Przedstawiam wyniki wyborów 2015!

Obrazek użytkownika adriano
Kraj
Przedstawiam wyniki wyborów parlamentarnych 2015!
 
1. Rosyjskie serwery z którymi nic nie zrobiono oraz wycieczki polskiej PKW do rosyjskiej komisji wyborczej…
 
 2. A także nowe ugrupowania polityczne skonfliktowane ze sobą…
 
3. Kłótnie prawicowych mediów…
 
4. Niezdolność koalicyjna środowisk prawicowych czego wynikiem były na przykład marsze w obronie TV Trwam,  na których w latach 2014 i 2015 frekwencja wahała się od 1 do 7 tysięcy uczestników zamiast koniecznych 300- 400 tysięcy…
 
5. Manifestacje niezadowolenia 100 i 200 tysięczne, które pokrzyczały i grzecznie rozeszły się do domów…
 
6. Nieumiejętność zagospodarowania młodego elektoratu oraz nieumiejętność przełamania bierności Polaków…
 
7. Niechęć polityków do pracy z młodzieżą (przecież młodzi, zdolni to konkurencja!)...
 
8. Obojętność na inicjatywy obywatelskie (posłowie rzadko odpisują na maile od obywateli, chyba że pisze się jako przedstawiciel medium)
 
9. Nieumiejętność  zagospodarowania Internetu- ostatniej enklawy wolności słowa… (Niewielu prawicowych polityków pisze teksty w sieci. PiS ma w sejmie 157 posłów, tylko kilku z nich prowadzi blogi na dużych portalach... Można policzyć… na palcach jednej ręki)
 
10. A także liczne facebookowe inicjatywy odwoływania rządu Tuska powoływane przez nie wiadomo kogo, gdzie chęć uczestnictwa deklarowały tysiące osób a przychodziło 20…
 
…dały nam następujące wyniki wyborcze:

 

 
PiS 36%, PO 22%, SLD 10%, PSL 8%, RP (Twój Ruch) 6%,
dalej Solidarna Polska 4%, JKM 4%, Ruch Narodowy 3%, partia Wiplera  2%, PJN 1%, , inne 4%
 
PiS mimo, że wygra wybory to je przegra, bo realną władzę będzie miała koalicja PO-SLD-PSL. Będą może kolejne wybory, które być może nic nie zmienią albo zgoda na rządy koalicji.
 
Tyle nas będą kosztować wojenki i podziały. Zmarnujemy kolejną szansę. Po tej przegranej możemy się nie podnieść przez kolejne 20 lat.
 
Mam nadzieję, że zostanę tutaj rozjechany opisami tego jak to PiS świetnie organizuje tzw. „doły” w swoich strukturach, jak na spotkania z przedstawicielami PiS i ich gośćmi przychodzą minimum setki, tysiące i dziesiątki tysięcy osób z czego połowa to młodzież w wieku 18- 30 lat.
 
Ten tekst nie jest atakiem na kogokolwiek, ale apelem o zaprzestanie myślenia życzeniowego.
 
Referendum 13 października pokazało gdzie jesteśmy pod względem organizacji społeczeństwa obywatelskiego.
 
Zaznaczam, że to jest czarny scenariusz.
 http://www.obiektywnie.com.pl/artykuly/przedstawiam-wyniki-wyborow-2015.html
Według mnie bez mobilizacji młodzieży i naprawy tego o czym pisałem na początku nic nie zdziałamy. Protesty w sprawie ACTA pokazały siłę młodych.
To bunt młodych obala dyktatury.
 
