Wypiłeś? Nie jedź. Nie piłeś? Wypij?

Obrazek użytkownika tequila
Kraj

Taki znany żart(?) od lat krąży przy biesiadnym stole pełniąc funkcję toastu.
Jednak kumulacja tragicznych wypadków na przełomie roku poruszyła także posłów i polityków wszelkiej maści.
Zaostrzyć, odebrać, skonfiskować, ukarać - takie hasła rzucają posłowie z PO, którzy nie tak dawno zablokowali ziobrowskie zmiany w kodeksie karnym, a i ostatni projekt PiSowski leży w "zamrażarce"

październik 2013:

Wypadek na Żeromskiego w Łodzi. 63-letnia kobieta i ok. 10–letni chłopiec zginęli na miejscu po tym, jak wjechał w nich opel tigra. Za jego kierownicą siedział pijany 32–letni mężczyzna. Miał ok. 2 promili alkoholu w wydychanym powietrzu.

http://www.expressilustrowany.pl/artykul/1015541,wypadek-na-ul-zeromskiego-w-lodzi-pijany-kierowca-zabil-kobiete-i-dziecko-zdjecia-film,id,t.html?cookie=1

"Zbigniew Ziobro w Łodzi pojawił się we wtorek. Ziobro europoseł i szef Solidarnej Polski w miejscu wypadku opowiadał o planach zaostrzenia kar dla pijanych kierowców."
Oczywiście natychmiast pojawiły się komentarze w stylu: "Poseł Ziobro lansuje się na tragedii"

Klub PiS domaga się zaostrzenia kar dla pijanych kierowców. "Prawo należy zmieniać, aby było ostre, restrykcyjne wobec bandytów, którzy dopuszczają się czynów prowadzących do ludzkich tragedii" - przekonuje szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.
Błaszczak przypomniał w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, że jego klub już w grudniu 2012 roku złożył projekt zmiany kodeksu karnego, który przewiduje "dodatkową karę w wysokości 20 lat pozbawienia wolności w przypadku katastrofy lądowej, w której dochodzi do śmierci". Jak mówił, ten projekt wciąż "leży" w komisji kodyfikacyjnej, czyli tzw. sejmowej zamrażarce.
Zapowiedział, że zwróci się do marszałek Sejmu Ewy Kopacz, aby projekt PiS był omawiany na najbliższym posiedzeniu Sejmu. "To niezwykle ważne" - wskazał.

http://www.rp.pl/artykul/10,1076218-PiS-chce-zaostrzenia-kar-dla-pijanych-kierowcow.html

kwiecień 2005
Za jazdę po spożyciu, gdyby w powietrzu wydychanym przez kierowcę było więcej niż 0,2 promila alkoholu, groziłby mandat do 10 tys. zł oraz odebranie prawa jazdy na rok lub dwa lata.
Gdyby sytuacja powtórzyła się, sąd musiałby odebrać prawo jazdy na zawsze - takie propozycje zmian w kodeksie karnym przygotowują posłowie z sejmowej Komisji Infrastruktury. PiS chce natomiast, aby wobec kierowcy, który w wydychanym powietrzu miał więcej niż 1 promil alkoholu, sąd mógł orzec utratę pojazdu lub zapłacenie jego równowartości.
z tego co pamietam projekt zablokowany głosami PO.

Na zakończenie SKANDALICZNA wypowiedź profesora prawa karnego Mariana Filara:

"Istotą normy prawnokarnej jest jej elastyczność. Kara musi mieć pewną rozpiętość. Jeśli pozbawiamy się tego elementu, to strzelamy sobie w kolano - krytykuje ten pomysł prof. Marian Filar, karnista z toruńskiego uniwersytetu Mikołaja Kopernika. I wyjaśnia: - Istota odpowiedzialności karnej polega na tym, że za naruszenie jakiejś normy grozi określona sankcja polegająca na wyborze między karą surowszą a lżejszą. Jeśli byłaby tylko jedna sankcja, prawo sprowadziłoby się do automatyzmu: "Małpa naciska guzik, dostaje banana". A stosując automatyzm, dochodzimy w końcu do ściany - tłumaczy karnista.

