Uzbrojony obywatel.

Obrazek użytkownika wiki3
Blog

Po nominacji na ministra sprawiedliwości pana Czumy odżyła dyskusja na temat dostępu do broni przez szarego obywatela. Podobno Pan minister jest zwolennikiem rozluźnienia ograniczeń.
Skoro tak to i ja postanowiłem wtrącić swoje trzy grosze do tematu.

Jak to jest z tą dostępnością obecnie? Mogą się starać myśliwi o broń myśliwską, sportowcy o sportową i teoretycznie pozostali obywatele o broń krótką jeśli są zagrożeni, niestety tylko teoretycznie, decyzja zależy od widzimisię policji, praktycznie jest jedna – NIE.

Myśliwi raczej nie należą do większości, muszą też mieć odpowiedni nadmiar gotówki żeby się zajmować tak kosztownym sportem, więc nie jest to grupa liczna.
Jeszcze mniejszą grupą są sportowcy, ot to taki margines społeczeństwa, nie w złym znaczeniu.

Wiadomo bandyci zawsze mieli jakąś broń palną, lecz to też margines, zły margines.

Komu tak bardzo zależy na rozbrojeniu społeczeństwa?
Rozumiem po wrześniu 1939 roku, okupant nie życzył sobie uzbrojenia obywateli kraju okupowanego, więc wprowadzono całkowity zakaz posiadania broni, jednak trochę społeczeństwo jej ukryło przez co mogło prowadzić walkę partyzancką z Niemcami.
Ta broń dała się mocno we znaki władzom okupacyjnym, jak jednak widać zawsze coś tam społeczeństwo zachomikowało.

Potem „wyzwolenie” przez Rosjan, rok 1944. Zakaz posiadania broni był koniecznością w oczach następnego okupanta, ostatni bojownik o niepodległość Polski odszedł we wczesnych latach sześćdziesiątych, ach to społeczeństwo – znowu coś tam się ostało!

Rok 1956 Poznań, wyraźnie widać, społeczeństwo jeszcze jest w posiadaniu środków obrony i walki.

Rok 1970, 1976, 1980 – co by było gdyby obywatele byli posiadaczami środków miotających ołowiem?! Nie było, władze mogły bezkarnie strzelać do robotników.

Co z tych przykładów wynika, ano to, że władzom nie chodzi o dobro obywatela którego przedstawiają jako idiotę nie potrafiącego obchodzić się z bronią, jako przysłowiową małpę z brzytwą.
Tu idzie o zapewnienie sobie bezkarności, o dowolne manipulowanie społeczeństwem, o możliwość dorabianiu się kosztem tegoż społeczeństwa.

Tak tylko, że to byli okupanci, ale teraz? Podobno jesteśmy państwem niepodległym - czyżby?
Może jednak nie do końca? Może komuś zależy na tym żebyśmy w razie okupacji byli bezwolną masą rabów?

Bo popatrzmy jak to wyglądało w ciągu tych 20 lat.
Początkowo zezwolono ludności na zakup broni gazowej, którą trzeba było rejestrować na policji.
Broń gazowa – ot zwykłe straszaki, na zachodzie każdy mógł pójść do sklepu i taką sobie zafundować, byle miał skończone 18 lat. Mógł też kupić kuszę, gaz w aerozolu na co my musimy mieć zezwolenie!
Minęło trochę lat i bardzo obostrzono warunki na posiadanie broni gazowej, opinia lekarza psychiatry, zwykłego, egzamin tak zorganizowany, że nikt go nie zdawał, to wszystko kosztowało.
No i były kolejki przed komendami policji zdających te zabawki.
Sprzedażą tych maskotek zajmowali się byli SB, zarobili swoje i teraz mogli odebrać!
Pewnie jest tego jeszcze cała masa, bo ci co kupili ją sobie np. w Niemczech nie sądzę żeby ją rejestrowali.

