Droga Krzyżowa Rotmistrza Witolda Pileckiego

Obrazek użytkownika gorylisko
Kraj

Postać Bohatera jest tutaj znana każdemu...ale czy znaliśmy go jako człowieka pełnego wiary prawdziwie sługi bożego ? Ja czułem, że bez Bożej Iskry Ukrzyżowanego chyba nie byłoby możliwe dokonać tego czego dokonał Bohater. Poniżej tekst Joanny Płotnickiej o Drodze Krzyżowej Rotmistrza. Ojcze... W Twoje Ręce Przyjmij Ducha Jego... Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie a Światłość Wiekuista niechaj Mu Świeci na Wieki Wieków. Amen Polecam ******************************************************

https://www.tysol.pl/a31610-Joanna-Plotnicka-Droga-Krzyzowa-Rotmistrza-Pileckiego

******************************************************

Droga Krzyżowa Rotmistrza Witolda Pileckiego. Ochotnika do KL Auschwitz, Tego, który wrócił do Polski zajętej przez komunistów, aby dalej Jej służyć, Tego, który nie wyjechał z Polski pomimo rozkazu aby się ratował w zagrożeniu aresztowaniem, bo ktoś Tu musi zostać. Tego, który polecał czytać "O nasladowaniu Chrystusa" Tomasza a Kempis.. Tego, o którego rozpoczęcie procesu beatyfikacji bezskutecznie staramy się od 11 lat, aby usłyszeć od Kardynała Nycza w odpowiedzi na pytanie dziennikarza Rzeczpospolitej - rozpocznie się gdy przy Jego grobie będą objawy oddolnego kultu. Tylko...On nawet nie ma grobu. I nie wiadomo czy kiedykolwiek będzie miał, choć świadectwem swego życia zasłużył na Wawel. A kult - istnieje oddolnie. Msze Św. towarzyszą od lat Marszom Rotmistrza w róznych zakątkach kraju. W rocznice Jego zamordowania - zamawiane sa Msze Św. na terenie całej Polski i nie tylko. Na Jasnej Górze przez 25 lat odmawiane będą modlitwy w tej intencji. I pomimo wieloletnich zabiegów, aby pamięć o Nim zaginęła - On żyje wśród nas i cieszy się Miłością Polaków z roku na rok coraz większą i to pomimo - iż nie uczą o Nim w szkołach. A kult rozwija sie i dbajmy o to! Lokalnie w Warszawie - bo tam tylko patrzy na objawy kultu Kardynał Warszawy Kazimierz Nycz - zatem - WARSZAWO - WALCZ! Ale także tam gdzie biją serca kochajace Rotmistrza - bądźmy Jego swiadkami. Przeżywamy Wielki Tydzień. Przeżyjmy ten czas – z Pileckim. Po latach studiowania świadectwa Witolda Pileckiego warto spróbować ująć w słowa - co cechowało Jego duchowość -a jest to ogromne wyzwanie. Może w Wielkim Tygodniu - warto to uczynić- wszakże to są niepowtarzalne rekolekcje. Zapraszam do udziału. I dzielenia się przemyśleniami. Wielka Środa. Dzień Zdrady Judasza. Kto zdradził Rotmistrza? Wg ostatnich badań operacjami które doprowadziły do zlikwidowania grupy rtm. Pileckiego kierował Stefan Skrzypiec,który do rozpracowania grupy Pileckiego używał sześciu informatorów.W dokumentach o nim przeczytamy:,,W okresie 46/47 jest wykorzystywany do prowadzenia ważniejszych opracowań w Sekcji Centralnej,na podstawie których przeprowadzono likwidację obszaru centralnego WIN–Kwiecińskiego, dalej likwidację siatki Pileckiego oraz okręgu lubelskiego WIN.We wszystkich tych realizacjach bierze czynny udział. Do spraw tych werbuje sieć pomocniczą złożoną z sześciu informatorów. Informatorzy ci zostali w późniejszym czasie przekazani do innych departamentów.W1946r.bierze czynny udział w likwidacji grupy ,,Bartka”- W.U.B.P. Katowice”. Okazuje się, że siedemdziesiąt lat po śmierci rtm. Pileckiego wciąż wiele kwestii pozostaje niewyjaśnionych. Dlaczego zatem historycy oskarżają Kuchcińskiego i Alchimowicza, nie wspominając przy tym o Skrzypcu i jego sześciu informatorach?(za: Anna Mandrela-badacz akt IPN od 2017r) Czy wiecie ile dobra uczynił Rotmistrz ludziom po powrocie do Polski - zanim został zdradzony i trafił do więzienia? Ratował więźniów, wspierał ich rodziny i rodziny byłych więźniów niemieckich obozów. Ocalmy nieznaną piękną kartę Pileckiego od zapomnienia. W Wielką Środę. Działalność rtm. Pileckiego w podziemiu antykomunistycznym nie polegała jedynie na wysyłania informacji za granicę. Wkładał ogromny wysiłek w niesienie pomocy więźniom politycznym. Gromadził grypsy na temat warunków panujących w więzieniach (,,giną z głodu i zimna lub chorób. Nie mówiąc już o biciu i znęcaniu się w śledztwie”), spotykał się z rodzinami uwięzionych (,,są