http://niezalezna.pl/32759-czy-rosjanie-sfalszowali-wybory-w-polsce
http://niezalezna.pl/41713-jak-szef-polskiego-pkw-uczyl-sie-w-moskwie-organizacji-wyborow
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=9IiMU06wEhI
http://www.obiektywnie.com.pl/artykuly/janusz-korwin-mikke-nienawidzi-pis.html
http://niezalezna.pl/42166-wysoki-aparatczyk-pzpr-gosciem-honorowym-na-zjezdzie-ruchu-narodowego
http://narodowcy.net/robert-winnicki-do-srodowisk-patriotycznych-niezalezna-pl-jak-trybuna-ludu/2013/06/09/
http://naszdziennik.pl/polska-kraj/36154,rodzina-radia-maryja-organizatorem-marszow.html
http://niezalezna.pl/42560-oswiadczenie-ojca-tadeusza-rydzyka-i-nasza-odpowiedz
http://niezalezna.pl/42568-prezes-klubow-gazety-polskiej-odpowiada-o-rydzykowi
AS

 
Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Wystarczy aby PiS miał przed każdą komisją człowieka i kilku ludzi którzy zbiorą i zsumują wyniki.
Trzeba tylko chcieć.
Gorzej jest z fałszowaniem wyników podczas zliczania głosów.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kazikh

#385410

to hasła z domu wariatów z czymś takim nikt nigdy nie wygra .

Po pierwsze dlatego,że to kłamstwa propagandowe i ludzie to wyczuwają.

Niektórzy liderzy PIS słusznie czy nie wywołują niechęć i powinni usunąć się w cień lub odejść na emeryturę.

Obawiam się , może się mylę ,że z Kaczyńskim i Macierewiczem nic więcej już ugrać w kraju nie można.

Kazek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kazek

#385421

na piatke z plusem lub 10 punktow. Masz niestety racje, lemingi spia lub pija piwo, opozycja zamiast jednoczyc sie to sie dzieli a POlszewicy z herr Tusskiem i Komoruskiem zacieraja rece. Niestety wiekszosc politykow opozycji mysli tylko o sobie, taka sama sytuacja jest w srodowisku dziennikarskim. Wiekszosc dziennikarzy nie mozna juz nawet nazwac dziennikarzami, to platne pacholki wrogow Polski. Pracowitych i oddanych Polsce za malo. Spoleczenstwo rozleniwione, oglupione, zastraszone i  zahipnotyzowane, referendum w sprawie odwolania HGW pokazalo jak ciezko jest wyciagnac ludzi z domow by cokolwiek zmienic. Ponad 50% glosujacych oddaje swoje glosy na partie, ktore szkodza Polsce, biskupi zas ida na przyjecie urodzinowe do kapusia i nie przeszkadza im nawet jego ostatnia wypowiedz i zyczenie aby z Polski zrobic Niemcy.

Pozdrawiam.

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Bądź zawsze lojalny wobec Ojczyzny , wobec rządu tylko wtedy , gdy na to zasługuje . Mark Twain

#385422

Panie Romanie z USA niech Pan da sobie spokój z trollami i z nimi nie dyskutuje.Pan Kazek wprowadza totalny pesymizm na NP i totalnie zniechęca dyskutujących,w końcu swoje zadanie musi wykonać!!!!!!!!!!!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Wyłącz TVN włącz myślenie.

#385423

Te małe wojenki na prawicy wynikają z kilku przyczyn: raz że przeciwnik chce nas podzielić, dwa, że nie potrafimy znaleźć dobrej metody działania. Przykładem kłótnia między ruchem narodowym a PiS - z jednej strony ruch narodowy pobudza emocje patriotyczne (co jest dobre), ale z drugiej strony - podobnie jak PiS - w żaden sposób nie potrafi ich zagospodarować (poza pomysłem kolejnej trampoliny dla liderów w rodzaju pana Zawiszy). Ludzie nie wiedzą w jakim iść kierunku. Z kolei sam PiS też nie ma wyraźnej koncepcji jak rozbić PO i nawet nie podejmuje takiej próby.

Trwamy więc w oblężonej twierdzy i czekamy aż przeciwnik do tego stopnia ogołoci okolicę, że z głodu odstąpi od oblężenia... Jest to jakaś metoda, choć niezwykle kosztowna.

alchymista
===
Obywatel, który wybiera królów i obala tyranów
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Województwo Smoleńskie
Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385427

No, wiesz... mnie to raczej przypomina oblężenie Alezji. Cezar oblega Wercyngetoryksa, sam będąc oblegany. Tylko who is who ;-)!

