Drobne porady komputerowe

Obrazek użytkownika Max
Idee

Nie będzie nic o polityce, nie będzie nic o społeczeństwie, nie będzie nic o historii. Będzie technicznie.

Ponieważ mam akurat chwilkę czasu, spróbuję "sprzedać" Wam kilka porad dotyczących naszych wspaniałych maszynek i tego, jak się nimi zaopiekować. Mowa oczywiście o komputerach.

Na początek trzy zastrzeżenia.
1. Nie biorę żadnej odpowiedzialności za efekty. Powinny być jak najlepsze, zaprezentowane niżej programy i tricki należą do kategorii stosunkowo bezpiecznych, ale - wszystko to zależy od użytkownika. Jak zawsze. Działacie na własną odpowiedzialność.

2. Zakładam domyślnie, że posługujecie się systemem Windows. Wszelkiej maści linuxy to inna bajka, zresztą dla przeciętnego użytkownika dowolnej dystrybucji linuxa, to co napiszę, to prawdopodobnie truizmy.

3. Z konieczności, potraktuję pewne tematy skrótowo. Czyli: nie zawsze będę pisał jak, dlaczego, z jakich powodów, itd. Nie wyrobiłbym się ani z czasem, ani z miejscem. Dociekliwi zawsze mogą się zapytać o szczegóły. :)

________________
No to lecimy.

1. Sprawdź szybkość swojego internetu.
Każdy z nas posiada internet, podpisaną umowę z tzw. "providerem" czyli dostawcą usługi. Może to być TPSA, kablówka, inna firma, dowolnie. I w tej umowie mamy podaną maksymalną prędkość naszego internetu (przepustowość łącza), standardowo podaną w megabitach (MB). Warto sprawdzić, czy rzeczywiście dostajemy to, za co płacimy.

Wchodzimy na następującą stronę: http://www.abeltronica.com/velocimetro/pt/?idioma=uk
Klikamy "test now". Po prawej stronie mamy pokazany duży zegar. Za chwilę zobaczymy jaki mamy "download" (szybkość pobierania) oraz, w drugiej kolejności "upload" (szybkość wysyłania).

Interesuje nas, przede wszystkim, download. Przekłada się na to, jak szybko otwierają nam się strony w przeglądarce, jak szybko ściągamy pliki, pobieramy maile, otwieramy filmy, itd.

Druga wartość (upload) interesuje nas zdecydowanie mniej. Dość rzadkie są sytuacje kiedy to my wysyłamy coś "w świat". Dlatego też, zazwyczaj, upload będzie dużo niższy. Taka jest polityka firm dostarczających internet, zresztą dość uzasadniona.

I jeszcze jedno. Wynik dotyczy danej, bieżącej chwili. Jeśli równocześnie, w czasie badania, buszujemy po internecie, pobieramy 556 różnych plików - nie liczcie, że będzie wiarygodny. Podobnie inne komputery używające Waszego łącza mogą obniżyć wartość. Nigdy też nie osiągnie się maksymalnej wartości - ale powinno być blisko.

Konfrontujemy wynik z tym, co gwarantuje nam w umowie firma. Blisko? To ok, znaczy, że nas nie oszukują.

2. Popraw szybkość działania internetu.
Brzmi dziwnie, nie? No, bo niby jak...
Ale da się. Nie zawsze i nie dla wszystkich zadziała, ale na pewno nie zaszkodzi.

Do zabawy potrzebujemy następującego programu:
http://www.pcworld.com/downloads/file_download/fid,201708-order,4/download.html
Programik wabi się DNS Benchmark, a służy do wyszukania alternatywnych, szybszych serwerów DNS, których moglibyśmy używać. W skrócie: serwer DNS (domain name server) służy do translacji NAZW witryn internetowych (choćby niepoprawni.pl) na właściwe dla każdego komputera, unikalne IP (czyli czteroliczbowy numerek). Dla przykładu, IP 'niepoprawni.pl' to: 173.236.13.170
Zresztą - wpiszcie te cyferki zamiast adresu w Waszej przeglądarce i zobaczcie, gdzie wylądujecie :).

