Petru. Jeśli nie obalimy Kaczyńskiego teraz to już nigdy

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Kraj

Józef Piłsudski „Podczas kryzysów – powtarzam – strzeżcie się agentur. Idźcie swoją drogą, służąc jedynie Polsce, miłując tylko Polskę i nienawidząc tych, co służą obcym.  (https://naszeblogi.pl/56425-po-zaprzysiezeniu-dudy-niemcy-w-panice-przed-kaczynskim )

Petru nawołuje do przewrotu: "Być może potrzebna będzie rewolucja, by obalić rząd 'dobrej zmiany”...”Jarosław Kaczyński powiedział, że się nie cofnie, ja też się nie cofnę. Idziemy na zderzenie. (…) Być może potrzebna będzie rewolucja, w dobrym znaczeniu, by obalić rząd „dobrej zmiany” ...”To co się dzieje na ulicach polskich miast, to jest pokojowa rewolucja. Z drugiej strony mamy człowieka, który łamie prawo i nawołuje do dyktatury „...”Petru stwierdził, że jedynym wyjściem z sytuacji są przyspieszone wyboryW przeciwnym razie niebawem nie poznamy Polski!”..."ider Nowoczesnej skrytykował również rządowy program „Rodzina 500 plus”.

Nie będzie pieniędzy na 500 plus. PiS nie ma z czego brać tych pieniędz— powiedział.W podobnym tonie wypowiedział się o programie „Mieszkanie plus”.

Nie można zgłaszać projektu, który ma dać pierwsze mieszkania tuż przed wyborami

— stwierdził Petru.

Nie inaczej było w przypadku programu wicepremiera Morawieckiego.

Jeśli ktoś ma program na slajdach, to powinien mieć również w formie ustaw (źródło )

Paweł Kukiz "Powstaje nowa partia zagranicznych banków i korporacji. Kolejne wcielenie Unii Wolności. Nowoczesna jak kredyty we frankach. Lemingiado - pojawiła się dla Was nadzieja! Kity do góry!"  „...(więcej )

Ryszard Petru chce rewolucji przeciwko PiS”...”Nie poznamy Polski po czterech latach rządów PiS. Mamy już pierwsze sygnały m.in. polskie firmy już przestały inwestować. Wybory byłyby wyjściem naprzeciw oczekiwaniom społecznym - stwierdził lider Nowoczesnej. Dodał, że zmiany wprowadzane przez PiS są nieodwracalne. „..”

Jarosław Kaczyński powiedział, że się nie cofnie. Ja też się nie cofnę. Idziemy na zwarcie. Być może będzie potrzebna rewolucja w pozytywnym znaczeniu, aby obalić rządy dobrej zmiany - powiedział Ryszard Petru w programie "Jeden na jeden" na antenie TVN24.  „...(źródło )

Janusz Szewczak „Dlatego nie prowokujcie Polaków, uczcie się historii i wyciągajcie z niej wnioski, również z tego co stało się ze zdrajcami i zaprzańcami równe 222 lata temu. „...”9 maja 1794 roku, równo 222 lata temu, na Rynku Starego Miasta w Warszawie stanęły szubienice dla zdrajców i sprzedajnych posłów. Taki był haniebny koniec Targowickiej Zdrady i jej autorów. Baczcie, więc Panowie Nowocześni, by historia nie zatoczyła koła i by polski lud ponownie nie musiał wymierzać historycznej sprawiedliwości. Zdrajcy, którzy zawiśli na Rynku Starego Miasta też byli majętni, ustosunkowani, pełni zaszczytów i poparcia na obcych dworach, ważniejszych nawet od Brukseli - dziś. „....”Ngdy nie jest za późno na naukę i wnioski. Tym, którzy dziś tak ochoczo chcą obalenia legalnego- polskiego rządu i obcej pomocy, a nawet i interwencji się dopraszają, którzy tak jak polityk PSL Janusz Piechociński podżegają do przestępstwa mówiąc „a, może, by tak podpalić jakiś budynek publiczny, żeby wprowadzić stan nadzwyczajny”, czy też jak red. Jacek Żakowski domagają się, by KOD był jak arabski Hamas i twierdzący zarazem, że „nie da się obalić spacerując, a nic nie paląc” - warto przypomnieć lekcję polskiej historii.  (więcej )

9 maja 1794 powieszeni zostali publicznie w Warszawie przywódcy Targowicy skazani na karę śmierci przez sąd kryminalny: biskup inflancki Józef Kossakowski, hetman wielki koronny Piotr Ożarowski, marszałek Rady Nieustającej Józef Ankwicz, hetman polny litewski Józef Zabiełło."  „(więcej )

Marian Kowalski „Poseł Ryszard Petru wezwał swoich zwolenników do wyjścia na ulice w obronie demokracji. Pretekstem jest spór o Trybunał Konstytucyjny.

Mamy wszelkie powody by uważać Pana Petru za reprezentanta interesów G. Sorosa w Polsce.

Wiele dotychczasowych posunięć Prezydenta i rządu świadczy, że nowa ekipa może tym interesom zagrozić. Dlatego, niezależnie od tego jak oceniamy Prawo i Sprawiedliwość oświadczamy, że niedopuścimy do zainstalowania Majdanu w Warszawie. Jeżeli nieformalna koalicja od PO przez Nowoczesną, PSL i lewicę zamierza w imię obcych interesów wyprowadzać swoich zwolenników na ulice celem destabilizacji państwa to aktywiści organizacji skupionych pod sztandarem Narodowcy RP i Narodowego Świtu staną w obronie suwerenności Ojczyzny.

O ile wynik tegorocznych wyborów nie jest dla nas powodem do satysfakcji to zmiana Prezydenta i rządu odbyła się legalnie i interesy zagranicznej finansiery i jej ambasadorów są dla nas bez znaczenia.

Wzywamy Prezydenta i rząd do zdecydowanej rozprawy z siłami zdrady i anarchii. Na pewno nie pozostaniemy bierni.

Lublin, 5.12.2015 M.Kowalski  ( więcej)

"Die Welt" o Petru: spoczywają na nim nadzieje liberalnych Europejczyków”...”Opiniotwórcza "Die Welt" zamieszcza artykuł o Ryszardzie Petru przywódcy partii Nowoczesna, który w ub. tygodniu gościł w Berlinie.”...”"Lecz to przeświadczenie Ryszarda Petru, pomimo dobrej woli, nie rozwiało jeszcze wątpliwości, że to wystarczy, aby powstrzymać ten potężny regres jego kraju w nacjonalizm" – zauważa "Die Welt".”...”Sympatyzujące z obecnym rządem, media chciałyby mu wytknąć konspiracyjne działania z Niemcami przeciwko narodowi polskiemu" – pisze "Die Welt". "Domniemany rebeliant ma młodzieńczy wygląd, lecz nie ma w sobie nic z charyzmatycznego bojownika o wolność, a już na pewno nie zbawcy, który na poczekaniu mógłby odczarować straszliwe ingerencje w porządek konstytucyjny w Polsce po narodowo-konserwatywnym przełomie" – uważa dziennikarz gazety "Die Welt". Wskazuje on też na to, że sam Petru – "raczej przeciętny pracownik administracji" – studzi tak wygórowane oczekiwania, gdy tylko się pojawiają. „...” Stołeczny dziennik cytuje w tytule artykułu definicję Unii Europejskiej Ryszarda Petru z jego wystąpienia na prestiżowym berlińskim "Forum na rzecz wolności" liberalnej Fundacji Friedricha Naumanna: "Niektórzy nazywają ją Europą, ja nazywam ją moim domem rodzinnym"....”Na liderze opozycyjnego ugrupowania "spoczywają wszystkie nadzieje liberalnych Europejczyków" – pisze Richsrd Herzinger w "Die Welt". "Lider polskiej opozycji krytykuje przebudowę struktur państwowych w swojej ojczyźnie, opowiada się jednak za odrobiną cierpliwości w oczekiwaniach na zmiany" – wskazuje niemiecki dziennikarz. „...” "Trzeba zachować cierpliwość wobec zmian zachodzących w Polsce, tak brzmi ciągle ponawiany przez niego apel do zaniepokojonej zachodniej opinii publicznej" – wyjaśnia postawę lidera Nowoczesnej dziennikarz "Die Welt". Cytuje on wypowiedź Petru z wystąpienia na berlińskim "Forum na rzecz wolności" Fundacji Friedricha Naumanna. Lider Nowoczesnej wyjaśniał, że opozycja będzie próbowała wszystkimi dostępnymi jej legalnymi środkami uchronić polską demokrację przed trwałymi szkodami, jakie chcą jej wyrządzić obecnie rządzący.

