Kto zabrał mój ser? (czyli sero-niewiadomo)

Obrazek użytkownika PP
Gospodarka

Czytałam kiedyś sympatyczną opowiastkę pod tym tytułem (bez „sero-niewiadomo”, to mój patent ;). Było tam coś o różnych postawach względem zmian. Ale to może innym razem, bo dzisiaj chciałabym o... serze.

Otóż... istnieją różne rodzaje sera i różne metody serowej kwalifikacji - możemy podzielić sery np. według tego, jakiej do ich wyrobu użyto technologii albo ile w zawierają tłuszczu w suchej masie (cokolwiek to oznacza ;). Brzmi nudnawo, ale nie zniechęcajcie się tak szybko, od jakiegoś bowiem czasu istnieje zupełnie nowy, niebanalny podział serów, a mianowicie na: SER i SZTUCZNY SER.

Z czego robi się ser?

Ser jest to w skrócie produkt wytwarzany, podobnie jak inne przetwory mleczne, wyłącznie* z mleka. Sztuczny ser natomiast to stosunkowo nowoczesny wynalazek, w którym tłuszcz mleczny został przynajmniej częściowo zastąpiony tłuszczem roślinnym, do którego dodano sztuczne barwniki oraz inne składniki „prosto od krowy”, jak skrobia kukurydziana czy pszenna. ;) A dokładniej:

„Wyrób seropodobny (tzw. ser analogowy) produkuje się z rafinowanych olejów roślinnych, białek mleka, mleka w proszku, skrobii kukurydzianej, pszennej lub ziemniaczanej i innych substancji. Dzięki takiej technologii wyrób seropodobny jest dużo tańszy od sera (około 10 zł za kilogram). Do wyrobu zwykle używa się rafinowanego oleju palmowego bo jest wyjątkowo tani (aktualnie w hurcie mniej niż 3 zł za kilogram).*****

Co na temat sera mówi prawo?

„Rozporządzenie Komisji (EWG) z 1987 roku zarezerwowało termin "ser" jedynie dla wyrobów z mleka. Oznacza to, że w państwach należących do Unii Europejskiej nie można używać tego terminu na opakowaniach produktów, w skład których wchodzi np. olej roślinny, pomimo tego orzeczenia w wielu państwach Wspólnoty, w tym również w Polsce, wciąż używa się tego określenia w sposób nieprawidłowy. Głównie w hipermarketach sprzedawane są pod tą nazwą tańsze produkty seropodobne, przypominające ser żółty.”****

Czym się kierować, kupując ser?

„Teoretycznie wyrób seropodobny powinien być dokładnie oznaczony, tak aby konsument miał jasność, że kupuje "sztuczny ser", ale, rzecz jasna, tak nie jest.(...)

Dokładnie przeczytaj etykietę i sprawdź, czy słowo "ser" w ogóle na niej występuje. (…) Wyroby seropodobne mogą być nazywane sprytnie: "plasterki serowe", "kurpiowski dojrzewający podpuszczkowy" (bez słowa „ser" w nazwie) itd.”***, co na marginesie też jest niezgodne z przepisami – w 2005 r. polska Inspekcja Handlowa przeprowadziła sondażową kontrolę prawidłowości oznakowania wyrobów seropodobnych na zgodność z wymaganiami obowiązujących przepisów i stwierdziła nieprawidłowości, które polegały na:

"użyciu w nazwie produktu określenia ser, np. plasterki serowe, Edamus ser tłusty,

- użyciu nazw stosowanych lub kojarzących się z serami twardymi dojrzewającymi np. Gouda, Edam, Edan, Morski, Gouden,

- uzupełnianiu nazwy wyrobu informacjami typowymi dla serów twardych np. Żółty Kurowiak podpuszczkowy dojrzewający,

- braku na etykiecie informacji o rodzaju produktu jednoznacznie wskazującej, że nie jest to ser (np. określenia produkt „seropodobny" lub innego zbliżonego)."**

„Prawdziwy ser po ściśnięciu go ręką powinien zostawić tłusty ślad na dłoni. Jeśli kruszy się przy krojeniu, ciągnie się i rwie, jest gumowaty i mdły, to znaczy, że ktoś usiłuje nam wcisnąć zaprawianą olejem plastelinę.”***

Po chwili zastanowienia nie polecam stosowania tej ostatniej metody w sklepie. ;)

Niestety sprawa nie jest ani lokalna, ani marginalna.