A w praktyce? Według prof. Filara, odbierając prawo jazdy każdemu prowadzącemu auto po alkoholu,

"ZABRALIBYŚMY DOŻYWOTNIO MOŻLIWOŚĆ PROWADZENIA POJAZDÓW BARDZO POWAŻNEJ GRUPIE LUDZI".(sic!)

- Co wtedy? Nie tędy droga. Zamiast absolutnej sankcji trzeba konsekwentnie stosować już istniejące możliwości - ocenia prawnik."

Czy ta POważna grupa to posłowie, senatorowie, prawnicy etc. ?

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (1 głos)

Komentarze

może i masz rację ,że podwyższenie kar za jazdę po pijanemu czy po spożyciu alkoholu zmniejszy ilość wykroczeń. Moim zdaniem jesteśmy państwem w którym społeczeństwo nie respektuje wogóle prawa. Zatrzymując się na prawie drogowym to przytoczę przykłady gdzie go nie respektujemy. Zavzynam od prędkości, które notorycznie są przekraczane,nie zatrzymywanie się przed znakiem STOP, ścinanie zakrętów, jeżdżenie środkiem jezdni i można by tak wymieniać w nieskończoność. Gdy już kierowca zostanie złapany i ukarany np.zabraniem prawa jazdy to on i tak jeżdzi a potem dowiadujemy się ,że znany policji. To nie w przepisach prawa leży problem. To problem w naszej codziennej i osobistej kulturze, której jest w nas coraz mniej. Powiem więcej niektórzy nie mają jej wcale. Czyja wina gdzie przyczyna? Tu na Niepoprawnych sami miedzy sobą pokazujemy i to często ile jej w sobie mamy albo raczej "niemamy".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-4

lupo

#398706

o wysokości kary nie wypowiem się, jedynie dobrze by było aby kara była NIEUCHRONNA
Dwa ostatnie przypadki - prawniczki parkującej w przejściu podziemnym i pijanego młodzieńca w BMW masakrującego grupę spacerowiczów z dziećmi - niby nieporównywalne. Pani prawnik na szczęście nikogo nie zabiła, niestety chłopak uśmiercił 6 osób a 2 walczą o życie.
Odwróćmy sytuację - prawniczka w biały dzień wjeżdża w przejście i masakruje 30 osób, a młodzieniec tylko ląduje w rowie. Tu nie chodzi o rozmiar tragedii, ale o sam fakt wsiadania za kierownicę po spożyciu alkoholu, marihuany, kokainy. Dlaczego kibicom przy wejściu na stadion odbiera się siekiery, noże i maczety? O kijach bejsbolowych nie wspomnę ? Przecież kibol nikogo nie chce zabić, to dopiero wychodzi "w praniu".
Uważam że samo wsiadanie "po" za kółkiem już jest groźnym przestępstwem, a także świadomym wyborem popełnienia czegoś więcej. Jeżeli się mylę, to po co kontrolować kibiców ?
Jak już powiedziałem kara powinna być surowa i NIEUCHRONNA.
Niska kara, z możliwością zawieszenia powoduje, że mimo odebrania uprawnień, nadal jeżdżą, bo ich na to stać.
Choćby znany przypadek biznesmena z Gdańska bodajże, wielokrotnie zatrzymywany, bez uprawnień, bezczelnie powiedział, że będzie jeździć bo go na to stać.
Zresztą jak się ma takich orędowników jak cytowany prof Filar ....

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#398731

Na razie najbardziej poszkodowaną w sprawie pijackiego rajdu mercedesem po centrum Warszawy została Bogu ducha winna radca prawna z Łodzi
Pech łódzkiej pani mecenas polega na tym, że nazywa się tak samo jak kobieta, która swoim luksusowym samochodem zaparkowała na schodach przejścia podziemnego koło Rotundy. Obie panie różni tylko jedna litera w imieniu.