"Jak długo sądownictwo w Polsce będzie niezależne, opozycja będzie zaskarżała wszystkie naruszenia konstytucji i w sposób pokojowy demonstrowała na ulicach" – wyjaśniał w Berlinie Ryszard Petru. Niemieckim gospodarzom przywódca Nowoczesnej wyjaśniał też, że nie da się nakłonić do zbyt ostrego ataku na aktualny polski rząd. Nie chce on – pisze niemiecki dziennikarz – dawać mu powodu do oskarżeń pod jego adresem, że próbuje podburzać Polaków przeciwko władzy. Ponadto, ekspert ds. ekonomicznych jeszcze ciągle jest w fazie oswajania się z nieznanym mu obszarem, jakim jest dla niego polityka – tłumaczy "Die Welt"....”"Dzięki swojemu rzeczowemu, niezabarwionemu ideologicznie zachowaniu, Petru staje się postacią kontrastującą z zaciekle polaryzującymi narodowcami i ich duchowym przywódcą Jarosławem Kaczyńskim" – pisze stołeczna, opiniotwórcza gazeta. Dlatego Petru podkreśla, że nie da się nakłonić do przejęcia "retoryki wojny kulturowej", która jest, jak wyjaśnia, domeną prawicowych populistów, którzy chcieliby zwabić na to polityczną opozycję – wyjaśnia "Die Welt". „...”Lider Nowoczesnej przyznał w Berlinie, że istnieją podziały w polskim społeczeństwie, lecz nie jest on w stanie powiedzieć, jak głębokie są w rzeczywistości. Petru tłumaczył, że dlatego też UE powinna kontynuować proces monitorowania zmian zachodzących w Polsce, ale nie upolityczniać debaty na ten temat, aby nie dawać rządzącym powodu do głoszenia, że oto patrzcie, chcą Polsce dyktować, jak ma postępować – pisze Herzinger w "Die Welt" po spotkaniu z Ryszardem Petru. „...”Na końcu artykułu niemiecki dziennikarz zauważa, że Ryszard Petru chce silniejszej i skuteczniejszej Unii Europejskiej. Ta UE powinna, w jego opinii, bardziej zająć się sprawami, którymi muszą się razem zająć wszystkie państwa członkowskie. A są to takie kwestie jak kontrole granic zewnętrznych czy kwestie polityki migracyjnej, a także zagrożenia z zewnątrz. „...”W czasie wystąpienia Petru w części dotyczącej UE nie zabrakło, przy całej jego rzeczowości, odrobiny patosu – odnotowuje "Die Welt". Gazeta ma na myśli zdanie wypowiedziane przez lidera Nowoczesnej: Niektórzy nazywają ją Europą, ja nazywam ją moim domem rodzinnym. Petru przypominał, że "stara Europa była dla jego pokolenia ziemią obiecaną". A teraz zagrożona jest jej jedność nie z jej winy, lecz małoduszności państw narodowych – mówił Petru. Zapewniał on przy tym, że Polska nie wyzbyła się swojego umiłowania wolności, że 70 procent Polaków sympatyzuje z UE."Lecz to przeświadczenie Ryszarda Petru, pomimo dobrej woli, nie rozwiało jeszcze wątpliwości, że to wystarczy, aby powstrzymać ten potężny regres jego kraju w nacjonalizm" – zauważa "Die Welt". (więcej)

Witold Gadowski „cały szereg wystąpień, dążących do maksymalnej polaryzacji społeczeństwa w Polsce, do podziałów. Chodzi o podgrzanie nastrojów do tego stopnia, żeby doszło do ulicznych rozruchów. Grzeje się nastroje na zewnątrz, szczuje się zagranicznych polityków na Polskę. Tak zrobiono z Martinem Schulzem. Jego nie trzeba było długo zachęcać, bo on nie jest zbyt wykształcony, ale faktem jest, że poszczuto Schulzem Polskę. „...”Kto nim szczuł?

To jest przejaw działalności „Gazety Wyborczej”, TVN-u na zewnątrz Polski. W kraju z kolei widać próbę ponownego wykorzystania tych skutków. Widać nagłaśnianie reakcji zza granicy. Tyle, że te głosy zza granicy są pochodną narracji mediów polskich. I koło się zamyka. Wmawia się społeczeństwu w ten sposób, że jest brak demokracji, dyktatura.

To w Pana ocenie działa? Widząc skalę manifestacji KOD można uznać że tak…

Wciąż sporo ludzi się na to nabiera. Niewykluczone więc, że uda się i tym razem kogoś przekonać. Być może propagandystom uda się wyprowadzić kogoś na ulice. Tylko pytanie do czego oni chcą doprowadzić? Do rozlewu krwi.”...”Widzę analogie pomiędzy obecnymi wydarzeniami, a historią. Wtedy również obóz targowicki za obce pieniądze i dla obcych interesów chciał odwrócić reformy władzy. Dziś takie stronnictwo również się uaktywniło. I również usiłuje zdusić reformy, tym razem rządu PiS. „. ( więcej )

Ryszard Petru, lider Nowoczesnej w dniach 21-22 kwietnia przebywał w Berlinie na zaproszenie Fundacji Friedricha Naumanna na rzecz Wolności.Spotkał się między innymi ze Stephanem Steinleinem – Sekretarzem Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych oraz z Alexandrem Graf Lambsdorffem – Eurodeputowanym ALDE.Po południu w berlińskim Allianz Forum Ryszard Petru wygłosił przemówienie w ramach 10-tej edycji Berlin Freedom Speech. To już po raz 10-ty Fundacja Friedricha Naumanna na rzecz Wolności zaprasza do udziału w tym prestiżowym wydarzeniu uznane europejskie autorytety. W dotychczasowym gronie mówców znaleźli się między innymi: prezydent Republiki Federalnej Niemiec Joachim Gauck czy premier Holandii Mark Rutte.Obejrzyj wystąpienie Ryszarda Petru w Berlinie >>Treść wystąpienia w języku polskim oraz zdjęcia >>W piątek 22.04. Ryszard Petru spotkał się z Dr. Joachimem Bertele – Zastępcą Doradcy Kanclerz Merkel ds. polityki zagranicznej i bezpieczeństwa (na zdjęciu poniżej) oraz z Christianem Lindnerem – Przewodniczącym Wolnej Partii Demokratycznej (FDP).”. (więcej )

„Erdogan do kobiet: Co najmniej trójka dzieci”...”Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że kobiecie, która odrzuca macierzyństwo, "czegoś brakuje". Szef tureckiego państwa wezwał kobiety do posiadania co najmniej trójki dzieci - podaje w poniedziałek BBC. „...”Słowa te padły podczas niedzielnego spotkania tureckiego stowarzyszenia zrzeszającego kobiety w Stambule. Erdogan oznajmił, że chociaż jest zwolennikiem tego, by kobiety robiły karierę, to zawodowy sukces nie powinien być przeszkodą w posiadaniu dzieci. „..”"Kobieta, która powstrzymuje się przed macierzyństwem, mówiąc, że pracuje, w rzeczywistości odrzuca macierzyństwo" - powiedział. „...”30 maja oświadczył, że "żadna rodzina muzułmańska" nie może stosować antykoncepcji ani "planowania rodziny", a Turcy powinni mieć liczniejsze potomstwo. Wcześniej rozgniewał organizacje kobiece m.in. słowami o tym, że kobiety nie są równe mężczyznom. „...(źródło )

Agnieszka Kazimierczuk „ Aby zatrzymać marsz PiS, trzeba popierać takie inicjatywny jak Komitet Obrony Demokracji - powiedział Ryszard Petru, lider .Nowoczesnej. - Ludzie powinni wyjść na ulice – dodał.”..”Według Petru wszelkie  takie oddolne inicjatywy powinno się popierać, gdyż świadczą one o tym, że "ludzie są przerażeni", a im więcej ich będzie, tym łatwiej można będzie dać do zrozumienia Jarosławowi Kaczyńskiemu i PiS, że "idą za daleko". ...”- Wzywam, żeby ludzie dawali sygnał, że są niezadowoleni - powiedział Petru. Argumentował, że mniejszość sejmowa nie jest w stanie zablokować zablokować decyzji PiS, takich jak te dotyczące TK, gdyż "większość sejmowa nikogo nie słucha" i tylko presja społeczna może spowodować ich blokadę.- Ulica poprzez presję społeczeństwa obywatelskiego może zablokować te decyzje - powiedział Petru i dodał, że będzie to sygnał, iż "społeczeństwo się budzi i jest przerażone" ….(więcej )

Tuż po wygranej Dudy „Sławomir Sieradzki „ Berlin drży o swoje interesy nad Wisłą. Przed drugą turą wyborów panika w nieoficjalnym organie prasowym niemieckiego rządu”...”nie tylko „elity” nad Wisłą drżą o wynik wyborów, który może ich pozbawić dotychczasowych wpływów, np. organ Michnika czy TVN odciąć od zasilania pieniędzmi budżetowymi. Także za naszą zachodnią granicą trwa alert.

Od czasu pierwszej tury wyborów niemieckie media nie mogą wyjść z szoku. Niemieccy dziennikarze bowiem chcąc sobie ułatwić pracę na „odcinku polskim” robią prasówkę z reguły tylko organów michnikowszczyzny: gazety z Czerskiej, tygodnika „Polityka”. A w nich jak wiadomo wieszczono zwycięstwo Komorowskiego już w pierwszej turze.Takiego wyniku nikt nie mógł się spodziewać”...”Naprawdę daleko poszedł Konrad Schuller z „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, który kilka dni opublikował typowy dla siebie, bardzo jadowity tekst o zagrożeniach jakie mogą pojawić się po zwycięstwie Andrzeja Dudy. Dla niepoznaki zatytułował swój artykuł: „Liberałowie w Polsce obawiają się „Orbanizacji”. Swoim rodakom Schuller tłumaczył, że może to oznaczać:

Koniec konstruktywnej polityki Polski.

Niemca zabolała zapowiedź, że Duda zerwie z praktyką „płynięcia w głównym nurcie UE” i że Polska będzie „twardo broniła swoich interesów”.

Tekst Schuller jest o tyle ważny, że „FAZ” jest uznawany za nieoficjalny organ współrządzącej od 10 lat chadecji. Można więc przyjąć, że dziennik ten wyraża zaniepokojenie sytuacją w Polsce przez rząd kanclerz Angeli Merkel.

Mówiąc wprost, Niemcy obawiają się, że przegrana Komorowskiego będzie pęknięciem pierwszego ogniwa systemu rządów w Polsce, który pozwolił im zrobić z naszego kraju swoją półkolonię gospodarczo-polityczną.

Komorowski wespół z Donaldem Tuskiem, a dziś Ewą Kopacz daje Berlinowi rękojmię, że Polska - jak nazywa to młodzież - „wyżej wała nie podskoczy” ani w polityce zagranicznej, ani energetycznej, ani żadnej innej, której nie granic nie wyznaczyłby nasz potężny zachodni sąsiad i jego interesy.”. ….(więcej )

„Petru chce wyprowadzić ludzi na ulice, a prezydenta Dudę straszy Trybunałem Stanu”...”

