Kanał Raduni, to mały pikuś dla służb konserwatorskich i archeologicznych Gdańska

Obrazek użytkownika obiboknawlasnykoszt@tlen.pl
Historia

Flaga oruńskiej Lechii Gdańsk ma w sobie wpisany herb starej Oruni, Oruni, która była największą wsią w Prusach Wschodnich i graniczyła bezpośrednio z Gdańskiem.Zamieszczając flagę klubową oruńskiej Lechii chciałbym w ten sposób podziękować za udział gdańskich kibiców Lechii Gdańsk w różnych patriotycznej akcjach organizowanych na terenie całej Polski. No i sprawa dotyczy Oruni i Gdańska.

Chylę czoło i głośno dziękuję!!!

 

Ad rem.

To chyba strach przed samą nazwą kanał wybudowali, którzy na swoje nieszczęście w III RP przybrali nazwę od KRZYŻA, bo nazwali się Krzyżowcami.

 

U Nas w Polsce nazywaliśmy ich po prostu Krzyżakami.

 

A skoro jest w nazwie "krzyż", to zapewne ma związek z tym zakazanym krzyżem smoleńskim i z Krakowskiego Przedmieścia w Warszawie. Każdy krzyż bez wyjątku w III RP to temat tabu.

Ale do rzeczy, bo miałem napisać coś co mnie zbulwersowało w sprawie prowadzonych od dłuższego czasu prac remontowych przy Kanale Raduni.

No bo Kanał Raduni wybudowany przez krzżaków w XIV wieku nie był w kręgu zainteresowań ani miejskich ani wojewódzkich służb archeologicznych czy ochrony zabytków.

pl.wikipedia.org/wiki/Kana%C5%82_Raduni

A wszystko to działo się pod nosem służb miejskich i wojewódzkich, które mieszczą się tuż obok, bo np. gmach Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego jest jak widać znad samego Kanału Raduni.

 

Ten odcinek Kanału Raduni patrząc w przeciwnym kierunku w dniu widocznej na fotografiach wyglądał tak:

Na najdalszym planie po lewej stronie widoczna jest Kolegiata Staroszkocka przy ulicy Brzegi, wówczas (15.09.2007 r.) to jeszcze kościół parafialny Św. Ignacego Loyoli.

Tak wyglądały zabytkowe średniowieczne pale po badaniach archeologicznych i konserwatorskich przy użyciu ciężkiego sprzętu budowlanego. Pogratulować, prawda?

W tle widoczna jest kolegiata, fotografia wykonana jest w nieco dalszej od niej odległości niż na fotografiach z 2007 roku tj. sprzed remontu kanału.

Średniowieczne pale dębowe, które były łączone na wpusty i pióra oraz zbijane kutymi na kwadrat żelaznymi ćwiekami o wymiarach:

- długość ćwieka 420 cm.;

 

- łeb ćwieka 6 x 6 cm.;

- grubość ćwieka przy łbie 2,5 x 2,5 cm.

- grubość ćwieka na końcu 1 x 1 cm.

- grubość łba ćwieka 1,5 cm.

zostały całkowicie zniszczone.

Na końcach ćwieków są wykonane nacięcia by nie wychodziły podczas ruchu pod naporem wody na te pale wcześniej połączone na wpusty i pióra. tak:

Tak wyglądał pal dębowy przed wyjęciem ćwieka żelaznego:

 

A tak po jego wyjęciu:

Jeden z takich ćwieków znalazł się w mojej kolekcji, i poza fragmentami murów z piramid, Kartaginy, Aten i Rzymu jest to najstarszy okaz znaleziony w Polsce, bo pochodzić może z około 1350 roku, tak jak i ten pal z którego go wyciągnąłem w dniu 2 maja 2012 roku przy mostku nad ulicą Podmiejską w Gdańsku.

W tym miejscu kiedyś (jeszcze w latach 80 XX wieku) stał stary budynek, o którym krążyła legenda, że to była karczma na Starych Szkotach, w której bawił sam Bonaparte Napoleon oraz chadzać tam mógł sam twórca Hymnu Narodowego Józef Wybicki, który kształcił się w tutejszym Kolegium Jezuickim przy ulicy Brzegi.

Kiedyś nazwa tej ulicy była bardziej odzwierciedlająca jej geograficzny wygląd i brzmiała w tłumaczeniu na język polski Raduni Brzeg, bo biegła na całej swojej długości nad samym brzegiem i wzdłuż Kanału Raduni.