przeważnie w złych warunkach materialnych, gdyż ich często jedyny żywiciel pozbawiony jest wolności”), zbierał pieniądze na paczki żywnościowe (,,by efektywnie pomóc jednemu więźniowi potrzeba miesięcznie 4 tys. zł”). Starał się również opracować sposoby na zwolnienie patriotów z ubeckich więzień. Rotmistrz wspomina również o możliwości oddziaływania na procesu polityczne poprzez przekupienie prokuratorów. Za 500.000 zł udało się doprowadzić do wycofania aktu oskarżenia i zwolnić kilkadziesiąt osób. Witold Pilecki starał się przekonać polski rząd na uchodźctwie, że pomoc więźniom jest jednym z najważniejszych i najpilniejszych zadań: ,,życie ich jest drogie dla Polski. Jeżeli proces niszczenia najlepszej części Narodu odbywać się będzie w tym tempie jak teraz przez okres kilkuletni, to w chwili obejmowania władzy w Polsce Rząd R.P. stanie wobec braku ludzi rozumiejących swe obowiązki w stosunku do państwa i przedstawiających odpowiedni poziom umysłowy i moralny”. Wybór cytatów z pism Rotmistrza - jako wielkotygodniowe rozważanie: 1.We wstępie do Raportów napisanym w 1946 roku:„Człowiek w ostatnich chwilach swego życia, jeśli się zechciał zwierzyć szczerze, przyznał zawsze,że tylko to po nim zostało na ziemi wartością trwałą i pozytywną,co dać potrafił z siebie innym ludziom–w tej lub też innej formie.A iluż takich było, co przed śmiercią dopiero stwierdzić zdolni byli,że przez swe całe życie – wciąż oszczędzając serca innym–nie dali nikomu właściwie nic i teraz, odchodząc z ziemi– za sobą zostawili pustkę a serce, które się wkrótce już tylko w bryłę miało zmienić, w rzeczywistości nieczułą bryłą przez całe życie było” W tym samym tekście „Ochotnik do Auschwitz” wyraża wielkie pragnienie poświęcenia się dla innych: „A, że swe serce daję jak mi powiedział jeden z przyjaciół…Gdybyż tak było! Gdybyż swe serce można było dać w ten sposób i dać je wszystkim ludziom. I gdybyż z tego wynikła dla nich jakaś prawdziwa korzyść… Serca bym nie żałował” Wczytując się „Raport Witolda” pamiętajmy, że źródłem siły Autora był Zmartwychwstały Chrystus. Witold Pilecki piszący w wielkim pośpiechu relację ze swego pobytu w piekle na ziemi w pewnym miejscu zauważa: „bo stale i zawsze byłem wierzącym” 2. Odezwa ,,Do działaczy młodzieżowych”, którą rtm. Pilecki rozpowszechniał na przełomie 1946 i 1947 roku. Tekst podkreśla jak ważne jest wychowanie młodzieży w duchu katolickim i patriotycznym. Pilecki napisał: „Człowiek tyle ma wartości w sobie, ile zdolny jest do pojęcia tajemnicy ofiary i o ile oddaje się czemuś, co wyrasta swą miarą ponad jego własne ,,ja”. Ideałem niedoścignionym ofiary jest Chrystus, a Krzyż symbolem poświęcenia i miłości. Dlatego Chrystus jest dla nas mistrzem i nauczycielem zbiorowego życia. Im więcej z Jego ducha w nas, tym lepsza społeczność, w której żyjemy.” rtm. Pilecki nie ograniczał swojej religijności jedynie do sfery prywatnej. Rotmistrz nawiązywał do idei, która stanowiła podstawę programu TAP: ,,Polska musi być chrześcijańska”. Wielki Czwartek. Dzień Kapłański. Ustanowienie Najświętszego Sakramentu. Z Raportu Witolda:„Poznałem w Oświęcimiu paru dzielnych księży, http://m.in . ks. 87, który był kapelanem naszej organizacji. Mieliśmy zakonspirowane od niepożądanych oczu nabożeństwa i spowiedzi" Komunikanty otrzymywaliśmy od duchowieństwa z wolności dzięki kontaktom z ludnością spoza obozu”Nawet w warunkach obozowych rtm. Pilecki dbał o wypełnianie obowiązków religijnych. Oprócz cnoty miłości w raportach z Auschwitz odnajdujemy również wielką cnotę wiary. Czy wiecie że Witold Pilecki we wsi Krupa nieopodal Sukurczy uczestniczył w budowie kościoła, w którym do dziś przechowywane są namalowane i ofiarowane przez niego dwa obrazy? A oto przykład realizacji cnoty miłości podczas Jego pobytu w KL Auschwitz. Rezygnację ze swoich podstawowych potrzeb i heroiczną miłość bliźniego odnajdujemy u Pileckiego w opisie jednego z najtrudniejszych doświadczeń z Auschwitz. Witoldowi doskwierała wtedy mroźna zima, grypa z gorączką dochodzącą do 39 stopni oraz setki wszy. Wreszcie więźniowie przeszli odwszawianie, siedząc nago w kilkuset na sali. W Raporcie napisał: „Rano rozdano nam ubrania i pognano na wiatr