W praktyce: im "bliżej" mamy do naszego serwera DNS, tym lepiej działa nasz internet. A nasz komputer niekoniecznie jest skonfigurowany optymalnie.

Ściągamy powyższy programik. Instalujemy, uruchamiamy.
Przechodzimy do zakładki "nameservers" i klikamy na "run benchmark". Już za chwilę widzimy, które serwery DNS są dla nas najlepsze - świecą się na zielono i mają najkrótsze paseczki...

Dobra, tyle wiemy. Teraz, pozostaje nam spróbować zmienić konfigurację naszego komputera. W tym celu musimy udać się do panelu sterowania, odnaleźć połączeni sieciowe, a konkretnie nasze własne, cały czas aktywne. To może zając chwilkę, jeśli ktoś nie jest obeznany, ale - da się :). Komputery są dla ludzi.
Dla ułatwienia: w wielu przypadkach nasze połączenie nazywa się po prostu "połączenie lokalne" czy "local area connection".
Jak już mamy taką małą tabelkę wyświetloną, wchodzimy we "właściwości" ("properties"). Z listy wybieramy protokół TCP/IPv4 - tylko on nas interesuje. I znowu: "właściwości". Jest kolejna tabelka i tu widzimy (na dole) NASZE serwery DNS. Tabelka może być pusta, nie przejmujcie się. W pola serwerów DNS wpisujemy teraz te serwery DNS, które DNS Benchmark uprzednio wyselekcjonował jako najszybsze. Jeśli trzeba zmieniamy z "automatyczne" na "ręczne". Zatwierdzamy, wychodzimy.... tyle.

UWAGA.
Sieć może być skonfigurowana w różny sposób. Dla bezpieczeństwa, przed modyfikacją ustawień, spisujemy stare ustawienia protokołu TCP/IP. Wszystkie numerki, które tam są. Po to, żebyśmy potem mogli odkręcić sprawę, na wypadek, gdyby trick nie zadziałał.

Skomplikowane? Odrobinę, może :). Ale warto, w skrajnych przypadkach przyśpieszy internet nawet o 30%.

3. Zdefragmentuj sobie dysk.
O defragmentacji chodzą dziwne słuchy. Na początek: to nie jest konieczne, cudu nie będzie, komputer nie przyśpieszy jak rakieta. Defragmentacja to ukochane słowo różnych komputerowych domorosłych "guru" - pewnie dlatego, że ładnie brzmi :)

Tym niemniej. Jeśli używamy już naszego kochanego Windows jakiś czas, jeśli instalowaliśmy dużo programów, jeśli usuwaliśmy te programy, przenosiliśmy dane, wymazywaliśmy - warto. Raz na jakiś czas, kilka miesięcy, rok może.

Narzędzie do defragmentacji dołączone do windows jest takie sobie. Polecam użyć tego programu:
http://www.dobreprogramy.pl/Defraggler,Program,Windows,13314.html
Ściągamy, instalujemy, uruchamiamy. O ile pamiętam jest także opcja wybrania języka polskiego. Wyświetlą nam się nasze dyski (te znakowane literkami, jak c, d - itd).
Najpierw analizujemy, jeśli zobaczmy, że więcej niż 10% dysku już uległo fragmentacji - jedziemy.
Uwaga: ten proces trwa. Długo. I obciąża zasoby naszego komputera, pamiętajmy o tym.

4. Używaj swojego komputera mądrze.
Nasze małe maszynko są tylko - maszynami. I mają ograniczone możliwości, są limitowane szybkością procesora, ilością pamięci RAM, paroma innymi rzeczami. Generalnie: ograniczeń sprzętowych przeskoczyć się nie da.
W związku z powyższym nie należy komputerowi życia utrudniać. Każdy uruchomiony program (aplikacja) spowalnia biedaka. Jeśli wiec skończyliście już używać edytora tekstu - wyłączcie ten program. I każdy inny, który w danym momencie nie jest już potrzebny. Trzymanie "w pasku" czyli w tle miliona różnych aplikacji doprowadzi w końcu do tego, że nasz sprzęt zwolni. Przyczyną jest zazwyczaj brak wolnej RAM - ale to już detale... :)

Jeśli będziecie mili dla komputera - on Wam odpłaci, po prostu działając lepiej.