W Niemczech w 2009 r. przetwarzano rocznie nawet 100 tys. ton tego sero-niewiadomo. Ponoć w Holandii jest ono jeszcze bardziej popularne.

Uwaga: jeżeli nawet na sklepowych półkach leżą produkty seropodobne imitujące ser, to co znajdziemy w pizzy, niektórych mrożonkach i wielu innych produktach i półproduktach?

Cóż… można produkować „sery” w ogóle niezawierające mleka:

„MECHELEN, Belgia – 17 września 2009 – Cargill wprowadził na rynek innowacyjny produkt, który umożliwia produkcję bezmlecznego sera analogowego stosowanego do pizzy i innych dań gotowych.

System Lygomme™ACH Optimum (oczekujący na przyznanie patentu) imituje funkcjonalność białka mlecznego i zastępuje je całkowicie, umożliwiając obniżenie kosztów produkcji. (...) Biorąc nawet pod uwagę spadające ceny produktów mleczarskich, system jest wysoce atrakcyjny ze względu na redukcję kosztów nawet do 60 procent w porównaniu z tradycyjnym serem analogowym, (który zawiera średnio 15 procent białek mlecznych) i ponad 200 procent w porównaniu z tradycyjnymi serami, takimi jak mozzarella lub emmental.”*****

Hmmm... smacznego? ;-)

I na zakończenie kwiatek, znaleziony na stronce poświęconej holenderskim „serom”: „It impresses me that a whole new generation of kids are being raised with a preference to the imitation rather than genuine taste."

Tłumaczenie kreatywne: Szok! Całe nowe pokolenie dzieciaków wychowuje się tak, by doceniały raczej plastik bombastik niż the real thing. ;-)

 

Aż chce się zaśpiewać:

Ach, kochany Augustynie,

Wszystko minie, minie, minie!*******

 

* przez co należy rozumieć, że można do nich dodawać substancje konieczne do ich wytwarzania, pod warunkiem, że substancje te nie są używane do zastąpienia w całości lub częściowo, jakichkolwiek naturalnych składników mleka http://www.spozywka.net/modules.php?name=News&file=print&sid=1296

** Tamże

*** http://poradnikdomowy.pl/poradnikdomowy/1,116269,9733069,S_jak_smaczny_ser.html

**** http://pl.wikipedia.org/wiki/Ser#cite_note-3

***** http://www.czarnarzepa.pl/2010/05/zoptymalizowana-pizza.html

****** http://greetingsfromholland.blogspot.com/2010/03/fake-cheese-analoog-kaas.html

******* A to oczywiście H.Ch.Andersen - „Świniopas”

Zdjęcie ślicznej myszki w serze pochodzi ze strony tapeciarnia.pl :)

 

Ps.Wyszedł mi mały misz-masz z gwiadkami, ale w końcu kto powiedział, że muszą być po kolei? ;-)))

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Choćby na skrobi, choćby na skrobi.

Bo my musimy być dziś mniej pazerni,

roślinożerni, roślinożerni.

Pzdr :)

PS. Gorole spod Okrąglaka też kantują:)

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280371

Jacy gorole, jaki Okrąglak? Ja tam nie wiem, o co chodzi. ;PP

Ps. Weź się wypowiedź jak specjalista, nie musi być od sera. ;ppppp

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280379

konspiracji.

Przyjęłam bracie. Czuj ser. Tfu, tfu, tfu duch!

:)

PS. Mogę podać przepis na pyry z gzikiem. Jako, na ten przykład, specjalista :)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280384

jakoś przełknę tego brata. ;PP

Pyry z gzikiem? Phi! Nie ucz pyry dzieci robić (czy jakoś tak. ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280387

Ze zdrową żywnością i, ogólnie, "zdrowym życiem" jest jeden problem...
Mianowicie: czekam na pierwsze udokumentowane przypadki osiagnięcia nieśmiertelności.
Wtedy - zacznę dostrzegać sens...

:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280400

Zaraz tam nieśmiertelność.
A taki, dajmy na to, 100-latek w dobrym zdrowiu to za mało? ;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280404

Zawsze preferowałem raczej jakość niż ilośc.
Ot, na przykład, lepiej mieć jedną ładną żonę niż trzy... - oj, coś pomieszałem... ;)

Tutaj tak samo. 100 lat masochizmu? :)
Bo jakoś tak się składa, że zdrowe są same paskudztwa i nieprzyjemne czynności.

Choose quality!! :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280406

Zaraz, bo się pogubiłam... lepiej żyć krótko i być chorym? ;p

Zdrowe rzeczy są pyszne! Chociaż znam ludzi, którzy tak sie przyzwyczaili do jedzenia świństw, że już tylko świństwa im smakują. ;DDD

Choose food over garbage!! :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280412

Lepiej żyć przyjemnie niż się katować. :)

W sumie... do wszystkiego się można przyzwyczaić - również do robienia sobie na złość i ziazi :).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280429

W zupełności sie z Tobą zgadzam. Całe szczęście, że zdrowe jedzenie jest takie dobre. :)

Co do drugiej części Twojej wypowiedzi, Szanowny Adwersarzu - wierzę Ci na słowo, jako super specjaliście od... ziazi (to na pewno nie poznańskie ;).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280519

"Nie pol nie pij zdrowszy umrzesz"

Od siebie dorzuciłbym jeszcze tzw. zdrową żywność:) Jeśli ktoś miał okazję ją ostatnio spotkać. Mi nie było dane i nie żałuję.

Golonka rules

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280437

Ja jestem z miasta. :PP

U nas się mówi:

dobrze się odżywiaj, ale pol i pij, co byś za zdrowy nie był. Grunt to złoty środek. ;-)

A zdrowe nie musi zaraz oznaczać trawy i kiełków, wystarczy np. ser z mleka, chleb z mąki i takie tam cuda. ;-)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280521

wystarczy np. ser z mleka, chleb z mąki

No. I jeszcze jajka z kur :)

Nie śmiej się. Jakiś proszek jajeczny, który dodaje się do różnych produktów, to koszmar.

A kiełbasy, w których mięsa jest 15%?

Kiedyś NIK przeprowadzał jakieś badania i okazało się, że w pasztecie z indyka jest 2 procent mięsa indyczego, a absolutny hit to był jakiś wyrób z gęsiny, w której nie znaleziono jej ani grama. To coś jak PRL-owskie "schabowe z sera". Nawet nie kotlety, ale autentycznie "schabowe".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280525

Ja się spod nowych tematów nie wygrzebię. A powinnam o polityce napisać albo coś. ;-)

Słyszałam o tym proszku jajecznym, o wędlinach i pasztetach też, chociaż nie o 2%...

Co do gęsi - nie komentuję. Zaraz mam przed oczami, jak oni je masakrują jedzeniem i już mi się nie chce nic. :(

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280535

Nie samą polityką człowiek żyje. Powiedziałabym nawet, że bardziej jednak żyje tym, co je :)

A z gęśmi nie jest tak źle, jak myślisz. W ten sposób karmione są tylko te, które hoduje się dla otłuszczonej wątroby, czyli dla foie gras - przysmaku Francuzów.
Gęś hodowana na mięso nie jest tak dręczona.

W Polsce jest całkowity zakaz tuczu gęsi na foie gras

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280543

To bardzo dobra wiadomość. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280569

Zawartość mięsa wołowego 25%. jesteśmy coraz bliżej sosydży.
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#280537

Czyli badanie zawartości cukru w cukrze, które podjął swego czasu Mieczysław Czechowicz w filmie "Poszukiwany, poszukiwana" nie było wcale pozbawione sensu :)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280544

zastępczym"...było jeszcze w jakiejś piosence. Bodaj Łucja Prus śpiewała z Młynarskim, jakieś "...chianti, chianti, sączę sobie od niechcenia..."

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280771

gdyby ktoś zapomniał, wymawia się: "czianti".

Tyle pan Mazurek - udał mu się temat. ;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280877

Proszek jajeczny dodaje się do ciast już od dawna. Kto by tam się bawił w rozbijanie jajek, że o innych pożytkach nie wspomnę ;-)

Co do ilości gęsi w gęsinie i temu podobnych rzeczy - ktoś mi niedawno opowiadał, że był sobie w sprzedaży PASZTET Z ZAJĄCA, ale kontrola wykazała, że zająca tam się nie uswiadczy, więc zakazała nazwy. Wobec tego producent znalazł żywieniowca o nazwisku Zając, który miał formalnie odpowiadac za produkcję, i pasztet nazwano... PASZTETEM ZAJĄCA. W razie kontroli wszystko jest OK, a klient nie jest aż tak spostrzegawczy ani drobiazgowy.

