Skinheadzi, skini i red skini

Obrazek użytkownika Jacyl
Kultura

Długo zbierałem się do napisania tego tekstu, zawsze coś innego ważnego działo się albo w moim życiu prywatnym albo w Polsce.

Jednakże dzisiejszy komentarz Kukiego w http://niepoprawni.pl/blog/3787/skinhaedzi-z-niemiec-nie-tylko-antifa-maja-blokowac-marsz-niepodleglosci uświadomił mi jak bardzo ten temat został zmącony i zatarty przez media.

Wielu z Was w latach 80-tych i na początku lat 90-tych było bardzo młodych. To właśnie wtedy poszedł bardzo zmasowany i ukierunkowany atak „Gazety Wyborczej” wraz z mediami i „autorytetami” na ruch subkulturowy skinheadów. Dzisiaj podobny atak jest skierowany na kibiców – ostatni niezależny i dobrze zorganizowany ruch społeczny młodych.

W związku z utrwalonymi w latach 90-tych przez środowisko „Agory” w świadomości ludzi obrazem skinheadów jako „bandytów i faszystów” chciałbym jako dawny członek tej subkultury napisać trochę o historii i podziałach w tej subkulturze (w latach 90-tych przeprowadzono ze mną i kilkoma znajomymi wywiad który ukazał się w formie książki).

Wiem, że jest temat trudny i stąpam po „polu minowym” ale spróbuję.

Ruch skinheadowski powstał na Jamajce i w Anglii i początkowo był ruchem młodych i gniewnych. W późniejszym okresie podzielił się na kilka głównych grup które pokrótce tutaj postaram się scharakteryzować.

1. Grupa proletariacka

Grupa ta z biegiem czasu została wchłonięta przez prężniej rozwijający się ruch punkowski (wtedy w Polsce ruch ten był ruchem patriotycznym, sam znałem i znam do dnia dzisiejszego wielu punków o poglądach prawicowych). Z biegiem czasu ruch punk niestety został przejęty przez lewactwo (akcja przeprowadzona w Polsce bezpośrednio przed atakiem na ruch skinheadowski ale o tym trochę powiem później).

2. Grupa „faszystowska” tzw. skini

Grupa powstała w Polsce na początku lat 90-tych, z początku nazywana wewnętrznie „nazi”. Osoby o takich poglądach były niemile widziane w grupach skinheadów. Grupa bardzo rozrosła się po ataku „Agory” – do nich to właśnie przyłączyli się „dresiarze” i „dysko muły”. Tak więc „ojcem chrzestnym” tej grupy jest Adam Michnik. Grupa ta rozrosła się bardzo w latach 90-tych z bardzo prostej przyczyny – dzięki byciu „skinem” zyskiwało się na osiedlu i ulicy poważanie. To właśnie ta grupa odpowiada za większość napadów i pobić, ale o tym było cicho w mediach. To tak jak dzisiaj za ekscesy małej, sterowanej często z zewnątrz grupy chuliganów na boiskach mają odpowiadać wszyscy kibice. Ta sama metoda, ten sam tryb postępowania.

3. Grupa skinheadów

Grupa powstała w latach 80-tych grupująca ludzi o poglądach i tradycji nawiązującej do przedwojennego Stronnictwa Narodowego. Ludzie Ci pielęgnowali tradycję Narodową, brali czynny udział w „nielegalnych” uroczystościach 3 Maja, 11 listopada itp. To właśnie ta grupa zainicjowała zbieranie i dokumentowanie wspomnień uczestników Powstania Warszawskiego i partyzantów z czasów wojny domowej z lat 1944 - 1956. To co nas odróżniało od „skinów” to czysty i schludny ubiór, słownictwo (nie używaliśmy „przecinków” uznawanych za wulgaryzmy), kolor sznurówek.

4. Grupa „red skinów”

Powstała w latach 90-tych, zainspirowana przez służby. W grupie tej byli głównie młodzi ludzie z rodzin SB-ków, milicjantów itp. Nietolerowana przez żadną z wcześniej wymienionych grup. O nich wiem najmniej, gdyż gdy ja wychodziłem z ruchu skinheadowskiego, ta grupa dopiero zaczynała istnieć.

Skinheadzi w latach 80-tych, o czym mało kto dzisiaj wie i pamięta, bawiła się razem na koncertach z punkami i metalami. Wojna między tymi grupami zaczęła się w początku lat 90-tych od napływu do subkultury skinheadowskiej „dresiarzy” i „dysko mułów” oraz skręceniem ruchu punków na lewo w stronę anarchii. Do dzisiaj żałuję, że wtedy daliśmy się podzielić jako ruchy młodzieżowe i doprowadzono do tej "wojny subkultur". Metoda skłócenia tych subkultur znana jest z wcześniejszych metod skłócania kibiców (lata 60-te i 70-te) z różnych klubów piłkarskich.

To tyle w wielkim skrócie.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

no dobra, dobra, ale ta historia kończy się w najciekawszym momencie.... Nie ma na Twoim obrazku NS-ów, nie ma neopogan, co to sami nie wiedzieli, czy są skinami czy metalami, ale kochali naraz Hitlera, szatana i bogów słowiańskich... Co do redskinów - nie sądzę, by była to gra służb, tej bym szukał wcześniej, w lansowaniu w mediach jednowymiarowego obrazu skinheadów, miałem okazję widzieć tworzenie się tego środowiska i w pierwszej fali to była z jednej strony nagła moda i układy towarzyskie(w Warszawie słynny Chirurg został z punka skinem to zaraz dookoła było kilkudziesięciu skinów, trudno dziś stwierdzić, czy SHARP-owców, czy redskinów, tak to przynajmniej zapamiętałem), z drugiej jakieś fascynacje PPS-em i tego typu sprawami, rzadziej typowa komuna.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#195953

Ta historia nie kończy się w "najciekawszym" momencie. O NS-ach jak Ty ich nazywasz napisałem, tyle że mówiliśmy o nich "nazi". Z reguły "nazi" wywodzili się z "dresów".
Jeżeli chodzi o neopogan to faktycznie to chyba już nie moje czasy, nie kojarzę ich (przynajmniej tutaj gdzie mieszkam).
Widzę, biorąc pod uwagę to co przeczytałem w Twojej notatce na temat "red skinów" Ty wchodziłeś/ byłeś mocno zaangażowany w subkultury wczasie gdy ja już z nich wyszedłem. Pierwsi "red skini" pojawili się na Pradze Południe w środowisku na Gocławiu z rodzin SB-ckich i milicyjnych. Sami mówili, że mogą być w tej subkulturze tylko dlatego, że rodzice im wskazali kim mają być i co mówić. Mieli nawet jakieś spotkania z wyższymi rangą byłymi oficerami służb.

-----------------------------------------------------------
"Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
-1

----------------------------------------------------------- "Polska Niepodległa to Polska niebezpieczna" Lenin

#196003

pewnie byli/są i "dobrzy" skinheadzi

pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#196013