Emerytura od 68 roku życia – wypaczona ekonomia czy zdrowy rozsądek

Obrazek użytkownika lesiu
Gospodarka

Emerytura od 68 roku życia – wypaczona ekonomia czy zdrowy rozsądek

Jak donoszą media miłościwie panujący nam rząd premiera „cudotwórcy” Tuska pracuje nad projektem ustawy przesuwającej wiek przechodzenia na emeryturę do 68 roku życia, choć nieoficjalnie pojawiają się głosy, że granica ta nie będzie ostateczną. Według pani minister Fedak problemem jest niż demograficzny, który spowoduje niebawem, że więcej ludzi zejdzie z rynku pracy niż młodzieży na niego wjedzie, a to spowoduje, że nie będzie miał kto na emerytury zarabiać. Pani minister pracy wspomniała również o kolejnym problemie jakim jest przywilej wcześniejszych emerytur dla wybranych grup społecznych. Pomysłowi pani minister przytaknęło oczywiście wielu ekonomistów, którzy prognozują, że w niedalekiej przyszłości system emerytalny najzwyczajniej się rozsypie.
Czytając różne głosy komentatorów odnoszących się do rządowego pomysłu jakoś nie bardzo mogłem znaleźć odpowiedź na kilka nurtujących mnie pytań :

Jak to się dzieje, że ZUS -owi może zabraknąć pieniędzy, które systematycznie miesiąc w miesiąc są nam zabierane z wypracowanych pensji ?
Ile kosztuje roczne utrzymanie instytucji zwanej ZUS -em, a dokładniej całej infrastruktury, która tej instytucji służy ? Ile wydaje się naszych pieniędzy na budowę nowoczesnych biurowców czy pałacyków oraz obiektów rekreacyjno – wypoczynkowych ?
Czy rzeczywiście ZUS potrzebuje aż tak bogatego zaplecza ?
Ile pieniędzy ZUS nie wypłacił z powodu śmierci ludzi, którym zabierano miesięczne składki na przyszłe emerytury, a które z tych emerytur skorzystać nie mogły i co się z tymi pieniędzmi stało ? Czy ktoś gromadzi dokładne dane na ten temat ?
Czy po wydłużeniu wieku przechodzenia na emeryturę zajdą się dodatkowe miejsca pracy dla młodzieży skoro będą je jeszcze dłużej zajmować starsi ludzie ? Czy nie wpłynie to negatywnie na możliwość awansu zawodowego młodych, ambitnych i zdolnych pracowników, którzy będą blokowani przez bardzo doświadczonych pracowników w podeszłym wieku ?

Bardzo ważnym pytaniem, na które również nie znalazłem odpowiedzi, jest kwestia emerytur dla naszych eurodeputowanych. Jak wiadomo każdy eurodeputowany po przepracowaniu jednej kadencji zyskuje prawo do dożywotniej emerytury liczonej w euro oczywiście. Ile będzie to kosztowało nas wszystkich ?

Skoro ZUS -owi brakuje pieniędzy należy uważniej przyjrzeć się posiadanym przez niego środkom oraz sposobowi wydatkowania naszych pieniędzy, a dopiero później wyciągać łapy po kolejne pieniądze obywateli.

Oczywiście trudno przejść obojętnie wobec faktu, iż w naszym systemie emerytalnym wciąż są grupy społeczne, którym przysługuje prawo do wcześniejszej emerytury, a dokładniej mówiąc do bardzo wczesnej emerytury. I tu należy szukać oszczędności. Oczywiście nie jestem zwolennikiem zabierania nabytych już przywilejów bo łamie to zasadę praworządności i wiarygodności, ale przecież nie jest żadnym problemem zniesienie tych przywilejów dla osób, które pracę dopiero zaczynają lub zaczynały stosunkowo niedawno. Zamiast racjonalnego poszukiwania pieniędzy rząd idzie na łatwiznę chcąc zmusić Polaków, aby pracowali niemal do śmierci, a dzięki temu problem braku środków na wypłatę emerytur rozwiąże się sam w sposób naturalny. Nie wyborażam sobie 68 letniego pracownika fizycznego, ale także nie wyobrażam sobie 68 letnie chirurga, który z trzęsącymi się rękoma czy zmęczonym wzrokiem zaczyna operację, nauczyciela uczącego w szkole, kierowcę wożącego ludzi czy różne towary, a także urzędników i prawników próbujących ogarnąć wszystkie zmiany w naszym prawie. Nie zapominajmy, że tempo życia wzrosło ogromnie, a co za tym idzie zwiększyła się zachorowalność ludzi na coraz liczniejsze tzw. choroby cywilizacyjne, które zwiększają śmiertelność ludzi w wieku średnim. Nie trzeba przeprowadzać żadnych specjalistycznych badań socjologicznych, aby przekonać się jak duża liczna osób umiera w wieku 40 czy 50 lat, a w związku z tym jak niewielu z nich dożywa emerytur, na które pracują.