Jeśli nawet jest to historyjka zmyślona, to dobrze wymyślona. Ale opowiadano mi jako rzecz prawdziwą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280755

Nie zdziwiłabym się, gdyby historyjka była prawdziwa, w końcu... Polak potrafi! ;)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280874

Bo jakoś tak się składa, że zdrowe są same paskudztwa i nieprzyjemne czynności.

Oj tak. Podobno wszystko co dobre, jest nielegalne, niemoralne albo tuczy. :))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280419

Takie rzeczy to źli ludzie opowiadają. Pewnie ci od sera. ;p

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280428

Wsje baliezni ot striesa, tolka syfilis ot udawolstwa.
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#280539

"Wsje baliezni ot striesa, Tolka syfilis ot udawolstwa."

Rozumiem stres i syfilis. ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280551

Wszystkie choroby z nerwów, tylko syfilis z przyjemności.
Cala prawda całą dobę :)
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#280555

i spieszę wyrazić mój zachwyt myślą białoruską. ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280562

Szyfr został zdeszyfrowany, a Wy zdekonspirowani :)))

A swoją drogą, to ciekawe czy ta myszka dałaby się nabrać na "wyrób seropodobny"? :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280405

Ależ oczywiście, że nie :).
Do tego jest potrzebna wyższa inteligencja i nieopierzony dwunóg z płaskimi paznokciami - bardzo z siebie zazwyczaj dumny... :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280407

No tak. Zapomniałam, że jesteśmy na znacznie wyższym stopniu ewolucji. Cywilizacji zresztą również :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280420

Wszystko przez jacoola, ja kryłam się jak mogłam. ;PP

Myślę, że myszce coś by nie grało, ale i tak by zjadła, bo przyzwyczajona jest do śmieci z "pańskiego stołu". ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280410

Nie mógł przecież przypuszczać, że agentka Ellenai wie co to takiego Okrąglak :)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280421

już dawno została rozpracowana. ;P

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280430

również została zdekonspirowana. Przez połówkę. Tę gorszą rzecz jasna:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280441

No to już nie będę mogła siać dywersji :)))
Za to od czasu do czasu sami moglibyście nadać jakieś komunikaty o Poznaniu :)
Bywam tam teraz rzadko. Zawsze na Boże Narodzenie i czasem na Wielkanoc.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280454

relacjonuje Jerzy Zerbe. Gorąco polecam.

Akurat kiedy Ty tutaj bywasz to ja wybywam. Bo powiem Tobie tak ucho, że ja to taki farbowany Poznaniak jestem:) Taki na wsi chowany:))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280464

a o serach miało być. Zaraz po fladze zgarniemy:)

Produkcję sera pamiętam z dzieciństwa. Takie białe kulki, okutane białą szmatką, pływające w misce z serwatką. To twaróg. Jak taki poleżał jakiś czas to robił się oślizgły, cuchnął starym capem a jak się to to usmażyło z kminkiem,  człowiek pałaszował aż uszy latały.

O produkcji "sera" nie wiem nic:) Ale jak czytam, że zawiera tłuszcze roślinne to jednego jestem pewien. Tłuszcze te aby mogły zostać użyte w produkcji muszą być utwardzone. Utwardzanie, to nic innego jak katalityczne uwodornienie wiązań nienasyconych. Proces przebiega w warunkach katalizy heterogenicznej a katalizatorem jest nikiel (rzadziej platyna). I tutaj przytoczę słowa mojego profesora z wykładu o katalizie (rzecz co prawda dotyczy fabryki margaryny ale utwardzanie to utwardzanie): "Trochę tego niklu im tam schodzi..."