Podstawowym problemem opozycji jest brak podporządkowania - albo przynajmniej niedostateczne podporządkowanie - interesów partykularnych celowi nadrzędnemu. Rządzący nie maja tego problemu, bo interesem nadrzędnym jest interes własny... ;-)!

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385432

Uderz w stół a nożyce się odezwą.........nieprawdaż???

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Wyłącz TVN włącz myślenie.

#385433

Prawdaż. Czy to @asiabled, czy @nożyce ;-)?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385434

Przez chwilę myślałem, że to ja jestem trollem, bo śmiem wątpić w zwycięstwo PiS, ale widzę, że tego rodzaju niedojrzałe komentarze zdarzają sie rzadko. Widać ludzie dojrzewają

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385439

Osobiście, już od dłuższego czasu jestem przekonany, że Polacy mają taki rząd - jaki chcą mieć.

Rozczarowani, do których i my należymy, czują się sfrustrowani faktem, że od wielu lat wyborcy preferują Platformę, jak też przystawki w postaci SLD, PSL czy Palikota. A po kolejnej klapie wyborzcej zaczyna się szukanie przyczyn i winnych.

Najłatwiej i najwygodniej obciążyć winą jedyną prawdziwą partię opozycyjną. PiS zrobił to, nie zrobił tamtego, kampania wyborcza była źle prowadzona, "doły" źle pracują/nie pracują.
Nie zadbano o frekwencję, o "młodego wyborcę". I tak dalej, i tak dalej - znamy wszyscy te argumenty.

Tymczasem, aczkolwiek zarzuty nie muszą mijać się z prawdą, pies jest pogrzebany zupełnie gdzie indziej.

Po pierwsze primo: ani PO, ani SLD, ani taki RP nie jest w niczym - w niczym - lepsze od PiS, a raczej zdecydowanie gorsze. Wszelkie zarzuty stawiane PiS można spokojnie postawić "partiom zwycięskim" i być pewnym, że są 200% prawdą. No to o co tu chodzi? O, czyżby jednak nie o to chodziło?

A po drugie primo. Pomijamy milczeniem niewygodne prawdy.
O jednej już pisałem. Polacy wolą rządy PO&Spółki od rządów PiS. Koniec, kropka - i nie jest to wina PiS, że patriotyzm, konserwatyzm popularny wśród Polaków nie jest. Że ich mało co obchodzi Smoleńsk.

Dalej. Fetysz mysłenia o demokracji jako jedynym i najlepszym systemie. Otóż demokracja nie tylko nie jest najlepsza, nie jest nawet dobra. Demokracja liberalna, twó stosunkowo nowy, liczący sobie niespełna 100 lat - to efemeryda, której słabości stają się coraz bardziej dostrzegalne. Powtórzę po raz n-ty fundamentalne pytanie, na które żaden z piewców demokracji nie znajduje odpowiedzi: czy sprawiedliwy jest system, gdzie głos przestępcy waży tyle samo co głos uczciwego człowieka? Gdzie głos człowieka mądrego wart tyle co głupiego?
I jak myślicie, jakie partie będą wybierane? Ano takie, które lepiej wpasują się w gust przeciętnego Iksińskiego.

I dochodzimy do kwestii ostatniej. Ludzie są głupi, w większości. Głupi, samolubni, ograniczeni. A to większosć decyduje o nas wszystkich.

Reasumując:
a) Polakom się podoba różowo-czerwony układ
b) przy obecnym systemie jest niewielka szansa, że cośsię zmieni. Jesteśmy narodem ogłupionym (żeby nie powiedzieć głupim), chcielibyśmy aby sprawy załatwili za nas inni w ramach spychotechniki (wina PiS, wina Kaczyńśkiego - nie: wina tej pani w autobusie, tamtego pana, Waszych sąsiadów, kolegów z pracy i kuzynów), pozbawionym instynktu samozachowawczego (nawet tego!), zakompleksionym i tchórzliwym.