Zaczęło się od tego, że przed świętami Bożego Narodzenia dziennikarz Informacyjnej Agencji Radiowej poprosił ministra sprawiedliwości o komentarz do tej sprawy. Wspomniał, że sprawczyni kolizji u zbiegu Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich jest prawniczką. Minister Marek Biernacki tego nie weryfikował, tylko wyraził swoje oburzenie. Mówił: "Fatalnie się czuję, zawsze mówię to nie tylko sędziom, ale i korporacjom zawodowym, że autorytet i pozycja wiąże się z ich zachowaniem, wartościami i wiedzą. Ta kobieta nie powinna mieć w ogóle prawa jazdy. U nas chyba zbyt rzadko orzeka się zakaz prowadzenia samochodów, nawet dożywotnio".

W Polsce jest tylko jeden radca prawny o takim imieniu i nazwisku jak kierująca mercedesem. Dzień po wypowiedzi ministra Biernackiego w łódzkiej kancelarii rozdzwoniły się telefony i zapchała się skrzynka mailowa. - To bardzo uderzyło w moją pozycję zawodową, na którą pracuję od wielu lat - mówi "Wyborczej" mec. Izabela Chmielewska.

Dlatego wystosowała do ministra Biernackiego list. Domagała się w nim m.in., by do 31 grudnia zwołał konferencję prasową, wyjaśnił dokładnie całą sytuację i przeprosił ją, ale też całą korporację radców prawnych.

Sprawczyni czeka na badania

Minister Biernacki konferencji nie zwołał i nie przeprosił. Za to Marek Łukaszewicz, dyrektor biura ministra, wysłał do pani mecenas list. Napisał w nim m.in.: "Pragnę przekazać wyrazy ubolewania z powodu podejrzeń, jakie padły na Pani osobę w związku z opisywaną przez media sprawą wypadku samochodowego w Warszawie. Należy podkreślić, że minister sprawiedliwości Marek Biernacki nie wskazał Pani mecenas jako sprawcy wypadku. Minister Marek Biernacki, odpowiadając na pytanie jednego z dziennikarzy, w sposób ogólny odniósł się jedynie do zasad etycznych i moralnych, jakie powinny przyświecać zaszczytnej funkcji radcy prawnego. Wypowiedź ministra miała charakter bezosobowy i nieintencjonalny".

Wyraził też nadzieję, że ta sprawa nie wpłynie na renomę prowadzonej przez Izabelę Chmielewską kancelarii.

Tymczasem główna sprawczyni całego zamieszania, czyli Izabella Ch., czeka na zbadanie przez biegłych psychiatrów. Mają sprawdzić, czy w chwili wypadku kobieta była poczytalna. Jeśli nie będzie w tej kwestii żadnych wątpliwości, jej sprawa wraz z aktem oskarżenia zostanie przekazana do sądu. Kobieta zaskarżyła też postanowienie sądu o odebraniu jej paszportu i dozorze policyjnym. Podczas rozprawy 18 grudnia mówiła m.in., że decyzja "koliduje z jej planami na święta".

Przed ponad dwoma tygodniami, w nocy z poniedziałku na wtorek wjechała na skrzyżowanie Al. Jerozolimskich i Marszałkowskiej przy czerwonym świetle. Lekko uderzyła w tył innego pojazdu, a następnie straciła panowanie nad samochodem i wjechała nim na schody przejścia podziemnego koło Rotundy. Badanie alkomatem pokazało, że miała promil alkoholu w wydychanym powietrzu. 31-latka była już skazana przez sąd za jazdę po pijanemu, ale ten wyrok jest nieprawomocny. Dwukrotnie była też w ostatnim roku zatrzymywana przez policję w Stanach Zjednoczonych. Przed sylwestrem drogowcom udało się naprawić uszkodzoną podczas kraksy sygnalizację świetlną. Koszt wszystkich prac wyniósł 100 tys. zł.

to chyba ta?

