Po co komu takie głodowanie? - Witold Gadowski.

Obrazek użytkownika Blog głodujących
Blog

Strajk głodowy jest jak ostatni nabój w pistolecie, po jego wystrzeleniu pozostaje jedynie okładać przeciwnika kolbą.

Kiedy koledzy rozpoczęli strajk w obronie nauczania historii i polskiej szkoły w ogóle myślałem, że to przesada, że może jeszcze nie teraz...

W końcu jednak puknąłem się w czoło: a dlaczego niby nie teraz? Jeśli nie teraz to kiedy?

Jak długo jeszcze można pozwalać na szopkę, w jaką dziś przerodziła się polska polityka?

Kłamstwa rządzącej koalicji wyłażą z każdego kąta, a władza z bezczelną miną, korzystając z usłużnego wsparcia bezwstydnych lizusów w mediach, udowadnia, że społeczeństwu niewiele się należy. Ma siedzieć cicho i klaskać na komendę medialnych clownów.

Taki „ład” najbardziej podoba się samozwańczym elitom. Takiemu porządkowi z wyrachowania przyklaskują śmierdzący tchórze wdrapujący się na coraz wyższe pięterka kariery..

I nagle kilku starszych panów rzuca systemowi wyzwanie.

Mówią: nie trzeba nam większych pensji, nie chcemy zaszczytów, ale chcemy, aby nasze dzieci były wychowywane na Polaków!

Takiego języka rządzący od pięciu lat karierowicze dawno nie słyszeli, tak dawno, że nie są w stanie go zrozumieć.

Na razie, jak cenzorzy z Mysiej, na wszelki wypadek, każą milczeć swoim medialnym sługom.

Ale informacja rozchodzi się, zatacza coraz większe kręgi. Ludzie pomagają, dodają otuchy, przynoszą kwiaty.

Znów pojawia się najpiękniejsze zjawisko społeczne – siła bezsilnych, siła idei – którą zlekceważyła kawiorowa postkomuna i lizusy władzy.

Na szczęście życie toczy się naprawdę, nie jest mydlanym serialem w reżyserii pieszczocha władzy, ani wydumanym dziełem o nieistniejącym przywódcy. To nie żenujące, choć słono opłacane, wygłupy Wojewódzkiego i uśmiechy przymilnych aktoreczek.

W tym realnym życiu jednak liczą się idee i odwaga w walce o ich realizację.

Adam Kalita, Grzegorz Surdy, Leszek Jaranowski, Bogumił Dąbrowa – Kostka i Marian Stach nikomu nie muszą już udowadniać, że w życiu potrafili walczyć.

Teraz postanowili jeszcze raz przerwać bełkot propagandy, wyczyścić nasze mieszkanie z brudu.

Tu chodzi o przyszłość Polski, o wychowanie jej dzieci.

One nie zasłużyły na rolę statystów w rozwijającym się świecie.

W latach osiemdziesiątych, kiedy u nieodżałowanego księdza Chojnackiego na Bieżanowie zaczynała się głodówka, esbecy kpili i liczyli, na to, że kłamstwem w mediach, szyderstwem i represjami załatwią problem. Nie docenili siły idei.

Dziś czuję, że ta sama idea kiełkuje w kościele św. Stanisława na krakowskich Dębnikach. Niech sobie kpią, albo milczą.

Popieram krakowską głodówkę, bo przywraca ona wiarę w najprostsze wartości i udowadnia, że prawdziwa Solidarność nie zasnęła, ciągle jesteśmy do niej zdolni.

Piszcie do nich, odwiedzajcie ich w kościele św. Stanisława przy ul. Konfederackiej na krakowskich Dębnikach.

Dotąd Dębniki powszechnie znane były jedynie ze słynnej tyrady pani Dulskiej, która dowiedziawszy się o niecnych postępkach lampartującego się Zbyszka, załamując ręce mruczała: - ze wstydu przyjdzie wyprowadzić się na Dębniki, teraz będzie się powtarzało: - to tu była ta ważna głodówka. Bo ona jest ważna dla nas wszystkich.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Protest w sprawie zakłamywania historii  uważam za całkowicie zasadny. Oczywiście tekst Witka Gadowskiego trafia w sedno. Łudzę się, że dożyję czasów, gdy role się odwrócą i to nie patrioci będą głodowali, a mafia komusza która ich do takiego kroku przymusza. Polska nie jest w budowie, lecz w bandyckim demontażu. Przypominamy pchli targ, gdzie wyprzedaje się wszystko za bezcen. Wierzę, że za to co Tusk zrobił z Polską, trafi na państwowy wikt i opierunek.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#238731

Zakrzyczana, nakryta medialnym jadem defetyzmu i sztuczną
radością Zachodzących Gwiazd, a jednak Solidarność
nigdy nie zasnęła.
To fakt, że długo nie była widoczna.
Ale jeden powiew nie zatęchłego komuną powietrza, i
płomień wybucha na nowo.
I chwała Głodującym za to, że te świeże powiewy wymusza.
Trzeba Ich poświęcenie nagłośnić jak najsilniej, zarówno
w Kraju ale i jak najszerzej poza granicami.
Bo pachołki czerwonego reżimu, nie sięgają łapami tak
daleko, a rozkradziony w cmentarnych interesikach Kraj,
nie podoła wykupowi niewygodnych gazet na całym świecie.
Czas zrobić "reklamę" tym bękartom stalina, co najmniej równoważną tej, jaką oni Polakom robią, nazywając
Patriotów faszystami.
Pozdrawiam

"My nie milczymy, my rośniemy,zmieniamy w siłę gorzki gniew- I płynie w żyłach moc tej ziemi, jak sok w konarach starych drzew" Yuhma
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart
 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#238965

Wszystko to widać gołym okiem, niestety zbyt wielu ukrywa się za okularami konformizmu.
Codzienne jednak doświadczamy ze strony wielu ludzi tej właśnie zapomnianej Solidarności.

Dziękujemy za słowa wsparcia.

Pozdrawiamy Serdecznie

W obronie polskiej szkoły
Bronimy polskiej edukacji przed nieodpowiedzialnymi zmianami.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

W obronie polskiej szkoły
Bronimy polskiej edukacji przed nieodpowiedzialnymi zmianami.

#239071

Czytam jego posty regularnie i ze smakiem na "wPolityce". Tak trzymać!
-------------------------
"Dixi et salvavi animam meam"

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

------------------------- "Dixi et salvavi animam meam"

#239090

Witek bardzo zaangażował się w protest, jest właściwie codziennie u nas. To cenna osoba.

Pozdrawiamy

W obronie polskiej szkoły
Bronimy polskiej edukacji przed nieodpowiedzialnymi zmianami.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

W obronie polskiej szkoły
Bronimy polskiej edukacji przed nieodpowiedzialnymi zmianami.

#239195

Popierajcie protest:
http://protest.ehistoria.org.pl/pl

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#239210