W takich warunkach to i tak cud, że PiS uzyskuje w wyborach te swoje 30%. W sumie należałoby pogratulować.

A jak chcemy szukać winnych - wystarczy się rozejrzeć dookoła: na ulicy, w pracy, w domu (nikomu nie życzę akurat tego :D). Podziękujmy Polakom.

I podziękujmy demokracji!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385444

gość z drogi

i za to dycha ....

a co do sPOłeczeństwa ,to sami widzimy jakie ONO jest...

w ogromnej części obojętne pozbawione krytycyzmu...

 

 ot zjadacze "bułek z masłem " 

i pochłaniacze treści z TVNu...mówią telewizornią,myślą telewizornią...bo tak są leniwi...a PO

 plus SLD i wieczni "ludowcy" to takie małe szarańcze,które każdemu skoczą do gardła...gdy dorwą się do "wadzy " a gdy ją stracą ,to złapią za siekiery...by dalej obżerać te drzewa ,co to jeszcze jakimś cudem POzostały...

pozdrowienia :)

 

 

 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#385445

gość z drogi....

W Warszawie,akurat PISowcy odmeldowali sie prawie w całości...ale w Polsce jest TAK jak PISzesz...

Dziwny Naród... i jakiś taki 'chorowity"...ciekawe dlaczego ?

a może mafie gosPOdarcze,przekręty i korupcje POlityczne bardziej im na rękę...niż NORMALNOŚC i ciężka praca...?

 

  jesli dodamy do tego armię białych kołnierzyków na usługach PO,SLD i PSL...to 

Obraz mamy jak PO bitwie...une nie chcą PISu ...bo

                jw

 A teraz ? TERAZ biała Księga przekrętów..z warszawskiego referendum..póki jeszcze pamiętamy ...

pozdrowienia

 

 

 

 

 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#385454

"Spektakl", którego jesteśmy widzami od lat siedmiu (a licząc inaczej nawet i od 24 lat) nie pozostawia wiele złudzeń trzeźwo myślącym.

Naprawdę byłoby nieźle móc sobie powiedzieć z przekonaniem: tak to wina PiS, to wina całej prawicy, mogli zrobić lepiej, więcej - to przez nich mamy, co mamy. Niestety, tak nie jest.

Grzechów po prawej stronie znalazłoby się trochę, z pewnością, ale sednem problemu jest mentalność i postawa Polaków. Gdyby świadomość polityczna społeczeństwa polskiego nie była w stanie opłakanym, nigdy by Tuski i Palikoty tylu głosów nie zebrały i nie rządziły. Po prostu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385459

To taka antydarwinowska teoria, czy raczej Darwin na opak. W ciągu ostatnich 250 lat istnienia Narodu systematycznie, niemal co pokolenie ginęli najlepsi, przeżywali natomiast ludzie obdarzeni raczej ostroznością niż odwagą, raczej zachowawczy oportuniści niż energiczni zdobywcy. Ćwierć tysiąclecia, niemal każde pokolenie. I nie ma co się pocieszać, że juz od dawna nie było wojny i nie stracilismy żadnego pokolenia. Straciliśmy: emigracja 1982-83 i emigracja od 2004. Zostało 30% patriotów i 70% oportunistów. I jak długo bedzie funkcjonować demokracja, tak długo trwać będzie 3RP.
http://niepoprawni.pl/blog/2008/o-niemoznosci-demokracji-w-polsce
----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#385465

Otóż to. Niewola zmieniła genotyp przewodni.........krótko rzecz ujmując.

NIEPOPRAWNY INACZEJ

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

NIEPOPRAWNY INACZEJ

#385537

gość z drogi

aż do czasu...trzydzieści parę lat temu....Miarka się przebrała...i wyszliśmy na Ulicę równo ...Jedni i Drudzy...i Trzeci

Tusk ze swoją "załogą " gra nastrojami i bawi sie niczym udzielny książę.. moje pokolenie,gdy miało dwadzieścia parę lat....zmitło POdobnych mu...Jestem pewna ,że i POdobnie będzie DZISIAJ...

jeszcze jedna zima stulecia,jeszcze jedna POdwyżka czegoś TAM...i przeminą

 niczym zły sen...