http://mugshots.com/US-Counties/Florida/Palm-Beach-County-FL/Izabella-Chmielewska.57623678.html

Mugshots.com ID: 57623678
Name: CHMIELEWSKA, IZABELLA
Race: White
DOB: 6/13/1982
Gender: Female
Facility: N/A
OBTS Number: N/A
Booking Date: 5/06/2013 at 16:09
Arresting Agency: 76-PALM BEACH
Release Date: N/A
Holds For Other Agencies: No
Jacket Number: 0444783
Booking Number: 2013018992
Address: xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Charge TRESPASSING - PROPERTY NOT STRUCTURE OR CONVEY

Chciałem przy okazji zwrócić uwagę na to jak publikuje się dane przestępców w USA. Jakie przestępstwo? Wkroczenie na teren prywatny. I jeszcze jedno - w tym tolerancyjnym kraju nadal obowiązuje rubryka RASA(Race).

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
-2
#398804

Komentarz niedostępny

Komentarz użytkownika wilk na kacapy został oceniony przez społeczność bardzo negatywnie i jest niedostępny. Nie można go już odkryć. Bardzo nam przykro.. :(

#398786

Przepraszam, że wtrącę swoje trzy grosze, ale naród, który tak ofiarnie wspiera finansowo wszelkie inicjatywy charytatywne, nie może być uznany za godny potępienia.
Nawyk kombinatorstwa, nie chcę tu mówić o oszustwie,wziął się z potrzeby przetrwania.
Istotne jest też to, że bez większych skrupułów łamie się prawo, które ustanawiają ludzie niewiarygodni, słynący z tego, że sami go nie przestrzegają.
Moim zdaniem, tak to działa.
Tylko kryształowo czyste ręce władzy gwarantują rewolucję w "kulturze" o której piszesz.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4
#398788

To wiąże się z braniem odpowiedzialności za własne czyny. Tak samo, jak samorządność wiąże się z braniem odpowiedzialności za losy kraju czy danej społeczności. Socjalizm tego nie uczy, natomiast uczy uzależnienia od państwa, rządu, jego przywódców i jego praw. Przyzwyczajenie, jak wiadomo, jest drugą naturą człowieka i wyzbyć się go jest bardzo trudno. Nie chodzi o to, aby wprowadzać coraz więcej praw, których i tak nikt nie przestrzega, kiedy to tylko możliwe, ale aby przyjmować odpowiedzialność za siebie i innych, nawet gdy żadne prawa nie zostały ustanowione.

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-1

Lotna

 

#398798

Może było to i dobre, kiedy żegnany konia dosiadał, bo zawszeć to, ze zwierzęciem w parze, radę sobie dawał:)

Tragiczny wypadek z Nowego Roku, pociągnie za sobą konkretne działania.
Lepiej późno, niż wcale. Wyjątkowa pobłażliwość dla "podchmielonych" kierowców często doprowadzała do tragedii.

Jestem za bezwzględnym przestrzeganiem trzeźwości przez kierowców. Sama przestrzegam tej zasady i twardo wymagam tego u bliskich. Nie zawsze jest łatwo, bo w Polsce dominuje mit "mocnej głowy", który przyjęło się stawiać na równi z najcenniejszymi zaletami.
Konia z rzędem temu, kto przekona Polaka, że jest pijany, choćby nawet delikwent zataczał się i tracił kontakt z otoczeniem.
Pozdrawiam:) 10

