63 Dni Chwały

Obrazek użytkownika Adr_Nitka
Historia

Jutro 67 rocznica wybuchu powstania warszawskiego. Zatrzymajmy się na moment od naszych spraw dnia codziennego i pomyślmy chociaż przez chwilę o tych, którzy zginęli w nierównej walce z przeważającymi siłami wroga o naszą wolność.

Przesłanki polityczne do prowadzenia walk i początki powstania

Jest sierpniowe popołudnie, kilka minut po godzinie 17. Około 23 tys. powstańców, z których tylko część jest uzbrojona, rozpoczyna walkę pod dowództwem gen. Antoniego Chruściela ps. „Monter”. Pierwsze dni powstania przynoszą sukcesy, zdobyto wiele ważnych obiektów, a liczba walczących zwiększyła się do 34 tysięcy. Po raz pierwszy od prawie 5 lat Warszawa posmakowała wolności, władzę sprawowała polska administracja, ukazywały się polskie gazety i działało powstańcze radio, które podobnie jak przed pięcioma laty prezydent Starzyński zagrzewało do ofiarnej walki.

Powstanie było częścią akcji „Burza”, w ramach której Polacy mieli rozbrajać Niemców i występować przed armią radziecką jako gospodarze, by Zachód widział, że Polska istnieje i walczy… Niestety, Rosjanie nie traktowali Armii Krajowej jako sojuszników, lecz gorzej niż wrogów, dokonując egzekucji na żołnierzach AK.

Warszawa nie była przewidziana jako miejsce akcji, z uwagi na dużą liczbę ludności cywilnej i dużą wartość kulturalną miasta, które mogłoby ucierpieć w wyniku krwawych walk. Ale Rząd w Londynie widząc, że polskie wpływy słabną i to Związek Radziecki jest najważniejszym sojusznikiem, potrzebował takiej akcji, by uświadomić światu, że Polska jeszcze istnieje i jest w stanie sama odbić swoją stolicę. Wzięto pod uwagę również zdanie samych AK-owców, którzy chcieli podjąć walkę.

Pomimo sukcesów, nie udało się wyprzeć Niemców z centrum i zdobyć głównych arterii i mostów. 5 sierpnia do walk w Warszawie Niemcy skierowali inne jednostki, m. in. te przeznaczone do walki z partyzantami, tak iż 16- tysięczny garnizon warszawski został poważnie wzmocniony.

Zdrada sowietów…

Wszyscy przewidywali, że walki potrwają kilka dni. Armia radziecka docierała już do przedpoli Warszawy. Tymczasem Stalin na początku sierpnia wydaje rozkaz o spowolnieniu marszu na Warszawę, pomimo gorączkowych protestów rządu polskiego. Nie ma mowy o jakiejkolwiek pomocy wojskowej dla walczących. Nawet lotniska radzieckie wykorzystywane przez RAF i USAF do nalotów na III Rzeszę zostały zamknięte dla aliantów, tak by nie mogli dokonywać zrzutów dla Warszawy.
Zrzuty były możliwe dopiero w połowie września, gdy powstanie dogorywało a zrzuty mogły dozbroić jedynie armię niemiecką…

Stopniowe dogorywanie powstania

Pozbawieni pomocy powstańcy pomimo ofiarnej walki nie byli w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Wzmocnione wojska nieprzyjaciela rozbiły powstanie na kilka mniejszych, dzielnicowych obszarów, z którymi stopniowo się rozprawiali, przy okazji dokonując rzezi mieszkańców dzielnic. Akt kapitulacji został podpisany 3 października.

