Żenada

Obrazek użytkownika foros
Kraj

 Wg jakich procedur badane były przyczyny katastrofy smoleńskiej?

Nie według umowy polsko - rosyjskiej z 93 roku.
Wyszystko wskazuje też, że nie według konwencji chicagowskiej.
Najprawdopodobniej śledztwo toczyło się według dwustronnej umowy polsko - rosyjskiej, której clou sa procedury 13 załącznika do konwencji chicagowskiej. Zresztą nic poza clou w tej umowie nie ma. 
Do takich wniosków skłania przytoczona przez GW wypowiedż rzecznika ICAO:
 
- To bardzo dobrze, że wyjaśnianie katastrofy prezydenckiego Tu-154 odbyło się na podstawie 13. aneksu do konwencji chicagowskiej. Zawiera on sprawdzone procedury. Ale fakt, że korzystano z aneksu, nie oznacza, że tę katastrofę obejmuje sama konwencja. Prezydencki samolot był samolotem państwowym, konwencja dotyczy wyłącznie maszyn cywilnych. ICAO nie może więc zabierać w tej sprawie głosu, ani komentować wyników dochodzenia MAK - mówi "Gazecie" rzecznik ICAO Denis Chagnon.

Zdaniem Chagnona, tak jak polskie i rosyjskie władze ustaliły sposób badania katastrofy, tak powinny też ustalić, co dalej robić z wynikami tego badania.

Podobnego zdania jest dr Heiko van Schyndel, niemiecki ekspert od prawa lotniczego. -Katastrofa pod Smoleńskiem to wyjątkowa tragedia. Mogę sobie wyobrazić, że dyplomaci, politycy obu krajów dojdą do porozumienia i powstanie wspólny dokument, który satysfakcjonowałby obydwa państwa - mówił "Gazecie".
 
Podobnie twierdzi też prof. Marek Żylicz:
Art. 84 konwencji chicagowskiej upoważnia nas do zwrócenia się do Rady ICAO z wnioskiem o interpretację [to słowo profesor podkreśla], zastosowania przez MAK całej konwencji i jej załącznika 13. Rada nie może nam odmówić odpowiedzi na dobrze zdane pytanie np. o to, czy Rosjanie, stosując załącznik 13. w badaniu katastrofy, mogli nam odmówić danych o lotnisku, o obowiązujących tam procedurach, udziału w oblocie naszemu akredytowanemu przedstawicielowi czy dodatkowych wysłuchań kontrolerów 
 
 
Podkreślmy, że są to pytania o to, jak powinien być interpretowany załącznik, a nie zwrócenie się o rozstrzygnięcie sporu. Interpretacja ta może być przez strony uwzględniona lub nie. 
 
 
Ostrzej jeszcze kwestię tę widzi K. Rak w artykule dla portalu wPolityce:
 
Rząd polski i rosyjski mogły się jedynie umówić się, że będą używać określonych unormowań prawnych tego dokumentu. A to oznacza, że zawarłyby nową, dwustronną umowę międzynarodową. Taką decyzję mogli podjąć premierzy Polski i Rosji po 10 kwietnia.
Podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej premier Tusk przyznał jednak, że Polska i Rosja nie zawarły żadnego porozumienia ws. wykorzystania norm konwencji chicagowskiej, ponieważ Rosja jako kraj, na którego terytorium zdarzyła się katastrofa, jednostronnie dokonał wyboru drogi prawnej. Premier podkreślił wówczas: „To nie jest wybór Polski".
Prawda jest więc taka, że badań przyczyn katastrofy smoleńskiej nie regulowała żadna umowa prawnomiędzynarodowa, a jedynie zasada zwierzchnictwa terytorialnego Rosji nad swoim terytorium. Zgodnie z nią przyznaliśmy Rosji wyłączne prawo o decydowaniu o wyborze odpowiednich norm prawnych. Doszło do kuriozalnej sytuacji, w której –jak to relacjonuje Edmund Klich w ostatnim wywiadzie dla „Gazety Polskiej"- Rosjanie nie tylko decydowali arbitralnie o formie prawnej śledztwa, ale równie o tym, kto po stronie polskiej zajmować będzie się wyjaśnianiem przyczyn katastrofy.
 