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4
#398712

Ja od wielu lat jeżdżę bez prawa jazdy, i nadal mam zamiar to robić.
Zaraz zacznie się na mnie nagonka, jak zawsze gdy o tym wspominam, że niby łamię prawo, tak nie można, a co gdy spowoduję wypadek itp.
Jeżdżę bez prawa jazdy, i przepisowo, co skutkuje brakiem zatrzymywania przez patrole, kontrole, radary.
Znam przepisy, umiem się poruszać po drodze, i osobiście sądzę, że nie dokument czyni kierowcę, a jego umiejętności, które to nota bene nabywa kierowca podczas jazdy.
Jedno pytanie do krzykaczy, kto popełnia większy grzech, ja jeżdżąc przepisowo bez prawa jazdy, czy wy mając owy dokument i świadomie łamiąc prawo cisnąć gaz ponad obowiązujące przepisy, nie zatrzymując się przed znakiem stop, zawracając na S3, bądź nie z zatrzymując się na światłach przed warunkowym skrętem?
Zaraz będzie ale..., jednak nie ma żadnego ale, bo samo posiadanie prawa jazdy nie uprawnia nikogo do łamania przepisów, a mimo to nadal myślą, że ktoś kto ich nie ma to bandyta, choć ani na skuter do niedawna nie trzeba było ich mieć, ani na rower (jeżeli ukończone miałeś 18 lat)
Czemu jeżdżę bez prawa jazdy?
Bo mam problem ze stresem podczas egzaminu, i nie umiem się wyciszyć w obecności kogoś, kto siedzi obok, i patrzy szukając najmniejszego błędu.
Poza tym, iluż to w naszym kraju jest "fachowców" bez dokumentów, którzy budują, modernizują, remontują, i jakoś nikt im tego nie zabrania.
Osobiście sądzę, że robię źle, ale skoro nie daję rady skończyć kursu, choć testy mam zaliczone bezbłędnie, to robię co muszę, i ponoszę świadomie tego konsekwencje.
PS. mój instruktor mówił nam na wykładach, że praktycznie wyeliminowało by się wypadki, gdyby każdy jeździł z dozwoloną prędkością, bo były prowadzone takie badania, i znawcy to wiedzą, że przy prędkości 50km/h hamuje się błyskawicznie, ale że każdy chce być szybciej w domu, i jedzie 2 razy szybciej, to konsekwencje tego można czytać w statystykach, tak jak i konsekwencje jazdy po pijaku.

Poniżej kilka drastycznych filmów z prawdziwych wypadków.

http://www.youtube.com/watch?v=6XL3g4vPK30

http://pl.tinypic.com/useralbum.php?ua=0Vvbtq43IPMRCdP2NHeBEA%3D%3D

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3
#398747

No i bardzo dobrze. Wmawia się nam, że trzeba przestrzegać różnych praw, przepisów, rozporządzeń, zarządzeń i wytycznych, a są one głównie po to, aby nas kontrolować nabijając jednocześnie kabzy urzędnikom i prawnikom. Jestem przekonana, że jeździsz lepiej niż wielu kierowców szczycących się prawem jazdy, których jazda wskazuje na to, że nie mają pojęcia ani co robią, ani gdzie się znajdują, ani jakie mogą być konsekwencje ich szaleńczej jazdy, a fakt, że jeszcze żyją i że nikogo jeszcze nie zabili, zawdzięczają innym, przytomnym użytkownikom dróg.
Szerokiej drogi!

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4

Lotna

 

#398774

Bardzo dobrze ? Doskonale wręcz !!! Po co lekarze mają zdawać niełatwe egzaminy na jakieś specjalizacje. Wystarczy że ktoś uważa że jest świetnym okulistą na przykład i niech przyjmuje pacjentów. Tylu znamy przecież konowałów z dyplomami. Most takze lepiej i taniej zbuduje domorosły acz utalentowany Bob Budowniczy niż jakiś inżynierek z nic nie wartym papierkiem.
Ja bym na przykład chętnie popilotował Dreamlinera, przelatałem mnóstwo godzin na Flight simulatorze i na pewno nie zapomniałbym wcisnąć bezpiecznika jak kpt. Wrona. Czuje że byłbym lepszy - latałbym powoli, lądował delikatnie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-4
#398824

Niektórzy tutaj powinni znaleźć sobie ścianę, wziąć krótki rozbieg i tryknąć w nią swymi łbami - może podziała na otrzeźwienie...

