Zdradzeni o świcie

Obrazek użytkownika box2008
Idee

Nie ma wątpliwości, kto czytał ten wie, raport Millera jest niczym innym jak manipulacją zamówioną na polityczną potrzebę, rozbrojenia bomby Tragedii Smoleńskiej. Pisany bez dostępu do kluczowych dowodów (skrzynki, wrak, miejsce katastrofy, dokumentacja medyczna, świadkowie, zapisy z rejestratorów na lotnisku itd.), zogniskowany na bezpiecznym dla rządu temacie, procesu szkolenia pilotów, całkowicie milczący w kwestiach pozostałych, nie wyjaśnia nic z zasadniczych pytań („zaniedbania” przy przygotowaniu wizyty, fałszywe naprowadzanie, brak ochrony, opadania maszyny po komendzie „odchodzimy”, ustanie zasilania na wysokości 15 m i wreszcie, kompletnej zagłady samolotu i śmierci 96 osób) potwierdza zaś kluczowe tezy manipulacji rosyjskiej.
Dlaczego tak ważne jest wyjaśnienie przyczyn śmierci dwóch prezydentów, generalicji WP, marszałków Sejmu i Senatu, parlamentarzystów, wysokich urzędników państwa (szef IPN, NBP, Rzecznik Praw Obywatelskich), przedstawicieli elity niepodległościowej i szeregowych żołnierzy?
Ponieważ bez względu na sympatie i przynależność partyjną, pasażerowie i załoga samolotu Tu 154 M nr 101 byli częścią i najwyższą reprezentacją Państwa Polskiego, rozumianego jako idea lecz również, a w zasadzie, przede wszystkim, realny byt.
Pierwszym i najważniejszym obowiązkiem konstytucyjnych organów władzy Państwa Polskiego jest stać na straży bezpieczeństwa Rzeczypospolitej.
Rząd Donalda Tuska tej powinności nie wypełnił.
Można dyskutować, kiedy nastąpiło złamanie tego obowiązku, już na etapie przygotowania (wspólna gra z Rosją, rozdzielanie wizyt, zaniechania w obszarze bezpieczeństwa itd.) czy późnej (brak ochrony na lotnisku, oddanie dowodów i śledztwa, zaniechanie wyjaśnienia przyczyn i przebiegu katastrofy) jednak fakty są niezaprzeczalne. W półtora roku od tragedii organy rządowe nadal nie wyjaśniły co stało się nad Smoleńskiem w dniu 10.04.2010 r.
Nie znając przebiegu i przyczyn katastrofy nie wiemy, czy była ona dziełem przypadku, awarii, zaniedbania czy ataku wewnętrznych bądź zewnętrznych czynników. Już sam brak tej wiedzy stanowił by bezpośrednie zagrożeniem dla bezpieczeństwa RP, jednak Polacy znaleźli się w sytuacji o wiele gorszej.
Raport Millera jest ostatecznym potwierdzeniem wspólnego działania rządów Donalda Tuska i Władira Putina na szkodę Państwa Polskiego. Oddanie kluczowych dowodów i oparcie całości wnioskowania na podstawie dostarczonych przez Rosję, nie zweryfikowanych, danych, a wreszcie wybiórcze dobranie faktów, tak by potwierdziły rosyjską tezę (przypomnijmy, podaną do wiadomości parę godzin od katastrofy) o odpowiedzialności polskich pilotów, stoi w jaskrawej sprzeczności z interesem Rzeczpospolitej. Więcej, takie postępowanie uniemożliwia ustalenia faktycznej odpowiedzialności za śmierć 96 osób, ale przede wszystkim utratę istotnej części suwerenności Państwa Polskiego!
Mam świadomość, że pełne znaczenie tego nie dociera do wielu obywateli naszego kraju. I nie chodzi tu tylko o sympatyków PO, którzy zaślepieni propagandą nienawiści do Lecha Kaczyńskiego, nie zauważają iż zostali zdradzeni (tak jak śp. Sebastian Karpiniuk) przez swojego ulubieńca. Dlatego też powtórzę, na skutek działań i zaniechań rządu, a w szczególności jego szefa Donalda Tuska, Rzeczypospolita Polska utraciła nie tylko dwóch prezydentów, generalicję WP, marszałków Sejmu i Senatu, parlamentarzystów, wysokich urzędników i przedstawicieli elit ale przede wszystkim utraciliśmy poważną część suwerennego i wolnego Państwa Polskiego którego, czy tego chcemy czy nie, jesteśmy częścią.
Jest tylko jedno słowo oddające sens i istotę takiego postępowania, tym słowem jest, zdrada. Polska, rozumiana na oba sposoby (jako idea i byt realny) została, w sprawie smoleńskiej, zdradzona przez własny rząd. Nie podejmuje się rozstrzygać, to zadani dla trybunałów, kiedy dokładnie to nastąpiło (na etapie przygotowań wizyty, podczas jej trwania, czy później, w uścisku ciałami), dziś, w półtora roku po tragedii, wiemy już jednak z pewnością, że rząd III RP wraz ze swoim szefem Donaldem Tuskiem doprowadził do sytuacji, w której obce państwo bezkarnie narusza suwerenność Rzeczypospolitej i szarga jej godność, więcej, sam przyłączył się do bezczeszczenia pamięć i czci 96 obywateli (w tym swoich kolegów i przyjaciół partyjnych!) i pozwala winnym chodzić bezkarnie!
Jest scena w polskiej literaturze, znana, wszak to lektura szkolna, oddająca sens istotny tego wszystkiego, czego świadkami jesteśmy, gdy księciu, co puchar ku czci władcy ościennego mocarstwa wznosił, rzucono w twarz, po trzykroć - zdrajco!

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Istotnym szczegółem jest także tasowanie pasażerów w ostatnim momencie przed wylotem.
Może to być kluczem do odnalezienia powiązań pomiędzy organizatorami tej zagłady.
Ktoś świadomie rozdzielił gości pomiędzy samoloty, i to całkowicie niezgodnie z pierwotnym planem wizyty.
Co zaś do P. Karpiniuka, to na kilka dni przed wylotem objawiał chęć zmiany swojego stanowiska wobec PIS.
Pozdrawiam myślących.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#178158

Nikt tego tematu nie porusza. Może jednak ktoś kompetentny wyjaśni, jaki w świetle prawa międzynarodowego jest status
pokładu rządowego samolotu. Czy w związku z tym rosyjskie służby, ( po zakończeniu medycznej akcji ratowniczej, która się chyba nawet nie rozpoczęła ) miały prawo dotykać nasz samolot bez kontroli i nadzoru przedstawicieli RP ?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Mów mi wuju

#178178