Czekając na dokumenty …

Obrazek użytkownika Alef-1
Blog

Dochodzenie i śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy w Smoleńsku tkwi w miejscu. Trwają „dyplomatyczne” ustalenia, kto jest winien i w jakim stopniu.
 
Efektem opublikowania raportu końcowego MAK i polskich uwag do tego raportu jest jeszcze głębsze „zaciemnienie” przyczyn katastrofy.
 
Rosjanie zrobili to, co z ich punktu widzenia, do nich należało, komisja Millera na podstawie szczątkowych danych usiłuje te przyczyny odnaleźć - unikając jednocześnie hipotez bardziej kontrowersyjnych, takich  jak „awaria” lub „działanie osób trzecich”. Równocześnie trwają zabiegi, aby Rosjanie przyznali się do jakiegoś błędu, a wtedy dochodzenie - ku satysfakcji polskiej strony - będzie można zakończyć.
 
Min. Miller w wywiadzie dla GW wyraźnie opisał bezradność swojej komisji:
…Mamy nagranie, że kapitan chciał na wysokości 100 m odejść. Oni nie chcieli tam wylądować, byli przekonani po rozmowie z jakiem, że tam nie wylądują. Ale dlaczego zeszli poniżej setki? Nie wiem. I to będzie pewnie największy dylemat: Czy podpisać ten raport bez rozeznania, dlaczego zeszli poniżej 100 m?...
 
Całkowity brak źródłowych materiałów m. inn. takich jak:
- zapisów video zobrazowań radarowych na stanowisku kierownika systemu;
- dokumentacji fotograficznej miejsca zdarzenia w tym zdjęć wykonanych bezpośrednio po zaistnieniu katastrofy oraz filmów z miejsca katastrofy;
- protokołów opisujących czas i sposób odnalezienia ofiar katastrofy, wraku i elementów oddzielających się od samolotu przed zderzeniem;
oraz posługiwanie się nierzetelnymi kopiami z czarnych skrzynek, wskazuje na to, że zadaniem komisji Millera jest raczej przedstawienie opinii publicznej zaniedbań strony polskiej w przygotowaniu lotu oraz wskazaniu nieprawidłowości w szkoleniu pilotów 36 SPLT.
 
Prokuratura nadal – od 10 miesięcy - kompletuje dokumenty, których i tak od strony rosyjskiej prawdopodobnie nie otrzyma.
 
- Wszystkiego nie mamy - przyznaje płk Zbigniew Rzepa, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej, pytany o dokumentację sekcyjno-medyczną. Prokuratura nie potrafi do końca określić, czego dokładnie brakuje, ponieważ cały czas trwa grupowanie posiadanej dokumentacji dotyczącej poszczególnych ofiar. … udało się to dotychczas wykonać odnośnie do około 20 osób, spośród 96 ofiar katastrofy … Dokumentacja miała trafić do Polski już za kilka dni, jednak ich wysyłkę wstrzymano i akta trafiły z powrotem do komitetu śledczego rosyjskiej prokuratury. Prokuratura, pytana o przyczyny zwłoki i działania Rosji, nie komentuje tego. - Kontaktujemy się ze stroną rosyjską, ale na razie tych akt nadal nie mamy - mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej. - Cały czas na nie czekamy - dodaje.
 
Stan taki trwa od początku prowadzenia śledztwa, komunikaty prokuratury od 10 kwietnia są zasadniczo jednakowe: - Czekamy na dokumenty.
 
Podsumowującym stwierdzeniem działań prokuratury jest oświadczenie płk Szeląga, który powiedział, że ekshumacje (o które wnosi kilka rodzin ofiar) odbędą się dopiero wtedy, gdy prokuratorzy będą mieli  dowód  na  wątpliwości,  co do tożsamości danej osoby. - Nie sposób tego zrobić bez całości dokumentacji - dodał Szeląg, oceniając, że ekshumacje to "ostateczność".
Okazuje się, że według nowomowy prokuratury, na to, aby mieć wątpliwości trzeba mieć dowody. A ponieważ „dowody na wątpliwości” są w Rosji, nic nie należy robić, tylko czekać. Czy płk Szeląg nie ma wątpliwości, że oczekiwane dokumenty mogą nie nadejść?
 
Dowodem na wątpliwości jest właśnie fakt nie przekazania stronie polskiej żadnych wiarygodnych materiałów źródłowych.
 
Celem prokuratury powinno więc być podjęcie wszelkich możliwych działań, aby te wątpliwości wyjaśnić.
 
I nie chodzi tutaj o rozwianie wątpliwości prokuratury, ale rodzin ofiar tej tragicznej katastrofy, ponieważ to właśnie one są najbardziej poszkodowane i im przede wszystkim należy się pełna prawda o tym, co stało się z ich najbliższymi.
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

calych 10 miesiecy i kilka dni.