Mistrzu Kierownicy bez prawa jazdy - nigdy nie myślałeś, iż skoro nie możesz zdać egzaminu w wyniku stresu (bo patrzą) jak dziesiątki tysięcy normalnych kursantów, to coś z Tobą jest "nie halo" i może się to objawić także na drodze?
Osobiście nie chciałbym znaleźć się w ruchu drogowym w twoim towarzystwie. Temu z Kamienia też się wydawało, że "daje radę". I, jak znam życie, ta towarzysząca mu "blachara, też podtrzymywała jego wiarę, że jeździ lepiej niż niejeden trzeźwy.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-4
#398828

Ty tak poważnie???

Jesteś tu moderatorem?

To jednak Dixi miał rację.

Życzę spotykania na drodze takich, co to się stresują na egzaminie, ale nie stresują się na drodze. Ani trochę.

I niech będzie takich jeszcze więcej.

Bo oni uważniej jeżdżą.

Jezu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-4
#398831

 czyżby Niepoprawni już tak cienko przędli że admin osobiście akceptuje nieodpowiedzialne wpisy i zachęca do łamania przepisów?  

Każdy głos się liczy? 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#398838

Be jest jakiekolwiek prawo. Cool kierowca pijany i nieposiadjący prawa jazdy. Idźmy dalej - unieważnić wszelkie kodeksy, zlikwidować normy etyczne bo tylko ograniczają niektórych. 

Módl się Lotna o zdrowie bo na co innego już jak widać za późno. 

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-2
#398837

Powiedz,w którym miejscu zaaprobowałam, czy powiedziałam cokolwiek na temat pijanego kierowcy? Proszę o cytat.

Jeśli poruszysz myszką do góry, to zobaczysz, że piszę o odpowiedzialności za własne postępowanie, co dla mnie jest najważniejsze, a nie przestrzeganie przepisów, często tak bezsensownych, że nawet mając najlepsze intencje, przestrzegać ich nie sposób. Mówię o przepisach ogólnie. Których, jak widać i tak nikt, a przynajmniej wielu w Polsce nie przestrzega, przynajmniej, jak chodzi o przepisy kodeksu drogowego, bo nie wyobrażam sobie, aby przyzwolenie na prowadzenie pojazdu pod wpływem jakichkolwiek substancji odurzających było zapisane w kodeksie drogowym.

Na dodatek tych wszystkich przepisów i zarządzeń, ktoś, kto ma historię prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwym jakimś cudem znowu może to robić, bez represji. Jak to ma się do Waszego zgorszenia? Jak ten fakt świadczy o przepisach i ich przestrzeganiu? To jest dopiero perełka!

baraqs od lat, jak sam powiedział, od lat, prowadzi samochód bez papierka, jest cały i zdrowy, nikogo nie potrącił, nie spowodował wypadku, ani tym bardziej, nie zamordował 6 osób jadąc w stanie nietrzeźwym, ale oczywiście to jest dla Was największym kryminałem, a nie to, że ktoś, kto ma ten papier prowadzi samochód po pijanemu, albo prowadzi jak wariat i powoduje wypadek, a w tym przypadku, jedno i drugie. Albo to, że wszyscy w głowę zachodzą, jak temu zaradzić i ile jeszcze kar nałożyć i ile jeszcze dodać nowych przepisów, aby takim sytuacjom zaradzić.

Odpowiedzialności za siebie i innych trzeba uczyć od kołyski, bo bez tego są wyniki takie właśnie, jak w Kamieniu Pomorskim i żadna ilość praw i pozwoleń, zakazów i nakazów, nie będzie w stanie tego zmienić. Kiedyś nie było wymogów prawa jazdy, a jednak ludzie byli w stanie poruszać się po drogach, nawet zatłoczonych, dlatego, że mieli na względzie dobro własne i innych użytkowników drogi.

