Oświadczenie Grupy Roboczej

Obrazek użytkownika tomeks
Ogłoszenie

Zespół Grupy Roboczej 27 czerwiec 2013 środowisk opozycji antykomunistycznej w PRL.

Oświadczenie.
18 czerwca br. w kancelarii wicemarszałka Senatu Jana Wyrowińskiego, odbyło się drugie spotkanie naszej grupy z marszałkiem. Kontynuowano dyskusję o projekcie Ustawy przygotowywanym przez Senat oraz o Obywatelskim Projekcie Ustawy przygotowanym przez zespół.
Po wypowiedzi stron w temacie obu projektów niestety, nie doszło do dalszego zbliżenia stanowisk aby tworzyć jedną Ustawę, która będzie w pełni satysfakcjonująca dla wszystkich, a nie tylko socjalnym zasiłkiem dla wąskiej grupki dzisiaj najbiedniejszych weteranów antykomunistycznej opozycji. Marszałek zapewniał jednak, że przewidziana jest dalsza współpraca komisji senatorów z zespołem i naszym projektem Ustawy.
Po spotkaniu, zespół złożył Obywatelski Projekt Ustawy w kancelarii marszałka Sejmu oraz w kancelariach wszystkich klubów parlamentarnych.
22 czerwca w siedzibie Stowarzyszenia Wolnego Słowa w Warszawie, które jest jednym z sygnatariuszy przygotowanego przez zespół projektu, odbyła się prezentacja i społeczna debata nad obydwoma projektami Ustaw. Projekt senatu prezentował senator Jan Rulewski, a projekt obywatelski w imieniu zespołu Andrzej Rozpłochowski. Na spotkanie nie przybył nikt z zaproszonych gości specjalnych, spośród obecnych polityków i byłych działaczy opozycji w PRL. W konkluzji dyskusji większość zebranych stwierdziła, że generalnie projekt senacki nie spełnia rzeczywistych zadań ze strony państwa oraz oczekiwań środowisk opozycyjnych. W sposób jednoznaczny zaś wyrażono poparcie dla projektu obywatelskiego. Zadeklarowano zbieranie popierających go podpisów pod Apelem do władz RP.
25 czerwca w dzienniku "Rzeczpospolita" ukazał się artykuł, poświęcony sprawie Ustawy dla weteranów opozycji antykomunistycznej w PRL. Ku naszemu zaskoczeniu, z cytowanej w nim wypowiedzi marszałka J. Wyrowińskiego wynika, że prace nad projektem senackim są już zakończone, ponieważ "Z treścią projektu zapoznali się przewodniczący wszystkich klubów parlamentarnych. - Chcemy, by pierwsze czytanie projektu odbyło się na najbliższym posiedzeniu, czyli na początku lipca-".
27 czerwca z redakcji "Rzeczpospolitej" uzyskaliśmy wyjaśnienie, iż miała miejsce nieścisłość. Marszałek Wyrowiński miał powiedzieć, że z projektem senackim Ustawy zapoznało się prezydium klubu Marszałka, a nie przewodniczący wszystkich klubów parlamentarnych. Natomiast zgadza się dalsza część jego wypowiedzi o chęci, aby już na początku lipca odbyło się pierwsze czytanie oczywiście projektu senackiego Ustawy. Z naszego punktu widzenia istotną jest decyzja pierwszego czytania propozycji Senackiej bez naszego projektu obywatelskiego. Z przykrością stwierdzamy, że na spotkaniu wspólnym 9 dni temu, Pan Marszałek przedstawiał nam inną wizję dalszej współpracy naszego zespołu z komisją Senatu na bazie dwóch projektów Ustawy i nie było mowy o szybkim podjęciu procesu legislacyjnego.
Nasuwa się pytanie, jaka jest przyczyna zmiany decyzji i raptownego pośpiechu, aby przyjąć naszym zdaniem złą ustawę, mającą olbrzymie braki? Dzieli ona środowiska weteranów i proponuje upokarzający tryb uzyskiwania świadczeń. Jest zbyt skromna względem uprawnień otrzymywanych przez naszych prześladowców, którym Państwo wypłaca hojne renty i emerytury - na które nawet nigdy nie płacili składek.
Wyrażamy żal z powodu naszym zdaniem przerwania współpracy, którą podjęliśmy w dobrej wierze i naprawdę ponad politycznymi podziałami. Zdawaliśmy sobie sprawę z potrzeby wspólnych ustępstw. Ubolewamy, że nie przywiązuje się należytej uwagi do projektu obywatelskiego i do propozycji stworzenia Ustawy, która byłaby korzystną dla oczekujących na nią coraz bardziej zawiedzionych i wątpiących w sprawiedliwość zasłużonych ludzi. Dążąc do rozwiązania jednostronnego, autorzy senackiej propozycji wyzbywają się współpracy z naszymi środowiskami, dla których ta Ustawa jest przeznaczona.
Bez względu na to, jaki będzie dalszy bieg wypadków, deklarujemy publiczną i niezłomną promocję obywatelskiego projektu Ustawy w całym kraju. To co stanie się prawem musi mieć kształt satysfakcjonujący dla wyniszczonych walką z komunistyczną dyktaturą PRL wszystkich weteranów opozycji antykomunistycznej, bo gdyby nie ich poświęcenie i poniesione ofiary, Wolnej Polski dzisiaj by po prostu nie było.
Andrzej Rozpłochowski
Andrzej Sobieraj
Janusz Olewiński

