Chiny proponowały Polsce patronat przy budowie Międzymorza?

Obrazek użytkownika Marek Mojsiewicz
Świat

„Chińczycy przejmują włoskie Pirelli”...”Chińska firma China National Chemical Corp, zwana w skrócie ChemChina, za 7,1 mld euro kupuje piątego co do wielkości na świecie producenta opon, włoski koncern Pirelli. „...”Dla Chińczyków transakcja będzie okazją do zapoznania się z najnowszą technologią produkcji opon. Atrakcyjne dla nowych właścicieli jest także to, że dzięki zakupowi Pirelli chińska spółka będzie miała dostęp do technologii produkcji dużych opon. Transakcja może być także korzystna dla Pirelli, bo spółka będzie miała lepszy dostęp do ogromnego rynku chińskiego”...”China National Chemical Corporation została założona w 2004 roku. Firma oprócz produkcji kauczuku i przerobu go produkuje także środki ochrony roślin i chemikalia bazowe. „...(źródło ) 



Radosław Pyffel „ 16 grudnia 2014 r. odbył się w Belgradzie trzeci już szczyt Chiny-Europa Środkowa (tzw. 16+1) „...”Wziął w nim udział premier Chin Li Keqiang oraz premierzy wszystkich zaproszonych krajów Europy Środkowej poza Ewą Kopacz, którą zastępował wicepremier Tomasz Siemoniak.Nieobecność polskiej premier na szczycie to rzecz zdumiewająca. Polska, największy kraj Europy Środkowej, została uznana przez Chiny za nieformalnego lidera tego projektu, którego powstanie ogłoszono wraz z programem tzw. 12 kroków Wen Jiabao w kwietniu 2012 roku na Zamku Królewskim w Warszawie (z tego powodu jest nazywane także inicjatywa warszawską). Także gospodarzem pierwszego szczytu Chiny-Europa Środkowa (16+1) była Polska.”...”Najbliżej nam oczywiście do krajów Wyszehradu (Czechy, Słowacja, Węgry) i krajów bałtyckich (Litwa, Łotwa, Estonia), sporo na łączy także z Rumunią, Bułgarią, Słowenią, Chorwacją, które są krajami UE. Ale w 16+1 znalazły się także kraje b. Jugosławii: Serbia, Czarnogóra, Macedonia, Bośnia i dodatkowo Albania.Z perspektywy Pekinu koncepcja 16+1 z Polską, największym krajem regionu, jako liderem może się wydawać logiczna i spójna. Jednak w Polsce została ona odebrana jako co najmniej dziwna, by nie powiedzieć dziwaczna, zwłaszcza ze względu na umieszczenie w niej nieunijnych krajów bałkańskich, których nie znamy i z którymi przynajmniej w ostatnich 25 latach mieliśmy niewiele wspólnego i w wielu kwestiach bardzo się różnimy.”...”Osobną kwestią jest odrzucenie przez Polskę  polskiego „przywództwa” (cokolwiek więcej miałoby ono oznaczać niż oficjalne przemówienia premiera Polski otwierające kolejne szczyty), które jest przez Warszawę odrzucane a priori od początku rządów Platformy Obywatelskiej, czyli od 2007 roku, choć przyznajmy, że kwestia jego akceptacji przez pozostałe 15 krajów byłaby również bardzo wątpliwa.

Nawet w koncepcji PiS-u, według której Polska powinna aspirować do przywództwa w regionie, to, co zaproponował Pekin nie do końca pokrywa się z obszarem zainteresowania śp. prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Jak pamiętamy, według jego wizji nazywanej polityką jagiellońską miał być to sojusz państw regionu wymierzony nie tyle przeciw Moskwie, by użyć bliskiej Chinom niekonfrontacyjnej retoryki, co widzący w niej zagrożenie i próbujący się przed nią obronić. W koncepcji jagiellońskiej, podobnie jak i w chińskiej Europie Środkowej, miałyby się w niej znaleźć kraje bałtyckie, mogłyby kraje wyszehradzkie (choć to mało prawdopodobne, bo wiele z nich utrzymuje obecnie z Rosją bardzo dobre stosunki), ale przede wszystkim Ukraina, najlepiej z Białorusią i gdyby to było możliwe inne republiki poradzieckie (Gruzja?).

Tymczasem Chiny zaproponowały raczej neutralną wobec Rosji platformę szesnastu krajów środkowoeuropejskich, a więc całkowicie nieatrakcyjną ani dla nieprzerwanie pozostającej u władzy Platformy Obywatelskiej, ani dla głównej partii opozycyjnej, czyli PiS-u. Abstrahując od tego, że przedstawiciele głównych sił politycznych w Polsce w ogóle nie wiedzą o platformie 16+1, to nawet gdyby się dowiedzieli, ciężko byłoby znaleźć wśród nich jej gorących entuzjastów.