Oczywiście w sytuacji, gdyby Wasze życie zależało od dostarczenia Was do szpitala, a byłaby tylko jedna osoba umiejąca prowadzić samochód a nie posiadająca prawa jazdy, wolelibyście zastosować się do przepisów i umrzeć, albo dać się powieźć jakiemuś pijanemu wariatowi, który ma prawo jazdy, nieprawdaż? Bo, jak widać, takich nieodpowiedzialnych wariatów się w społeczeństwie toleruje, bo przecież mają papier na prowadzenie samochodu, a ten papier jest najważniejszy, a nie to, czy ktoś siadający za kierownicą zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności, jaką na siebie przyjmuje.

Kompletnie nie zrozumieliście tego, co chciałam powiedzieć, a Wasze impertynencje w stosunku do mnie świadczą o Was.
Miłego dnia życzę miłym Panom.

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
4
Nie podoba mi się!
0

Lotna

 

#398857

"baraqs od lat, jak sam powiedział, od lat, prowadzi samochód bez papierka, jest cały i zdrowy, nikogo nie potrącił, nie spowodował wypadku, ani tym bardziej, nie zamordował 6 osób jadąc w stanie nietrzeźwym"

Hipoteza:
Pijany kierowca z uprawnieniami uderza w samochód kogoś bez uprawnień i zabija mu całą rodzinę. Jakie będą jutrzejsze nagłówki?
"Kierowca bez prawa jazdy zabija swoją rodzinę!"
W dodatku prawdziwy sprawca może nie mieć nawet układów w sądach ani wziętego adwokata, aby się wybronić
W tym przypadku liczy się papier.

Jak u Lecha W. - nie był agentem, bo ma papiery z Sądu Najwyższego ze "nie był"

btw. przypomniałem sytuację, gdy w wypadku w pracy zginął robotnik. Wpadł do niezabezpieczonego wykopu. Rodzina nie otrzymała odszkodowania, ponieważ komisja BHP stwierdziła, że nie włożył butów roboczych.

Podoba mi się!
2
Nie podoba mi się!
-4
#398863

Tu masz rację, ale wracamy do odpowiedzialności za własne postępowanie. baraq jeździ bez prawa na własne ryzyko i jestem przekonan, że zdaje sobie sprawę z tego, co mogłoby się staś w podobnej sytuacji. Nalepiej jednak, byłoby go o to zapytać.

Ten papier liczy się dlatego, że żyjemy w takim idiotycznym świecie, gdzie ponad wszystko liczą się papiery i przepisy, a odmowa odszkodowania dla rodziny robotnika, który zginął bez butów roboczych, jest tego najlepszym dowodem.

  Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-3

Lotna

 

#398864

" Kompletnie nie zrozumieliście tego, co chciałam powiedzieć, a Wasze impertynencje w stosunku do mnie świadczą o Was."

Nie wiem, co chciałaś powiedzieć, zrozumiałem co powiedziałaś.

Możesz teraz robić wygibasy, zbaczać z tematu, pompować mi jakieś idiotyzmy "nieprawdaż".

Zarzucić mi impertynencje też.

Wolna wola.

Z moderacją daj sobie lepiej spokój. Nie nadajesz się do tego.

Tobie również miłego dnia.  No i żegnam, idę do Przyjaciół.

Podoba mi się!
3
Nie podoba mi się!
-1
#398870

Źle oceniony komentarz

Komentarz użytkownika Verita nie został doceniony przez społeczność niepoprawnych.. Odsuwamy go troszkę na dalszy plan.

nie zaskoczyła mnie aż tak bardzo,biorąc pod uwagę poziom prl-owskich prawnikow i ich "resortowych" dzieci.Bardzo zaniepokoiła mnie natomiast wypowiedź tego młodzieńca,co to jeździ bez prawa jazdy.
Pewnie nazwie mnie krzykaczem...ale powiem mu tylko nieśmiało,że na drodze bywają sytuacje bardziej stresowe niż obecność egzaminatora i co wtedy ? Egzamin można powtarzać a żyje się tylko raz.
Pozdrawiam wszystkich a szczególnie tych co nadużywają cierpliwości swoich Aniołów Stróżów.

Podoba mi się!
1
Nie podoba mi się!
-2

Verita

#398760