Odnosząc się do decyzji Trybunału Konstytucyjnego oraz orędzia prezydenta Andrzeja Dudy lider Nowoczesnej Ryszard Petru nawołuje do wychodzenia na ulice i przekonuje, że ludzie w całym kraju „są przerażeni”. Nie obyło się również bez ataku na prezydenta. Petru straszył Andrzeja Dudę Trybunałem Stanu. „...”Tylko poprzez działania na ulicach możemy zatrzymać ten marsz. Chciałbym, żeby ludzie wychodzili na ulicę. Żeby dali władzy sygnał. A im więcej nas będzie, tym ten sygnał będzie wyraźniejszy, że władza idzie za daleko. Należy wspierać wszystkie oddolne inicjatywy. Presję społeczną. Społeczeństwo się budzi i jest przerażone – przekonywał Ryszard Petru. „.. (więcej )

Nowe ugrupowanie wolnorynkowe czy służb?”..” P. Ryszard Petru, przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich, powiedział w radiu RMF FM, że rozważa założenie nowej partii. 

- Założyliśmy stowarzyszenie i mam olbrzymi odzew w kraju. Jest w Polsce przestrzeń na ugrupowanie wolnorynkowe. Rozmawiam z Balcerowiczem i Frasyniukiem - powiedział ekonomista. P. Petru podkreślił, że szuka ludzi, "którzy uważają, że sprawy idą zbyt wolno, grupa ludzi, która nie akceptuje polityki ciepłej wody w kranie”. Jego zdaniem premier Kopacz, p. Kaczyński czy p. Miller oderwali się zupełnie od rzeczywistości.

Ekonomista powiedział, że politycy unikają ważnych tematów.

- Od kwestii emigracji: dlaczego ludzie emigrują. Jak się dyskutuje o niskich płacach w Polsce, to nie zauważa się przyczyn tych niskich płac. Potem mamy problem z edukacją, która niestety otworzy nam rzesze bezrobotnych absolwentów. W ochronie zdrowia mamy system, w którym niby wszystko jest za darmo, ale jak ktoś chce poważnie się zoperować, to musi kilka lat czekać - powiedział p. Petru.A może to służby zakładają nową PO?” ...(więcej )

„Petru z Balcerowiczem i Frasyniukiem założą partię buntu?”...”Ryszard Petru.Założyliśmy stowarzyszenie Nowoczesna.pl, które oczywiście jest stowarzyszeniem polityczno-społecznym, ale na razie, formalnie, jest to tylko stowarzyszenie. (…) Jak będzie to decyzja o krótszym marszu, lub dłuższym marszu - bo rzeczywiście to jest kwestia kilku miesięcy - to z przyjemnością poinformuje”...”bardziej problem jest taki, że w polskiej debacie publicznej unika się najważniejszych tematów, które dotyczą ludzi. Od kwestii emigracji: dlaczego ludzie emigrują. Jak się dyskutuje o niskich płacach w Polsce, to nie zauważa się przyczyn tych niskich płac. Potem mamy problem z edukacją, która niestety otworzy nam rzesze bezrobotnych absolwentów. W ochronie zdrowia mamy system, w którym niby wszystko jest za darmo, ale jak ktoś chce poważnie się zoperować to musi kilka lat czekać. I te tematy w polskiej debacie publicznej nie są poruszane, a jeżeli są to na poziomie olbrzymich emocji „...”To musi być grupa ludzi, którzy naprawdę szczerze uważają, że sprawy idą zbyt wolno w pewnym kierunku. Generalnie chodzi o grupę ludzi, która nie akceptuje polityki ciepłej wody w kranie „...”To nie chodzi przecież o premier Kopacz, to również jest premier Kaczyński, premier Miller - te osoby jakby zupełnie oderwały się od rzeczywistości. Nie widzą, w którym kierunku zmierza świat  ..(więcej )

wrzesień 2014 Leszek Balcerowicz „ Chciałbym, żeby na polskiej scenie politycznej pojawiła się poważna, wolnościowa partia złożona z młodych ludzi. Gdyby taka wiarygodna organizacja powstała, to bym ją poparł „..” Zdaniem byłego wicepremiera i ministra finansów, a obecnie szefa Forum Obywatelskiego Rozwoju, nowa partia skupiałaby ludzi o liberalnych poglądach, zwłaszcza na kwestie gospodarcze. - Takich ludzi w Polsce jest wielu. Problem w tym, że są rozsiani, za mało aktywni, nie stanowią więc realnej siły politycznej - przekonuje. „...”Polska polityka potrzebuje ludzi o dobrych analitycznych umysłach i przekonanych, że wolność  i praworządność to najlepsze rozwiązania dla Polski. Do tego mających zdolności organizacyjne i umiejętności komunikacyjne. Jeżdżę po kraju i szukam takich ludzi - deklaruje były wicepremier. Balcerowicz ostro ocenia obecną scenę partyjną. - Współczesna polska polityka to jeden wielki pic. U nas funkcjonuje on w różnych odmianach. Pic nienawistny w wykonaniu PiS-u. Pic groteskowy – w wersji  Korwina-Mikkego i często Palikota. I pic pogodny Platformy, z ustawiczną propagandą sukcesu „. „...(więcej )

„PRAWDA O PETRU I JEGO PARTII „NOWOCZESNA.PL” ...”Portal Niezależna.pl ujawnił powiązania kandydatów, startujących list partii Ryszarda Petru, z rządzącą partią (PO). Lansowany w mediach na kandydata niezależnego pan Petru jest zatem kolejną mutacją Platformy Obywatelskiej.

Ryszard Petru, uczeń Leszka Balcerowicza, od 25 lat tworzy obecny system, współpracując z Unią Wolności poprzez jej kolejne wersje, aż do obecnej Platformy (po drodze zaliczył jeszcze szereg instytucji). W maju 2015 popierał Bronisława Komorowskiego w wyborach prezydenckich.”..”Kreowany przez media głównego nurtu jako specjalista od finansów, na antenie Radia Tok FM (należącego do spółki Agora S.A. – wydawcy lewicowej Gazety Wyborczej) namawiał Polaków do zaciągania kredytów we frankach. Sam przewalutował swój kredyt w 2008 roku, a jeszcze w 2014 zapewniał, że kredyty we frankach są bezpieczne.  „..”Zaciąg ludzi z, odpowiedzialnej za astronomiczne zadłużenie Polski, PO – jest widoczny gołym okiem. To kolejne wyjście awaryjne dla kulejącego systemu okrągłego stołu im. Cz. Kiszczaka. Ten system trzeba obalić, a nie reformować tymi samymi ludźmi!

Sekretarz generalny „Nowoczesnej” Adam Szłapka to były pracownik kancelarii Bronisława Komorowskiego.

Monika Rosa „Jedynka” partii Ryszarda Petru na Śląsku pracowała w Kancelarii Prezydenta od 2010 roku, ostatnio jako zastępca dyrektora w gabinecie Bronisława Komorowskiego.

Mirosław Pampuch w latach 2008-2014 starosta olsztyński, od roku sekretarz Urzędu Miasta Olsztyna. Kandydat numer jeden „Nowoczesnej” do Sejmu z okręgu olsztyńskiego. W 2011 r. startował do Sejmu z ramienia Platformy Obywatelskiej.

Więcej kandydatów i wątki z ich przeszłości w PO znajdą Państwo klikając w link podawany na dole strony jako źródło naszej informacji.

Wikilealks w marcu 2009 ujawniło, że Ryszard Petru był „nieformalnym doradcą” byłego premiera Donalda Tuska i prowadził z nim „tajne” rozmowy. Ekonomista od lat związany z różnymi bankami, wcześniej z Bankiem Światowym miał pełnić rolę pośrednika pomiędzy Tuskiem a Międzynarodowym Funduszem Walutowym.

W depeszy amerykańskich dyplomatów ujawnionej przez WikiLeaks czytamy między innymi: Ryszard Petru „nie zajmuje formalnego stanowiska w rządzie”, ale prowadzi „dyskretne rozmowy z byłym polskim premierem a obecnie dyrektorem w MFW Markiem Belką.”...”Ryszard Petru pochodzi z Wrocławia. Urodził się w 1972 roku. Skończył Szkołę Główną Handlową w Warszawie, jest przewodniczącym Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich. W latach 1997-2000 był współpracownikiem Leszka Balcerowicza, ówczesnego ministra finansów i wicepremiera. Pan Petru zanim zarejestrował partię Nowoczesna założył stowarzyszenie NowoczesnaPL. W sierpniu 2015 zarejestrowana została partia Nowoczesna Ryszarda Petru, z którą wiążą się spore kontrowersje w związku z ujawnionymi  przez p. Zbigniewa Stonogę mailami doradcy Ryszarda Petru p. Rabiej wspomina o likwidacji likwidacji ważnego działu polskiego rolnictwa i ważnego elementu polskiej gospodarki – hodowli zwierząt.  (więcej )