Powód drugi, dla którego premier Kopacz uznała tę propozycję za mało atrakcyjną i po prostu nie poleciała do Belgradu, ma również związek z niechęcią do zaakceptowania przywództwa. Wzbudza ono, jak i sama inicjatywa 16+1, ogromne emocje w Brukseli, gdzie nawet mówi się o budowie „nowego Muru Berlińskiego” dzielącego kontynent na dwie części i tworzeniu nowej „żelaznej kurtyny„. W tej sytuacji kalkulacja okazała się prosta – chińska propozycja jest mało atrakcyjna, a jej akceptacja może dodatkowo wiązać się z niechęcią ze strony UE czy partnerów zachodnioeuropejskich, a kierunek zachodni i Unia wciąż pozostaje dla Polski priorytetem. „....”  środowiska związane z PiS i sama partia w niewielkim stopniu interesują się polityka międzynarodową (o czym będzie jeszcze poniżej), a jeśli tak, to raz, że nie uważają Chin za istotnego gracza, a dwa, że za najważniejszego partnera (i gwaranta polskiego bezpieczeństwa) wciąż postrzegają USA. Taka perspektywa sprawia, że Państwo Środka nie jest brane pod uwagę jako istotny strategiczny partner. „...”oba ugrupowania w sondażach praktycznie remisują, co oznacza, że żadne z nich nie jest wystarczająco silne, aby skonsolidować władzę w Polsce. A dopiero konsolidacja władzy w Polsce otworzyłaby drogę do bardziej ambitnej polityki, która swoim zasięgiem byłaby w stanie objąć nawet daleką Azję, z Japonią i Chinami, światowym mocarstwem numer dwa włącznie. Dopóki tak się nie stanie i władza nie zostanie skonsolidowana, niezależnie od tego, czy premierem pozostanie Ewa Kopacz, czy będzie nim Jarosław Kaczyński lub Grzegorz Schetyna, to niepokoje i chaos w polityce wewnętrznej będą trwały w najlepsze i będą sprawiały, że znacznie częściej niż z premierem Chin Li Keqiangiem w Pekinie, czy choćby w Belgradzie, polski premier – ktokolwiek nim będzie – będzie rozmawiał z górnikami na Śląsku czy lekarzami w Zielonej Górze. „..”Jedynym azjatyckim akcentem była głośna swego czasu deklaracja prezesa Kaczyńskiego o Polsce, która powinna i „mogłaby być drugimi Chinami”. Jednak ta myśl prezesa PiS afirmująca sukces chińskiej modernizacji i same Chiny, nie została jakoś podchwycona ani przez polityków PiS-u, ani przez niepokornych publicystów (z wyjątkiem prof. Dudka, który w 2008 roku proroczo przewidział strategiczne partnerstwo Polski i Chin, „...”Chiny będą w XXI wieku kształtować świat i to fakt w tej opowieści bezsporny. Wzrost znaczenia Chin (The Rise of China) to proces coraz bardziej widoczny na wszystkich kontynentach. Gospodarka chińska ma ogromny wpływ na gospodarkę światową, a za tym idą w coraz większym stopniu wpływy polityczne i gospodarcze w Afryce, Australii, a nawet Ameryce Łacińskiej, które będą się jeszcze bardziej zwiększały. Chiny w coraz większym stopniu zaczynają być obecne także w naszym regionie. Inicjatywa 16+1 to próba kształtowania nowego ładu w Europie Środkowej przez drugą gospodarkę świata. Nowy początek. „...”Możliwe scenariusze

Po absencji premier Kopacz strona chińska zawiesiła wszystkie spotkania dwustronne między Polską a Chinami. Co dalej?

Scenariusz pierwszy to rezygnacja Chin z polskiego przywództwa. Nie zostanie ono zastąpione zapewne przywództwem węgierskim (za mały potencjał tego kraju, a także zbyt wiele kontrowersji, jakie wzbudza on w EU), jak chciałby tego Viktor Orban, ale na czoło wysunie się zapewne kilka innych krajów. Właśnie Węgry, ale także Rumunia i być może tradycyjnie bliska Chinom Bułgaria i Serbia. Po zgodzie Chin na abdykację Polski 16+1 stanie się więc grupą bez formalnego przywódcy.

Scenariusz drugi to podjęcie w Pekinie decyzji o zmianie formuły i stopniowej dekompozycji 16+1 (być może o to chodzi stronie polskiej?). Wówczas zastąpiłoby je forum, w skład którego wejdą kraje najbardziej zainteresowane współpracą z Chinami, co będzie oznaczało prawdopodobne przesunięcie akcentu z Wyszehradu na Węgry i Bałkany. Z czasem i Chiny wyciągną z tego wnioski i zaproponują (pro)unijnej części Europy Środkowej inną formułę, a 16+1 powoli zakończy swoje istnienie w obecnej formule.

Scenariusz trzeci jest mało prawdopodobny – to trudne dzisiaj do przewidzenia zmiany, które spowodują, iż Polska aktywnie podejmie temat rozwoju współpracy z Chinami w ramach 16+1. Już dziś przedsiębiorcy biorący udział w spotkaniach, które organizowaliśmy lub współorganizowaliśmy w 2014 roku jako CSPA, przyznawali, że dziś przyszłością są rynki pozaeuropejskie. Podkreślał to w swoim exposé także minister Schetyna, mówiąc o globalizacji polskiej polityki zagranicznej. Ale czy zaistnieje koniunktura dla tego typu polityki?

Scenariusz czwarty - równie mało prawdopodobny. Chiny niezrażone postawą Polski utrzymają koncepcję Polski jako lidera Europy Środkowej. Podejmują wysiłki na rzecz budowy Jedwabnego Szlaku 2.0 z Polską jako istotnego jego elementu i Łodzią jako hubem na Europę Środkową.  Pomogą polskiemu Ministerstwu Rolnictwa w złożeniu wniosku o dopuszczenie do sprzedaży na rynku chińskim polskich jabłek, a także posłużą pomocą w wytypowaniu innych polskich towarów spożywczych, stopniowo dopuszczając je do rynku. Chyba zbyt piękne, aby okazało się prawdziwe…”...(źródło ) 