Na razie tyle. Jeśli ktoś przebrnął przez cały tekst, ma dużo samozaparcia :). Powodzenia!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

masz dar łatwego pisania o trudnych rzeczach

pozdrawiam stara czarownica xana

+10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

pozdrawiam
stara czarownica
xana

#250548

Dziękuję :).
Jak by to ująć: siedzę w tym wszystkim już prawie od 20 lat.
To i tak wierzchołek góry lodowej. Internet coraz bardziej powszechny, komputery mają prawie wszyscy. Z drugiej strony...
ludzie czasem robią straszne rzeczy ze swoimi komputerami... :)

No nic, może komuś się do czegoś przyda. :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250549

Max - dziękuję Ci za dostępny dla "zielonych" język :)   Przypomniałeś mi o defragmentacji - wypróbuję tę aplikację; może też odważę się podkręcić szybkość...A tak w ogóle - to Proszę o Jeszcze! Miło, że Niepoprawni starają się innym Niepoprawnym poprawić umiejętności i oswoić z komputerem. (ja jestem z epoki Gutenberga :)   Pozdrawiam bardzo (nie)Poprawnie!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250554

Za parę dni spróbuję skrobnąć następną część.
Najgorsze jest to, że omawiam czynności możliwe do wykonania w kilka minut - a pisanie o nich zajmuje 20+ :). Takie życie :))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250556

...widzę, żeś "sowa", jak ja :))  Wiem, spece od informatyki zrobią "cuś" bardzo szybko - a  pisanie ( dla leciwych już internautów) wymaga czasu... Będę czekała cierpliwie; za tekst 10!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250558

w takim razie proponuję osobny blog - poradnik.
mogę czasami też coś skrobnąć.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250594

Jak najbardziej, możemy tak zrobić, poprowadzić wspólnie coś takiego. Każda pomoc mile widziana :)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250601

najlepsza będzie chyba tzw. książka - ma się w niej możliwość podziału i porządkowania materiałów. możemy taką założyć albo wykorzystać nasz Przewodnik. dołączalibyśmy do niego wszystkie nasze i zgłaszane notki techniczne (np. ostatnio rospin napisał o zdjęciach)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250617

Musiałem mieć niezle nakićkane bo defragmentacja trwa od godz.4tej do tej pory przy szybkości internetu 1.3 mbs!

W każdym razie bardzo pożyteczny pomysł!

Dzięki jeszcze raz!

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kazikh

#250593

To zależy od parametrów dysku twardego, jego wielkości oraz jak bardzo jest zapchany :).
Akurat prędkość działania internetu to osobna sprawa.
Tak dla uporządkowania. Wydajność naszego komputera to suma wydajności:
- sprzętu
- systemu operacyjnego (zazwyczaj jakiś Windows) i jego konfiguracji
W efekcie programy uruchamiają się wolniej lub szybciej.

Internet, z kolei bazuje na przepustowości łącza. Poza skrajnymi przypadkami, kiedy mamy komputer zainfekowany paskudnym niechcianym oprogramowaniem (wirusy, trojany, różny malware) te dwie sprawy są rozłączne.

Przykładowo. "Kondycja" naszego sprzętu i systemu będzie miała wpływ na to jak szybko uruchomi się nasza preferowana przeglądarka (to, ostatecznie, dalej jedna z aplikacji, program), czy to firefox, czy opera, czy (odradzam) internet explorer albo coś bardziej egzotycznego.
Ale jak szybko będą wczytywać się poszczególne strony internetowe - to już kwestia naszego łącza.

