Czwartek na UW

Obrazek użytkownika Mysz-Drobnicowiec
Kraj

W czwartek, po Środzie, która na UW była we wtorek, na główniej witrynie Uniwersytetu zawisła pani Korzekwa, rzecznik prasowy UW. Osoba ta światła wiedzę dużą posiadła, teraz się nią dzieli z bracią akademicką - przede wszystkim na temat tego, czym można się zajmować, a czego nie tykać (jak np. niedawno przekonali się fizycy i chemicy, zakazana jest dyskusja na temat sposobu rozpadu samolotu w mgle smoleńskiej). Pani Korzekwa oznajmiła, że "na Uniwersytecie mogą się odbywać wszelkie debaty pod warunkiem, że będą one spełniały kryteria akademickie. Wymiana myśli, poglądów - to esencja tego, czym jest akademia", a także: "nie ma paraleli między tym wydarzeniem [Środa] a spotkaniem z osobami 'z zewnątrz', reprezentującymi wyłącznie świat polityki". Jak na złość autorce tych słów, w dolnym lewym rogu strony miga nieznośnie okienko "videoreportaże". Co kilkanaście sekund pojawia się umieszczony tam przez p. Korzekwę (chyba to ona odpowiada za stronę wizerunkową UW) pan Cimoszewicz. Nie polityk, gdzieżby! Chcesz, czy nie chcesz, otwierasz "aktualności" na UW i masz Cimoszewicza. Możesz nawet kliknąć w pana Premiera i obejrzeć (wysłuchać także) caluteeeeeńką jego mowę z Audimaxu w październiku 2012 z cyklu "8 wykładów na Nowe Tysiąclecie". Bo pani Korzekwa wie, kto jest politykiem, a kto nie.

http://www.uw.edu.pl/aktualnosci/komunikat.html

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Przeczytałam linkowaną panią Korzekwę. Pani Korzekwa orzeka, co jest debatą, a co nie. Pani Korzekwa orzeka nawet, z góry, co będzie albo nie będzie debatą, a więc wie z góry, na co można pozwolić, a na co nie.
Pani Korzekwa jest rzecznikiem prasowym... Uniwersytetu.
Ciekawe, co jeszcze wypowie pani Korzekwa.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#336702

Co więcej...

P. Korzekwa wie też co i dla kogo jest dobre, a co nie:

"Spotkanie nie wniosłoby nic dobrego do jakości dyskursu publicznego w naszym kraju"

Wot wróżka...

Przy okazji. Nie wiem czy p. Korzekwa jest pracownikiem naukowym czy zatrudnioną dziewczynką na posyłki. I to po znajomości. Nie wiem, choć obstawiam to drugie, zarazem powątpiewając w jej kompetencje jako rzecznika.
Nie mówi się - "spotkanie nie wniosłoby nic dobrego", a "spotkanie nie wniosłoby niczego dobrego".

I na koniec groźba:

"Gdyby się w przyszłości okazało, że tego typu sytuacje będą się powtarzały, to i reakcje uczelni będą podobne."

Siłom i pałom...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#336723

tylko to co wiedzą wszyscy. Debatę prowadzą członkowie PO, SLD, RP i Krytyki Pol. Ludzie, którzy sa w opozycji do w/w to z definicji idioci, a więc z definicji w tak zdefiniowanej debacie udziało brać nie powinni, bo i po co? No i jest jeszcze mowa nienawiści... Czy teraz dotarło do głów skrytych pod moherowymi berecikami? Ile jeszcze razy pani minister będzie musiała powiedzieć, że nie wolno "zarażać studentów swoim światopoglądem"? Prawicowym oczywiście nie wolno zarażać, bo środowym to oczywiście, nawet 7 dni w tygodniu.
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#336728

POprawni są przegrani i dobrze o tym wiedzą. Wszędzie gdzie powstaje jakiś problem społeczny za ich przyczyną "idą w zaparte", "odwracają kota ogonem". POparańcy używają "zaklęć medialnych": - Narodowcy, patrioci - to są faszyści, kibice - to są chuligani, katolicy - to ciemnogród, normalna rodzina - to patologiczny związek, obrońcy życia - to terroryści.. Ale fakty są takie, że strajk generalny się zbliża. Społeczeństwo "stoi już pod murem" i dalej się nie cofnie. Każdy protest, każde przeciwstawianie się tej "Korzekwianej POprawności" jest obywatelskim obowiązkiem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

RAK

#336771

Jakoś wcześniej samo zjawisko nie było aż tak widoczne ,mam na myśli oczywiście tylko czasy III RP ...
Widać to , niczym na dłoni , że "system" przeszedł do ofensywy. Niedawne połajanki min.Kudryckiej niejako wpisują się w sam schemat tego niebywale intensywnego "formowania" odpornej dotychczas "masy". Sam byłem świadkiem prania mózgów czyli "formowania" młodych umysłów tuż przed ostatnimi wyborami prezydenckimi. Sprawa dotyczyła liceum ekonomicznego z Opola.
http://niepoprawni.pl/blog/783/wychowawca-mlodziezy-wie-najlepiej

/10pkt/

pozdrawiam

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
Andruch z Opola
http://andruch.blogspot.com

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

-----------------------------------------

Andruch z Opola

http://andruch.blogspot.com

#336792

Bo pani Korzekwa wie, kto jest politykiem, a kto nie.

O!!!!!!!

       to zupełnie jak pan Lasek....

                     on też wie kto polityk,  kto naukowiec...

                                                     ciekawe kto kogo uświadamiał  ;)

"Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie"

#336793

W tzw. dawnych czasach, ludzie którzy mieli coś do powiedzenia, sami się wypowiadali. Dzisiaj bez rzecznika prasowego(sic!) ani rusz. Nie dziwię się osobistościom pokroju Bolka Wałęsy. Faktycznie, jego słowotok musiał zostać zastąpiony jakąś zgrabną wypowiedzią. Rzecznik Uniwersytetu jednak to dla mnie jakieś kuriozum. Czy nie ma tam osób mogących swobodnie wypowiedzieć się w jakiejś sprawie? Z ilości wystąpień owych rzeczników wyciągam wniosek, że stanowią oni nielichą armię dla drugiej nielichej armii ćwierćinteligentów, mających kłopoty w przekazywaniu jakiejś informacji. Gdy do tego dodać czytanie z kartek treści napisanych przez "umyślnego", to okazuje się, że najczęściej mamy do czynienia ze zwykłymi kretynami przebranymi w firmowe garnitury.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#336840