Grzegorz Kostrzewa-Zorbas „Wykresy i tabele Eurostatu szokują. W dwóch spośród czterech miar dotyczących ludzi Unia cofnęła się. Poziom zatrudnienia wśród ludności w wieku 20-64 lat głęboko spadł zamiast wzrosnąć. Liczba ludzi dotkniętych ubóstwem lub wykluczeniem społecznym wysoko wzrosła zamiast spaść. „...”Ani regresu, ani istotnego postępu nie ma w jedynym wskaźniku dotyczącym wprost innowacyjności. To procent produktu krajowego brutto przeznaczany na badania i wdrożenia (research and development – R&D) razem przez wszystkie sektory: publiczny, społeczny i prywatny. Wskaźnik rośnie tak wolno, że cała zmiana może okazać się błędem pomiaru, a do osiągnięcia celu potrzeba nie siedmiu lat pozostających na realizację strategii, lecz co najmniej ćwierć wieku. Tymczasem Unię doganiają i wkrótce wyprzedzą Chiny, a czołówka świata ma wskaźnik o połowę lub nawet dwukrotnie wyższy od unijnego. Polska – ponad dwukrotnie niższy”...”W sprawach ekologii szybkość działania Unii Europejskiej jest zawrotna. „...” Kult klimatu zawładnął Unią kosztem Europejczyków i przyszłości Europy w świecie. Świata nie zmieni, bo Europa jest już za mała ekonomicznie i demograficznie, a inni już przestali naśladować  na europejskie  wzory.Priorytety rzeczywiste różnią się od zapowiedzianych w 2010 roku. Są błędne i groźne.Na końcu tej drogi Unia Europejska będzie – z możliwym wyjątkiem kilku krajów na północnym zachodzie Europy – skansenem ekologicznym do zwiedzania przez Amerykanów, Japończyków, Koreańczyków, Chińczyków, Hindusów, Izraelczyków i inne narody uczestniczące i zwyciężające w wyścigu cywilizacyjnym.”..(źródło ) 



W Grecji Chińczycy wykupili wielki port w Pireusie. ...( http://naszeblogi.pl/46968-chiny-rozpoczely-budowe-faktorii-i-kolonizacje-europy )



„W trakcie wizyty, którą złożył w Grecji premier Chin Li Keqiang, oba kraje podpisały porozumienia biznesowe o wartości około 5 mld dolarów w sferze m.in. eksportu oraz budowy okrętów - podał portal BBC News. „....”remier Grecji Antonis Samaras wyjaśnił, że Chiny są zainteresowane lotniskami greckimi i wyraził nadzieję, że Grecja "stanie się węzłem tranzytowym w transporcie lotniczym". Z kolei Li opisał port w Pireusie, gdzie działa już chińska firma, jako "perłę Morza Śródziemnego" i ocenił, że mógłby to być "jeden z najbardziej konkurencyjnych portów na świecie".Chińska firma żeglugowa chciałaby zainwestować 310 mln dolarów w rozbudowę portu w Pireusie - największego portu w Grecji; porozumienie to - jak podaje BBC - wymagałoby zgody Unii Europejskiej. Chiny są zainteresowane w Grecji także kupnem kolei oraz budową lotniska na Krecie.BBC ocenia podpisane porozumienia jako korzystne dla obu krajów, bo Grecji potrzebne są inwestycje, a Chiny chcą otworzyć sobie drogę do Europy w dogodnej dla nich cenie. Podczas wizyty Samarasa w Chinach w maju zeszłego roku Li wyraził nadzieję, że do 2015 roku Chiny i Grecja dwukrotnie zwiększą wymianę handlową.”.. (więcej )



Od przejęcia części historycznego greckiego portu w Pireusie przez chińską firmę Cosco obroty wzrosły tam dwukrotnie tylko w czasie ostatniego roku. „Grecka” część portu przygląda się temu ze sceptycyzmem i być może także zazdrością, pisze New York Times.„...”Możliwości przeładunkowe „chińskiej” części portu wzrosły przez ostatni rok ponad dwukrotnie, do 1,05 miliona kontenerów. Chociaż poziom zyskowności nie imponuje – firma zarobiła 4,98 miliona euro przy obrotach 72,5 miliona euro – jest tak głównie dlatego, że lwią część zysków Chińczycy reinwestują. Kosztująca łącznie 299 milionów euro modernizacja ma w przyszłym roku zwiększyć zdolność przeładunkową do 3,7 miliona kontenerów rocznie i uczynić Pireus jednym z dziesięciu największych portów świata. Wznoszone są również fundamenty pod nowe nabrzeże w części zarządzanej przez Cosco.  „...”Po drugiej stronie ogrodzenia oddzielającego chińską i grecką część portu kapitan Fu mówi, że chciałby, żeby Cosco zarządzało całym Pireusem, gdyby rząd w Atenach wystawił port na sprzedaż. Taka ekspansja ugruntowałaby chińską dominację w miejscu będącym jedną z głównych strategicznych „bram wjazdowych” do południowej Europy i na Bałkany.  „...(więcej )



Pekin kusi miliardami

– Jesteśmy przekonani, że Grecja powróci na drogę stabilnego wzrostu – mówił w Atenach Zhang Dejiang. Chińczycy nie żałują pieniędzy na wykupienie Grecji, którą przed bankructwem uratowała jedynie finansowa pomoc innych państw UE. Zawarli kontrakty z armatorami na sumę 0,5 mld euro – do tamtejszych firm należy 15 proc. światowej floty kontenerowców i tankowców. Za wsparcie Grecy będą kupować nowe statki nie w Korei czy Japonii, ale w chińskich stoczniach. Pekin jest zainteresowany rynkiem telefonii komórkowej, a w zamian w swojej inwestycyjnej dobroci jest gotowy odnowić zaniedbaną, historyczną część Pireusu i kupić kolej OSE, która nie jest sama w stanie zarobić nawet na połowę pensji swoich pracowników.

– Pekin od dłuższego czasu przygotowywał się do ekspansji, bo dzięki temu otwiera sobie drogę do Europy – powiedział „DGP” Mui Pong Goh z brytyjskiego Chatham House.