;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280418

katalityczne uwodornienie wiązań nienasyconych w warunkach katalizy heterogenicznej

O Matko! Ty to dopiero potrafisz człowieka przestraszyć! :))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280422

A co myślałaś, to mój kumpel jest! ;D
My, brać spod okrąglaka, tak właśnie mamy...
heterokatalizy przyssanych uwiązań wodorowych to dla nas chleb powszedni. ;PPP

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280426

To cale szczeście, że stamtąd wyjechałam, bo ja znam tylko przekleństwa: kalihipermanganicum i dezoksyrybonukleinowy. :))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280435

DNA zaliczony ;), ale ten drugi... kalium hipermanganicum?
I vice versa! ;D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280452

A nie groźniej brzmi tak, jak napisałam? :))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280455

Groźniej, ale chciałam się popisać, że umiem nawet najtrudniejsze słowo wrzucić w wyszukiwarkę. ;))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280486

ale nie pamiętam, jak to się robi. ;P

Widzisz? Jak się postarasz, to potrafisz! ;)

Mam nadzieję, że ten niezdrowo się odżywiający niedowiarek powyżej przeczyta, coś tu napisał, chociaż jak go znam, to zaraz powie, że to nie TEN nikiel albo nie TEN tłuszcz, a w ogóle to od sera wolałby ładną żonę. ;PP

Ps. Słowo "okutane" zbiło mnie z nóg. Dawno go nie słyszałam. Cudne! :D Nasze? ;-)

Ps. 2 Planuję popełnienie demaskatorskiego cyklu o żywności - proponuję Ci stanowisko szefa komisji wsparcia merytorycznego. ;PP

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280423

"Okutany" chyba ze wschodu, ale nie dam głowy, pewnie są tu specjaliści językoznawcy :)

______
Nie, zacytuję Woltera (z listu do Rousseau):

"Jak Pana czytam, mam ochotę chodzić na czworakach i jeść trawę". :)

Jakoś tak mi się przypomniało, pewnie beż związku... ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280427

Językoznawcą nie jestem, ale moja babcia urodziła sie w zaborze rosyjskim i używała wielu rusycyzmów. Określenia "okutany" również.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280432

"Cierpliwości - trawa z czasem zamienia się w mleko",
jak powiedział pewien pan o nazwisku Anonim. ;))

Widzę, że wziąłeś sobie mój wpis do serca ;)), jednak myślę, że prościej będzie, jeśli kupisz sobie porządny ser, zamiast czekać, aż wyrośnie z trawy. :DDD

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280440

Dawno temu słynny myśliciel Muhammad Ad-Absurdum powiedział swoim uczniom: "Czy wiecie, kto wskazał drogę do domu babci Czerwonego Kapturka? Pamiętajcie, nigdy nie zatrzymujcie się u wrót Szóstego Pałacu!"

PS. Dzisiaj będę jadł rybkę wędzoną. To ok? :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280449

A uczniowie w odpowiedzi zacytowali wspomnianego J.J. Rousseau:

"Nie możecie przeszkodzić, by was nie połknęli – postarajcie się przynajmniej, by was nie mogli strawić." ;)

Ps. Rozumiem, że złowiona w okolicach Fukushimy - wiem, jak lubisz wyzwania. ;PP

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280456

Rozumiem, że złowiona w okolicach Fukushimy

Wtedy byłaby uwędzona już w momencie wyłowienia :D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280461

:))) Jak to kiedyś powtarzał pewien niemiecki oficer u Kirsta: I to nas nie załamie! (tzn. Maksa ;)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280474

jak "nasz" minister od dróg i kolei. Może to rodzina?
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#280495

Obaj wyjątkowo sprawni w działaniu... ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280502

przyszedł Ash, a po tym to tylko popiół...:o)
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#280504

Przyszedł bombardier, a po nim tylko bomby. ;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280518

żywności a nie o "zdrowej żywności". Tej drugiej jakoś nie dzierżę:) Podobnież wywołuje jaskrę, kataraktę i... I koklusz! :)

Niedowiarek wydaje się zdroworozsądkowym golonkożercą więc nikiel czy inna platyna mu nie straszne. Każdy chce mieć ładną żonę. I nie ma tutaj żadnej korelacji z nabiałem... :)))

PS. Ellenai chyba ma rację. Okutany raczej ze wschodu pochodzi:)

PSS. Ogarniemy temat :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280450

Każdy chce mieć ładną żonę.