Tak prezentuje się Kolegiata Staroszkocka, wcześniej kościół Św. Ignacego, Loyoli.

prosites.home.pl/autoinstalator/wordpress2/

Przy kolegiacie widoczna jest oryginalna z 1777 roku drewniana dzwonnica.

Bliżej:

 

To, że tak się prezentuje jego na otoczenie na zewnątrz, a i wnętrze kościoła, to mam w tym swój skromny udział.

Tuż obok po sąsiedzku w kierunku ulicy Podmiejskiej ma swoją rezydencję biskup Leszek Sławoj Głódź. Po prawej całkiem z tyłu widoczna jest Kolegiata Staroszkocka.

 

Gdańsk w swojej historii miał dwóch zacnych Józefów Wybickich, ten drugi też Józef Wybicki był związany z odradzającą się II Rzeczpospolitą.

http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Wybicki_%28minister%29

Tutaj w albumach są moje gdańskie annały zapisane przeze mnie na moich fotografiach.

Album z fotografiami Kanału Raduni są tutaj:

Tak przedstawiał się stan kanału na dzień 2 maja 2012 roku.

https://picasaweb.google.com/104609871359334492162/GdanskOruniaKanaRadunskiPrzyUlBrzegi02Maja2012?authuser=0&feat=directlink

A tak przedstawiał się stan Kanału Raduni na dzień 21 maja 2012 roku.

https://picasaweb.google.com/104911287915620492368/GdanskWidzianyOkiemAparatu21Maja2012?authuser=0&feat=directlink

Spacer w tym albumie rozpoczynamy od ulicy Toruńskiej, a kończymy na moście nad Kanałem Raduni w ciągu ulicy Podmiejskiej, po lewej Trakt świętego Wojciecha.

Przy kołach ciężarówki leży pal dębowy, z którego wyjąłem krzyżacki ćwiek żelazny z połowy XIV wieku.

https://lh3.googleusercontent.com/-K2iPD--MY7s/T7pYeXWXJVI/AAAAAAAABfA/MixDoMmK9HU/s640/DSC02754.JPG

W tym miejscu jeszcze w latach 80 XX wieku stała rzekoma karczma, w której bawił Napoleon Bonaparte podczas oblężenia Gdańska, a także lubił tu rzekomo bywać sam Józef Wybicki, bo nie wiadomo za co go relegowano, wyrzucono z kolegium. Polityka polityką, za powód trzeba wskazać słuszniejszy i bezdyskusyjny, znam to osobiście z autopsji.

Kto to wie, może to tu nad kanałem Raduni narodził się pomysł, co do Naszego Hymnu Narodowego, Mazurka Dąbrowskiego, prawd?

Uważam, że powinienem zadać zapytać:

- Gdzie były i są miejskie i wojewódzki służby archeologiczne i konserwatorskie, że straciły okazję do pozyskania budulca - pali dębowych?

Pali dębowych, które można byłoby wyeksponować w wodnym akwarium przy Motławie w miejscu gdzie był onegdaj zamek krzyżacki, by pokazać turystom i mieszkańcom Gdańska, bo nawet mieszkańcy Gdańska tego nie są świadomi, że prawie cała gdańska starówka i główne budowle pobudowane były właśnie na podobnych palach dębowych.

Te były w zacnym i stosownym na tę okoliczność wieku, bo pochodziły ze XIV wieku, tak około 1350 roku.

Samo drewno dębowe użyte przez Krzyżaków na budowę kanały mogło mieć i z 1000 lat.

 

PS

Ciekaw jestem czy @„Zaroślakówna” pamięta ten fragment miasta Gdańska, wszak lubiła w młodości spacerować aleją kasztanową nam Kanałem Raduni. (Pozdrawiam.)

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Hihihi, "Zaroślakówna".... ;);)

Pewnie, że pamięta ! Odcinek do kolegiaty nawet bardzo dobrze. Tylko czy by mi się podobała teraz Radunia w takim betonowym chomoncie ?
Za tamtych czasów i kasztanowce były bardzo dorodne.