i mróz przez plac do bloku 3a. Płaszcz swój oddałem choremu wtedy również Antkowi Potockiemu. Ta noc mnie wykończyła”. Ilu ludzi w tak ekstremalnie trudnej chwili zdecydowałoby się zupełnie bezinteresownie oddać swój płaszcz bliźniemu? Wielki Piątek Zdradzony – trafił do więzienia UB. Przeżył proces sądowy i został skazany na śmierć. Wyrok wykonano. W jaki sposób próbowano Go złamać? Jak go torturowano? Po aresztowaniu przez UB Rotmistrz przeszedł niezwykle ciężkie śledztwo. Był bity, kopany, funkcjonariusze UB użyli wobec niego chyba wszystkich znanych sobie metod tortur, z miażdżeniem jąder włącznie. Najdelikatniejszą torturą było zrywanie paznokci, jemu zerwali je z rąk i z nóg. O tym, co przeszedł w kazamatach UB, może świadczyć kilka słów, które po kryjomu powiedział podczas procesu: „Oświęcim to była igraszka”. Jeżeli „piekło na ziemi” było igraszką, to czym było więzienie UB? O torturach stosowanych wobec Rotmistrza opowiadali również sądzeni z nim żołnierze stworzonej przez niego siatki wywiadowczej: Tadeusz Płużański, Maria Szelągowska i inni. Byli dla niego pełni podziwu. Tadeusz Płużański, sądzony wspólnie z Rotmistrzem i również skazany na karę śmierci, zamienioną przez Bolesława Bieruta (agenta NKWD mianowanego przez Stalina prezydentem Rzeczypospolitej) na dożywotnie więzienie, opowiadając o Witoldzie Pileckim, zawsze mówił o nim: „Święty polskiego patriotyzmu”. Cóż może być piękniejszego od tych słów wypowiedzianych przez współoskarżonego? Znamienne jest też świadectwo ks. Czajkowskiego, który stwierdził, że żyje tylko dlatego, iż Witold Pilecki nie chciał przeciw niemu świadczyć . Rotmistrz napisał w więzieniu list do płk Różańskiego: „Dlatego więc piszę niniejszą petycję, By sumą kar wszystkich – mnie tylko karano, Bo choćby mi przyszło postradać me życie – Tak wolę – niż żyć wciąż, a w sercu mieć ranę. „ Powszechnie już znane jest także świadectwo kryminalisty, który w więzieniu na ul. Rakowieckiej roznosił jedzenie innym więźniom. Po latach spotkał syna Rotmistrza Andrzeja Pileckiego: „Opowiadał mi, że kiedy przynosił do celi posiłek rotmistrzowi, ten był zatopiony w tak głębokiej modlitwie, iż nawet tego nie zauważał. Postawa religijna mojego ojca tak mocno wpłynęła na tego kryminalistę, że po wyjściu z więzienia porzucił on dotychczasowy sposób życia, stał się człowiekiem wierzącym i postanowił pomagać innym”. Na ścianie celi więziennej Witold Pilecki wyrył słowa z tej książki: „Starałem się żyć tak, abym w godzinie śmierci mógł się raczej cieszyć, niż lękać”Jest to cytat z dzieła „O naśladowaniu Chrystusa” , które pozostawił swojej rodzinie jako testament. Śmierć. "Czekaliśmy w napięciu na ten moment. Gdy usłyszałem szept: <>, zbliżyłem sie do okna razem z dwoma współwięźniami, którzy znali Witolda Pileckiego. Nie zapomnę tego widoku. Prowadzono dwóch skazanych. Pierwszy pojawił się Witold Pilecki. Miał usta zawiązane białą opaską. Prowadziło go pod ręce dwóch strażników. Ledwie dotykał stopami ziemi. I nie wiem, czy był wtedy przytomny. Sprawiał wrażenie zupełnie omdlałego....A potem salwa." (ks. prof. Jan Stępień, kapelan AK). 25 maja 1948r.godz.21.30 Dziś Wielki Piątek. Oto stajemy na Golgocie u stóp krzyża, obok Najświętszej Matki i wraz z Nią rozważając bolesną mękę dostrzegamy w niej wszystkie cierpienia człowieka: udręczenie, wzgardę, opuszczenie, niezrozumienie, poniżenie, ból, samotność. Oczami duszy widzę naszych Bohaterów, Żołnierzy Wyklętych, Rotmistrza Pileckiego - tak - oni dzielnie stawali na Polskiej Drodze Krzyżowej i swoje życie oddali za nas. W Tobie Jezu Chryste uświęcony został każdy ludzki ból i ten fizyczny i ten duchowy. Dlatego dzisiaj w sposób szczególny przy Twoim Krzyżu z wielką pokorą i ufnością składamy różnorakie nasze trudy i cierpienia a w naszą modlitwę chcemy włączyć wszystkich niepełnosprawnych, chorych, cierpiących, samotnych, opuszczonych, naszą ukochaną Ojczyznę i Bohaterów, którzy nie mają swoich grobów, a także nasze osobiste intencje. Także pokorną prośbę o rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Rotmistrza. Wszystkich, których poruszyło świadectwo życia Rotmistrza Witolda Pileckiego zapraszam do udziału w ankiecie na tt