No nie każdy. Ja raczej nie chcę. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280457

Mężczyźni... ;p

"Każdy chce mieć ładną żonę. I nie ma tutaj żadnej korelacji z nabiałem... :)))"

Jak to nie ma? I co to w ogóle za sprośności, wstydź się! ;p

Ps. Zależy w co okutany. Ja np. jestem w tej chwili okutana w sukienkę i pochodzę spod Okrąglaka. ;PP

PSS. Cieszę się. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280460

jestem w tej chwili okutana w sukienkę

Chyba raczej wypindraczona w jupkę :)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280463

Zaraz tam wypindraczona. ;p
W jupkę???

;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280469

Jakiś se lajsła dyrdun?

PS. Drogie Panie, może zakończymy? :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280473

To jest wątek zdrowotno-relaksacyjny. ;-)

Co se lajsłam, to se lajsłam, nie interesuj się. ;PP

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280481

takie jutubasy, że wszyscy tutaj z paputów wyskoczymy. I będą gołe syrki... :)

PS. Lecę na wojnę z kretem. 2 tydzień, od dziś metody radykalne. KYLYM! :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280499

Ale chyba nie z prawdziwym?! Tego bym Ci nie wybaczyła, Ty... Farbowany Poznaniaku!

Przegoń go do lasu albo coś. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280503

szkodnika przeganiam. Jutro Ci opiszę historię i zobaczymy, czy nadal będziesz taka animalsowa. Chciałem po dobroci, kret mnie zignorował. Coż... KYLYM!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280509

zawsze!

Kochaj go tak długo, aż i on Ciebie pokocha. ;))

A może już pokochał, i dlatego nie chce odejść? ;D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280517

A czyja?

Ja poznańską gwarę sobie przyswajałam już jako dorosły człowiek i oczywiście wielu określeń nie znam.

Jednak mój teść z dziada pradziada ze "świntego Wojciecha" zawsze mówił jupka. Oraz - o! jaka wypindrowana (albo wypindrzona) :)

Babcia całkiem nie poznańska natomiast mówiła - ale wysztafirowana! :)

To jak powiedzieć na tyn dynks co to inni nazywają sukienką?:)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280498

ale 'jupka' w gwarze wielkopolskiej raczej nie występuje. Może lokalnie, przyznam, że nie słyszałem.

A sukienka to 'dyrdun'. :)

I z tym dynksem, to też średnio trafiłaś. Dynks to coś bliżej nieokreślonego ale w kierunku przełącznika albo jakiegoś metalowego czegoś:) (Pociągnij ten dynks i wyskoczy ci taki ajzol). :)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280505

dla działania całości. Ciągnie się za wajchę - tylko czy równiez w Poznaniu?
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#280511

w Poznaniu również ciągnie się za wajchę. Chociaż istnieje jeszcze tajemniczy przedmiot o nazwie wihajster. Ale czy za niego się ciągnie, czy coś innego się z nim robi, tego niestety nie jestem pewna. ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280523

Chyba się pisze wichajster, ale pewności nie mam.
To chyba taka mniejsza wajcha, czyli taki jakiś ruchomy dzyndzel :)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280529

może występować w dwóch postaciach: czynnej i biernej. W postaci czynnej może być np. kluczem (dowolnym), albo przełącznikiem - tu pewne pokrewieństwo d dynksem (oboczność zmiękczajaca: dinks). W postacie biernej jest nastawno-przestawnym elementem większego urządzenia i pewne pokrewieństwo z wajchą. Czyli reasumując to jest taki dynks: wajchą można tak nastawić wichajster u kaloryfera, że się buchty ugotują.
Pozdrawiam Językoznawców
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#280536

Uwaga - zgłaszam wątpliwości:
http://www.sjp.pl/wihajster
http://www.sjp.pl/wichajster

I co, łyso Wam? :)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280545

Nie. Bo na szczęście się nie upierałam :D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280547

Nie mogłaś skłamać?
Byłoby mi miło. ;-)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280548

Łyso mi.

(Czego to człowiek nie robi dla ocieplenia relacji międzyludzkich) :)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280550

Nie mogłaś się przyznać od razu? ;-))))))

Ps. Nie ostrzegłam zawczasu: mam silnie rozwinięty zmysł komediowy. ;P

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280552

Nie szkodzi. Ja też :)))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280579

Dziwne. Nawet coś zrozumiałam. Chyba :))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280549

Sam widzisz, że żadna ze mnie poliglotka :)))
A dyrduna to za chiny nigdy nie słyszałam.
Przez całe 30 lat mieszkania w Poznaniu :)

Ale znajomi poznańscy mówili chyba "w ten dynks" również w tym znaczeniu, jak mówi się " coś w ten deseń", czyli "coś zbliżonego", "coś podobnego".

