Naczas, czyli nowa jakość na lewicy

Obrazek użytkownika Adr_Nitka
Kraj

Normalnie się do Gniezna przeprowadzę…by zagłosować na „jedynkę” listy SLD do Sejmu, Łukasza Naczasa. Inteligencją bije normalnie całą klasę polityczną na głowę, ma świetny, oryginalny program polityczny, który jest w 100% do zrealizowania.
Wywiad z „Rzeczpospolitej” zamieszczony na http://gniezno.com.pl/wiadomosci/czytaj/4656/niech_pan_sobie_poczyta_w_internecie.html
O ile do socjalnych obietnic bez pokrycia (sprzęt elektroniczny dla uczniów, emerytury na poziomie połowy średniej pensji, czyli 1800 złotych, zwolnienie z płacenia składki rentowej zatrudniających emerytów, ze składek na ubezpieczenia społeczne zatrudniających pracowników powyżej 50 lat i absolwentów szkół wyższych) i antyklerykalizmu (Kościół niczym nie różni się od przeciętnej firmy, zdejmowanie krzyży z miejsc publicznych, zapominanie o chrześcijańskich korzeniach), to poszukiwania źródeł finansowania tych obietnic sprawia, że SLD można traktować jako polityczne science fiction.
Skoro minister Rostowski jest bajkopisarzem i kreatywnym księgowym, to kim musiałby być minister finansów rządu SLD? 4,5 miliona uczniów, to kosztowałoby to jakieś 9,6 mld złotych, bagatela. A emerytury 1800 złotych przy starzejącym się społeczeństwie… 10, 20, 100 miliardów? A kto będzie płacił składki jak wszystkich zwolnimy?
Oczywiście młody geniusz z SLD ma na to genialne rozwiązanie! Otóż opodatkujmy księży, dilerów i alfonsów, zlikwidujmy IPN i czeka nas polskie Eldorado! Według tajemnych wyliczeń, z pierwszych 3 grup da się ściągnąć po 5 miliardów złotych rocznie! Cuda na kiju, Rostowski się chowa. IPN to tylko 240 milionów rocznie, ale za to jaki skok cywilizacyjny, zamiast utrzymywać historyków grzebiących w niewygodnych akcjach, będą informatyzować kraj!
Uwielbiam tą obłudę ludzi lewicy. Ziejący nienawiścią do Kościoła, pan kandydat wykrzykuje, że bezczelny proboszcz kazał płacić 500 złotych za ślub. Słownie: pięćset! A dlaczego biedny lewicowiec tyle wydał? Bo babcia tak chciała. I jak taki człowiek ma państwem rządzić, jak swoim życiem nie potrafi?
A nazwanie beatyfikacji papieża Jana Pawła II „imprezą, na której katoland się dobrze bawił” to w mojej skali ignorancji nie znajduje oceny. W Watykanie był Kwaśniewski, chciał polecieć Jaruzelski, ale taki początkujący pucybut wie lepiej! Naszego papieża szanują wszyscy, no prawie wszyscy, oprócz „nowych twarzy” lewicy. W takim układzie to ja naprawdę nie wiem, które oblicze czerwonych wolę… Mam nadzieję, że wszystkich wymieciemy z naszego kraju.
Porównywanie Kaczyńskiego do Hitlera, ABW do SS, CBA do Gestapo, a rządów PiS do III Rzeszy nawet nie będę komentował, osoba z minimalną wiedzą historyczną może sama wyciągnąć wnioski, tak samo jak porównać „totalitaryzm” PiS-u z obecnymi „rządami miłości” PO.
Teoretycznie „jedynka” na liście powinna być najmocniejszą kartą w talii to ja nawet nie chce pytać o kompetencje osób z 20. pozycji…
Może Wy gdzieś czytaliście/ słyszeliście o równie błyskotliwych liderach regionów? Zróbmy ranking „najlepszych” liderów PRL bis, według kryterium pomysłowości i oryginalności ;) Bo na takich ludzi nawet szkoda nerw, śmiech to jedyna prawidłowa reakcja…

Ocena wpisu: 
Brak głosów