Putin-Tusk.To bedzie niepopularne,bo proamerykanskie.A moze tylko propolskie

Obrazek użytkownika Detergent
Blog

Dzis postanowilem wczuc sie w role rzadu Stanow Zjednoczonych.Jak moga nas widziec.Co myslec i planowac na kilka nastepnych lat.O naszych rzadzacych,ktorzy pierwszy raz od 89-tego zmieniaja kierunek dobrych relacji,a nawet polityki....czyli proba ukladania stosunkow z Rosja na ich warunkach,pod wlasne partykularne ,prywatne interesy premiera RP.

Juz stoje i juz sie wczuwam .Co widzialem?

Widzialem niechec do Busha i oczekiwanie na zbawce Obame.Slyszalem ochy polskich lewackich elit nad walorami dzisiejszego #1.
Slyszalem ,,piesni witalne''i snucie pomyslnych planow na przyszlosc.Slyszalem zachwyt i widzialem juz udana ,lecz witrualna ,przyszlosc kontaktow.

Co widze,teraz,po polowie kadencji polskiego rzadu?Prowadzonego,podobno sprawnie i na poziomie,gdzie ministrem spraw zagranicznych zostal ulubieniec (podobno)demokratycznych elit w USA?

Widze duzo,ale miedzy mymi wizjami nie widze,zadnej ,blizszej mozliwosci wspolpracy z rzadem III RP.Widze to ,mimo,ze wiekszosc Polakow wini za ten stan mnie,czyli samo USA.Nie bede szukal usprawiedliwien.W kazdym razie nie ukadam sie z elitami panstwa,ktore udajac stabilnosc na szczytach wladzy,niby niosac jeden sztandar, prowadza wyniszczajaca wojne.Nie bede w to grac,bo nie widze partnera.Przemilczam to,ze potrafia przez tygodnie walczyc o samolot,czy o krzeslo.Ale takie gry kocha Rosja.Ona wyciagnie reke,by skorzystac na zamieszaniu,ktore korzystne jest dla tej reki.Poprowadzi gre,ktora bedzie sprzyjac rozkladowi panstwa,swego odwiecznego wroga.Ja sie tylko przyjrze...z kim juz wspolpracowac nie bede.Kto jest chwiejny.Wiem...wiem mowia,ze to ja.

Ale wczujmy sie w to wszyscy.Czy mozna budowac stabilna wspolprace miedzynarodowa na sondazach jednej ze stron?
Mozna miec urazy,mozna wywolac ogolnonarodowa nagonke,wmawiac,wysmiewac,ale nie mozna uwazac,ze ktos jest glupi ,by na to poszedl.Tak jak i Putin nie jest glupi by czegos nie wykorzystac.Nie dziwmy sie wiec innym,ze chca skorzystac na chwili,wyrwac ile sie da ,nie liczyc sie,zamrazajac przy tym wspolprace z niepewnym rzadem i docelowo biorac na przeczekanie tegoz.To polityka,a nie filantropia.

A teraz ja autor. Moje zdanie w tym temacie jest ogolnie znane.W tej konfiguracji mozemy skorzystac stojac tylko po jednej stronie.Ale tylko wtedy,gdy bedziemy odpowiedzialni.Inaczej zostaje nam krytyka (u niektorych radosc)i objawy zmieszania czy zniesmaczenia ,wiodac palcem ,wskazujac winnego.Tylko czy aby to ten?
Czy aby to ten, zachowuje sie jak rozkaryszone dziecko.Czy to by nie sondaze,jak psychotropy,nie powoduja wahania nastrojow i raptowne zmiany przymiesiaczkowe.

I przypominam -ja to pisalem dawno.Amerykanie zawsze znajda chetnego na tarcze czy inna wspolprace w Europie.Pisalem juz o Wegrzech czy Rumunii.I prosze,kilka dni temu przeczytalem,ze Rumuni juz sa po slowie.Rozumiem,ze niektorym,ta tarcza ,na terytorium Polski byla nie w smak.Rozumiem to.Ale ja to widze inaczej.I nic nie ma do tego sytuacja gospodarcza i wieszczenie upadku kolosa.Kolos ,jesli,wywroci sie nie sam.Ale poki mialo by do tego dojsc kolos zapewnic mogl stabilnosc.Piana na twarzy Putina mnie nie interesuje,choc cieszy.Ja jestem Polakiem.5 moich poprzednich pokolen nie mialo szansy miec az tak poteznego sojusznika.On tez ma swoje interesy.To musze rozumiec przystepujac do spolki.Czasem sporne do naszych,gdyz gra wszedzie i z kazdym.Ale powtarzam znow przyslowie flamandzkie.Przy tlustym psie i pchla dobrze wyglada i budzi respekt innych pchel.Mam jeszcze inne,ze nie znam takiego glupiego,ktory po kilku pozarach,odtraci zalozenie piorunochronu,z powodu tego,ze monter nie chcial do niego odpowiednio doplacic.Za malo daje to niech sie zwija w podskokach.Do sasiada....,ktory mi tak ,tego urzadzenia wczesniej zazdroscil.Jak i bliskiej znajomosci z monterem.No....jakie to polskie.Choc tylko o tej przekletej (przez Putina)tarczy

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Dzieki za dodanie przez ,,dyrekcje''

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Detergent

#46177

Celowe "uwalenie" tarczy w Polsce przez miłościwie nam panujących (przeciąganie negocjacji, aż Bush przestanie być prezydentem) to błąd, który prędzej czy później się na nas zemści.

Od tej pory każda administracja USA będzie miała zakodowane, że można nas, co najwyżej, doraźnie użyć w charakterze ograniczonej siły zbrojnej w konfliktach typu Afganistan, natomiast co do partnerstwa w fundamentalnych, strategicznych projektach jak tarcza antyrakietowa - o, co to, to nie.

Co do Rumunii - nawet w 1968 Causescu potrafił się postawić ZSRR i odmówić uczestnictwa w inwazji na Czechosłowację. Jaruzel z Gomułką nie potrafili. Teraz Rumunia będzie miała tarczę - a my nie. Wychodzi na to, że Rumuni mają więcej charakteru - pod jakąkolwiek władzą.

pozdrowienia

Gadający Grzyb

P.S. Brak "ogonków" (ą, ę itd.) utrudnia czytanie tekstu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrowienia

Gadający Grzyb

#46186

Wynikiem, takich a nie innych zachowań, jest, skuteteczne wyeliminowanie, pokoleniowych elit, które wlaśnie w tym celu, byly wyeliminowane. Latwość i swoboda, manipulacji, tymi nowymi pokomunistycznymi elitami, Wyksztalcone(te elity)i ukierunkowane, na slużalczości, nie są w stanie prowadzić, nie mieści się to, w ich horyzontach myślowych, patriotyczno-narodowej polityki, nie mówiąc już o zwyklej polityce propaństwowej. Trudno pogodzić się z tą sytuacją ludziom, którzy mieszkający daleko od "glównej drogi"czasu komunizmu, trudno pogodzić się z kontynuacją, kiedy dana jest nam ostatnia szansa, ostatniego pokolenia, które pamięta wolną-patriotyczną Polskę. Jeżeli tego nie wykorzystamy, to pokoleniowo(dziadek z wermachtu)proniemiecki Tusk, wspólpracujący z grupą zorganizowaną wokól, ubezwlasnowolnienia calego spoleczeństwa i ograniczenie roli Polaków. Czarne chmury, krążą
nad moim domem
Tysiące igiel, jak blyskawica
ranią moje serce

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#46204