 
Jeśli to byłoby prawdą to po prostu brak słów by określić głupotę i partactwo premiera i jego ekipy. Tego człowieka, najzwyczajniej w świecie przerosła sytuacja i powinien on poszukać sobie innej pracy. 
 
Słucham teraz min. Millera, który twierdzi, że nadal obowiązuje go jakaś tajemnica i nie może ujawnić wszystkich ustaleń badań, chyba, że kwestie zostały poruszone przez raport MAK. Na jakiej podstawie Miller plecie takie bzdury? Jak umowa ciągle jeszcze wiąże Millera, skoro Rosjanie twierdzą, że badanie przyczyn katastrofy zostało już zakończone?
 
Jeszcze jedno, w swojej prezentacji, mimo wyraźnego pytania przewodniczącego Miller nie wskazał jasno wg jakich umów procedowano śledztwo. 
 
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Teraz MAK ujawni wszystko.Strach się bać?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

markiza

#126256

sądzę, że niektórym drżą łydki

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#126263

Jutro w Kazimierzu Dolnym parlamentarzyści PO, ministrowie i Donald Tusk mieli świętować dziesięciolecie powstania partii (przypada 24 stycznia).

– Spotkanie jest na razie odwołane ze względu na wiele spraw podczas posiedzenia Sejmu – podał wczoraj Tomasz Tomczykiewicz, szef Klubu PO. A polityk z władz klubu dodaje: – Wszyscy zajmują się teraz raportem na temat katastrofy smoleńskiej. W PO nie ma nastroju do świętowania jubileuszu.

Nadzwyczajne posiedzenie najprawdopodobniej będzie w lutym i ma być poświęcone wewnętrznym sprawom partii oraz zbliżającym się wyborom do parlamentu. Z informacji „Rz” wynika, że chce w nim uczestniczyć Bronisław Komorowski.

Rzeczpospolita

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#126457

Rolą POmediów mataczy = miotaczy fałszy ( agenturalnej dezinformacji) -> było wulgarne, prymitywne wmawianie Obywatelom Polski, prezydenckich nacisków na pilotów,ze strony Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego.

Czyżby haniebnym, nikczemnym, codziennym okłamywaniem (!)
usiłowano zasłonić materialną prawdę o faktycznych ryżySerach KATAstrofy ?

Dlaczego i kto (?) FAKTYCZNIE zmusił pilotów Tu-154/ 101 do złamania elementarnych procedur bezpieczeństwa lotu 8.04.2010r.

Krótko po starcie Tu-154M /101 (Praga -> „Układ Start” ) za lotniskiem po zderzeniu się „nosa” samolotu ( z ptakiem) krótko przed północą 8/9 kwietnia 2010r.

Zgodnie z lotniczymi prawami stawiającymi na pierwszym miejscu bezpieczeństwo użytkowników samolotów ( + dobrobyt - międzynarodowych konsumentów - usług cywilizowanej komunikacji )...

Dowódca „samo”lotu miał oczywisty obowiązek zawrócić
samolot na lotnisko z którego wystartował -po konferencji "Układ Start" w Pradze.

Aby dokonać profesjonalnego sprawdzenia efektów WEWNĘTRZNYCH- PO zewnętrznym uszkodzeniu mechanicznym, mogącym wygenerować - degenerację awioniki, deformacje, zacięcia, wycieki, blokady mechaniczne, zwarcia,upływności elektryczne itp.

Kto kogo zmusił do złamania elementarnych praw z zasad bezpieczeństwa w lotnictwie i dlaczego ???

PO półNocnej zmianie (zasad bezpieczeństwa) samolot (fuksem) wylądował na Okęciu 9.04.2010r.

Prawdopodobnie PO „specjalistycznym” POdłubaniu w rejonie wgniecenia pod „nosem” (radar) ...

Tu-154M/101 z właściwą załogą + stewardessą wykonał „nalot” na Smoleńsk 9.04.2010r. !!! (o której godzinie???)

Kiedy Tu-154M/101 wrócił do Warszawy(?), czy jako sprawny został zaplombowany(?), czy pod właściwą strażą, czekał na odlot 10.04.2010r. ?)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#126266