To dlatego firma Cosco Group już w ubiegłym roku kupiła za 3,4 mld dol. prawo do zarządzania przez 35 lat dwoma terminalami kontenerowymi w Pireusie, jednym z największych portów Starego Kontynentu. Jeszcze w tym roku ma podpisać umowę na stworzenie niedaleko Aten hubu transportowego, z którego chińskie towary – właśnie poprzez Pireus – będą trafiały na Bałkany. Cosco kusi również grecki rząd wizją zbudowania wielkiego lotniska na południu Krety. Inwestycja ma być warta 3 mld dol.”. ...(więcej )



Chiński koń trojański w Europie . Grecja „...”W ważny europejski przyczółek Chin przekształca się Grecja - uważa Eva Anastasiadou z Royal United Services Institute (RUSI) „....” Grecja zostanie wykorzystana w charakterze konia trojańskiego do stopniowego zwiększania strategicznego wpływu Pekinu na starym kontynencie - napisała Anastasiadou w biuletynie tego ośrodka analitycznego.Jej zdaniem Pekin w swej polityce rozwojowej kładzie nacisk na ekspansję handlu i koncentruje uwagę na globalnej infrastrukturze portowej ułatwiającej dystrybucję chińskich towarów i podnoszącej rangę Chin w światowym handlu.”......”Częściowe przejęcie kontroli nad jednym z najważniejszych portów w południowo-wschodniej Europie i inwestycje w liczne projekty infrastrukturalne w innych rejonach Grecji mogą być początkiem politycznego i gospodarczego uzależnienia Aten i podporządkowania ich sobie przez Chiny - obawia się analityczka ośrodka RUSI.  ...(więcej )



„Czerwony Kanał „...”Atlantyk i Pacyfik połączyć ma niebawem droga wodna od Rio Brito do ujścia rzeki Punta Gorda na wybrzeżu karaibskim. Choć jej budowa ma rozpocząć się już w przyszłym miesiącu i kosztować 50 miliardów dolarów, dziwnie niewiele wiadomo wciąż na temat szczegółów tego chińskiego megaprojektu. „...”Za pięć lat przez Rio Brito ma popłynąć pierwszy statek, rzeka stanie się częścią nowego wodnego szlaku. Kanał Nikaraguański ma liczyć 278 kilometrów długości, 230 metrów szerokości i do 30 metrów głębokości. Tym samym będzie znacznie większy niż Kanał Panamski. Po obu jego stronach planowane są 500-metrowe strefy bezpieczeństwa. Potężne statki tak zwanej klasy Post-Panamax, które mogą przetransportować ponad 18 tysięcy kontenerów, mają tędy przecinać kontynent. „ ...(więcej)



Na naukę i rozwój technologii Chiny wydały w 2012 roku 1,98 proc. swojego rocznego produktu krajowego (PKB). I prześcignęły pogrążoną w kryzysie Unię Europejską, gdzie w tym samym roku 28 krajów członkowskich przeznaczyło na ten cel tylko 1,97 proc. PKB. Tak wynika z najnowszych danych OECD.”....”Dystans będzie się zwiększać - ostrzega OECD. Bo Chiny y przyśpieszają - w 2012 r. wydały na badania o 7,6 proc. więcej niż rok wcześniej, a tnąca koszty UE - tylko o 1 proc. więcej w porównaniu z 2011 r. Wynika z tego jasno, że UE przegrywa obecnie wyścig o przyszłość z Chinami. Chiński plan pięcioletni przewiduje, że do 2015 r. Państwo Środka przeznaczy na badania 2,2 procent PKB Europa, gdzie trwa stagnacja, takich ambicji nie ma. W 2013 r. jej wzrost był zerowy, a w 2014 r. może wynieść do 1,4 proc. PKB - w”wynika z danych Eurostatu.”...”Zła wiadomość dla UE to przenoszenie ośrodków badawczych największych koncernów europejskich do Chin, bo tam jest taniej. W 2008 r. Peugeot otworzył swoje centrum rozwoju technologii w Szanghaju, a rok potem to samo zrobiło BMW.”...”W 2012 r. 28 krajów członkowskich przeznaczyło łącznie na ten cel 339,1 mld dol., Chiny tylko 243,4 mld dol. Pod tym względem Chiny są trzecie na świecie p USA i UE.Stany Zjednoczone wydają na badania aż 2,8 proc. swego PKB, ale i tak bije je Japonia, która przeznacza na ten cel 3,3 proc. i absolutna rekordzistka Korea Południowa, która wydaje 4,4 proc. produktu krajowego brutto  „....(więcej ) 



„Chiński miliarder zainwestuje miliardy w niszczejące londyńskie doki. Chce tam stworzyć ultranowoczesny businesspark dla azjatyckich firm.

Xu Weiping, miliarder i deweloper, kupił 15 hektarów Royal Albert Dock we wschodniej części Londynu. Teraz zamierza zainwestować w niej 1,23 mld euro.”....”Weiping powiedział brytyjskim mediom, że zainteresowanie powierzchniami biurowymi w planowanej inwestycji jest ogromne - zwłaszcza ze strony azjatyckich firm „...”Dwa lata temu malezyjskie konsorcjum kupiło Battersea Power Station - zrujnowaną, dawną elektrownię. Zapłaciło za nią 400 mln funtów (494 mln euro) i przebudowuje ją na luksusowy kompleks mieszkalny.Latem zeszłego roku chiński Ping An Insurance Group kupił londyński biurowiec Lloyd'sa za 260 mln funtów (388 mln dolarów)”. ...(więcej )



