DOŁĄCZYŁ NOWY GŁODUJĄCY: W PRL USTĘPOWALI, W III RP TEŻ USTĄPIĄ

Obrazek użytkownika Blog głodujących
Blog

Dziś do głodówki dołączył Kazimierz Korabiński, działacz opozycji z lat 80., górnik, ratownik górniczy, związkowiec "Solidarności". Z protestującym rozmawia Rybitzky.

Nie uczestniczył pan od początku w głodówce ze względów zdrowotnych. Ale teraz lekarze zezwoli panu na udział w akcji. Czy wierzył pan, że koledzy wytrzymają prawie cały tydzień?

Na 100 procent! Oni są nieustępliwi. Będą ciągnąć ten protest do skutku.

Głodówka to nie żarty...

...nie, nie, to najwyższy wyraz determinacji.

No właśnie, ale to prawdziwe ryzyko dla życia i zdrowia. Nie boi się pan?

Nie boję się. Ja już brałem udział w dwóch głodówkach.

Ale wtedy był pan młodszy. Jak pan szacuje swoje siły?

Mam swoje lata, ale czuje się bardzo dobrze. I muszę spróbować, bo nie mogę być bierny, kiedy koledzy głodują w tak szczytnej sprawie. Historia jest zbyt ważnym przedmiotem, żeby ją traktowano tak, jak chcą to zrobić władze. Historia jest dla uczniów źródłem patriotyzmu i wiedzy o kraju.

Ale czy nie uważa pan, że zastosowanie akurat w tym przypadku formy głodówki to przesada?

Nie ma innej formy już. Od lat sytuacja w szkolnictwie się pogarsza i nikt nie był w stanie powstrzymać tego procesu. Może tak drastyczny protest zwróci uwagę rzędu.

Głodował pan w przeszłości dwa razy. Raz władze uległy.

Tak, w 1988 roku w Katowicach, głodowaliśmy w archikatedrze, 20 osób. Chcieliśmy przywrócenia do pracy 152 górników z Górnego Śląska zwolnionych za udział w manifestacji 11 listopada. I udało się ! Wszyscy zostali przywróceni.

A wy jakieś konsekwencje ponieśliście?

Nie.

Czyli w PRL można było skłonić władze do ustępstw głodówką. A jak teraz, w III RP? Na razie nie wygląda, żeby rząd przejmował się Waszym protestem.

Ale media coraz bardziej nagłaśniają temat, nauczyciele zaczynają protestować, rodzice... Sądzę, że rząd pójdzie po rozum do głowy i zaprzestanie szkodliwych reform.

***

Kraków, 24 marca 2012 roku

Oświadczenie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej

 "Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości. ."

                /Sł. Boży Stefan Kard. Wyszyński/

19 marca 2012 roku opozycjoniści z lat 80., Adam Kalita, Grzegorz Surdy, Leszek Jaranowski, Bogumił Dąbrowa – Kostka i Marian Stach, ludzie w sile wieku, rodzice i dziadkowie zatroskani o los młodego pokolenia, rozpoczęli strajk głodowy. Zebrali się w kościele św. Stanisława Kostki na krakowskich Dębnikach, aby protestować przeciwko zmianom, mającym wejść w życie od roku szkolnego 2012/2013, w podstawie programowej proponowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. 

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży wyraża swoje gorące poparcie dla protestujących, a także wdzięczność za odwagę potrzebną do podjęcia tego heroicznego działania. Podobnie jak wyżej wymienieni, jesteśmy zaniepokojeni zmianami, zachodzącymi w oświacie oraz brakiem odpowiedzi ze strony MEN na wcześniejsze listy otwarte i petycje różnych środowisk. 

Jako KSM chcemy szkoły przyjaznej uczniom, wszechstronnie rozwijającej, kształcącej świadomych swojej wartości młodych Polaków. Będąc młodymi ludźmi dostrzegamy piękno i wartość zarówno przedmiotów społeczno – humanistycznych, matematyczno – przyrodniczych, jak i religii prowadzonej na terenie szkoły. Wszystkie te elementy uważamy za niezbędne na tym etapie edukacji. Nie możemy się zgodzić, aby młody człowiek w wieku kilkunastu lat, uczący się w szkole ogólnokształcącej, musiał godzić się na minimalny zakres godzin któregoś z dwóch głównych bloków, determinujący jego przyszłą karierę zawodową. Naszym zdaniem tego rodzaju zmiany jedynie spowodują zawężenie horyzontów myślowych młodego pokolenia.

Dlatego solidaryzujemy się z głodującymi w obronie polskiej szkoły.

Zarząd Diecezjalny KSM AK

Brak głosów

Komentarze

Niestety, takie porównanie nie ma racji bytu. Władze socjalistycznej Polski ustępowały dlatego, że ewentualne ofiary takiej głodówki, zostałyby przez Zachód wyniesione jako symbol zniewolenia przez rzekomo najlepszy na świecie ustrój polityczny.
Nie zajęto by się tym z troski o nas, ale o swoje - kapitalistyczne interesy, posługując się przykładem dla postraszenia własnych, ewentualnych zwolenników socjalistycznej formy życia.
Teraz tylko Łukaszenka może nagłaśniać niedolę pozostawionych samym sobie, głodujących przeciwników kapitalistycznej władzy.

Europa nic nie powie, bo system edukacji szkolnej w zakresie wiedzy historycznej, jest opracowany w ścisłej z nią współpracy, zatwierdzony i skierowany do bezwzględnego wykonania.

Vote up!
0
Vote down!
0
#239097

Niewątpliwie ma Pani rację, jest to jednak temat do szerszej dyskusji, której wcześniej zabrakło.
Oczywiście pewne ustępstwa będą skalkulowane, ale liczy się każdy wyłom w murze.

Dziękujemy za wizytę i komentarz.

Pozdrawiamy

W obronie polskiej szkoły
Bronimy polskiej edukacji przed nieodpowiedzialnymi zmianami.

Vote up!
0
Vote down!
0

W obronie polskiej szkoły
Bronimy polskiej edukacji przed nieodpowiedzialnymi zmianami.

#239197