Oczywiście, możemy używać oprogramowania, które, z definicji, spowolni nam tempo przeglądania sieci. Wyrafinowane firewalle, niektóre "wszystko w jednym" antywirusy, emulatory Proxy, itp. Ale to już bardziej specjalistyczne zabawy, rzadko się zdarza :)

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250604

gość z drogi

dzięki ,ze poswieciłes czas i pomyślałeś o 'niekompetentnych"

mój mąż juz dawno stracił do mnie cierpliwość :)

Przyjaciele,jesli mamy być POŻYTECZNI dlaPolski,uczmy się sprawnej obsługi naszego sprzetu Max,dzięki czekam na ciąg dalszy

dycha za TRUD i poświęcony nam CZAS i cierpliwość....

Dobrego Dnia :)

10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#250618

Wybacz Max, że na Twoim blogu pragnę powitać Niepoprawnych. Jestem nowa ale już od dawna zaglądam na NPPL. To moje pierwsze logowanie więc proszę wybaczyć ewentualne wpadki.
Pozdrawiam Niepoprawnych

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250640

Serdecznie witamy :).

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250642

do testów szybkości używam http://www.speedtest.pl/

gdy provider podaje szybkości łącza, to czasem mogą to być wielkości maksymalne, które można uzyskać tylko w pewnych porach dnia lub gdy na danej sieci działa mało osób;
czasem umowa podaje szybkości gwarantowane i wtedy powinny być one właśnie takie i stałe przez całą dobę

wartość "upload" też ma znaczenie, nie tylko gdy coś wysyłamy na zewnątrz - przy pobieraniu danych są wysyłane kontrolne pakiety zwrotne;
w chwili gdy wartość "upload" będzie bardzo mała, to nic nam po ogromnej wartości "download", bo i tak jej nie osiągniemy i nie wykorzystamy w pełni

jak wygląda stosunek download do upload użytkownicy windows mogą zobaczyć po kliknięciu w ikonę "połączenia lokalnego" (dwa komputerki na pasku w pobliżu zegara) -- w zakładce 'ogólne' widać pozycje: wysłano/odebrano; przy zwykłym przeglądaniu stron czasem te wartości są zbliżone lub upload jest tylko nieco niższy

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250713

Na szczęście pakiety zwrotne mają wielkość minimalną.
Szybkość wysyłania zaczyna być istotna wtedy, kiedy próbujemy przepchać coś za pomocą protokołu ftp (na przykład próbujemy umieścić na serwerze własne pliki, czy też bawimy się komunikacją p2p, albo też: gramy w gry online, szczególnie jeśli nasz komputer pełni rolę hosta - rozsyła informacje do innych użytkowników).

Tak, połączenie zlicza wartość wysłanych danych. Jedna uwaga: ta ikona w pasku nie musi być widoczna, zależy czy wyraziliśmy takie życzenie konfigurując połączenie. Natomiast zawsze można do właściwości połączenia dotrzeć poprzez panel sterowania.
Przykładowo, co pokazuje w tym momencie mój komputer:

duration: 3 days 02:00:xx hrs
Czyli: mój komputer jest w sieci 3 dni i dwie godziny z hakiem. To czas od ostatniego restartu systemu.

Sent (bytes): 104 863 696 (czyli wysłałem 100 tysięcy bajtów, około 100 mb)
Received (bytes): 1 388 087 036 (czyli otrzymałem/ściągnąłem ponad milion bajtów, około 1gb, 10 razy więcej)

Speed (szybkość): 100 Mb. Uwaga, haczyk, to jest maksymalna przepustowość naszej karty sieciowej, a nie szybkość z jaką działa internet.

Szybkość wysyłania nie przekłada się na szybkość ściągania, zależności są minimalne. Dlatego większość dostawców internetu serwuje nam. użytkownikom domowym, łącza asymetryczne, czyli takie gdzie proporcja download do upload wynosi przykładowo 10:1. Na przykład 20Mb download/2Mb upload.

Łącza symetryczne, gdzie obie wartości są równe bądź zbliżone są z pewnych względów dość drogie i stosowane w firmach, które potrzebują wysyłać spore pakiety danych.

Speedtest to też fajna strona. Natomiast odradzam stosowanie niegdyś popularnego www.numion.com - dane są mało wiarygodne. Tak umowę z dostawcą internetu warto dokładnie przestudiować.

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250732

Ach, informatykiem być... tak można pomagać ludziom...

;-)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#250882