Wojciech Błasiak „ Ponad dwadzieścia lat temu w prestiżowej gazecie światowej finansjery Financial Times, ukazał się pod datą 22 czerwca 1989 roku króciutki artykuł Edwarda Mortimera, Johna Lloyda, Petera Riddella i Lionera Barbera, przetłumaczony i przedrukowany niewiele później w polskim tygodniku Forum pod datą 2.07.1989. Tekst informował o zaaprobowaniu „w zasadzie”, przez ekspertów komunistycznego rządu Rakowskiego i ekspertów „Solidarności”, planu opracowanego przez światowego finansistę nowojorskiego, a zarazem światowego spekulanta finansowego Georga Sorosa. Plan ten, nazwany później „terapią szokową”, zakładał rozwiązanie „ekonomicznych i finansowych problemów Polski za pomocą drastycznych oszczędności połączonych z wprowadzeniem wymienialności pieniądza i szybką odbudową kapitalizmu”. Oprócz drastycznych wyrzeczeń socjalnych oczekiwanych od polskiego społeczeństwa, jego kluczowym założeniem był faktyczny rozbiór gospodarczy polskiego przemysłu państwowego w formule prywatyzacyjnej. Plan Sorosa zakładał iż, rząd polski „(…) przekazałby wszystkie przedsiębiorstwa państwowej agencji likwidacyjnej, która przeprowadziłaby ich reorganizację w spółki akcyjne. Z 25-30 proc. kapitału stworzono by fundusze powiernicze zajmujące się obsługą zadłużenia kraju – ich szefów – mających prawo odsprzedaży tych akcji – mianowaliby wierzyciele”. „...”Zaaprobowanie tego planu przez przedstawicieli ówczesnego rządu komunistycznego i postsolidarnościowej grupy politycznej tzw. doradców na czele z Bronisławem Geremkiem, było samo w sobie czymś porażającym. Oznaczało bowiem, że komunistyczny rząd polski i postsolidarnościowa opozycja, w tajemnicy przed własnymi obywatelami i poza granicami kraju, zawiera międzynarodowe uzgodnienia dotyczące nie tylko najważniejszych spraw gospodarczych i socjalnych, ale zasad zbycia całego narodowego majątku przemysłowego, co po prostu nazywa się zdradą narodową. I taką zdradą narodową było. „...”W 1991 roku autor tego planu Soros opublikował książkę, w której dość szczegółowo omówił swoją rolę w polskiej transformacji. Opisał założenie w Polsce swej Fundacji Batorego w 1988 i spotkanie z gen. Jaruzelskim oraz przedstawienie idei terapii szokowej ówczesnemu komunistycznemu premierowi Rakowskiemu. „Przygotowałem szeroki program ekonomiczny obejmujący trzy elementy: stabilizację monetarną, zmiany strukturalne oraz reorganizacje długu  – pisze Soros – Zaproponowałem swego rodzaju makroekonomiczną wymianę długu na akcje polskich przedsiębiorstw. (…) Połączyłem swoje wysiłki z prof. Sachsem z Uniwersytetu Harvarda, którego działalność sponsorowałem przez Fundację Stefana Batorego. Współpracowałem również blisko z prof. Stanisławem Gomułką, doradcą Leszka Balcerowicza”.[3] „...”Ten czołowy oligarcha amerykańskiej finansjery i światowy spekulant finansowy, był kluczową postacią transformacji polskiego komunizmu. Był on kluczową postacią rozgrywającą w interesie amerykańskiej oligarchii finansowej i samych Stanów Zjednoczonych oraz bogatych państw Zachodu, proces transformacji rozpadającego się imperium radzieckiego. „...”Ten program, z zasadniczym elementem pośredniego przejęcia polskiego majątku przemysłowego w zamian za długi poprzez Agencję Likwidacyjną, był przygotowywany do realizacji wraz władzami komunistycznymi również po Okrągłym Stole. Musiał zostać zmieniony, a w istocie tylko znacząco zmodyfikowany, dopiero w obliczu całkowitej klęski partii komunistycznej i jej satelitów w wyborach „kontraktowych” w dniu 4 czerwca 1989 roku. Jeszcze w dniu 31 maja 1989 roku Soros tak pisał z Nowego Jorku do ówczesnego komunistycznego ministra finansów Andrzeja Wróblewskiego – „Bezsprzecznie utworzenie Agencji Likwidacyjnej wymagałoby zmian w istniejących ustawach i przepisach wykonawczych, a także w porozumieniu Okrągłego Stołu, jednakże doradcy Solidarności wskazywali, że byliby skłonni zarekomendować zmianę postanowień dotyczących samorządu pracowniczego w porozumieniu Okrągłego Stołu. Trudniejsze problemy stwarza Klub Paryski. (…) Nie wydaje się możliwa bezpośrednia transakcja zamiany zadłużenia na udziały kapitałowe, ale kapitał akcyjny Agencji Likwidacyjnej może odegrać pośrednią rolę w ewentualnym planie reorganizacji zadłużenia. Na przykład może okazać się przydatne stworzenie funduszy powierniczych, po jednym dla każdego kraju, z których dochody mogłyby być użyte na obsługę długu. (…) Porozumiałem się z rządami USA, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch. Otrzymali moją propozycję i Pańską odpowiedź. (…) W każdym razie uważam, że gdyby strona polska mogła przygotować odpowiedni plan („restrukturyzacji długu” – W. B.) i zaprezentować go na najwyższym szczeblu, który odbędzie się przed Szczytem Gospodarczym („Szczyt Gospodarczy w Paryżu 14 lipca 1989” – W. B.) /wizyta Prezydenta Busha stwarzałaby ostatnią taką okazję/ to decyzja skierowania sprawy do komitetu ekspertów mogłaby być podjęta podczas Szczytu Gospodarczego. Jestem gotów pomóc Panu w przygotowanie takiego planu. Proponuję wysłanie małej grupy ekspertów, która rozpoczęłaby pracę we wtorek 6 czerwca, a ja dołączyłbym do niej 10 czerwca. Ekspertami byliby: Stanisław Gomułka z Londyńskiej Szkoły Gospodarczej i profesor Jeffrey Sachs, z moim asystentem, z Harvardu. (…) mógłbym przywieźć ze sobą Charles’a Meissner’a z Chemical Bank, który poprzednio reprezentował Departament Skarbu USA w Klubie Paryskim lub kilku innych ekspertów finansowych, jeżeli byliby potrzebni. Oczywiście spodziewam się, że pan Trzeciakowski lub inni przedstawiciele „Solidarności” będą uczestniczyli w dyskusjach”.[4] „..”Jednorazowo z dniem 1 sierpnia w sposób szokowy uwolniono ceny żywności. Był to główny powód gwałtownego wzrostu inflacji,  który w 1989 roku wyniósł 251 procent, a w odniesieniu do cen towarów i usług konsumpcyjnych aż 351 procent.[5] Ale inflacja była też pobudzana przez swoistą politykę walutową rządu Rakowskiego. „Polityka walutowa – pisał J. Balcerek – zainicjowana przez rząd Rakowskiego, w postaci nowego prawa dewizowego, wprowadzonego z dniem 15.III.1989 r. stała się kolejnym narzędziem destrukcji gospodarczej: Wolnorynkowy kurs dolara przewyższał wówczas kurs oficjalny, stanowiący bazę dla kalkulacji transakcji eksportowych. Ponadto, kurs oficjalny dwukrotnie przeceniał wartość dolara w stosunku do złotówki. W rezultacie, wartość walut zachodnich na polskimwolnym rynku walutowym była zawyżona 10-krotnie. Sytuacja ta skłaniała do wykupu towarów na naszym rynku wewnętrznym i ich wyprzedaży na rynkach zagranicznych. Polski rynek w Berlinie Zachodnim był doskonałą ilustracją tego procederu. Powstające z tej racji niedobory na rynku wewnętrznym prowadziły do inflacyjnego wzrostu cen, tym bardziej, że również polskie przedsiębiorstwa, kupując w bankach, po cenach wolnorynkowych, dewizy widziały jedyne wyjście w podnoszeniu cen na własne wyroby i usługi. Polityka walutowarządu M. F. Rakowskiego prowadziła do eksportu rujnującego polską gospodarkę, brutalnego obniżania siły nabywczej ludności i galopującej inflacji”.[6] „...”

Ten list jest dowodem wystarczającym na sformułowanie tezy, iż szokowa transformacja komunistycznej gospodarki Polski była w istocie przygotowana przez komunistyczny rząd premiera Rakowskiego. A osobę Rakowskiego należy uznać za głównego promotora szokowej transformacji gospodarczej. Za jej „ojca chrzestnego”. I to komunistyczny rząd Rakowskiego rozpoczął realizację szokowej terapii.”...”II. Szokowa terapia w wersji Jeffrey’a Sachsa