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

... słyszał, a?

Pzdrwm
triarius
-----------------------------------------------------
http://triarius.pl - mój prywatny blogasek
http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Pzdrwm

triarius

-----------------------------------------------------

http://bez-owijania.blogspot.com/ - mój prywatny blogasek

http://tygrys.niepoprawni.pl - Tygrysie Forum Młodych Spenglerystów

#366870

Warto by w skrócie pokazać różnice w obu projektach. Skandaliczną rzeczą jest różnica w traktowaniu ludzi walczących z komuną wobec tych, którzy walczyli o utrzymanie komunistycznego porządku..

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Leopold

#367043

"Nasuwa się pytanie, jaka jest przyczyna zmiany decyzji i raptownego pośpiechu, aby przyjąć naszym zdaniem złą ustawę, mającą olbrzymie braki? Dzieli ona środowiska weteranów i proponuje upokarzający tryb uzyskiwania świadczeń. Jest zbyt skromna względem uprawnień otrzymywanych przez naszych prześladowców, którym Państwo wypłaca hojne renty i emerytury - na które nawet nigdy nie płacili składek."

Właśnie. Skąd ten nagły pośpiech i to pmijanie, zbywanie projektu obywatelskiego? Nie pierwszy to raz jesteśmy świadkami nagłego przyśpieszenia prac w Sejmie. To stały element gry. Najpierw pozory uczciwej dyskusji, rozpracowanie ich intencji, rejestrację uczestników? Potem gra na czas, by w końcu przyśpieszyć i zakończyć po swojemu, bez liczenia się ze stroną (chciałbym uniknąć tego słowa, ale nie mogę) przeciwną. Bo przecież tu nie powinno być przeciwnych. Ani stron ani przeciwników do których nawiązuje to słowo, być tak naprawdę nie powinno. Ale tak to wygląda jakbyśmy mieli do czynienia z przeciwnikiem właśnie. Zatem mamy jakiś państwowy aparat będący przeciwstawieństwem tego co nasze, polskie, narodowe. I do tego w Sejmie, wydawało by się w środku życia politycznego Polski. To wszystko tak wygląda jakby za takimi działaniami stali zawsze ci sami ludzie, postępujący zawsze według tego samego schematu działania. Czyż nie jest to symptomatyczne? I zawsze dokonywany wybór pada na rzecz rozwiązania gorszego niż proponowane jako konkurencyjne

I na marginesie. czy aby nie jestesmy, jako naród, jako stronnicy takiego a nie innego stawiania spraw polskich, rejestrowani, zapamiętywani? Po co i kto miałby to robić to już inna sprawa. Przeżywaliśmy podobne sytuacje w przeszłości. Potem powstawały listy proskrypcyjne i działy się rzeczy nie do pomyślenia.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#367122