Jedno jest PEWNE ...nie odbierajmy Polakom wiary  w Siebie...tego czynić nie wolno....

pozdr...ukłony dla wszystkich TYCH ,którym chciało sie w NIEDZIELĘ tuskowi pokazać gest kozakiewicza...:)

Warszawo mojej Mamy i Babci ,kłaniam się TOBIE i prochom Powstanców...

 

 

 

 

 

 

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#385475

Pan stawia diagnozy, które w dużej części są prawdziwe, ale Orban miał bardzo podobną sytuację. Można popadać w fatalizm tak jak Pan t robi i nie szukać rozwiązań. Jak to było na węgrzech?

1. Fidesz jest partią z 20 letnim dorobkiem. Powołała go do życia młoda węgierska inteligencja. Jego matecznikiem było środowisko studentów. PiS powstał dekadę później. Powołali go do życia przegrani starsi politycy.

 

2. Klęska Fidesz w 2002 zmobilizowała Orbana do zmiany Fideszu, z partii kadrowej w partię masową, zakorzenioną społecznie partii. Orban wezwał Węgrów do tworzenia organizacji społecznych, i zapewnił tym niezależnym organizacjom wsparcie logistyczne. Na wezwanie Orbana odpowiedziały setki tysięcy Węgrów. Eksplodowała energia społeczna. Po dwu latach działalności Orban zaprosił działaczy tych organizacji do swojej partii. Dotychczasowi działacze Fideszu stali się w partii nieliczną mniejszością. Fidesz nieustanie angażował wyborców w swoje działania. Był w nieustannym kontakcie z elektoratem. Partia rozrosła się z 5.000 do 40.000. Osiem lat ciężkiej pracy przyniosło w 2010 pełne zwycięstwo Fideszowi. Fidesz przeprowadził natychmiastowe i radykalne reformy. Obniżył podatki, PIT do 16%, CIT dla węgierskich przedsiębiorstw do 10%, ograniczył biurokracje.

 

Fidesz wygrał wybory w 2010 roku

 

3. Fidesz został założony w 1988 roku i  gdy wygrał wybory miał 40 000 członków 10 mln obywateli                                                      

PiS powstał w 2001 roku i dziś ma około 20 tys. członków 38 mln obywateli.

 

4. PiS powinien uczyć się od Ruchu Narodowego, który sam sobie stworzył jak pisał Piotr Skwieciński. Stworzył sobie Ruch Narodowy bo kompletnie nie umiał zagospodarować młodzieży. Na spotkaniach z udziałem członków PiS i jego gości przychodzą ludzie po 45 roku życia. Nie ma organizacji społecznych z prawdziwego zdarzenia poza Klubami GP, Solidarnymi 2010, Kołami Radia Maryja i może jeszcze kibicami ale Ci są dziś najbardziej zwalczani. PiS Nie zasłużył sobie na wygraną bo mentalność jego przedstawicieli to mentalnośc panów, którym społeczeństwo ma służyć.

 

Pod tym względem większość posłów PiS niczym nie różni się od PO.

 

Natomiast wiadomo, że PiS to partia patriotyczna i PO ma do niej przepaść

 

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385458

Czy fatalizm...
Powiedziałbym, że nie widzę prostego i szybkiego wyjścia z impasu. Szczególnie, co podkreślę, że dopatrujemy się źródła kłopotów gdzie indziej, a panaceum szukamy na trądzik, nie dostrzegając kiły. :)

Ruch Narodowy?
Tutaj ja pozwolę sobie wyrazić odmienną opinię.