Plan Sorosa, realizowany w strategicznym interesie szeroko rozumianego Zachodu, zawierał wszystkie kluczowe elementy tego, co nazywane jest Konsensusem Waszyngtońskim. Konsensus Waszyngtoński  to niepisane porozumienie z końca lat 80. zawarte między takimi instytucjami mieszczącymi się w Waszyngtonie, jak Departament Skarbu i Departament Handlu rządu federalnego USA, Zarząd Rezerwy Federalnej czyli bank centralny USA, Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy, neoliberalne prywatne instytuty badawcze oraz neoliberalne ośrodki akademickie, by wymienić najważniejsze. Neoliberalne zasady tego Konsensusu były i są nadal narzucane do realizacji przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy, przy wsparciu rządu federalnego USA, zadłużonym krajom, jako warunek otrzymania jakiejkolwiek pomocy finansowej. Zasady te są przedstawiane jako naukowe reguły ekonomiczne o technicznym charakterze. W istocie zaś są to zasady umożliwiające ekspansję finansową i kapitałową banków i korporacji najbogatszych krajów świata na rynki krajów słabiej rozwiniętych oraz ich podporządkowanie ekonomiczne. Celem głównym narzucanego i wymuszanego Konsensusu jest w ostatecznych konsekwencjach zasadnicze ograniczenie suwerenności gospodarczej danego kraju i jego podporządkowanie gospodarcze w celu nieograniczonej i swobodnej eksploatacji ekonomicznej.”...”W opublikowanym w 2006 roku polskim tłumaczeniu książki J. Sachsa „Koniec walki z nędzą”,[7] przedstawił on szczegółowo okoliczności powstania ostatecznej wersji planu, potwierdzając informacje Sorosa. Otóż to przedstawiciel komunistycznego rządu Rakowskiego w Waszyngtonie, Krzysztof Krowacki, zwrócił się do niego w imieniu tegoż rządu o opracowanie projektu reform, wzorowanych na reformie „szokowej” w Boliwii. „Nauki płynące ze stabilizacji i umorzenia zadłużenia w Ameryce Łacińskiej – pisze J. Sachs – naprawdę okazały się przydatne dla Polski, na co miał nadzieję Krzysztof Krowacki, kiedy po raz pierwszy przyszedł do mnie na Uniwersytet Harvarda w styczniu 1989 roku”. ...”W Boliwii szokowa terapia ekonomiczna Sachsa rozpoczęta w 1985 roku, rzeczywiście zdusiła tam hiperinflację rzędu 14 000 procent rocznie, a wywołaną wszakże głównie obsługą gigantycznego zadłużenia i zmniejszeniem o połowę przychodów kraju z eksportu koki.[8] Szokowa terapia Sachsa polegała tam na prawie całkowitym uwolnieniu cen, 300 procentowej podwyżce cen ropy, wycofaniu dopłat do żywności, zamrożeniu płac w sektorze publicznym na rok,  ostrych cięciach wydatków budżetowych rządu, redukcji zatrudnienia w państwowych firmach oraz otwarcia granic na nierejestrowany import. Sachs zdusił inflację, dusząc równocześnie gospodarkę, zwiększając stopę bezrobocia do 25-30 procent oraz wpędzając w biedę i nędzę miliony ludzi. W obliczu ostrych protestów społecznych i strajku generalnego, szokową terapię Sachsa zrealizowano tylko dzięki dwukrotnemu wprowadzeniu stanu wyjątkowego i użyciu wojska oraz policji do pacyfikacji protestów i internowaniu działaczy ruchu związkowego.[9] „...”Ostatecznie przy patronacie Sorosa i za pieniądze jego fundacji, Sachs rozpoczął  opracowywanie ostatecznej wersji planu. „W maju 1989 roku ponownie pojechałem z Sorosem do Polski. Spotkaliśmy się z przedstawicielami rządu i ponownie z ekonomistami zSolidarności[10] W czerwcu już po wyborach kontraktowych, wraz z przedstawicielem Międzynarodowego Funduszu Walutowego Davidem Liptonem ,w redakcji informacyjnej „Gazety Wyborczej”, Sachs opracował ostatecznie  plan szokowej transformacji. „Pracowaliśmy całą noc do świtu – pisze J. Sachs – a w końcu wydrukowaliśmy piętnastostronicowy tekst, w którym przedstawiliśmy zasadnicze koncepcję i planowany chronologiczny porządek reform”. [11] Tekst ten przedstawił następnego dnia Jackowi Kuroniowi. „Dobre, to jest dobre – powiedział Kuroń – chodźmy do Michnika”.[12] Oprócz kluczowej akceptacji przez „triumwirat „Solidarności”, jak  Sachs nazywa Michnika, Kuronia i Geremka, koncepcję przedstawiono Wałęsie. Wałęsa w odpowiedzi mówił coś od rzeczy o konieczności ściągnięcia do Polski zagranicznych banków, gdyż mamy dużo budynków bankowych. Sytuacja była więc iście surrealistyczna. Kluczowy dla przyszłości Polski projekt szokowej transformacji gospodarki, zastał zaakceptowany przez samozwańczą trójkę doradców „Solidarności”, będących ignorantami ekonomicznymi, zarówno z wykształcenia, jak i doświadczenia zawodowego, a następnie uzgodniony z nic z tego nie rozumiejącym elektrykiem z zawodu i przywódcą związkowym z wyboru.

Sachs i Lipton ponownie przyjechali do Polski w sierpniu 1989 roku już po desygnowaniu na funkcję premiera T. Mazowieckiego. Przedstawili projekt szokowej transformacji  wybranym do Sejmu i Senatu członkom Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego. Równocześnie Gazeta Wyborcza, której redaktorem naczelnym z mianowania przez Wałęsę był Michnik, rozpoczęła kampanię propagandową na rzecz „planu Sachsa”, jako sposobu wyjścia z kryzysu zadłużeniowego Polski. Kluczową rozmowę z nowym już premierem rządu Mazowieckim, Sachs odbył jeszcze w sierpniu. „Musiał znaleźć kogoś – pisze J. Sachs – kto naprawdę byłby w stanie podjąć się tak ogromnego wysiłku. Wspomniał o Leszku Balcerowiczu, którego nie znałem. W końcu to właśnie Balcerowicz pokierował wykonaniem trudnych zadań gospodarczych”.[13]

Tak więc nazwisko Balcerowicza pojawiło się dopiero w kontekście realizacji planu Sachsa, a w istocie Sorosa i Sachsa. Leszek Balcerowicz, jako doktor ekonomii ówczesnej Wyższej Szkoły Planowania i Statystyki w Warszawie (dzisiaj Szkoły Głównej Handlowej), nie miał nic wspólnego z powstaniem planu szokowej transformacji komunistycznej gospodarki w Polsce. Natomiast użyto jego nazwiska jako autora tego planu dla ukrycia jego niesuwerennego pochodzenia i treści. Użyto go dla dezinformacji opinii publicznej, co do rzeczywistych autorów tego planu. Określenie „plan Balcerowicza” było już od 1990 roku w stałym użyciu przez wszystkie media i zostało celowo wręcz wdrukowane do świadomości polskiej opinii publicznej. Sam Balcerowicz nigdy temu nie zaprzeczał, co stawia go w sytuacji hochsztaplera naukowego, podpisującego się własnym nazwiskiem pod nieswoim programem.”..” pewnie takiej samej formuły dezorientacji użyłby również komunistyczny rząd Rakowskiego, gdyby komuniści i ich satelici polityczni nie ponieśli druzgocącej porażki w wyborach kontraktowych w czerwcu 1989 roku. Analogiczny w swej treści plan Sorosa i Sachsa nazywałby się pewnie „planem Rakowskiego” czy „planem Wilczka”[14]. Rakowski zaczął już wprowadzać elementy szokowej reformy, podejmując decyzję o uwolnieniu cen żywności w sierpniu 1989 roku, a wcześniejszym wprowadzeniu tzw. indeksacji płac. Ta indeksacja polegała na podwyższaniu płac w zależności od wysokości inflacji. „...”III. Szok społeczny jako metoda narzucania Washington Consensus

Plan Sorosa-Sachsa został wdrożony przez nowy rząd T. Mazowieckiego, powołany z końcem sierpnia 1989 roku. W tym rządzie ministrem finansów i wicepremierem odpowiedzialnym za gospodarkę został nie znany szerzej adiunkt z SGPiS Balcerowicz.  W ostatecznej formie zasad Konsensusu Waszyngtońskiego[16], zakładających priorytet walki z inflacją, deregulacji gospodarki i prywatyzacji własności publicznej,[17]  został zaakceptowany na jesieni 1989 roku przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, z którym w grudniu podpisano ostateczny list intencyjny.[18] Jego ogólnikowe założenia, bez wszakże żadnych konkretów,  Balcerowicz ogłosił publicznie w październiku.”...”Koncepcję i nazwę „terapia szokowa” (shock treatment) wymyślił amerykański ekonomista Milton Friedman. Jej zasady i zastosowania omówiła kanadyjska analityk społeczna i ekonomiczna Naomi Klein, w wydanej również w Polsce w 2008 roku „Doktrynie szoku”.[19]Friedman jest twórcą ekonomicznej ideologii neoliberalizmu, zwanej też „szkołą chicagowską” lub monetaryzmem, która stała się podstawą zasad Konsensusu Waszyngtońskiego, z jego programem neoliberalnej globalizacji. Friedman wszystkie wady kapitalizmu upatrywał we wpływie państwa na gospodarkę. Jego zdaniem tylko wolna gra sił rynkowych, przy wyeliminowaniu państwa z gospodarki, tworzy możliwość rozwoju. Państwo może wpływać na gospodarkę tylko poprzez politykę pieniężną w postaci wielkości emisji pieniądza czy wysokości stóp procentowych. Dlatego należy zlikwidować funkcje socjalne i opiekuńcze państwa,  znieść wszelkie regulacje rynku, sprywatyzować własność publiczną w ogóle, a państwową w szczególności i wspierać wszystko co prywatne. I aby ten program wprowadzać w życie, trzeba wykorzystywać kryzysy, które wprowadzają społeczeństwo w stan szokowego wstrząsu. „Tylko kryzys – pisał Friedman – rzeczywisty lub postrzegany – prowadzi do realnych zmian. Kiedy taki kryzys nastąpi, rodzaj podejmowanych działań będzie zależał od tego, jakie pomysły dominują na rynku idei. I tutaj właśnie dostrzegam nasze najważniejsze zadanie. Musimy stworzyć alternatywy dla istniejących rozwiązań, mówić o nich i utrzymywać przy życiu, aż pewnego dnia to, co niemożliwe, stanie się politycznie nieuniknione”.[20] Takim kryzysem może być zamach stanu, wojna, klęska żywiołowa, hiperinflacja czy załamanie gospodarcze. Gdy społeczeństwo jest w stanie wstrząsu, nie jest w stanie racjonalnie oceniać sytuacje i ulega dezorientacji co do swoich interesów i swojej sytuacji. I wtedy można mu narzucić rozwiązania neoliberalizmu. Po raz pierwszy tę terapię szokową, Friedman i jego uczniowi, nazywani „chłopcami z Chicago”, zastosowali w Chile po zamachu stanu generała Augusto Pinocheta w 1973 roku.[21] Terapia szokowa jest oparta, jak dowodzi Klein, na wynikach tajnych eksperymentów psychiatrycznych amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej, w postaci tzw. prania mózgu z zastosowaniem „terapii” elektrowstrząsowej.  Następowało wówczas zjawisko cofnięcia umysłowego i emocjonalnego, czyli tzw. regresja sensoryczna, nawet do poziomu dziecka. CIA wykorzystała to zjawisko przy przesłuchiwaniu więźniów z zastosowaniem tortur. Celem złamania i załamania więźnia należało go doprowadzić do utraty zdolności postrzegania i rozumienia otaczającego świata. Aby to osiągnąć pierwszym krokiem było odcięcie więźnia od jakichkolwiek bodźców zewnętrznych w postaci całkowitej izolacji; zatyczek do uszu, kajdanek i kapturów. Drugim krokiem była agresja psychofizyczna na więźnia w postaci zmasowanych bodźców zewnętrznych jak stroboskopowe światło, rycząca muzyka, bicie i elektrowstrząsy. W efekcie następował proces cofania umysłowego i emocjonalnego wraz z poczuciem strachu, co prowadziło do tego, iż więzień nie był w stanie myśleć racjonalnie i postępować zgodnie ze swoimi interesami.[22] „Stan regresji  – pisze Klein – pozwala odebrać ludziom poczucie tego, kim są oraz gdzie i kiedy się znajdują, a dorosłe osoby mogą zostać cofnięte do poziomu całkowicie uzależnionych od opiekunów dzieci, których umysły można traktować jak czyste kartki papieru czekające na zapełnienie treścią”.[23] I taką katastrofą, tworzącą sytuację szoku w Polsce od roku 1988, był rozpad radzieckiego imperium i polskiego komunizmu, wzmocniony krytyczną sytuacją gospodarczą, a następnie hiperinflacją korekcyjną. „Polska – pisze Klein – stała się podręcznikowym przykładem Friedmanowskiej teorii kryzysu: dezorientacja na skutek szybkiej zmiany politycznej, w połączeniu ze społecznym strachem, spowodowanym tąpnięciem gospodarczym sprawiły, że obietnica szybkiej i magicznej zmiany  –jakkolwiek iluzoryczna  – okazała się zbyt silna, by ją odrzucić”.[24] To dlatego zgodnie z zasadami „terapii szokowej” Friedmana przybył do Polski Soros, ze swoim szokowym planem ekonomicznym i przejęciem polskiego przemysłu za zagraniczne długi. To dlatego Sachs na jego zlecenie przygotował plan szoku ekonomicznego nazwany „planem Balcerowicza”. To Stany Zjednoczone stały za projektem przejęcia wpływów w pokomunistycznej Europie Środkowo-Wschodniej poprzez jej gospodarcze uzależnienie, a Soros był tu głównym ich aktorem. Prawdopodobnie również Sachs był w bezpośrednim kontakcie z administracją rządową prezydenta Busha seniora i MFW.