Paweł Rożyński „ Drugie wejście Smoka” …...” Kilka dni temuChińczycy kupili za około 300 mln zł zakłady łożysk tocznych w Kraśniku „....”Bo inwestycja w Kraśniku to tylko element nowego zjawiska, jakim jestprzyspieszenie chińskich inwestycji nad Wisłą „....”Dotychczas największą inwestycją Chin było przejęcie w ubiegłym roku przezLiuGong Machinery cywilnej części huty Stalowa Wola, produkującejmaszyny budowlane i dla górnictwa „....”Beijing West Industries i PCM kupiły od Delphi fabryki części samochodowych w Gliwicach, Tychach i Krośnie. „....”W Łodzi zainwestowały takie firmy jak Yuncheng i Dong Yun, które wytwarzają urządzenia dla branży poligraficznej, czy koncern Victory Technology produkujący części do telewizorów LCD „....”W grudniu 2011 roku do Chin udał się prezydentBronisław Komorowski. Podczas pierwszej wizyty polskiej głowy państwa od 14 latmówił o „partnerstwie strategicznym”. Z kolei w kwietniu 2012 roku premier Wen Jiabao jako pierwszy od 25 lat premier Chin przybył z wizytą do Polski. Spotkał się z liderami 11 państw Europy Środkowej i Wschodniej. Przedstawił12-punktowy program promowania przyjaznej współpracy z tą częścią Starego Kontynentu, m.in. przyznanie specjalnej linii kredytowej dla chińskich inwestorów o wartości 10 mld dol. „.....”W ubiegłym roku swoje przedstawicielstwa otworzyły w Polsce dwa największe chińskie banki: Bank of China (BoC) oraz Industrial and Commercial Bank of China (ICBC). Mają zapewnić finansowanie kapitałowi zza Wielkiego Muru.. Na początku tego roku Państwowa Agencja Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ) prowadziła 13 „chińskich projektów”, co dawało Państwu Środka trzecie miejsce wśród potencjalnych inwestorów zainteresowanych Polską. „....”według waszyngtońskiej Fundacji Heritage zagraniczne inwestycje Państwa Środka sięgają już72,7 mld dolarów rocznie. „.....”W GrecjiChińczycy wykupili wielki port w Pireusie. „....”W 2010 roku koncern motoryzacyjny Geely przejął od Forda za 1,3 mld dolarów szwedzkie Volvo. Przed dwoma laty Lenovo przejęło niemieckiego producenta sprzętu komputerowego i drukarek Medion, stając się trzecim co do wielkości graczem na niemieckim rynku komputerów „.....” Zdaniem amerykańskiej firmy doradczej Rhodium do 2020 r. łączna wartość chińskich inwestycji w Europie mogłaby osiągnąć 500 mld euro. „....”Jak pisał „Financial Times”, „chiński flirt z państwami naszego regionu może stanowić próbę podkopania europejskiej jedności w kwestii wzajemnych stosunków z Chinami”. ...(więcej ) 



Rosja stopniowo coraz bardziej staje się politycznym wasalem Chin i ich zapleczem surowcowym. Niechętnie to akceptuje, by móc opierać się Zachodowi - ocenia dr Michał Lubina  z  Uniwersytetu Jagiellońskiego. „..”Jak mówi w rozmowie z PAP, Rosja i Chiny startowały z podobnego pułapu w 1991 r., po upadku ZSRR.Minęły 23 lata i dobrze widać, jak wykorzystały ten czas. Rosja to mocarstwo regionalne, desperacko walczące o pozostanie w gronie najważniejszych państw świata. Państwo kierujące się w swojej polityce rewanżyzmem wielkomocarstwowym, z trudem modernizujące się i mające kiepskie widoki na przyszłość” - podkreślił.Chiny to obecnie drugie supermocarstwo świata, globalny bankier, wkrótce główna gospodarka świata, mogące w ciągu najbliższych dekad zakończyć hegemonię amerykańską. Chiny osiągnęły to nie tylko dzięki lepszym zasobom, ale przede wszystkim dzięki lepszej polityce” - powiedział ekspert.”...”„Od 2008 r. widać jednak wyraźną - i pogłębiającą się - dominację chińską. Chiny coraz skuteczniej czynią z Rosji własne zaplecze surowcowe. Zaś Rosja, która próbowała do tego nie dopuścić od początku XXI w., obecnie zdaje się być z tym pogodzona” - ocenił.Rosja zajęta konfrontacją wokół Ukrainy - i szerzej - reintegracją obszaru postradzieckiego - musi mieć zabezpieczone tyły od wschodu, czyli od Chin. By móc opierać się Zachodowi, Rosja akceptuje, choć niechętnie, dominację chińską. Uważa, że jest to cena, jaką musi zapłacić za marzenia o odzyskaniu imperium. Rosyjski niedźwiedź jest teraz w wyraźnym cieniu chińskiego smoka” „...”„Rosja się jednak na to zgadza, bo wie, że Chiny nie ingerują w rosyjskie sprawy wewnętrzne, nie chcą obalić reżimu i dominacja chińska daje jej więcej możliwości politycznych niż amerykańska” ...”„W przypadku Rosji oznacza to, że może realizować swoje projekty reintegracji obszaru postradzieckiego - co w skrajnym wypadku może dotyczyć i Polski - pod warunkiem uznania prymatu chińskiego. To powoduje, że Chiny i Rosja są rewizjonistami obecnego ładu światowego. Chcą zrewidować dominację amerykańską, która Polsce służy. Gdyby więc Rosja rzeczywiście nadal szła tą drogą, którą obecnie zmierza - do stania się wasalem chińskim - dla świata oznacza to możliwość końca hegemonii amerykańskiej”.....(więcej ) 



