Ubrał się diabeł w ornat i ...

Obrazek użytkownika R.Zaleski
Blog

Czyli minister rolnictwa Sawicki, który podczas wczorajszych dożynek na Jasnej Górze stwierdza, że chce Europy wolnej nie tylko od upraw, ale także od pasz i importowanej żywności, produkowanej w oparciu o pasze genetycznie modyfikowane. Polska ma stanąć na czele walki z GMO. Przebił tym przemówieniem sienkiewiczowskiego Kuklinowskiego. Dziwię się że go jakiś piorun z jasnego nieba nie trafił.

Te stwierdzenia są odwrotnością wszystkiego, co przez ostatnie lata PSL robił i mówił w sprawie GMO. Teraz, na miesiąc przed wyborami jest to pewnie dla nich sprawa być albo nie być w parlamencie, za miesiąc będzie to jeszcze jedna niespełniona obietnica wyborcza. No i zamiast bohatera afery Pawlaka obiecującego USA stopniowe otwarcie Polski dla GMO, mamy bohatera walki z tymże GMO Sawickiego.
Tyle że bezkarność takiej wolty jest możliwa przy mediach totalitarnych a nie ponoć wolnych jak u nas. A w mediach poza wersja oficjalną cisza w temacie, którym się tak bardzo niedawno, w sezonie ogórkowym interesowały, a w którym pojawiły się nowe, sensacyjne informacje. Wystarczy wrzucić w Googla „Pawlak , Wiki Leaks” i pojawiają się same blogi” a kilka notek na ten temat miało po kilkaset lików i tysiące wejść, rekord to 25 tys.
Pewny temat na pierwszą stronę i absolutna cisza, jak za komuny. Afera gwarantująca wzrost nakładu, oglądalności a jest cisza.
Jest to dowód absolutny na to, że jeśli czerpiesz wiedzę o rzeczywistości z mainstreamu to żyjesz w Matrixie.

PSL głosowało w europarlamencie przeciw prawu przyznania poszczególnym krajom możliwości ograniczenia GMO niezależnie od UE. Ostatnia ustawa nasienna z furtkami dla GMO przegłosowana została, mimo protestów i w sejmie, i w senacie przez koalicję rządową, a po vecie prezydenta, też PSL zapowiedział głosowanie za jego odrzuceniem. Ledwie dwa tygodnie temu.
Przedtem, w 2008 Sawicki osobiście występował przeciw przyznaniu krajom członkowskim UE prawa do zakazu GMO a w 2010 twierdził, że nie ma dowodów na to że GMO jest szkodliwe.

Bard Przemysław Gintrowski powiedział (w URze) - „Cenzura jest skuteczniejsza niż w czasach PRL”. Jest skuteczniejsza, bo o ile gdy nastąpił wybuch w Czarnobylu i nad Polskę nadciągnęła radioaktywna chmura media o tym milczały, teraz pewnie powtarzałyby jak mantrę informację o braku szkodliwości radioaktywności a lemingi by w to wierzyły. Bo poza kryciem Pawlaka, właśnie to robią w wypadku GMO, powtarzając, że nie ma dowodów na tego szkodliwość. A one są i na dodatek są przerażające. Uszkodzenia narządów wewnętrznych, choroby i degeneracja w kolejnym pokoleniu i bezpłodność w następnym, w wypadku szczurów – ssaków jak my. Objawy te w badaniach przeprowadzonych przez różnych naukowców w różnych krajach powtarzają się.

Dwa tygodnie temu Komitetu Ochrony Przyrody PAN apelował w sprawie szkodliwości GMO. Prezydent wetując ustawę nasienną, jak sądzę dla uciszenia protestów przed wyborami, też powtarza, że nie jest ono szkodliwe. Niestety veto z którego cieszą się przeciwnicy GMO wydaje się być gambitem w tej rozgrywce.

Nie wiem dlaczego to coś ma tak silne polityczne poparcie ale widzę je bardzo wyraźnie. Logicznie, na zasadzie obiektywnych argumentów nie można go uzasadnić. Bo żaden normalny człowiek nie może tego popierać, nawet po pobieżnym zapoznaniem się z argumentami przeciwników. W wypadku władz państwa, jedynie po przeprowadzeniu własnych, niezależnych badań rozwiewających ponad wszelką wątpliwość potencjalne zagrożenie wyginięcia narodu w ciągu dwóch pokoleń. Żądam takich badań „tu i teraz”. Bez takich badań ani jedno ziarenko GMO nie powinno trafić do Polski. To co się stało za rządów PO&PSL, czyli import pasz, produktów, tolerowanie nielegalnych upraw, brak jakiejkolwiek kontroli, kar - to skrajna nieodpowiedzialność władz. Głównie Tuska, Pawlaka, Sawickiego.

Starożytni Rzymianie używali ołowianych rur w akweduktach doprowadzających wodę i ołowianych sztućców podczas jedzenia. Prowadziło to do chorób psychicznych i fizycznych. Kości patrycjuszy rzymskich wielokrotnie przekraczały normy zawartości ołowiu. Ostatnio mieliśmy radioaktywność, o której początkowo ludzie nie wiedzieli że zabija, potem DDT, Azbest, Freony i całe mnóstwo szkodliwych substancji. Najpierw się nimi zachwycano a potem gdy dla wielu już było zbyt późno, ich zakazywano. O szkodliwości bakterii i wirusów ludzkość dowiedziała się całkiem niedawno. GMO to bomba z opóźnionym zapłonem, tyle że mimo tego, że wiemy, że są niebezpieczne, je zjadamy.

Foto: Gmo to nie to, demonstracja pod pałacem prezydenckim, sierpień

http://hannafona.salon24.pl/337939,skandal-wikileaks-o-polsce-a-media-milcza-dlaczego
http://hannafona.salon24.pl/338293,wikileaks-o-pawlaku-dlaczego-media-milcza-gmo-a-psl
http://ekologia.re.pl/artykul/3789.html
http://www.bibula.com/?p=42599
http://januszwojciechowski.salon24.pl/

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

a ja słyszałam inne słowa,mianowicie p.min.stwierdzał,że UE zabrania zabraniać upraw GMO i dlatego będziemy zmierzać do zmiany tego stanowiska.Przyznaję,że nie słuchałam z należytą uwagą,ale darujcie,nie umiem tych wypowiedzi strawić.Stanowisko p.prezydenta jest mi znane,szkoda tylko,że nie zastanawia się chociażby nad nazwą GM Organizmy,bo to już nie będą rośliny.Szkoda słów.Idę w niezmodyfikowany las na spacer.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180842

Jeszcze nie zmodyfikowany las, bo drzewa też zaczynają modyfikować. Proszę sobie pooglądać motylki, biedronki, ptaki - bo tam gdzie jest GMO w dużych ilościach, to takie przeżytki nie mają szans przeżycia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#180852