"Celem prokuratury powinno więc być podjęcie wszelkich możliwych działań, aby te wątpliwości wyjaśnić"

wiec te "wszelki mozliwe dzialania" sprwodowaly , ze podobno gdzies zawieruszylo sie ok 30 ton metalu = dowodow pozostalosci z wraku?

ze przez 310 dni polscy badacze od metali i innych nie maja probek materialowych?

10 IV AD 2010 Putin gdyby byl niewinny to powinien byl wreczyc czarne skrzynki J.Kaczynskiemu lub Donaldowi T.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#135573

Czego im trzeba,żeby zgodzili sie na ekshumacje? Przecież mają dziesiątki wątpliwości co do tożsamości ofiar. Nawet nie wiadomo kto lub co było w zaspawanych trumnach. To,że mamy rząd jaki mamy to wiadomo. Ale czy wszyscy w prokuraturze muszą chodzić na smyczy Tuska? Przecież prokuratorzy to nie są idioci, więc o co tu do diabła chodzi? A może oni wiedzą i się boją co mogą w tych trumnach znaleźć albo czego tam nie ma? Bo nic innego mi do głowy nie przychodzi. Pomijam już totalny wręcz brak empatii w stosunku do rodzin ofiar.Wszyscy co mogą cokolwiek wyjasnić w sprawie robią wszystko aby zagmatwać co tylko sie da, maja w głębokim poważanu i ofiary i ich rodziny. Zgroza, po prostu zgroza. Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#135602

komar

Rozmawiamy z sobą, przyjaciółmi, przeciwnikami. Z tymi co chcą i z tymi , którym nie zależy na wyjaśnieniu katastrofy i ciągle zadajemy sobie i innym pytanie zaczynające się od "czemu?, dlaczego?, ale?,lecz?itp....

Blogujemy, komentujemy, przedstawiamy swoje racje. Umiemy stawiać konkretne i  zasadnicze pytania,a  które w/g nas winny być postawione przez przez państwowe służby odpowiedzialne za wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej. . Czy uważacie ,że jesteśmy lepszymi znawcami prawa i procedur śledczych.  Uważam, że chyba nie..

 

Gdyby zależało obydwu stronom, na rzetelnym wyjaśnianiu ,śledztwo obrałoby  inny kierunek i atmosferę. Na jednym z wpisów ułożyliśmy  /z założeniem,że stronom zależy na prawdzie/ jakie czynności powinna wykonać strona rosyjska a jakie polska . Doszliśmy do prostych pytań, na które też winny być udzielone też proste odpowiedzi.         A mamy, co mamy!

Totalny bałagan i galimatias .

Granie na czas i zmęczenie .

Dezinformację z każdej strony.

Niemoc z niechceniem.

Upokarzanie rodzin  i obywateli.

Szyderstwo i kpina ze śmiechem

Ośmieszanie pragnących prawdy. itp itp

 

Myślę,że wszelkie granice zostały już dawno przekroczone.

Pozdrawiam

 

 

 

..

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

komar

#135628

I pewnie prawie by sie udało gdyba MAK NIE POPLYNĄŁ Z KATODY NA ANODĘ !

Nie nasza wina ze jedni nadaja sie do Grania w Gałę a drudzy do rzadzenia krajem sredniej wielkosci - tylko czy my zawsze musimy wybierac tych PIERWSZYCH

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Maciej61

#135644

Od 3 lat prezentowane patoLogiczne wynaturzenia władzy POlitycznej, od 10.04.2010r POtęgowane jest prokurowanym POmieszaniem wewnętrzno-międzynarodowych KATAstrof i konfliktów...
aby skuteczniej skłócić i zastraszyć Obywateli państw...

Władza rządząca propagandą „rządową” i „meDialną” – „humanitarnie” zarząglowała dezinformacyjnymi „relacjami” prawdopodobnymi i nieprawdopodobnymi, aby wyrwać z życia milionów Obywateli wiele lat najcenniejszego daru życia...

ZABOREM CZASU SUMIENIA – POzbawia się mienia miliony Obywateli ... STRATY (stron okradanych) - ZŁOdziei cieszą „doChodem” ( chociaż gospodarka siada i pada ) wyborcom POzostała EGZEgeza KATAstrofy POlitycznych wyborów.

George Orwell:

"W czasach powszechnego kłamstwa, głoszenie prawdy, jest prawdziwie rewolucyjnym aktem”

Władimir Putin :

"W STOSUNKACH MIĘDZYNARODOWYCH NIE POWINNIŚMY POSTĘPOWAĆ TAK JAK "lekarze" KTÓRZY ZAKAŻAJĄ PACJENTÓW CHOROBAMI, ABY NA "leczeniu" ZARABIAĆ""...

Pozdrawiam
J.K.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#135649