Byłem świadkiem jak znajomy postanowił sprawdzić skuteczność tej zabawki, oczywiście doświadczenia jak wiadomo przeprowadza się na szczurach, myszach królikach.
Myszy i szczury nie były w zasięgu znajomego, ale króliki tak. Jako wielki miłośnik tych futrzaków postanowił strzelić z odległości 5 m, padł strzał, królik jak skubał trawkę na podwórku tak dalej to robił!
Odległość została zmniejszona do 3 m i co? Dokładnie to samo co poprzednio!
2 m królik przemieścił się na odległość około 30 cm i dalej skubie! (sic!)
Z mniejszej odległości nie strzelał obawiając się, że przypali futrzakowi futerko.

Opowiedziałem tą historię znajomemu policjantowi niemieckiemu, myślałem, że ten pęknie ze śmiechu, to co ten „strzelec” myślał, że to jest skuteczne?!

Ale jak widać w „niepodległym” państwie władze nawet zabawek się obawiają.

Uwierzę w niepodległość z dniem zezwolenia obywatelom na posiadanie broni palnej.

I jeszcze taka ciekawostka - http://www.kapitalizm.org/?action=show_article&art_id=5195

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

... "militarnych" zabawek. Można chłopcu kupić wózek z lalką i butelkę z smoczkiem, albo lalki Ken 1 i Ken 2... Proszę bardzo! Ale strzelby a la Kentucky Rifle Sokolego Oka - NIELZIA!

Jest to więc planowa i powszechna robota totalitarnej lewizny i tu nie tyle chodzi o realne strzelanie - bo przy okazji władza miałaby masę do powiedzenia i tefaueny miałyby o czym gadać - tylko o wychowanie mrówczanych eunuchów, niezdolnych do samodzielnego życia, za to bardzo łatwych do hurtowego sterowania.

Pzdrwm

triarius

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

Przemoc rzadko jest odpowiedzią, ale kiedy jest, jest jedyną odpowiedzią.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#11748

Zakaz jest po to, żeby państwo w każdej chwili mogło przyjść po bezbronnego obywatela. Bardzo dobry tekst.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#11755

Uczciwi obywatele powinni mieć prawo do posiadania broni!

Nie może być tak, że jakaś łajza łazi mi po mojej posesji w nocy (a policja pewnie i tak niespecjalnie reaguje), wystarczy strzał ostrzegawczy w powietrze i delikwent się wynosi.

Ale u nas jest kraj paradoksów, kat ma przewagę nad ofiarą (tak jak za PRL), co tym bardziej potwierdza tezę, że III RP to przedłużenie okresu PRL!

Radzę być jednak ostrożny, obietnice platformy to jedno, a "cuda" to drugie...

Gratki dla autora za dobre ujęcie tematu!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#11760

Chyba źle mnie zrozumiałeś. Bardzo boleję nad tym, że jak przyjdą to nie będę miał się jak bronić ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#11764

kiedyś już o tym pisałem:

http://kirker-zoologicznieprawicowy.blogspot.com/2008/08/bro-biaa-i-palna-czyli-o-czym-ni-si.html

Dodam, że często nagłaśniane są strzelaniny w USA itd. Zazwyczaj dzieją się one w miejscach, gdzie władza zabrania nabywać i nosić przy sobie broń. Nikt nie słyszał o strzelaninie w Teksasie na przykład.

Poza tym tam, gdzie cywile mają broń, to i przestępczość jest niższa.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#11762

To jasne jak słońce. Władza boi się własnego społeczeństwa. A powodów do tego strachu jest bez miary. Najważniejszym z nich jest niedotrzymywanie obietnic wyborczych. Społeczeństwo potrzebne jest władzy tylko w czasie wyborów i do płacenia podatków, poza tym jest tylko niepotrzebnym kłopotem. Społeczeństwo ma być bezbronne, podatne na medialne manipulacje. Niestety we współczesnej Polsce ma to już miejsce. Zmian nie będzie. Dlatego jestem raczej pewny, że w kwestii posiadania broni nic się nie zmieni. Arystoteles powiedział: "Demokracja jest najgorszym z możliwych ustrojów bowiem są to rządy hien nad osłami". Możemy być spokojni hieny nigdy nie uzbroją swoich osłów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Niechaj ci którzy zwykli mówić prawdę nie liczą na niczyje poparcie na tym świecie" - Monteskiusz

#11848