https://twitter.com/AkcjiO

Ocena wpisu: 
Twoja ocena: Brak Średnio: 5 (głosów:4)

Komentarze

 

 

 

 

Oświęcim to była igraszka – powiedział podczas ostatniego widzenia z żoną Marią rtm. Witold Pilecki. Były więzień niemieckiego obozu wiedział już, że komunistyczna władza wkrótce doprowadzi do jego śmierci. Dokładnie 70 lat temu, 25 maja 1948 roku wykonano na nim wyrok. Egzekucję poprzedziło brutalne śledztwo oraz nielegalny proces.

Żaden z sędziów ani prokuratorów nigdy nie odpowiedział za śmierć bohatera.

Ceniony brytyjski historyk prof. Michael Foot zaliczył Pileckiego do grona sześciu najodważniejszych ludzi ruchu oporu II wojny światowej. Może był nawet najodważniejszym ze wszystkich

Wśród „przesłuchujących” bohatera w więzieniu mokotowskim był m.in. Eugeniusz Chimczak, jeden z najbrutalniejszych oprawców MBP, którego nawet jego towarzysze, inni oficerowie śledczy uważali za wyjątkowego okrutnika.

Chimczak jako jedyny jeszcze za życia odpowiedział za współudział w zamordowaniu Pileckiego, niestety jedynie w symbolicznym wymiarze. W 1996 roku został skazany w głośnym procesie innego komunistycznego zbrodniarza Adama Humera na 7,5 roku więzienia. W więzieniu nie spędził jednak ani jednego dnia ze względu na zły stan zdrowia. Zmarł w Warszawie na miesiąc przed swoimi 91. urodzinami.

https://www.tvp.info/37344605/mordercy-w-togach-za-smierc-rtm-pileckiego-nie-odpowiedzial-nikt

Podoba mi się!
5
Nie podoba mi się!
0
#1587144

- trzecie pokolenie komunistycznych ubeckich morderców walczy z trzecim pokoleniem AK-owców.

Najświetszym obowiązkiem jest teraz skierować sprawę do międzynarodowych instytucji o uznanie komunizmu na równi z faszyzmem.
W momencie zatwierdzenia tego odpowienim wyrokiem nie będzie przedawnienia za zbrodnie komunistycznych ludobójców a mienie ukradzione narodowi Polskiemu będzie można skonfiskować.

Nie wiem na co jeszcze czeka Polski Rząd,-nikt za nas tego nie zrobi bo to nas najbardziej skrzywidził sowiecki bandyta i ludobójca.
Z udowodnieniem zbrodni nie powinno być kłopotu.

Podoba mi się!
6
Nie podoba mi się!
0
#1587146