Debata ekonomistów o podatkach - wnioski

Obrazek użytkownika foros
Kraj

 Organizatorem debaty było Prawo i Sprawiedliwość, największa partia opozycyjna. W debacie wzięło udział ponad 20 ekonomistów, głównie profesorów ekonomii, reprezentujących różne szkoły myślenia i różne afiliacje. Kanwą był system podatkowy zaproponowany przez PiS i spisany rok temu w ustawach i rozporządzeniach.

Wszyscy zgadzali się co do jednego:

Obecnie istniejący system podatkowy jest zły. Przede wszystkim dlatego, że jest niewydolny. Nie da się go naprawić. Prawo podatkowe trzeba napisać od nowa.

Drugi wniosek był następujący: należy odciążyć od podatków pracę.

Jeśli chodzi o pomysły podatkowe PiS, czyli podatek bankowy i od hipermarketów to ocenione one zostały raczej pozytywnie niż negatywnie. Czy koszty tych podatków nie zostaną przerzucone na klientów? Zależy to od poziomu konkurencyjności na rynku.

 

*********************************************************************

 

Przyznam, że najbardziej zaskoczył mnie pierwszy wniosek. A raczej skala w jakiej ci wszyscy ludzie z różnych parafii odrzucali bieżące rozwiązania podatkowe. Dr Hardt:Państwo jest słabe, nie rozwiązuje problemów strukturalnych. Prof. Grzelońska: gnije system egzekwowania i stanowienia prawa, prof. Gwiazdowski: system podatkowy często uniemożliwia uczciwe prowadzenie firmyNajbardziej uderzające były słowa prof. Modzelewskiego, przecież twórcy obecnego systemu. Wynikało z nich, że Polska jest rajem dla cwaniaczków żerujących na lukach podatkowych. Można w Polce obracać miliardami i nie płacić od nich VAT pod warunkiem że firma nie ma formalnie siedziby w Polsce. Poziom podatku dochodowego nie może osiągnąć nominalnej wartości z roku 2008 i nie odpowiada za to żadna przyczyna makroekonomiczna. Politycy nie mają kontroli nad tym co dzieje się w podatkach.

W tej sytuacji jaśniejszym staje się, dlaczego PO tak ekspresowo i głęboko zadłuża państwo.

Apropo polityki ekonomicznej PO podsumował ją prof. Gomułka, minister I rządu Tuska: W pierwszym okresie PO kontynuowała model makroekonomiczny wypracowany przez rząd Kaczyńskiego (dodajmy, mimo iż Kaczyński rządził w czasie koniunktury, a PO w czasach kryzysu). Od roku 2010 PO podjęła próbę ograniczenia deficytu budżetu, ale metodami, z którymi Gomółka się nie zgadzał czyli radykalnym zmniejszeniem inwestycji publicznych oraz sztuczkami księgowymi. Chyba nigdzie nie słyszałem bardziej ostrej krytyki polityki ekonomicznej rządu PO.

Wracając jednak do sytemu podatkowego. Nie było na debacie Leszka Balcerowicza, dr. Petru, prof. Kołodki, Hausnera, Belki, innych ekonomistów SLD. Nie miał kto więc bronić tego systemu. Zresztą pewnie w kategoriach naukowych trudno go bronić, mimo faktu, że debatę organizowała partia opozycyjna. System ten jednak trwa i niewiele wskazuje na to by uległ on zmianie na bardziej efektywny. Ktoś więc uważa, że jest to sytem optymalny. I ten ktoś jest na tyle silny, by jego wolę podzielał polski parlament.

Dodajmy też, że wg Gwiazdowskiego ponad 50% podatku dochodowego to wpływy od emerytów i budżetówki. 

A u Moniki Olejnik, 3/4 programu poświęcone ślubowi Oli Kwaśniewskiej, w końcu zniecierpliwiony eks-prezydent wymógł pytania o kwestie polityczne. Jak widać są problemy i problemy.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

  niczego nie zmieni zmiana prawa bez zmiany ludzi. 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#293022