A wiesz ? Naprzeciwko naszej kamienicy jak kopali by zrobić śluzę to dzieciaki bawiły się takimi hmmm... drewienkami. Na kluchę do palanta były dobre.
Pozdrawiam serdecznie.
contessa

PS. Tym razem nie dotarłam do Gdańska. :(:(
_______________
... Tak trudno iść się wyspowiadać mając świadomość, że spowiednik... dopiero co wyszedł z burdelu !
_________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.y

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#290774

Tak, powstaje miejska betonowa pustynia chociaż z pnącym ściekiem w środku.
Powycinali Nasze kasztanowce, tak więc nie będę cieszył się ze spacerów nad starym porośniętym drzewami kanału raduńskiego.
Zobacz jak ładnie wyglądał na tych dwóch moich fotografiach z 2007 roku, gdy wykonałem dwie fotografie tylko dla tych dwóch widocznych na fotografiach suchych drzew.
No i w tym miejscu, z którego wykonywałem te dwie fotografie kanału wyłoniły się pokrzyżackie pale dębowe, które zostały bezpowrotnie zniszczone dla potomnych.
To jest kolejny przykłada bardo taniego, a jednocześnie drogiego ponad miarę III RP.
Totalne zniszczenie dziedzictwa i kultury, w tym przypadku średniowiecznej techniki i sztuki budowlanej.

No i żal, że nie dotarłaś do Gdańska i romantycznych miejsc.

Pozdrawiam,
Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#292019

Witaj !
Mam wrażenie, że póki nie ruszali Raduni to sobie płynęła, jak zaczęli ją "regulować" to tak wyregulowali, że zaczęła po prostu umierać. To co pokazujesz na fotografiach to jest już agonia.
Ciekawe czy Jeziora Raduńskie też są w takim opłakanym stanie jak rzeka ? Pamiętam je z czasów szkolnych i studenckich zwłaszcza, przepłynęłam je wtedy kajakiem i tylko w jednym miejscu kajaki podróżowały na nas zamiast my na kajakach. Ale to dawne czasy.

Następnym razem postaram się dotrzeć do Gdańska.
Pozdrawiam.
contessa

PS. Kilka dni temu dałam adres do Twojej galerii mojemu byłemu profesorowi z akademii od historii sztuki. Ciekawa osoba - ukończył w UJ w Krakowie, potem wykładał na Uniwersytecie Gdańskim, mówi świetnie po polsku, w ogóle nie jak cudzoziemiec, lekcje prowadził nam po polsku, hihihi (załatwił polskim studentom oddzielną grupę na wykłady). Kocha Gdańsk i na moim egzaminie wyrzucił konspekt do kosza i ucięliśmy sobie pogawędkę o Gdańsku właśnie. Na szczęście egzamin zdawałam w sesji poprawkowej bo w regularnej "musiałam gdzieś wyjechać" no i właśnie wróciłam z Gdańska, a tam wtedy wiele się działo bo akurat odkryto koło Ratusza osiedle wikingów, prace konserwatorskie Bazyliki Mariackiej odkryły, że stoi ona na bagnie, na zatopionych balach dębowych, jakaś historia była też koło wieży św.Jacka no i ja mu te ploteczki zamiast egzaminu... Był wniebowzięty.
Adres mu dałam bośmy się przypadkiem spotkali i zadzwonił mi wczoraj. "Jak ten Gdańsk wypiękniał, ale powiesiłbym za jaja tych co niszczą Radunię i jej historię."
To były jego słowa.
_______________
... Tak trudno iść się wyspowiadać mając świadomość, że spowiednik... dopiero co wyszedł z burdelu !
_________________
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten aldd meg a Magyart

"Urodziłem się w Polsce" - Złe Psy :
http://www.y

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

contessa

___________

"Żeby być traktowanym jako duży europejski naród, trzeba chcieć nim być". L.Kaczyński

 

 