Amerykańska socjolog Janine Wedel, badająca m.in. rolę doradców z Harvardu w katastrofalnej w skutkach gospodarczych szokowej transformacji Rosji w latach 90., potwierdziła bowiem utrzymywania takich kontaktów przez Sachsa i Liptona w 1992 roku, w czasie gdy doradzali oni ówczesnemu premierowi Rosji Jegorowi Gajdarowi. „Sachs wydaje się zaprzeczać, że on był w kontakcie z MFW, w czasie gdy doradzał Gajdarowi – pisze J. Wedel – W moim posiadaniu jest przynajmniej jedno memorandum, które było pisane przez Sachsa i Davida Liptona, datowane na 11 maja 1992 roku (które dostał podsekretarz Skarbu USA) i skierowane do kluczowych decydentów MFW w temacie Rosji. To pokazuje, że Sachs i Lipton ukrywali wewnętrzną dyskusję z Funduszem i proponowali rady bez jakiejkolwiek o tym  wzmianki stronie rosyjskiej, której doradzali”.[25]IV. Specyfika polskiej „terapii szokowej”

Planowany szok ekonomiczny był ukrywany skrzętnie przed polska opinią publiczną. Na temat tego planu nie odbyła się żadna poważna debata. Wszystkie media wmawiały opinii publicznej, iż „nie ma alternatywy dla planu Balcerowicza”. To była tylko kopia sloganu dla polityki neoliberalnej globalizacji, ukutej  przez brytyjską premier Margaret Thatcher. Sloganu TINA, czyli There Is No Alternative – Nie ma alternatywy. Nie dopuszczano do jakiejkolwiek publicznej debaty na ten temat.  Nie dopuszczano do jakiejkolwiek publicznej jego krytyki. Nieformalna cenzura zarówno w mediach komunistycznych, jak i postsolidarnościowych, nie dopuszczała żadnych poważnych głosów krytycznych.  W środowisku nauk ekonomicznych, a szerzej społecznych, jedynie pojedynczy naukowcy zwykle znający bliższe konkrety planowanej terapii szokowej, wyrażali krytyczne zastrzeżenia, o różnej wszakże ostrości i głębokości krytyki.[26]  Środowiska akademickie całkowicie zamilkły, a potem w większości przeszły z ekonomii politycznej marksizmu-leninizmu na ekonomię neoliberalną. Ot, tak. Jak gdyby nigdy nic.Komunizm zniszczył w Polsce nauki społeczne w ogóle, a nauki ekonomiczne w szczególności. Było to konsekwencją ideologicznego uprawomocnienia władzy komunistycznej. Ideologia marksizmu-leninizmu stała się sposobem legitymizowania komunistycznego panowania. W konsekwencji podważanie i krytyka ideologii marksizmu-leninizmu, była podważaniem i krytyką prawomocności panowania komunistów. W efekcie to ideologia  marksizmu-leninizmu stała się kryterium prawdy, a fakty i ich interpretacje do niej dostosowywano. Kłamstwo zaś wypełniało lukę poznawczą pomiędzy stwierdzanymi faktami, a rozstrzygnięciami doktryny marksizmu-leninizmu. W tej sytuacji wyniki badań naukowych rzeczywistości społecznej i ekonomicznej musiały być dostosowywane do rozstrzygnięć ideologicznych. A więc uprawianie nauk społecznych, a ekonomicznych w szczególności, w sposób akademicki było niemożliwe. Nauki społeczne stały się narzędziem indoktrynacji ideologicznej. W jeszcze szerszym ujęciu ta sytuacja legitymizacji ideologicznej komunizmu doprowadziła do zaniku klasycznej roli i funkcji inteligencji jako warstwy społecznej. Przestała ona pełnić społeczną rolę krytycznego obserwatora i etycznego interpretatora rzeczywistości. Stała się zindoktrynizowaną i indoktrynującą „inteligencją pracującą”, pozbawioną jej historycznego etosu narodowego. A elity inteligenckie stały się, w większym czy mniejszym stopniu, „wykształceńcami” czy „wykształciuchami”, by przywołać określenie Aleksandra Sołżenicyna.

(…)

W samej „Solidarności” nie było żadnej debaty na ten temat szokowej terapii „planu Balcerowicza”. Nowa „Solidarność” w sposób milczący całkowicie odcięła się od programu społeczno-gospodarczego „Samorządna Rzeczpospolita”, przyjętego na zjeździe w Gdańsku w 1981 roku. Mimo niekonsekwencji i wewnętrznych sprzeczności programowych, zawarty był tam kluczowy projekt samorządowego przedsiębiorstwa państwowego. Zakładano utrzymanie własności państwowej pod pracowniczą kontrolą dyspozycji i zarządzania państwową własnością, wraz z konkursowym obsadzaniem stanowisk kierowniczych przedsiębiorstwa. Ówczesnej „Solidarności” chodziło o likwidację partyjnej nomenklatury komunistycznej kadr kierowniczych przedsiębiorstw. Do tej koncepcji nie wrócono. Polityczne środowiska postsolidarnościowe praktycznie w ogóle nie interesowały się rozwiązaniami ekonomicznymi, pozostawiając je do wyłącznych rozstrzygnięć rządu Mazowieckiego i Balcerowicza.

(…)

Sprawa miała głębsze jak się wydaje podłoże ideologiczne. Większość społeczeństwa wiązała sytuację gospodarczą Polski wyłącznie z komunizmem. Równocześnie idealizowano kapitalizm i omijano pytanie skąd się wzięła bieda i nędza kapitalistycznych peryferii i półperyferii, choćby Ameryki Łacińskiej, o Azji i Afryce nie wspominając. Wyjaśnienia zaś marksizmu-leninizmu o istnieniu kapitalistycznego wyzysku na świecie, nie były traktowane poważnie i uważano je za czysto propagandowe, a intelektualnie niewiarygodne, ze względu na utopijność samego marksizmu. „Z tego właśnie powodu – twierdzi Klein – to nie marksiści zostali uznani przez szkołę chicagowską za głównego wroga. Prawdziwym źródłem problemów były pomysły keynesistów w USA, socjaldemokratów w Europie Zachodniej oraz zwolenników tzw. ideologii rozwoju (zwanej też „dewelopmentalizmem”) w krajach Trzeciego Świata”.[27]Dla większości Polaków tym kluczowym podziałem był podział na kapitalizm i komunizm. Była to wdrukowana kalka komunistycznej propagandy, która przedstawiała świat w podziale na kapitalizm i socjalizm, jak nazywano propagandowo komunizm. Tyle, że dla Polaków była to kalka odwrócona w jej wartościowaniu. Większość polskiego społeczeństwa niewiele przy tym wiedziała jak naprawdę ten kapitalizm wygląda i jak działa. Kapitalizm, to był dla nich bogaty Zachód. Dlatego znaczna część społeczeństwa odrzucającego komunizm, którego skompromitował ostatecznie stan wojenny, przyjmowała z naiwną wiarą rozstrzygnięcia  przedstawiane przez neoliberałów jako kapitalistyczne. Stąd wynikała dodatkowo względna łatwość neoliberalnej indoktrynacji.