Bilans strat jest porażający…

Powiedzieć, że Warszawa została zrównana z ziemią, to nie dramatyczny frazes, lecz wierne przedstawienie sytuacji. Czego nie udało się zniszczyć w trakcie walk, było później systematycznie wyburzane. Zginęło 10 tys. walczących, 7 tysięcy uznano za zaginionych. Całkowity bilans ofiar jest trudny do oszacowania, obecnie przyjmuje się 150 tys., podczas gdy dawniej liczbę tą szacowano na 200 tys. Widzimy tu, w jaki sposób walczyli w Polsce Niemcy, poddając niespotykanemu terrorowi ludność cywilną, która wedle wszelkich konwencji nie powinna być obiektem działań wojennych. Z miasta wypędzono 520 tys. mieszkańców, a do niewoli wzięto 17 tys. powstańców. Warszawa została wymarłym miastem…

Stalin toruje sobie drogę

Niemcy zwyciężając w walkach tylko odwlekli moment swojej kapitulacji. W sierpniu 1944 roku było wiadome, że wojnę przegrali, pętla już się zaciskała. Zabijając kwiat polskiego patriotyzmu, ułatwili tylko ulokowanie we władzach przyszłej Polski marionetek Stalina, bo z pewnością aktywni działacze nie byliby masowymi przyszłymi członkami PZPR (oczywiście zdarzali się byli AK-owcy w PZPR, ale często po to, by zamaskować swoją działalność w trakcie wojny, a także próbując cokolwiek zdziałać z tym systemem, w którym zmuszono ich by żyli, a wyjątki wstępujące tam z przyczyn ideologicznych to marginalne przypadki). Dlatego przyzwolenie Stalina, by powstanie zostało krwawo stłumione, było częścią jego planu podporządkowania sobie Polski.

Krytyka powstania w PRL

Celowo zawyżano liczbę poległych, a także robiono z dowódców ludzi nieodpowiedzialnych i niekompetentnych, którzy rozpętali bitwę nie mającą większego sensu nie licząc się z kosztami. Przecież Armia Czerwona już nadchodziła i wyzwoliłaby Warszawę. Szkoda, że nie wolno było mówić, że Rosjanie czekali, aż Niemcy dorżną powstańców…

Patrioci wypad ze stadionów!

W sierpniu ubiegłego roku piłkarze Legii i Polonii chcieli na derby Warszawy wyjść w koszulkach upamiętniających rocznicę powstania. Niestety, władze ligowej piłki nie pozwoliły na to, bo według wytycznych światowych federacji na stadionach nie ma miejsca na demonstracje ideologiczne i polityczne. Czy to jednak nie była sprawa wyższej wagi, by odejść od wytycznych? Czy władze te zdawały sobie sprawę, że gdyby nie poświęcenie powstańców i milionów innych obrońców Ojczyzny prawdopodobnie nie byłoby dziś PZPN-u i Ekstraklasy SA?

Czy było warto walczyć?

Krytycy powstania zarzucają, że było ono źle przygotowane, że nie osiągnięto w pierwszym dniu żadnych celów strategicznych i że pociągnęło za sobą wiele zbędnych ofiar, jak również nie wzmocniło sytuacji Rządu w Londynie i Mikołajczyka w negocjacjach z władzami ZSRR.

Czy aby na pewno? Polacy to nie Francuzi, którzy natychmiast poddali się najeżdżającym na nich Niemcom i czekali na wyzwolenie. Polacy chcieli sami wywalczyć sobie wolność, nie szczędząc własnej krwi, walcząc po stronie aliantów w bitwach lądowych, powietrznych i morskich. Szkoda, że zostało nam tak odpłacone…

Powstanie zostało symbolem walki o wolną Polskę, walki bohaterskiej, w obliczu przeważających sił wroga i braku nadziei na pomoc z zewnątrz. Mitem u patriotycznej młodzieży, która z zapartym tchem słucha opowieści uczestników i która śmieje się z tych, którzy nic by nie robili tylko czekali z założonymi rękami i czekali na cud w postaci sowieckiego wyzwolenia.

Mam nadzieję, że moje pokolenie dwudziestolatków dzięki takim rocznicom obudzi się z letargu. Że są w życiu sprawy ważniejsze niż zakupy, laptopy czy telefony nowej generacji. Że są wartości, takie jak Bóg, Honor, Ojczyzna i Niepodległość. Że bycie Polakiem to nie jest obciach, a nasz kraj może się dumnie i wspaniale rozwijać. Wystarczy chcieć. Wystarczy myśleć. Samodzielnie, nie tak jak nam każą w telewizji. Wystarczy obudzić instynkt samozachowawczy, uśpiony przez konsumpcjonizm i lewackie negowanie wszystkich wartości.

http://www.youtube.com/watch?v=UuJZtRcyIMQ

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Ciotka

Szukano w gruzach katedry,
a była już w Ravensbrück.
Poszukiwano bez przerwy
i nieraz wznosił się krzyk.