wybitny chiński politolog, wiceprezes Towarzystwa Międzynarodowych Badań Strategicznych w Szanghaju profesor Feng Shaolei:Wydaje się, że BRICS to nie tylko nowy format dla reformy międzynarodowego systemu finansowego, ale także w szerszym znaczeniu - platforma do omówienia możliwych obszarów współpracy w nowej sytuacji gospodarczej. Jest to również baza polityczna dla budowy nowego ładu międzynarodowego.”...”Niektóre kraje BRICS, jak na przykład Rosja i Chiny, mają dobre stosunki dwustronne. Jednak, nie są one jednym organizmem gospodarczym. Dana umowa umożliwia jego powstanie.Ściśle mówiąc, decyzja o utworzeniu Banku Rozwoju BRICS posiada wymiar nie tylko ekonomiczny, ale także polityczny. Po upadku koncepcji tak zwanego „konsensusu waszyngtońskiego” na bazie wspólnych wartości (idea, której celem było zbudowanie jednobiegunowego świata z centrum w Stanach Zjednoczonych), świat potrzebuje nowych rozwiązań. BRICS proponuje własną wersję „połączenia różnic” - koncepcję policentrycznego i multicywilizacyjnego systemu międzynarodowego. '.....(więcej



„Analitycy przewidują, że w 2015 r. łączne wydatki na wojsko Rosji i Chin będą wyższe niż wszystkich krajów UE razem wziętych. Tylko same Stany Zjednoczone w ciągu ostatnich pięciu lat zredukowały swój budżet wojskowy o 53 mld dolarów. „....”W tym samym czasie Chiny zwiększyły swoje wydatki na obronność o 60 mld dolarów, Rosja o 21 mld dolarów, a Arabia Saudyjska o 16 mld dolarów. Kraje te należą do grupy szesnastu państw spośród TOP 50, które wydają na wojsko więcej niż 3 proc. swojego PKB. „....”ak prognozują eksperci Deloitte przyszłoroczny budżet wojskowy Chin będzie wyższy niż łącznie niemiecki, francuski oraz brytyjski. Z kolei łączne wydatki Chin i Rosji będą wyższe niż wszystkich krajów unijnych. Nawet biorąc pod uwagę wszystkie kraje Azji i Pacyfiku (bez Chin), w ciągu kolejnych dwóch lat, region ten przeznaczy na wojsko więcej niż cała Europa Zachodnia. „...(źródło ) 



Anna Raźny pod koniec lutego cytowana przez rosyjskie media Agencja Reutera  - ambasador chiński w Belgii  Qu Xing poddał krytyce zachodnie sankcje wobec Rosji i towarzyszącą im  „mentalność zero-jedynkową”, budowaną na założeniu: „my albo oni”. Mentalność ta nie pozwala uznać obaw Rosji o jej bezpieczeństwo w sytuacji, gdy rozbudowywane są pozycje NATO w jej pobliżu i jest eskalowana interwencja Zachodu na Ukrainie. „...”Pekin głosi wprawdzie jej jedność terytorialną – pozostawiając na boku sprawę Krymu - i domaga się zaprzestania działań wojennych w Donbasie, „...”Nie bez znaczenia jest tu również fakt, iż Chiny stały się  cichym sprzymierzeńcem Rosji znacznie wcześniej – na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Syrii i Iranu. Także po przyłączeniu Krymu do Rosji oraz jej zaangażowaniu w obronę powstańczego Donbasu blokowały na tym forum niekorzystne dla niej propozycje rezolucji. „...”Zadeklarowanemu poparciu politycznemu Chin dla Rosji towarzyszy deklaracja kolejnego zacieśnienia stosunków między tymi dwoma państwami, złożona  8 marca b.r. na konferencji prasowej w chińskim parlamencie przez ministra spraw zagranicznych Chin  - Wang Yi. Minister Yi zapowiedział współpracę w  budowie szybkich kolei, produkcji chińsko-rosyjskich samolotów, budowie rurociągów, energetyki jądrowej czy wreszcie – co jest szczególnie ważne – w dziedzinie finansów. Współpraca w zakresie finansów ma na celu wypromowanie juana jako waluty światowej, zastępującej dolara. Warto podkreślić, że już obecnie juan zajmuje drugie miejsce w handlu światowym – przed euro – i wciąż zwiększa  się ilość państw gromadzących swoje rezerwy walutowe nie tylko w dolarze, ale również w chińskiej walucie. Równie ważne w wypowiedzi ministra Wang Yi było potwierdzenie budowy nowego Jedwabnego Szlaku, którego jednym z większych udziałowców ma być Rosja. Szlak ten to sieć połączeń kolejowych Chin z Europą, finansowanych  w głównej mierze przez Azjatycki Infrastrukturalny Bank Inwestycyjny, powołany – mimo sprzeciwu Ameryki – pod koniec 2014 roku przez państwa Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC).  Warto zauważyć, że sam bank jest -podobnie jak działania wymienionych formatów współpracy - świadectwem rugowania wpływów USA z Azji Wschodniej. Jedwabny Szlak jest taką samą próbą w odniesieniu do Azji Środkowej. Dla Europy natomiast szlak ten stanowi poważną alternatywę wobec TTIP  - Transatlantyckiego Partnerstwa Handlu i Inwestycji - obszaru wolnego handlu między Ameryką Północną i UE, znajdującego się w ostatniej fazie negocjacji. „...”powtarzanych od roku przez Waszyngton i Brukselę decyzji o sankcjach wobec Rosji. Ich celem jest bowiem zniszczenie jej potencjału gospodarczego, katastrofa systemu finansowego i destabilizacja struktur państwowych „...”Zadeklarowana przez chińskiego ministra spraw zagranicznych współpraca między Pekinem i Moskwą w sferze światowego pokoju i bezpieczeństwa jest świadectwem największego strategicznego manewru na globalnej szachownicy, jaki został zapoczątkowany w ramach APEC jesienią 2014 roku, kiedy Chiny wylansowały formułę „marzenia azjatyckiego” oznaczającego próbę wyparcia USA z tego formatu współpracy gospodarczej. W owym marzeniu zawarte jest bowiem wezwanie Azjatów, aby sami zajęli się sprawami Azji. Być może trzeba byłoby jeszcze czekać na tego typu oświadczenie skierowane przeciwko USA, gdyby nie skokowy wzrost nakładów Chin na dozbrojenie oraz coraz bardziej widoczny w gospodarce chińskiej udział przemysłu zbrojeniowego. Według  sztokholmskiego instytutu SIPRI (Międzynarodowy Instytut Badań nad pokojem) Chiny wyrosły na trzeciego eksportera broni w skali światowej, wyprzedzając Niemcy i Francję[4]. Co więcej, prowadzą ostatnio pertraktacje z Turcją w sprawie zakupu chińskiego uzbrojenia dla jej armii, co jest ewenementem, gdyż Ankara należy do NATO. „...”. Co więcej, kierunek wyznaczany przez BRICS nie narzuca światu zgubnych dla ludzkości ideologii w rodzaju genderyzmu, politycznej poprawności czy skrajnego liberalizmu. Daje możliwości rozwoju chrześcijaństwa i odwołania do wartości chrześcijańskich  w kulturze i życiu społecznym, o czym świadczy przykład Rosji. W zestawieniu z nią Europa jest negatywnym przykładem oddziaływania zgubnych ideologii narzucanych członkom „wspólnoty transatlantyckiej” przez jej ośrodki władzy. Obiektywna analiza kulturoznawcza kondycji Europy w ramach tej wspólnoty  daje podstawy, aby stwierdzić, iż pod protektoratem USA stary kontynent utracił swoją tożsamość. Europa odcięła się bowiem od  cywilizacji łacińskiej i od będących jej fundamentem wartości chrześcijańskich „...(źródło ) 



