złośliwy to użyłbym cytatu o dyplomatołkach, ale choć dyplomatą nie jestem, to nie uważam za stosowne krytykować oksfordskiego licencjata słowami posiadacza matury.

 

źródło: niezalezna.pl/29347-jak-minister-sikorski-kajal-sie-przed-watykanem

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Radosław Twitter Sikorski, nomen omen. Dlaczego nomen omen? Ponieważ angielskie słowo "twitter" można przetłumaczyć jako "ćwierkacz".
W literaturze angielskiej (u Lewisa-Carrolla) znajdujemy wśród jej bohaterów pewną parę, Tweedleduma i Tweedledee. Można snuć analogie między rozdwojoną - na męża stanu i ćwierkacza - jażnią Sikorskiego, a owymi postaciami. ;-)))

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#261273

w gabinecie gdzie gawron jest pierwszym ministrem nie ma orłów, są tylko wróbelki które cienko ćwierkają. To smutna ale prawdziwa konstatacja.
Pozdrawiam

Jako pierwszy terminu Tweedledum i Tweedledee użył Byron w poemacie o rywalizacji dwóch kompozytorów: Haendla i Bononciniego:

Some say, that Signor Bononcini,
Compared to Handel's a mere ninny;
Others aver, that to him Handel
Is scarcely fit to hold a candle.
Strange! that such high dispute should be
'Twixt Tweedledum and Tweedledee.

Jednakowoż skojarzenie z Lewisem-Carrollem wszystkim nasuwa się jako pierwsze z racji popularności obu tych dzieł. Ja osobiście dowiedziałem się o tym zupełnie przypadkiem, gdyż tak naprawdę to język angielski jest dla mnie językiem obcym

 __ __ __ __ __ __ __
....pechowcom kamień z serca spada zawsze na odcisk

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#261285

Najwyższa pora odstawić sikoreczkę od słoninki.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

mukuzani

#261334