Konferencja „Bezpieczne Państwo”

Obrazek użytkownika Błąd w systemie
Ogłoszenie

"Oczywiście, pracownicy mediów chcieli mnie po prostu zdyskredytować. Jednak nie wzięli pod uwagę, że od lat prowadziłem walkę z przestępczością zorganizowaną. Sprowadzili więc zarówno na mnie, jak i moją rodzinę, ogromne niebezpieczeństwo."

Gościem Klubu Gazety Polskiej w Wyższej Szkole Handlowej w Piotrkowie Trybunalskim był Tomasz Kaczmarek, znany bardziej jako Agent Tomek.

Konferencja „Bezpieczne Państwo” to część Tygodnia Prawdy i Pamięci, który ma miejsce w Piotrkowie Trybunalskim z inicjatywy Antoniego Macierewicza, Wiesława Dobkowskiego oraz Piotra Grabowskiego. Organizacją przedsięwzięcia zajął się Klub Gazety Polskiej w Piotrkowie oraz piotrkowski PiS. Uczestnikiem konferencji był też Mariusz Marasek, współpracownik Antoniego Macierewicza, członek Komisji Weryfikacyjnej WSI. W spotkaniu wzięła udział delegacja Klubu Gazety Polskiej z Bełchatowa.

Tomasz Kaczmarek przedstawił najpierw historię swojej służby – początkowo w policji, później „pod przykrywką” przeciw przestępczości zorganizowanej (handel bronią, narkotykami itp.), wreszcie, od 2006 r. w CBA. „Agent Tomek” podkreślił swoje zdziwienie skalą korupcji, jaka toczy polskie życie społeczne. Szczególnie rozpleniła się ona na najwyższych szczeblach władzy. „Ludzie wybrani przez naród, okazali się być zainteresowani jedynie własnym interesem” – zauważył. Były agent CBA powiedział, że przykładów można by wymieniać wiele. Problem sprawia jednak wymóg zachowania tajemnicy państwowej. Dlatego ograniczył się jedynie do wymienienia historii Beaty Sawickiej, Weroniki Marczuk, czy też domu Kwaśniewskich w Kazimierzu Dolnym.

Pan Tomasz odpowiedział na zarzut, który formułują media mainstreamowe, że nie powinien uczestniczyć w życiu publicznym. Sposób, w jaki mnie potraktowano, zmusił mnie do tego – wyjaśnił - Człowiek, który oddał moje zdjęcia w ręce dziennikarzy, był związany z rodziną Kwaśniewskich. Oczywiście, pracownicy mediów chcieli mnie po prostu zdyskredytować. Jednak nie wzięli pod uwagę, że od lat prowadziłem walkę z przestępczością zorganizowaną. Sprowadzili więc zarówno na mnie, jak i moją rodzinę, ogromne niebezpieczeństwo.

Pan Kaczmarek podkreślił także, że jest bardzo dumny z lat swojej służby w CBA. Była to bowiem pierwsza agenda całkowicie wolna od wpływów funkcjonariuszy dawnego ustroju. Ludzie, którzy tam pracowali, zostali wyszkoleni w Wolnej Polsce. Pracownicy CBA to idealiści z dużym doświadczeniem operacyjnym. Niestety, nieustannie zniechęca się ich do podejmowania jakichkolwiek działań. Zarówno poprzez przeciąganie procesów (proces Beaty Sawickiej trwa już cztery lata), negowania materiału dowodowego zebranego przez CBA (sprawa Weroniki Marczuk), czy też nie podejmowania żadnych kroków prawnych (brak procesów w sprawach dotyczących pracowników wymiaru sprawiedliwości).

Podczas spotkania padło wiele pytań. Pan Tomasz odniósł się do sprawy inwigilacji prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Uważa, że służby będą się tłumaczyć z podjętych działań tym, że chciały chronić Głowę Państwa. Jest to wierutną bzdurą, gdyż dane na temat VIP-ów umieszcza się w zupełnie innych bazach niż wykorzystane w tej sprawie. Poza tym – ochroną zajmuje się BOR.

Były agent ocenił także działalność generała Krzysztofa Bondaryka. Według gościa Klubu GP o bezradności dowódcy ABW świadczy fakt, że liczba podsłuchów w ostatnich latach wzrosła tak drastycznie. Oznacza to najprawdopodobniej, że szefostwo postanowiło „przykuć funkcjonariuszy do biurek”, a ograniczyło działalność w terenie. W ten sposób nie da się nic zdziałać – podkreślił.

Zgromadzeni poprosili pana Tomasza o dokonanie porównania pomiędzy standardami działania polskich służb a innych krajów. Gość wspomniał o Litwie, gdzie agenda o podobnych uprawnieniach do CBA została rozwiązana, gdy zajęła się sprawami dotyczącymi wysokich funkcjonariuszy państwowych. Z kolei w służbach zachodnich nie było, zgodnie z wiedzą pana Kaczmarka, nawet jednego przypadku potraktowania funkcjonariusza w taki sposób, jaki go spotkał w Polsce.

Pan Mariusz Marasek dodał, że podobnie jak w Polsce służby są traktowane w krajach postkomunistycznych, czego najlepszym przykładem jest Rosja z jej systemem czystek personalnych przy każdorazowej zmianie szefa danej agendy. Natomiast na zachodzie najczęściej o służbach nie mówi się w ogóle, pozwalając im najzwyczajniej pracować. Były członek Komisji Weryfikacyjnej WSI przybliżył też zgromadzonym kulisy procesu rozliczania Wojskowej Służby Informacyjnej. Przedstawił historię tzw. afery raportowej.

Piotrkowianie z dużą życzliwością przyjęli Agenta Tomka. Na zakończenie spotkania otrzymał on od GP, zgodnie z miejscową tradycją, wielki kosz polskich jabłek.

Zdjęcia na:
http://piotrkovskie.pl/index.php/glowna/miasto/246-konferencja-bezpieczne-panstwo

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Dzięki za zamieszczone informacje.
Proszę także o rozwinięcie tematu afery raportowej.
Oczywiście, o ile to możliwe.
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#183852

Głupio to zabrzmi, ale z przyczyn nie do końca zależnych ode mnie, musiałem wyjść na trochę... Czego oczywiście żałuję...

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Balansujcie dopóki się da, a gdy się już nie da, podpalcie świat!

#183853

No cóż, szkoda.
A temat powinien być rozwinięty.
Zadziwia mnie cisza, jaka panuje wokół tej sprawy.
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#183856

Znowu banowany...
http://www.youtube.com/watch?v=TVuzsGx7BrE&feature=player_embedded

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#183886