2009 rok profesor Dudek” „Otóż Chińczycy od dawna nieufnie patrzą na wszelkie przejawy ocieplenia relacji między Rosją i UE. Trudno zaś znaleźć w Unii kraj, który w minionych latach bardziej od nas stał na drodze do tego zbliżenia.” …Perspektywa zacieśnienia słabiutkich dziś więzi polsko-chińskich może się obecnie wydawać egzotyczna i nierealistyczna. Nie ulega wszakże wątpliwości, że w zmieniającym się coraz szybciej międzynarodowym układzie sił Polska ma szanse utrzymać dotychczasowy poziom niezależności, tylko grając na wielu fortepianach. Ten euroatlantycki powinien pozostać najważniejszym, ale nie może być jedynym. W przeciwnym razie możemy się w przyszłości stać jedną z ofiarnowej architektury europejskiej, której tworzenie zaproponował ostatnio „wielkim narodom” Władimir Putin.: .. Dlatego Ziemkiewicz ma sporo racji, kreśląc wizję coraz silniejszego uzależnienia Polski od zachodniego sąsiada….Po wtóre wspomniany proces mógłby ulec zahamowaniu, gdyby udało nam się znaleźć partnera skłonnego bodaj częściowo zrównoważyć wpływy niemieckie, a zwłaszcza upiorną wizję powtórki z historii, czyli Polski jako swoistego kondominium Berlina i Moskwy” „...(więcej )

29 stycznia w czeskiej miejscowości Sławków (hist. Austerlitz) szefowie rządów Czech, Słowacji i Austrii ogłosili powstanie nowego formatu współpracy w Europie Środkowej. Zgodnie z tzw. deklaracją sławkowską ma on służyć wzmocnieniu współpracy trzech państw w regionie i na forum europejskim oraz wsparciu wzrostu gospodarczego i zatrudnienia. „...”Pomysłodawcą powołania nowego formatu współpracy był czeski wiceminister spraw zagranicznych Petr Drulák, promujący ożywienie stosunków z Austrią. Zgodnie z jego zapewnieniami, format ten miał uzupełniać działalność Grupy Wyszehradzkiej na podobnej zasadzie, jak współpraca w regionie bałtyckim uzupełnia środkowoeuropejski wymiar polskiej polityki zagranicznej. Współpraca trójstronna miałaby się przyczynić do nowego otwarcia w stosunkach z Austrią „...(źródło ) 



-----

Ważne



Chiny wychodzą z propozycją podniesienia kwoty wolnej od podatku. Chiński deputowany proponuje podniesienie progu tej miesięcznej kwoty z 3500 juanów (2100 zł) do 5000 juanów (3000 zł), albo i powyżej tej kwoty, aby zrównoważyć rosnące koszty życia. Rocznie dałoby to kwotę 60 tys. juanów (36 tys. zł). Chiny ostatnio podnosiły tę kwotę w 2011 r.Dong Mingzhu, prezes Gree Electric Appliances Inc., w wywiadzie udzielonym dla „Bussines View” powiedziała, że kwota wolna od podatku powinna być podniesiona przynajmniej do kwoty 5000 juanów miesięcznie z powodu rosnących cen surowców. Jednak według niej, rząd powinien podnieść kwotę wolną od podatku do poziomu 10 tys. juanów na miesiąc (120 tys. juanów,72 tys. zł rocznie).”...(źródło ) 

----------

Mój komentarz



Rosja powoli spada do roli wasala Chin . Chiny wykorzystują wpływy ideologiczne i agenturę rosyjską w Europie, aby wyprzeć z niej jakiekolwiek wpływy USA .