Innym jeszcze istotnym powodem łatwości neoliberalnej indoktrynacji była erozja polskiego patriotyzmu w całym okresie istnienia komunistycznej Polski oraz fakt, iż pojęcia suwerenności i niepodległości widziano przez pryzmat zależności politycznej od Związku Radzieckiego. Izolacja od rzeczywistości światowego systemu kapitalistycznego, nie pozwalała dostrzegać kluczowej roli suwerenności gospodarczej  dla suwerenności politycznej współczesnych państw i niepodległości politycznej współczesnych narodów.

Najistotniejszym wszakże powodem łatwości w narzuceniu polskiemu społeczeństwu, w tym polskiemu światu pracy, „planu Balcerowicza”, były skutki psychospołeczne szokowego wstrząsu w wyniku nagłych załamań  sytuacji politycznej, społecznej i ekonomicznej. Te załamania były efektem rozpadu polskiego komunizmu, krytycznej sytuacji gospodarczej i wybuchu wysokiej inflacji. Te szokowe wstrząsy wytworzyły w 1989 roku poczucie społecznego zagubienia, dezorientacji i tworzyły poczucie niepewności jutra, zachwiania poczucia bezpieczeństwa i strachu. Specyfiką zaś polskiej „terapii szokowej”, w odróżnieniu od chilijskiej czy rosyjskiej, była społeczna naiwność w nadziei na lepsze jutro po upadku komunizmu. W warunkach powszechnej niepewności i utracie poczucia bezpieczeństwa, bezzasadne merytorycznie obietnice „planu Balcerowicza” o lepszej przyszłości ekonomicznej, choć z koniecznością krótkookresowych wyrzeczeń socjalnych, były przyjmowane z naiwną wiarą i nadzieją na lepsze i pewniejsze jutro. To dlatego znacząca część społeczeństwa chciała wierzyć w „plan Balcerowicza” i odrzucała wszystko co przeszkadzało jej wierzyć i mieć nadzieję. To były nade wszystko psychospołeczne konsekwencje szokowego wstrząsu. I ten szokowy wstrząs był celowo pogłębiany, a dezorientacja była realizowaną świadomą polityką propagandową. I to w formule wojny psychologicznej z własnym społeczeństwem.

Przygotowany przez ekipę Balcerowicza pakiet 11 ustaw szokowej transformacji, w równie szokowy sposób narzucono do akceptacji kontraktowemu Sejmowi tuż przed Nowym Rokiem.[28] Zamiast wielomiesięcznej procedury legislacyjnej Sejm rozpatrzył je w 10 dni i to łącznie z przerwą na Święta Bożego Narodzenia. Był to celowy pośpiech, aby brakowało czasu na merytoryczne analizy tych ustaw. „27 grudnia 1989 r. Sejm przyjął (…) – pisze Janusz Skodlarski – pakiet 11 ustaw, które stanowiły podstawę transformacji ustrojowej w gospodarce polskiej. Program uzyskał miano Planu Balcerowicza”.. „...(więcej )

Wolski o finansowaniu kampanii Petru: "Wielcy reżyserzy tworzą tratwę ratunkową dla PO. Jak przy Unii Wolności" ...”Można się domyślać, że mają tam niespokojne sny, bo nikt nie może zaręczyć, że jeśli gospodarka stanie mocno na nogi, a państwowe firmy zaczną rozwijać skrzydła, to możekiedyś PGNiG albo KGHM po prostu wykupi TVN „...”wPolityce.pl: Członkowie rad nadzorczych TVN i ATM wpłacali pieniądze na kampanię Ryszarda Petru. Wśród listy darczyńców można też znaleźć nazwisko Andrzeja Olechowskiego. Czy wyciągałby pan z tego powodu daleko idące wnioski? „...”Mamy do czynienia - przynajmniej od czasu wyborów prezydenckich - z budowaniem tratwy ratunkowej dla Platformy, którą ma uosabiać pan Petru. To zresztą podobny wariant, który został przetestowany przy upadku Unii Wolności. UW, przy wszystkich jej wadach, nie zawaliłaby się aż tak spektakularnie i szybko, gdyby nie powstała alternatywa, o której wielu wiedziało, że będzie kontynuacją czy lepszym wydaniemUW. Gdyby to nie było dla tradycyjnych wyborców „salonu” jasne, to ten przepływ nie byłby taki szybki, a wzrost PO nie byłby taki szybki. „...”Trudno powiedzieć, bo historia nigdy nie powtarza się dokładnie, ale te finanse, od których zaczęliśmy rozmowę, są pewnym sygnałem. Niemniej jednak to będzie trudne. Nie wydaje mi się na przykład, by Schetyna chciał być tak łatwo skonsumowany przez pana Petru. Poza tym trzeba zapytać, czy zamysł w umysłach donatorów celowy i dość logiczny, spotka się ze zrozumieniem starych członków PO? Czy Petru poczuwszy swoją siłę, będzie chciał rozbitków przyjmować na swoją tratwę? Trzecim elementem niejasnym jest też to, że media leftstreamowe lansują uparcie KOD. „..”emniej jednak nie wyklucza pan scenariusza, w którym „wielcy reżyserzy”, kontynuując pana porównanie, tworzą tratwę ratunkową po Platformie?

Tak, to prawdopodobne. Mimo propagandowej wrzawy nie mają złudzeń, że rządy PiS potrwają, a opozycję czeka długi marsz. Tylko frontmeni zachowują się, jakby pojutrze można było obalić PiS. Wytrawni działacze wiedzą, że tyle szczęścia ich nie spotka i nic się nie zmieni - oni teraz obserwują i być może to są takie małe prawybory, która z sił się wyłoni.”. ( więcej )

Petru do Kaczyńskiego: niech zadeklaruje, że Polska nie wyjdzie z UE "...”Wszyscy w Europie wiedzą, że to szef PiS jest decydentem w sprawach polskich - powiedział lider Nowoczesnej Ryszard Petru. Dodał, że przyszedł czas na to, by Jarosław Kaczyński oficjalnie zadeklarował, że nie jest jego celem wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej.”...”Petru ocenił na środowej konferencji prasowej w Sejmie, że premier Beacie Szydło podczas wtorkowej debaty w PE nie udało się rozwiać wątpliwości Europy. "..”Jeśli Polska będzie się dalej upierała, Komisja wprowadzi, drugi i trzeci etap procedury" Według Petru, problem (naszego kraju - red.) polega na tym, że Komisja Europejska będzie oczekiwała od Polski konkretnych odpowiedzi, m.in. na pytanie szefa frakcji liberałów w PE Guya Verhofstadta o to, czy dostosujemy się do zaleceń Komisji Weneckiej ws. zmian w Trybunale Konstytucyjnym, w momencie, gdy zostaną one wydane. Petru dodał, że premier nie udzieliła odpowiedzi na konkretne pytanie Verhofstadta w tej kwestii. Zdaniem lidera Nowoczesnej, Parlament Europejski "to show, w którym występują nawet kabareciarze jak Janusz Korwin-Mikke", ale nie tam są podejmowane ważne dla Polski decyzje, tylko "na poziomie Komisji Europejskiej"....”Podkreślił, że ma poważne obawy, iż listy wysyłane z Polski do KE "będą w tym stylu, w jakim mówiła premier Beata Szydło". - One może ładnie wyglądają w telewizji, ale jeśli chodzi o fakty, jeśli Polska będzie się dalej upierała, że nic się nie stało, to Komisja niestety wprowadzi drugi a potem może niestety i trzeci etap procedury, czyli może dojść do odebrania Polsce głosu w Radzie - mówił Petru. - To oznaczałoby, że Polska jest już zupełnie na kolanach, czy leży, i to byłoby smutne podsumowanie ostatnich 26 lat – ocenił."...”Petru: w Europie wszyscy wiedzą, że przyjechali przedstawiciele Kaczyńskiego Petru uważa, że "przyszedł czas na to, by Jarosław Kaczyński oficjalnie zadeklarował, że nie jest jego celem, aby Polska opuściła Unię Europejską". - Jarosław Kaczyński powinien jednoznacznie zadeklarować, bez żadnych tam przecinków i tłumaczenia, że są takie sytuacje, kiedy to jest możliwe - oświadczył lider Nowoczesnej. Wyraził w obawy, że dla UE "to, co robimy, jest o wiele bardziej niezrozumiałe niż to, co robiły Węgry za Viktora Orbana".....”Według Petru "w Europie wszyscy już wiedzą, że przyjechali przedstawiciele Jarosława Kaczyńskiego, czyli prezydent Duda i pani premier Szydło, ale decydent się stąd (z Polski - red.) nie rusza i nie chce światu powiedzieć, jakie ma dalsze plany". Obecnie Europie - uważa lider Nowoczesnej - potrzebne jest jego zapewnienie, że Polska nie będzie wychodzić z UE”. ...(więcej )

Ryszard Petru powiedział w wywiadzie dla radia RMF, że w rozmowie z premierem Holandii mówił o tym, że polska opozycja chce przejąć władzę. Opowiedział się za przyspieszeniem wyborów parlamentarnych i zapowiedział, że „imperium PiS” może paść w szczycie chwały. „...”Nikt się nie spodziewał takiego blitzkriegu, (…) Polska robi - czy Jarosław Kaczyński robi - rzeczy znacznie szybciej, niż Wiktor Orban. Jemu zajęło to dwa lata, tu są dwa miesiące” – mówił lider Nowoczesnej w rozmowie z Konradem Piaseckim na antenie radia RMF FM.