Całkiem mozliwe, że dokonują się zmiany w gwarach skutkiem większego dziś mieszania się ludności z różnych rejonów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280512

Przyszło mi jeszcze do głowy, że miejska gwara poznańska może się różnić od wielkopolskiej (wszak Wielkopolska to rozległa kraina), a jeszcze mogą też chyba występować naleciałości bamberskie. Powinnam się chyba na tym znać, ale bardziej mnie interesowała etnologia Ameryki Prekolumbijskiej, niż nasza własna (błędy młodosci):)

W każdym razie przyszywana ciotka mojego męża, pochodząca i mieszkajaca w Gnieźnie, uzywała czasem innych określeń niż teść. A teść z kolei o mieszkańcach Gniezna wyrażał się z lekką pogardą: "to takie krzyżactwo" :))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280515

Sukienka inaczej... ehm... kiecka? ;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280506

mleka i jego pochodnych nie powinnam brać do ust (bo mój organizm nie trawi) z wyjątkiem: masła i naturalnego kefiru tudzież maślanki.
I tu mnie czujna pani doktor uprzedziła, abym uważnie czytała skład produktu, bo mleka w proszku też nie!
Idę ci ja sobie do spożywczaka i sięgam po pierwszy kefir na którym jak wół wyryto litery: NATURALNY!!! Żywe kultury bakterii i takie tam slogany.
Zakładam okulary, odwracam butelkę i czytam skład (malusieńki druk). Składnik nr 1 - mleko w proszku.
Nie wierzycie?
To idźcie sobie kupić kefir lub maślankę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280436

Prawda! "Odtłuszczone mleko w proszku" dodają gdzie się da (podobnie jak np. skrobię modyfikowaną).

Przypuszczam, że ogromna liczba uczuleń na "przetwory mleczne" ostatnimi czasy spowodowana jest nie mlekiem, a tym wszystkim, co ma je w nich zastępować... Kolejna rzecz do zbadania, mam już całą listę.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280446

Warto jeszcze sprawdzić ile jest mąki w chlebie, a w szczególności w chrupiących kajzerkach. Można dać się zaskoczyć. Ja sobie chlebuś piekę sam i koleżeństwu niepoprawnym również polecam. Za bułeczkami z kazeiny i "polepszaczy" nie przepadam. 

---------------------------------------------------------------------------------

Współczesna demokracja to orgia zdrajców." Fernando Pessoa

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

rumjal

#280447

Kazeina w bułkach? O ulepszaczach wiedziałam, ale tu mnie zaskoczyłeś.

A z jakich składników robisz ten chlebek? Wiem, że są jakieś gotowe mieszanki, ale ich skład chyba nie jest dużo lepszy (o ile w ogóle) od składu chleba na sklepowej półce...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280453

Chlebek powstaje z mąki i wody :) Serio.
Można go zrobić na drożdżach piekarskich, ale jeszcze lepiej na samodzielnie przygotowanym zakwasie z mąki żytniej.
Do ciasta dodaje się trochę soli do smaku. Mozna dodac też otręby lub ziarna (słonecznik, czarnuszkę, kminek, sezam - i nie wiem co tam jeszcze).
A kupienie mąki nie stanowi żadnego problemu. W kązdym hipermakecie dostaniesz taką mąkę, jaką chcesz - razową (typu 2000) zarówno pszenną jak i żytnią, sitkową, graham, orkiszową, a nawet z dodatkiem amarantusa, że o zwykłej chlebowej mące pszennej i żytniej już nawet nie wspomnę. Trzeba szukać w działach ze zdrową żywnością.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280507

Dzięki, wiedziałam, że jest jakiś haczyk - zakwas...
Uśmiechnę się na priva po dokładny przepis. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280516

Nie ma sprawy :)
A zakwas można też próbować wynegocjować od jakiejś piekarni, w której pieką dobre chleby właśnie na zakwasie.
Wystarczy wziąc raz, bo potem już we własnym zakresie się ten zakwas odnawia.

