DEJA VU czyli krótka pamięć Polaków

Obrazek użytkownika Ciri
Kraj

 

 

Kto kraj swój kocha i Boga się boi,

ma szablę, konia, o resztę nie stoi.

J. U. Niemcewicz

 

 

 

Kiedy 9-tego stycznia 1792 roku Katarzyna II zawierając traktat w Jassach sankcjonujący dokonany 9 lat wcześniej przez nią zabór Krymu i jednocześnie zabezpieczając na wschodniej flance spokój po wojnie z Turcją – droga do realizacji planów imperialnego podboju ziem zachodnich graniczących z Rosją stała otworem. Pierwszy zabór ziem polskich przez 3 mocarstwa – Prusy, Austrię i Rosję – dokonany w roku 1772, miał mieć swój dalszy ciąg.

Ostatni sejm I Rzeczypospolitej (7.VI. – 23.XI.1793) w Grodnie, przy eskorcie wojsk rosyjskich, został zmuszony do uznania drugiego rozbioru Polski, dokonanego konwencją podpisaną w Petersburgu 23 stycznia 1793 r. przez pełnomocników Rosji i Prus. Tym aktem pogrzebano  dwuletnie próby dźwignięcia Rzeczypospolitej rządzonej przez nieudolnego ostatniego króla. Próby rozpoczęte proklamowaniem Konstytucji 3-go Maja (1791 r.) – drugiej na świecie konstytucji, po tej uchwalonej w Ameryce po zwycięskiej wojnie o niepodległość – oraz podjętymi przez Sejm Czteroletni reformami.

Piętnaście lat po dokonaniu pierwszego rozbioru Polski, który wielu nawet konserwatystom otworzył oczy na nieudolność systemu rządzenia Rzeczpospolitą, Sejm Czteroletni otwarty został 6 października 1788 roku i obradował w czasie, kiedy sytuacja międzynarodowa mogła Polskę uwolnić od wpływów obcego (rosyjskiego) protektoratu. Prusy i Austria prowadziły wojnę z Francją, przez którą przetaczała się Rewolucja Francuska, Rosja prowadziła wojnę z Turcją.

Rządząca szlachta chciała na tym skorzystać, jednakże cele trzech obozów politycznych wchodzących w skład Sejmu były całkowicie rozbieżne. Grupa skupiona wokół Szczęsnego Potockiego i Ksawerego Branickiego – późniejszych twórców Targowicy – pragnęła formalnego przymierza (unii) z Rosją. Obóz króla Stanisława Augusta Poniatowskiego chciał wzmocnić władzę królewską i zwiększyć armię, bez zrywania z Rosją, której się obawiał. Stronnictwo Patriotyczne, którego przedstawicielami byli Ignacy Potocki i Adam Czartoryski, chciało uniezależnienia Polski od Rosji, wykorzystując prusko -rosyjski antagonizm i w oparciu o pomoc militarną Prus. Prus, które liczyły na to, że uda im się na tej drodze uzyskać Gdańsk i Toruń, których nie udało im się zagarnąć w pierwszym zaborze. Nastroje antyrosyjskie podsycała również Anglia, która obawiała się utraty hegemonii na morzach, po wygranej przez Rosję wojnie ze Szwecją.

Dobrze nam znani zdrajcy Polski – magnaci Szczęsny Potocki, Ksawery Branicki i Seweryn Rzewuski – nie zamierzając się poddać woli Sejmu i nie uznając Konstytucji 3-go Maja uszli z Polski do Petersburga, oferując carycy Katarzynie II pomoc w przywróceniu protektoratu rosyjskiego w Polsce.

www.youtube.com/watch?v=hHYn2B35CVI

Tam też 27 kwietnia 1792 r. podpisali akt konfederacji, ogłoszony w Targowicy z datą 14 maja 1792 r. Na mocy tego aktu, powracająca z wojny tureckiej armia rosyjska formalnie wkroczyła na ziemie Polski na „prośbę” samych Polaków. Armia polska pod naczelnym dowództwem króla (nie przebywającego z wojskiem) cofała się do momentu, gdy król również przystąpił do Targowicy w lipcu 1792 r.

 

www.youtube.com/watch?v=pe6mqxaclyI

 

Insurekcja Kościuszkowska (1794 r.) również nie była w stanie – wobec zmowy ościennych państw –  ocalić upadku, który ostatecznie dokonał się w 1795 r. trzecim rozbiorem i wymazaniem Polski z mapy Europy na 123 lata.

