Deja vu

Obrazek użytkownika Andrzej.A

Byłem na wakacjach, żagle w Chorwacji na morzu, potem tydzień leżenia martwym bykiem na plaży, a potem niestety powrót do rzeczywistości, czyli do kraju. Wakacje były super, ale wracać trzeba.Zacząłem czytać książkę Sławomira Cenckiewicza "Anna Solidarność" - rzecz oczywiście o Annie Walentynowicz. Równocześnie staram się śledzić to co się dziej na bieżąco - i zasadniczo mnie odrzuca. Nawet czytanie tekstów innych blogerów, których szanuję i poważam w kontekście czytanej równocześnie książki po prostu mi nie idzie. Nie jestem w stanie przebić się poza parę pierwszych zdań tekstu któregokolwiek z blogerów. A przecież jeszcze niedawno niektóre teksty tych samych ludzi czytałem chętnie, wnikliwie i z zainteresowaniem. Wychodzi niestety na to, że jak w tytule mojej notki. To wszystko już było, tyle tylko, że powtarza się jako farsa. Niesiołowski z Kucem i Palikotem nie są Urbanem, chociaż posługują się identycznym zestawem argumentów i identyczną frazeologią, to jednak nie mają takiej mocy sprawczej, żeby sprowokować i spowodować zabójstwo kogoś z ich punktu widzenia niepożądanego. Z drugiej strony czytanie o kolejnych matactwach władzy, zaniechaniach przy śledztwie Smoleńskim, totalne olewanie i postponowanie tych kilku milionów wyborców, którzy głosowali na oponentów - przecież to nic nowego. To wszystko już było, w związku z czym nie ma się chyba czym podniecać.Osiągnąłem stan, w którym z całym spokojem mogę zasiąść nad brzegiem rzeki i spokojnie zaczekać aż spłyną trupy moich wrogów, co niewątpliwie się stanie. Podwyżka podatku VAT jako ratunek dla budżetu jest tego niechybną zapowiedzią. Nawet najbardziej zagorzali zwolennicy PO gdy zostaną walnięci po kieszeni i to tak ostro walnięci to jednak pewne treści do nich dotrą.Jednocześnie muszę powiedzieć, że przestałem się ograniczać w rozmowach z ludźmi reprezentującymi przeciwną opcję polityczną - najzwyczajniej w świecie mówię, że trzeba hołotę pogonić precz, czym zamykam dalszą dyskusję. Uprzednio starałem się argumentować, w miarę logicznie wyjaśniać i tłumaczyć, Teraz przestałem się bawić. Nie ma o czym rozmawiać ani z PO ani z ludźmi na nich głosującymi - to hołota.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Osiągnąłem podobny stan. "Jedyną rzeczą, której powinniśmy się bać jest sam strach."

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#75859

Zgadzam się z autorem i komentarzem. Czytam teksty na tej stronie od "dłuższego" czasu. Informacje, które do mnie docierają potwierdzają tylko, że nie myliłem się w ocenie "naszego państwa" od kilkudziesięciu lat. Ostatnie wydarzenia od czasu zawłaszczenia władzy przez PO a w szczególności po 10.04.2010 tylko potwierdzają moje rozumowanie. Liczne idiotyzmy, kłamstwa, przeinaczenia, totalna propaganda towarzyszące rządzącej "ekipie" są namacalnymi faktami - ludzie jednak są ślepi albo jest im tak wygodniej. Nie mam niestety zbyt wielu zwolenników moich poglądów (dobrze, że moja żona podziela moje zapatrywania)a wręcz samych wrogów. Ile już razy musiałem wysłuchać, że jestem "narodowcem", oszołomem, rydzykowcem, katolem, pisuarem, tym który jątrzy, pomyleńcem [z tym się nie zgadzam - uwierają mnie pierwsze dwie litery wyrazu ;-)], fanatycznie podejrzliwcem i wieloma podobnymi. Większość mojej "rodzinki" również patrzy na mnie z wielkim politowaniem zastanawiam się kiedy zostanę ubezwłasnowolniony. Jak na razie tylko lekki ostracyzm ;-)
Mieszkam w centralnej Wielkopolsce a tutaj raczej, sądząc po wynikach wyborów, nie mam licznego grona popleczników. Również czekam, czekam, czekam i czasami mam wrażenie, że się nie doczekam... A mówiłem, 20 lat temu trzeba było zebrać wszystkich "zasłużonych, którzy spali na czerwonym suknie" i wysłać ich... sam nie wiem ale daleko. Ale układy, układziki, lizanie rowu, wazelina, podległośc, haki i nic nie wyszło... Pozdrawiam i dziękuję, że są tacy jak wy. Zdaję sobie wówczas sprawę że nie jestem sam w "moim szaleństwie" ;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#75867

Bo propaganda na razie działa i ludzie jeszcze myślą że jest fajnie.
Parę dni temu w radiu słyszałem że podniesienie podatków będzie dobre ponieważ PiS za bardzo te podatki obniżył.
Ale może coraz więcej osób podrapie się w głowę i powie: hmm... moment moment, coś tu nie gra, to chyba nie tak miało być.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Remek

#75880