Przepisy mogę dać, ale z instrukcją pieczenia może być gorzej, bo ja mam taką specjalną maszynkę do pieczenia chleba, która za mnie myśli :) Nastawiam jedynie na odpowiedni rodzaj pieczywa, a ono samo wie, w jakiej powinno się piec temperaturze i kiedy przestać :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280520

Większość smietany w naszych sklepach to wcale nie smietana zebrana z mleka  ale mieszanina mleka w proszku, chlebka świętojanskiego, pektyny, skrobii modyfikowanej kukurydzianej, gumy guar. I do tego termizowana. Najwięcej tego świństwa robi OSM Piątnica 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280571

O do diaska, tego nie wiedziałam!
Przypuszczam, że wielu producentów produkuje śmietanę z takich właśnie składników. Skoro jeden mógł - reszta pewnie nie chce być gorsza...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280657

czy skoro mamy ser analogowy, to występuje również cyfrowy? Czy ser cyfrowy to jest może zdigitalizowany ser analogowy?
kwestia druga: do czego będzie się śmiał taki graś, albo nowak sławomir jak nie będzie sera?
kwestia trzecia: jak będą się zwracali amerykańscy żołnierze do oficerów?
Licząc na fachowe rozstrzygnięcie moich wątpliwości pozostaję z szacunkiem
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#280459

1. Cyfrowy - czyli taki, który istnieje wirtualnie, ale nie w lodówce? Ależ właśnie w tym kierunku zmierzamy! Wspomniani wyżej panowie z kolegami robią wszystko, by jak najszybciej osiągnąć ten cel.

2. Bez przesady: dla nich ser zawsze się znajdzie, więc ich poczucie humoru może się rozwijać do samego końca (naszego albo ich).

3. I tu mnie masz! amerykańscy żołnierze... do oficerów... hmmm?

W ramach rekompensaty dodam słówko od siebie:
jakże ponuro będą Amerykanie wyglądali na zdjęciach!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280466

też już cease produkować chease? :))
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#280479

cease i od dawna już fake-cheese-release. ;-))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280483

już w latach 90-tych tamtejsi przedsiebiorcy pogrzebowi podnieśli alarm, że norma pozwalajaca użytkować grób ponownie po upływie 50 lat od ostatniego pochówku stała się nieżyciowa (taki kalambur mi wyszedł :))), bowiem Amerykanie odżywiający się zdrowo konserwowaną żywnościa przestali sie rozkladać.
Smacznego
--------------------------
Reszta nie jest milczeniem.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#280501

Słyszałam o tym, ale bardziej w kontekście kosmetyków.
Można by nakręcić horror: Konserwanty atakują!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280514

Fiu, fiu, ale komentarzy się sypnęło, i pomyśleć, że wszystkie o zdrowej żywności i serze.
Pozdrawiam
p.s.
Tak na marginesie, to ciepły, chrupiący chlebek z masełkiem i serkiem/wędlinką to chyba już relikt przeszłości. Teraz ludziska kupują "karmę dla lemingów" z supermarketów.
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#280467

O nie, nie: było też coś o agenturze, amerykańskich żołnierzach i członkach ekipy rządzącej. Żeby nie było. ;)

Ciepły, chrupiący chlebek z masełkiem? I do tego sałatka z pomidorów? Mój Drogi, codziennie jem to na śniadanie. ;D

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280480

Muszę się wgryźć głębiej w ten chrupiący temat, a także przeprowadzić rozbiór "gramatyczno-logiczny" (było takie coś pamiętam z czasów matury).
Co do pomidorków to smacznego. :)
Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pozdrawiam
**********
Niepoprawni: "pro publico bono".

#280484

Zapraszam. ;-)

Tylko nie wgryzaj się zbyt głęboko, żeby mi pomidory z talerza nie pouciekały (albo komentatorzy zmieszani swoją chwilową apolitycznością ;)).

Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280491

chleb, mięso, kupujemy co najtańsze wyboru brak.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280554

coś z tym zrobić...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280557

to dopiero będzie niecny ersatz ;D

 

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, a*ldd meg a Magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, a*ldd meg a Magyart

#280609

Już sobie wyobraziłam, za sprawą jednego z moich gości. Wychodzi na to, że takiego sera - nie ma. Tzn. fizycznie nie ma. ;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#280656