#292397

W Gdańskiej Stoczni Remontowej miałem szefa, który dorabiał w Gdańsku jako licencjonowany przewodnik, tak więc ma dość szeroką wiedzę o tym na czym stoi prawie cała starówka gdańska.
Była to końcówka lata 70 i początek lat 80, do 16 grudnia 1981 roku.
Szef lubił opowiadać dla mnie o wszystkim co sam wiedział i poznała w Gdańsku.
Pamiętam, ze bardzo przeżywał fakt obniżenia się poziomu wody w Gdańsku i zaczął nawet przedstawiać ponury scenariusz katastrof budowlanych z tego powodu.
Wówczas to on uzmysłowił stan zagrożenia z tego niby nieistotnego dla laika problemu jakim był niski poziom wody w Gdańsku.
Pamiętam, ze wówczas na dnie kanału Raduni pojawiały się latem odkryte przez wodę toru kolejki, które wcześniej służyły do czyszczenia kanału i wywożenia "urobku" (chyba to coś się nazywa też bagrowaniem - mniejsza z tym).
Zagrożenie wiązało się z tym, że posadowione na palach dębowych gdańskie budowle mogły się zawalić z powodu szybkiego spróchnienia wystających ponad poziom wody pali dębowych.
O ile dobrze pamiętam, to mówił on coś o jakimś systemie je nawadniającym, bo drewno dębowe bardzo dobrze się konserwuje i jest jeszcze trwalsze w zanurzeniu pod wodą od tego w suchej przestrzeni.
Bo drewno dębowe zanurzony całkowicie w wodzie zmienia się w czarne drewno dębowe, które jest jeszcze twardsze i trwalsze.
Z czarnego drewna dębowego wytwarzane były między innym czarne meble gdańskie, które mają właśnie taki czarny i naturalny kolor.
Zaobserwowałem widoczną gołym okiem reakcję na tych palach zniszczonych przez koparki, które zostały poddane działaniu suchego i słonecznego powietrze po ich wyrwaniu z gruntu.
Pal, z którego wyjąłem ten żelazny duży ćwiek pokrzyżacki po kilku miesiącach leżakownia na słońcu zaczęło pękać i zmieniać kolor ba rdzawo-szary.

Zaraz wrzucę "parę" fotek z soboty i podam link do tych fotek - muszę tylko poszukać trochę wolnego miejsca na jakimś koncie Picassa.

Pozdrawiam,
Obibok na własny koszt

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#292748

Te fotografie z tego albumu powstały z powodu sklepu mięsnego, który pojawił się w ostatnich dniach w miejscy danej drogerii.

Pamiętasz drogerię przy ul. Podmiejskiej jeszcze pamiętasz?)

Bo w sobotę jak przechodziłem, to spostrzegłem, że wnętrze sklepu przypomina do złudzenia sklepy mięsne z czasów PRL, w których królowały puste haki.

Dla żartów spytałem się dwie panie sprzedawczynie, czy ten ich sklep, to nie jest być może jakimś planem do filmu o TW Bolku.

Odrzekły z poważną miną, że nie.

Nie pozwoliły dla mnie wykonać fotografii wewnątrz, ale i tak na zbliżeniach widać puste haki, na których nie wisiał ani gram mięcha czy innej padliny.

Większość z tych budynków widocznych na tych fotografiach zniknie w najbliższym czasie, tak jak znikł budynek z załamującym się dachem przy Trakcie Św. Wojciecha, który był wizytówką Gdańska na Euro 2012.

Na tych fotografiach jest po nim jedynie jego przybudówka. Tak wygląda stan na 22 września 2012 r. zapewne dobrze znanych dla Ciebie miejsc z czasów młodości. Jest też plac przy kanale i mostku w ciągu ulicy Podmiejskiej gdzie stała kiedyś karczma z legendą Napoleona Bonaparte i Wybickiego w tle.

https://picasaweb.google.com/107784746756286254791/OruniaMaOmiejskaPodmiejska?authuser=0&feat=directlink

Już wkrótce Szkoły Podstawowej Nr 9 w Gdańsku, która była pierwszą uruchomioną po wojnie szkołą podstawową w Gdańsku urośnie do rangi uniwersyteckiej.

Przez Euro umknęła mej pamięci doniosła uroczystość w Gdańsku związana z jednym z moich albumów zawierającym część pamiątek z tamtego pamiętnego dnia.

12 czerwca 2012 roku minęło 25 lat od tamtego wydarzenia, po którym pozostały wspomnienia i namacalne dowody w postaci zaproszenia, chust, szalików flag i kart pocztowych z okolicznościowymi stemplami pocztowymi.

https://picasaweb.google.com/107784746756286254791/KartyPocztoweZ1987Roku?authuser=0&feat=directlink

Muszę koniecznie zeskanować fotografie z mszy świętej i największej politycznej manifestacji jaka miała miejsce na gdańskiej Zaspie, bo te fotografie jeszcze nigdzie dotychczas nie upubliczniłem.

Pozdrawiam,

Obibok na własny koszt

PS

Spójrz @Contesso jakie mam horyzonty przed swoim wzrokiem gdy siedzę przed oknem i laptopem.

Ostatniej soboty ktoś ten wspaniały widok z miejskiego okna popsuł o tak:

Na obu fotografach widać jest fragment obwodnicy południowej Gdańska.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Obibok na własny koszt

#292767