Petru odniósł się do swojej wizyty w Holandii i spotkania premierem tego kraju. Jak twierdzi, w rozmowie z nim dążył do uspokojenia atmosfery ws. Polski. Wymienił trzy sprawy, w których apelował, w tym, by w tej kwestii postępować "jak najbardziej proceduralnie, cicho i spokojnie”. Polityk powiedział również premierowi Holandii, że w Polsce jest opozycja, która jest skłonna przejąć władzę”. W rozmowie zaznaczył też, że polskie społeczeństwo nie jest eurosceptyczne, tylko proeuropejskie, tylko rząd jakoś się zrobił eurosceptyczny”....”Ryszard Petru stwierdził, że w Polsce jak najszybciej powinny odbyć się przyspieszone wybory. „Chcę na to pracować, żeby nastąpiły”– powiedział. Jego zdaniem, w PiS nie ma pełnej jednomyślności, lecz panuje „dyktatura szefa Prawa i Sprawiedliwości” i nie jest możliwe, by była utrzymana przez 3,5 roku. „Są takie momenty, kiedy imperia padają - zwykle w szczycie swej chwały i to jest właśnie ten moment w PiS-ie” – powiedział i dodał, że nie wierzy w to, by prezydent Duda „w kółko podpisywał wszystko, co mu rzucą na biurko”.

Polityk uważa również, że liderem obecnej opozycji w Polsce musi być ktoś, kto narzuca narrację i ma strategię. „Jeżeli Grzegorz Schetyna deklaruje współpracę, to ja powiem ‘sprawdzam’. Przy pierwszym wniosku sprawdzę, czy posłowie PO będą mogli się podpisać pod naszym wnioskiem. Do tej pory mieli zakaz podpisywania się pod naszymi wnioskami, włącznie z wydaleniem z klubu” – powiedział Petru.Lider Nowoczesnej zapowiedział też, że jego partia nie poparłaby zmian w konstytucji ws. Trybunału Konstytucyjnego, które proponują posłowie Kukiz’15 i PiS. „...(więcej )

uż w lutym 2012 Kaczyński przewidział pojawienie się Petru Kaczyński „polskie państwo to najważniejsza wartość dla mojego pokolenia, ale w czasach kryzysu to jedyny czynnik zapobiegania fatalnym jego skutkom; jedyna tarcza przeciwko wszystkim tym, którzy kryzysem się żywią, korzystają z niego, pomnażając swoje i tak niewyobrażalne bogactwa. Rynki finansowe i spekulanci boją się tylko siły, którą dysponuje demokratyczna władza i państwo mogące używać wszystkich swoich instrumentów, aby zapobiegać biedzie i chaosowi. Dzisiaj w Europie jesteśmy świadkami jak jedne państwa ulegają woli innych oraz jak inne potrafią bronić swoich interesów narzucając swoją wolę słabszym.To najlepszy dowód, że ci którzy proponują nam rezygnację z suwerenności kłamią i mataczą. Oni nie potrafią wytłumaczyć dlaczego Niemcy mają prawo do suwerenności a Polacy mają sami się takiego prawa pozbawić. Nie do takiej Unii Europejskiej wstępowaliśmy i nie o taką walczył w Brukseli prezydent Lech Kaczyński. „....”Złudne jest bowiem mniemanie, że z rządem, dla którego ważniejszym partnerem są tzw. rynki finansowe i spekulanci niż właśni obywatele, możemy przełamać kryzys. „....”Pracownicy, którzy mają, niezależnie od płci, pracować przymusowo do ukończenia 67 lat. Jest to rozwiązanie horrendalne, wobec kobiet wręcz okrutne, szczególnie jeśli chodzi o pracownice fizyczne. Nigdy nie zgodzimy się na to.W ten sposób koszty obsługi gigantycznego długu stworzonego przez rząd Tuska zostają przerzucone także na ludzi, którzy sami nie mogą się bronić”....”Fakty są jednoznaczne – tylko w latach 2008 – 2010 deficyt sektora finansów publicznych wzrósł o 6 punktów procentowych w relacji do PKB. Dług publiczny rósł w tempie przekraczającym 100 miliardów rocznie. Za te szaleństwa władzy zapłacić mają pracownicy, przedsiębiorcy, emeryci i młodzież ( więcej )

-------

Ważne

Petru Nie poznamy Polski po czterech latach rządów PiS"..". Wybory byłyby wyjściem naprzeciw oczekiwaniom społecznym - stwierdził lider Nowoczesnej. Dodał, że zmiany wprowadzane przez PiS są nieodwracalne.

http://naszeblogi.pl/54323-balcerowicz-chce-stworzyc-wyslugujaca-sie-sorosowi-partie

http://naszeblogi.pl/61904-grozi-schetynie-petru-ze-polacy-ich-powiesza-na-latarniach

http://naszeblogi.pl/61660-kolaborant-petru-obiecuje-niemcom-obalenie-kaczynskiego

http://naszeblogi.pl/59035-petru-szykuje-kolorowa-rewolucje-i-obalenie-kaczynskiego

http://naszeblogi.pl/59974-kaczynski-zagrozil-wyjsciem-z-unii-petru-skamle-przerazony

http://naszeblogi.pl/59331-gadowski-oboz-targowicy-z-petru-dazy-do-rozlewu-krwi

http://naszeblogi.pl/59225-pod-wodza-petru-na-ulice-wypelzl-oboz-zdrady-narodowej

Paweł Kukiz "Powstaje nowa partia zagranicznych banków i korporacji. Kolejne wcielenie Unii Wolności. Nowoczesna jak kredyty we frankach. Lemingiado - pojawiła się dla Was nadzieja! Kity do góry!"  „...(więcej )

-----------

Mój komentarz

Dzisiaj znowu Google blokowało dostęp do niektórych moich tekstów na NaszychBlogach. Nie wiem czy to samo dzieje siew przypadku innych blogerów .Pjawia się komunikat , Googla , że strona naszeblogi.pl jest niebezpieczna. Wejście na nią grozi wykradzeniem haseł i numerów kont bankowych . Czy to prymitywna taktyka cenzorska opracowana przez Google Ciekaw jestem czy cały portal Naszeblogi jest co w jakiś sposób losowo blokowany przez Google, czy dotyczy to tylko mojego bloga

Wracając do Petru i jego przekonania ,że teraz albo nigdy .Że albo teraz obali się Kaczyńskiego , albo ten będzie nie tylko rządził przez wiele kadencji ,ale dojdzie do nieodwracalnych zmian w Polsce

Ten lęk, ta diagnoza świadczy tylko o docenieniu prze Niemcy i ich kolaboranta Petru geniuszu Kaczyńskiego. Oznacza to ,że wrogowie Polski zdają sobie sprawę ,ze Kaczyński nieodwracalne zmiany ,których już żadna agentura, żadna Targowica nie cofnie .Że Kaczyński pozostawi po sobie silną chrześcijańska Polskę. Silną gospodarczo , bo już wprowadza azjatycki model silnej narodowej gospodarki . Oczywiście nie jest to kopia modelu koreańskiego, czy chińskiego ,ale hybryda tych modeli oparta na fundamencie katolickiej aksjologii. Jeżeli Kaczyński uwolni od podatków małe i drobne firmy przy silnej roli państwa w strukturach koncernów to model ten może zrewolucjonizować ustrój społeczno polityczny nie tylko Polski, ale z z czasem i innych państw europejskich . Silna militarnie , bo Macierewicz już zapowiedział budowę silnej narodowej chrześcijańskiej armii (http://naszeblogi.pl/61619-macierewicz-tworzy-uzbrojona-w-atom-chrzescijanska-armie ) l. Silną społecznie, bo oparta o model katolickiej rodziny. ( http://naszeblogi.pl/60112-najgrozniejszy-narod-europy-zaczyna-sie-zbroic )

Oby leki i nocne koszmary Petru się spełniły .Oby zmiany w Polsce Kaczyńskiego były nieodwracalne . Niemcy i reszta wrogów Polski zdają sobie sprawę z nieodwracal Słowa Petru powinny być takim ostrzeżeniem ,że coś się szykuje ( http://naszeblogi.pl/62210-niemieckie-sluzby-stoja-za-zamachowcami-celem-kaczynski )

video II WŚ. Generałowie Hitlera. Wilhelm Canaris "Szef wywiadu"

video "KGB w Niemczech" - film dokumentalny. Lektor PL

Marek Mojsiewicz

Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz i  na  Twitterze  

Zapraszam do przeczytania pierwszego rozdziału nowej powieści „ Pas Kuipera” 

Rozdział drugi Rozdział trzeci 

Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „

rozdziały 1
„ Dobre złego początki „ Na końcu którego będzie o boginiKali„ Nienależynerwosolu pić na oko „ rzeźbie NiosącegoŚwiatło Impreza Starskiego „ Tych filmów już się oglądać nie da „ 7. „ Mutant „ „ Anne Vanderbilt „ „ Fenotyp rozszerzony.lamborghini„ 10. „ Spisek w służbach specjalnych „11. Marzenia ministra ołapówkach „ 12. „ Niemierz i kontakt z cybernetyką „  13„ Piękna kobieta zawsze należy do silniejszego „ 14 ” Z ogoloną głowa, przykuty do Jej rydwanu „

Powiadomienia o publikacji kolejnych części mojej powieści . Facebook „ Klechda Krakowska

Ci z Państwa , którzy chcieliby wesprzeć finansowo moją działalność blogerską mogą to zrobić wpłacając dowolną kwotę w formie darowizny na moje konto bankowe

Nazwa banku Kasa Stefczyka , Marek Mojsiewicz , numer konta 39 7999 9995 0651 6233 3003 000
1

Jestem zainteresowany współpracą z portalem informacyjnym w zakresie dokonania przeglądu prasy , w tym anglojęzycznej , ewentualnie tłumaczeń z tego języka., tworzenia serwisu informacyjnego Analiz programów i tym podobnych Zainteresowanych proszę o kontakt 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:6)