Przeżyła. Cześć Bernardotte!
Zwyczajna, warszawska ciotka.
"Do końca!"- było jej mottem.
Już dzisiaj takiej nie spotkasz.

Jest Panny Maryji Górka,
Rybaki, Kamienne schodki
i pieśń powstańcza w podwórkach
i tylko wspomnienie ciotki.

Pewnie tam stoi z opaską
obok Panienki Najświętszej.
Modli się, obdarza łaską
i podpowiada mi wiersze.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Marek Gajowniczek

#174295

Dziękuję za uzupełnienie mojego wpisu rodzinną historią. Rodowici Warszawiacy z pewnością niejedną historię rodzinną o osobach zaangażowanych w powstanie mogliby opowiedzieć
---------
"Zjednoczeni ludzie potrafią obalić każdy system..."

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Zjednoczeni ludzie potrafią obalić każdy system..."
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#174303

dałbym nawet i sto punktów.
Teraz właśnie jest Was, młodych ludzi czas na przejęcie inicjatywy. Polska należy do takich ludzi jak autor tekstu. Ja miałem 26 lat gdy powstała pierwsza Solidarność. Wierzyłem że doprowadzimy przynajmniej do skompromitowania systemu komunistycznego, tak aby nikt nie mógł powiedzieć że czekaliśmy z założonymi rękami. Dziś jest czas na następne pokolenie. Zróbcie to co do Was należy, tylko lepiej niż my. Wbrew pozorom macie lepszą pozycję startową, ale chyba zadanie nieco trudniejsze. Życzę Wam, ludziom młodszym odemnie, sukcesu i dziękuję za zaangażowanie. To nasz wspólny obowiązek wobec Ojczyzny.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#174301

I mam nadzieję, że podołamy. Niestety, obecnie potrzebny będzie duży kop by obudzić "wiekszość", by naprawdę zaczęło zależeć. Dziś dużo osób prezentuje postawę, że byle moja wieś, moja zagroda spokojna to się nie angażuję. Ale długo na takim podejściu nie da się jechać... Osiągamy już powoli dno, od którego kiedyś trzeba będzie się odbić, a i "młodzi wykształceni" nie będą całe życie wierzyć w tvn i gw przy 50% bezrobociu

---------
"Zjednoczeni ludzie potrafią obalić każdy system..."

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Zjednoczeni ludzie potrafią obalić każdy system..."
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#174305

Z okazji kolejnej rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego chciałem oddać hołd WSZYSTKIM POWSTAŃCOM 1944r ,w tym mojemu zmarłemu ojcu pseud.Stanisław,którzy wiedzieli jak rozumieć hasło BÓG-HONOR-OJCZYZNA.
PS: Tak na marginesie skandalicznej wypowiedzi ministra Sikorskiego na temat powstania pragnę dać wyraz swojej głębokiej dezaprobaty.Tacy ludzie jak Sikorski nie wiedzą co to jest prawdziwy patriotyzm,a mottem ich rządów stało sie hasło "dorżnąć watahę".To ludzie,którzy Boga w sercu zastąpili bożkiem-słupkiem wyborczym, honor zastąpili ochroną swoich skorumpowanych,nieudolnych i zdeprawowanych POlityków pokroju Drzewieckiego,Chlebowskiego,Klicha,Millera,Tuska,Piesiewicza,Grabarczyka,zaś ojczyzna to dla nich prywatny folwark w którym robią swoje mętne interesy/resety z putinowską Rosją kosztem Polski i polaków.falcon1958

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

falcon1958

#174365

mnie również dogłębnie wzburzyła. Ja wiem, że on żyjąc w 1944 roku to siedziałby w moskwie i lizał dupę stalinowi, żeby go wzięli do pkwn, ale do jasnej cholery jako urzędnik bądź co bądź państwa polskiego powinien umieć uszanować pamięć ofiar
---------
"Zjednoczeni ludzie potrafią obalić każdy system..."

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Zjednoczeni ludzie potrafią obalić każdy system..."
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#174464