Kluczowym problemem dal Polski jest powstanie czegoś co można nazwać „ Dwa w jednym .Nie ma opcji chińskiej bez opcji rosyjskiej „



To co Chiny próbują montować pod swoi , a w tle pod rosyjskim patronatem , czyli Międzymorze 16 plus 1 to jest przecież koncepcja jagiellońska . Tylko w jakże wykrzywionej postaci . Część sił w Polsce liczyła ,że taki blok będzie powstawał pod auspicjami USA . Czy to nie chichot historii ,że to Chiny proponują jakąś mniej lub bardziej sformalizowaną tego formę.



Cel jest oczywisty. Wyparcie stamtąd wpływów USA , być może również Niemiec . Rozbicie Unii , poprzez stworzenie na wschodzie chrześcijańskiego bloku.



Coraz bardziej współpraca z Chinami będzie zawoalowaną współpracą z Rosją , z blokiem rosyjsko chińskim . Bo charakterystyczne jest że wszyscy ci , którzy są prorosyjscy są też automatycznie prochińscy . Rosyjska propaganda wykorzystać potęgę Chin i wzmocnić swoja pozycje, swój wizerunek akcentując sojusz Chinami . A to zapewne dopiero początek propagandowej taktyki Być może zresztą doszło do jakiegoś porozumienia Rosji z Chinami co do planów stworzenia jakiegoś polityczno gospodarczego kondominium chińsko rosyjskiego w Europie środkowej . Kto wie .



Dla Polski w sytuacji dosyć ścisłego jak widzimy współdziałania Rosji z Chinami jest bardzo niekorzystna , bo rosnące wpływy Chin w Europie i zdychanie Polski w okowach socjalizmu może doprowadzić do izolacji Polski w Europie Środkowej . Ci już się dzieje. Wystarczy popatrzyć na Węgry , czy na współpracę Czech , Słowacji i Austrii .



Do tego dochodzi rozwijająca się współpraca wojskowa i gospodarcza chińsko turecka . Co wcześniej, czy później będzie miało wpływ na Bałkany.



Co zrobią Amerykanie . Nie wiemy . Czy dalej będą w pierwszej kolejności w obłąkańczym amoku homoseksualiować świat , czy też w imię instynktu samozachowawczego wesprą odbudowę chrześcijańskiej Polski i chrześcijańskiego Międzymorza . Bo jak na razie nawet gównianych wiz nam nie znieśli .



Co by tu zrobić. Co by tu zrobić . Głowią się analitycy A może by tak na dobry początek zlikwidować w Polsce prymitywny ustrój pańszczyźniany , ten socjalizm, te przymusowe ubezpieczenia społeczne , ten podatek dochodowy , ten vat , oddać rodzicom ich dzieci i szkoły . Opodatkować koncerny i wprowadzić w to miejsce podatek transakcyjny , który były odprowadzany prze banki , systemy karta płatniczych i typu paypal . Zlikwidujmy ten XX wieczny zacofany , prymitywny folwark pańszczyźniany w jakim w XXI wieku wciąż tkwi Polska .



Tą ruderę jaka jest ustrój „ państwa dobrobytu” , ciekawe ,że europejska propaganda przestała tego zwrotu używać , nie ma co naprawiać , trzeba to zburzyć .Polska nie odrodzi się na bezroboci, głodowych pensjach , na debilnych szkołach , na rozbitych rodzinach, na godnych dzieciach, na masowej emigracji . Socjalistyczny folwark pańszczyźniany należy zlikwidować . Bo z niewolnikami, chłopstwem pańszczyźnianym nikt się nie liczy .



Oby nie okazało się że tak wyizolowany, prymitywny, zacofany , wyludniony , wygłodzony socjalistyczny folwark pańszczyźniany zwany Polską nie przejęły Niemcy .



vide Trader 21 dla Kontestacji - luty 2015 kolonizacja globu w wykonaniu Chin

video Klub Ronina 2015-02-23 dr Targalski, Janecki, Wolski. Ukraina, Rosja a geopolityka

Marek Mojsiewicz

Osoby podzielające moje poglądy , lub po prostu chcące otrzymywać informację o nowych tekstach proszę o kliknięcie „lubię to „ na mojej stronie facebooka Marek Mojsiewicz Twitter 

Zapraszam do przeczytania mojej powieści „ Klechda Krakowska „

rozdziały 1
„ Dobre złego początki „ Na końcu którego będzie o bogini Kali „ Nienależynerwosolu pić na oko „ O rzeźbie Niosącego Światło Impreza u Starskiego „ Tych filmów już się oglądać nie da „ 7. „ Mutant „ „ Anne Vanderbilt „ „ Fenotyp rozszerzony.amborghini„ 10. „ Spisek w służbach specjalnych „11. Marzenia ministra ołapówkach „ 12. „ Niemierz i kontakt z cybernetyką „

Powiadomienia o publikacji kolejnych części mojej powieści . Facebook „ Klechda Krakowska

Ci z Państwa , którzy chcieliby wesprzeć finansowo moją działalność blogerską mogą to zrobić wpłacając dowolną kwotę w formie darowizny na moje konto bankowe

Nazwa banku Kasa Stefczyka , Marek Mojsiewicz , numer konta 39 7999 9995 0651 6233 3003 0001 

Serdecznie dziękuję za pierwsze trzy darowizny w wysokości 200 złotych , 100 złotych i 30 złotych. Wpłynęły kolejne darowizny . 50 zł, 15 zł , 30 zł 30 zł ,30 zł 30 zł . Postaram się zrobić oddzielną stronę . Wszystkim Państwu jeszcze raz dziękuję. 

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:3)