 

www.youtube.com/watch?v=LSa0ZxZRCW8

 

Powiecie, że historia jest nudna.

Powiecie, że polityka Was nie obchodzi.

Mamy przecież NATO, ONZ, Unię Europejską. Rządy są demokratyczne, nie mamy teraz carów, cesarzy i królów. Jednakże … mentalność ludzka nadal pozostaje bardzo skomplikowaną sprawą. Nie zapominajcie, że Napoleon nie urodził się cesarzem, a Hitler kanclerzem.

Unii Europejskiej, która rządzi współczesną Europą, przewodzą Niemcy. Niemcy – czyli dawniej Prusy. Rosja, która przez ułamek czasu swojej historii była Krajem Rad, Związkiem Republik Sowieckich – socjalistycznych na dodatek – państwem demokratycznym nie jest w żadnym stopniu.  Przykład kanclerzy: Bismarcka i Hitlera, a z drugiej strony przykład carów: Piotra I i Katarzyny II (o Stalinie nie wspomnę, bo choć bez tytułu carskiego, taką władzę nad Rosją sprawował do 1953 r.) – przekłada się na marzenia o silnym państwie i sposób rządzenia obecnych głów tych dwóch państw. My zaś w Polsce zamiast nieudolnego prorosyjskiego króla mamy dwóch agentów wpływu obcych i skonfliktowanych ze sobą państw. Prezesa RM chodzącego na pasku żelaznej Niemki ze Stasi i prezydenta liżącego buty pułkownikowi KGB.

Mamy zamęt na Ukrainie, który został sztucznie nakręcony. Rosja jest agresorem w tym konflikcie tak samo, jak było to w przypadku Gruzji czy Czeczenii. Dzięki wspaniałej postawie naszego Ś.P. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, prawdę o Gruzji i zagrożeniu ze strony Rosji świat zobaczył, odczuł – i zareagował. W przypadku Czeczenii ludobójstwa nie uniknięto.

Ukraina jest podzielona.

Wschodnia jest prorosyjska i pragnie ponownie stać się częścią Rosji. Niewykluczone, że jest to efektem kolonizacji tych terenów po wywózkach na Sybir i wymordowaniu w bestialski sposób mieszkańców rdzennych – Wielki Hołodomor (Stalin) czy wcześniej podbicie i zlikwidowanie Siczy Zaporoskiej (Katarzyna II). Sicz Zaporoska (ojczyzna Tatarów, również w większości eksterminowanych) – to dzisiejszy Krym. A Krym dziś ogniem stoi. Może jeszcze nie tym realnym, płonącym, ale to beczka prochu. Jeśli padnie na nią iskra …

Ukraina Zachodnia – jako nasz bliższy od Krymu sąsiad jest bardziej istotna. To kraj, w którym do władzy próbują właśnie dojść potomkowie morderców z OUN-UPA, postbanderowcy gloryfikujący Banderę i Szuchewycza. Ich to zbrodnicza polityka kończyła się nabijaniem polskich dzieci na sztachety płotów na Wołyniu, na rozcinaniu brzemiennym polskim kobietom brzuchów i zaszywaniu w nich po usunięciu płodów – żywych kotów. Takich chcemy mieć sąsiadów?

Polska MUSI pozostać neutralna w tym konflikcie. Nie możemy pozwolić, żeby na mocy ustawy o tzw. „bratniej pomocy” (ciekawe jak z właściwym wyprzedzeniem ją wprowadzono, żeby nikt nie powiązał tych faktów) obce wojska robiły sobie z naszego kraju poligon!

Nie zapominajmy o perfidii człowieka, który doprowadził do rozpętania II Wojny Światowej, chociaż cała odpowiedzialność za to spadła na Hitlera. Makiawelizm Stalina objawia się w wielu posunięciach Putina. Prawdę mówiąc – uczeń przerósł mistrza.

Pamiętamy Annę Politkowską.

Pamiętamy Aleksandra Litwinienkę.

Pamiętamy Biesłanę i teatr na Tagance.

Pamiętamy Katyń.

I pamiętamy Smoleńsk10 kwietnia 2010.

 

www.youtube.com/watch?v=jBB8-nApYTY

 

Ciri

* Obrazy – Jan Matejko, Piotr Norblin

Ocena wpisu: 
5
Twoja ocena: Brak Średnio: 4.2 (głosów:10)