Mój prezent na dzień kobiet

Obrazek użytkownika Andrzej Wilczkowski
Kultura

Mój prezent na dzień kobiet

(jest to akapit z mojej książki: Dymy nad kartofliskiem)

Ja nie jestem antyfeministą. Ja jestem anty-feministkom. Nieżyjąca już ciotka moja – Janina Kelles-Krauz – kobieta mądra i nobliwa, obdarzona na dodatek wielkim poczuciem humoru, mawiała na starość – kiedy widzę co te baby teraz wyprawiają, to mi włosy stają na głowie i myślę ze smutkiem – przecież ja nie o to walczyłam, kiedy byłam młoda.
Z całą pewnością ciociu nie o to. Ciocia walczyła o prawa, a nie o fanaberie. Ciocia by nie wymyśliła, żeby w bibliotekach trzymać taki sam kontyngent książek napisanych przez kobiety, jak przez mężczyzn. Równie trudno byłoby osiemdziesiąt lat temu przewidzieć, że padnie postulat zlikwidowania pisuarów, bo panowie sikając na stojąco, okazują w ten sposób swoją wyższość nad kobietami.
Tu ciśnie się na usta dobra rada. – Dziewczyny! Nie podglądać! Pisuary są jedynie w męskich wychodkach.
Ja oczywiście przyłączam się z całego serca do dramatycznego apelu Wojtka Młynarskiego – „dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę” a nawet rozszerzyłbym go na cały rok. Ale feministek nie lubię – tak jak ciocia. Kiedy się zdradziłem z tego w pewnym towarzystwie, jedna pani i jeden pan zawołali jednocześnie: „bo to nie są kobiety!” Jak widać, na szczęście nie jestem sam.

Jest taka góralska opowieść jak to Pan Bóg lepił Adama z gliny. Chciał go wynieść na słońce, żeby trochę podsuszyć, ale śliski był, wymknął mu się z rąk i spadł na łeb. Stwórca był zmęczony, machnął ręką i powiedział – później go podniosę.
Tymczasem wiał wiatr i kiedy Pan podniósł w końcu swój niedokończony wyrób, ten był cały unurzany w piachu. Stwórca tylko trochę go otrzepał, a uszkodzonego łba nie ruszył i powiedział: – a, niech będzie. I dlatego chłop dziś taki kostropaty na gębie, a że łeb ma nie w porządku, to go czasem coś „sieknie”, zwłaszcza kiedy się wcześniej napije.
Z kobitą, to moim zdaniem, było inaczej. Wziął się do roboty Pan, ale pomyślał: – od czego mam matematykę. Pozapisywał sobie różne funkcje, potem je odczytywał i od razu słowo stawało się ciałem. Wychodziły takie łagodne linie i krągłości. I tak zostawił, bo mu się podobało.
Żeby dostrzec dalsze różnice między kobietą a mężczyzną należy odwołać się do Księgi Rodzaju. Zdarzenia pod drzewem złego i dobrego naprawdę wiele tłumaczą.
Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy. Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swojemu mężowi, który był z nią: a on zjadł.
Jak wynika z tego zapisu – od razu z pierwszego zdania – kobieta jest pełna intuicji, przeczuć, marzeń, oczekiwań... Ma umysł aprioryczny. Jest zdolna do podejmowania decyzji przed jakimkolwiek doświadczeniem.
No i sięga po owoc.
Co robi chłop, kiedy ona już podchodzi do drzewa i podnosi rękę ku górze? Ano nic. Stoi, gapi się tępo i nawet dzioba nie otworzy. A przecież Pan ostrzegał ich oboje, czym to grozi.
Wąż wiedział co robi, zwracając się do Ewy. Gdyby zaczął od Adama, usłyszałby zapewne: – ¬ Won z tym wrednym pyskiem, wstrętny gadzie – i pałą przez łeb. Ale kiedy Ewa podaje, zaiste dla Adama wystarczająca to rekomendacja. Powiem prościej. Chłop się babie nie sprzeciwi. Dała – to zeżarł.
Hierarchia ważności w tym stadle została zdeterminowana w tym samym akapicie: mianowicie w słowach „który był z nią”. To ona jest tu dominująca, czy wiodąca – jak kto woli. Kiedy idę z żoną do kina, a zawsze ona trzyma bilety, to jak przyjdzie co do czego – od razu wołam do bileterki. „jestem z tą panią”. Tu jasno widać, kto ważniejszy.
Z faktu, że Ewa jedynie skosztowała owocu, a on zjadł do końca, wynikają następne nauki. Cząstka owocu, którą spożyła Ewa, dodała jej wiedzy, natomiast nie zabiła w niej cech umysłu, które posiadała wcześniej. Chłopa nadmiar informacji niejako przybił do ziemi. Jak sobie czegoś nie przebada, nie wykona krzywej Gaussa –nie uwierzy.
Kobieta w znacznie większym stopniu potrafi jednocześnie wierzyć i nie wierzyć, kochać i nienawidzić, ufać i podejrzewać. To ona potrafi również nadawać wartość czemuś, co nie ma żadnego utylitarnego znaczenia. Jestem absolutnie przekonany, że złoto stało się dlatego tak popularne, bo podobało się płci pięknej. Już jeden z proroków rzucał gromy na strojne panie pachnące, wymalowane, z kolczykami w uszach i złotymi łańcuszkami na nogach... Chłopy w tym czasie latały w zgrzebnych szmatach, chyba że któryś chciał dodać sobie splendoru, to upodabniał się do kobiety obwieszając się świecidełkami.
Ale zacznijmy mówić zupełnie poważnie.
To w kobiecie złożył Pan swoją tajemnicę stworzenia. To w niej powstaje nowe życie. Cóż my, z naszą empiryczną i teoretyczną wiedzą, możemy wiedzieć o lękach, nadziejach, wątpliwościach, przerażeniu i radości, które to uczucia są udziałem kobiety, która poczuła, że zostanie matką. Ona wie, że jej piękne ciało na wiele miesięcy zostanie zniekształcone, ona wie o bólu porodu, ona wie, że nowy człowiek, który się pojawi, zmieni jej dotychczasowe życie w sposób diametralny.
A chłop, choćby położył się jak pies u progu, czujny i wierny i gotowy na każde gwizdnięcie, nigdy nie znajdzie się w jej sytuacji. I dlatego nigdy nie będzie między nami pełnego zrozumienia, a tym samym i równouprawnienia.
Działalność feministek może doprowadzić jedynie do tego, że kobiety przestaną rodzić i wówczas zniknie ostatni element równouprawnienia – brat i siostra nie będą wychodzić z łona tej samej matki.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

I o to dobijają się mulierystki, by ta różnica między nami została na nowo dostrzeżona...bo po co babo-chłopy i chłopo-baby, z tego chleba nie będzie.

Pozdrawiam serdecznie.:D

" Upupa Epops ".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

" Upupa Epops ".

#15385

Dzięki Ci kochanie za wpis. Ten tekst pisałem właśnie do takich Kobiet jak Ty.
Serdeczności
AW

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15386

Piękny wpis, poproszę adminów, żeby wisiał cały dzień.
Pozdrawiam serdecznie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#15387

Też dziękuję za wzruszający prezent dla bab-kobit-Ew-pięknych dziewczyn na wiosnę

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15391

Smaczne to Twoje pisanie.

pozdrawiam i dziekuje

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15406

Dziewczyny! Nigdy mój podarunek nie był tak wdzięcznie przyjęty!

to ja dziękuję

andrzej

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15415

Pięknie napisane i bardzo mądre.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#15431