Zupełnie przemilczany przez komentatorów jest problem niżu demograficznego, a ściślej jego podłoża. Nikt nie pisze o zgubnej lewackiej ideologii, która tryumfalnie kroczy przez Europę walcząc z cywilizacją chrześcijańską. W imię tej ideologii jej ślepi fanatycy niszczą instytucję rodziny próbując zrównać z nią związki homoseksualne. Promowanie tzw. wolnych związków, wszechobecna pornografia, upadek obyczajów, promocja antykoncepcji i aborcji, prześmiewczy stosunek do małżeństwa i czystości małżeńskiej, a także polityka wroga wobec rodzin wielodzietnych, to wszystko wpływa na zatrważająco szybko rosnący spadek narodzin i zwiększanie niżu demograficznego. Lewacka antyludzka ideologia dotarła także do Polski, a skutki jej tryumfalnego pochodu odczuwa cała niemal Europa Zachodnia a my odczujemy je już niebawem w pełni. Wydłużanie w nieskończoność wieku przechodzenia na emeryturę nie przyniesie żadnego efektu bo zawsze dożyje go jakaś grupa ludzi, którym trzeba będzie wypłacić emerytury. Jedynym rozwiązaniem powinno być promowanie rodziny i tradycyjnych wartości, choć wydaje się to dziś zadaniem karkołomnym. Jednak bez powrotu do tych wartości nie ma mowy o naprawie czy próbie budowy zdrowego systemu emerytalnego. Wystarczy spojrzeć na statystyki, aby przekonać się jak wiele istnień ludzkich ginie w skutek dokonywania legalnej aborcji. A właśnie te dzieci powinny stanowić naszą lokatę w przyszłość. Niestety lewactwo w sposób perfidny niszczy przyszłość naszą, naszej Ojczyzny, kontynentu i świata, a wszystko w imię wolności.

Ważną sprawą dotyczącą emerytur jest również kwestia OFE, które mają za zadanie inwestowanie części naszych pieniędzy na przyszłe emerytury. Zgodnie z orzeczeniem bodajże Sądu Najwyższego zgromadzone przez fundusze emerytalne pieniądze są naszymi pieniędzmi, z których jednak my nie możemy w żaden sposób korzystać ani ich inwestować w dowolny sposób. Nie wiem na jakiej podstawie twórcy reformy emerytalnej wywnioskowali, że to właśnie OFE głównie z obcym kapitałem lepiej będą zarządzać moimi pieniędzmi niż ja sam, ale jak pokazuje rzeczywistość była to podstawa bardzo błędna. Jednak dzięki powierzeniu tym funduszom naszych pieniędzy dajemy zarobić, i to całkiem dobrze zarobić, zagranicznym instytucjom finansowym. Wychodzi więc na to, że jesteśmy na tyle bogaci, że możemy swoimi pieniędzmi dzielić się z jeszcze bardziej bogatymi niż my, albo że jesteśmy pozbawiani pod przymusem naszych ciężko wypracowanych pieniędzy. Bo przecież przynależność do OFE to obowiązek jak również konieczność wnoszenia składek do ZUS -u. Przykry to obowiązek, zwłaszcza gdy obserwuje sie, jak nasze pieniądze są marnotrawione. Przygotujmy się więc na to, że nigdy nie nacieszymy się naszymi emeryturami, gdyż albo ich nie dożyjemy, a jak dożyjemy to zapewne ich nie dostaniemy.

http://prostowoczy.blog.onet.pl/

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

MinPraPoSpo to moim zdaniem w ogóle zbędny resort. Spokojnie można by go rozwiązać.

A taki ZUS to podzielić na kilka mniejszych firm i sprywatyzować, a do tego znieść przymus ubezpieczenia emerytalnego. Wówczas tego typu problemy jak wyżej same znikną. Jak mawiał ś. p. Kisiel "socjalizm walczy z problemami nieistniejącymi w innych ustrojach".

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#29297