Kompletna efemeryda, bez realnego programu i bez poparcia. Fakt, że tak wiele (i z nadzieją) się o nim pisze jest efektem kolejnej iluzorycznej wizji. Oto, wedle tejże wizji, gdzieś tam, tuż za horyzontem, czeka wielka rzesza patriotycznie nastawionych Polaków, w dużej mierze ludzi młodych, którzy nie wiedzą co ze sobą zrobić, ale chcieliby dobrze, o, jak bardzo chcieliby!
Biedaki do tej pory nie robili nic, bo "nie mieli na kogo głosować". A Ruch Narodowy ich, rach-ciach, zagospodaruje.

Pięknie i ładnie, urocza wizja (założę nawet, a priori, wysokie kompetencje i najlepsze intencje liderów RN - choć można mieć tu pewne wątpliwości, ale mniejsza) - tyle że takich ludzi, tego mitycznego elektoratu, nie ma.

Patriota, konserwatysta, nacjonalista nie siedzi na czterech literach przez X lat, nie chodząc na wybory, pozwalając na pogłebiającą się dewastację Kraju, rządzonego przez mafię i kolesi. Bo - wtedy nie jest patriotą.

RN - wydmuszka, sny o potędze prysną, kiedy okaże się, iż otrzymają w porywach 1% głosów. A w ogóle, chcąc traktować ludzi poważnie, niech przedstawią jakiś konkretny program.

Jeśli chcemy porównywać się z Węgrami - porównujmy Węgrów z Polakami, nie Fidesz z PiS. A to porównanie wypada na tę chwilę kiepsko. Co prawda Węgrzy też "potrzebowali" klku lat rządów nieudaczników i drani aby się "przebudzić" - ale też Węgrom nie prztrafiło się nic na miarę Smoleńska. A Polacy? Polacy grillują, popijają piwko, świętują niedziele w hipermarketach, narzekają że jest źle - a nie robią nic. A już szczególnie obojętna i niechętna robieniu czegokolwiek jest młodzież. Co z tego, że nie jest to pokolenie tak "stracone" jak obecni 30-latkowie. Wystarczy spojrzeć na frekwencję wyborczą, jak przychodzi co do czego. I tak jeszcze zawyżoną, bo osiemnasolatek na pierwsze, drugie czy trzecie wybory pójdzie, traktując jako nowość i atrakcję, zanim dojdzie do "słusznych" wniosków, że nie warto.

Swoją drogą uważam, że próg wiekowy dla czynnego prawa wyborczego powinien zostać konkretnie podwyższony - ale to dyskusja na inny dzień i, zapewne, w innym miejscu. :)

pozdrawiam

PS. "Przegrani, starsi politycy z PiS" po kilku latach od stworzenia partii wygrali wybory. :))

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385462

....ale 5* dla Ciebie i 5* dla Maxa !
Max, znakomity komentarz a jeszcze lepsza analiza.
Nic dodać,nic ująć, może jeszcze dodałbym - prima,tertia :
"sprawdzone tematy",adresowane i kupowane przez,przeżuwaczy "kotletów mielonych", serwowanych przez
engineerings ITI.
A, ta badziewna publiczność, kupuje tę sieczkę i już nie myśli o jutrze .
Wklejam fragment "modlitwy" lemingów :

pozdrawiam,
Marek

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385466

Oczywiście, że wszystkie działania o jakich pisze Adriano nie zaszkodzą, a wręcz pomogą.
Obawiam się tylko, że to za mało - ujmując sprawę lapidarnie: Polacy nie są gotowi na PiS, czy jakąkolwiek inna partię konserwatywną i patriotyczną.
Na wszystkim kładzie się cieniem opisywana przez Smoka dwa lata temu (link w jego komentarzu) makabryczna zapaść w dziedzinie edukacji, wręcz degrengolada intelektualna całego społeczeństwa.

Rzeczywiście, słoneczko przyświecające nad horyzontem niektórych osobników ma kolor niebieski, z trzema pomarańczowymi znaczkami na tarczy. Środkowy przypomina widły...

A politycy i partie?
Raz, sami politycy są nieodrodną cześcia tego społeczeństwa. Dwa, obowiązuje prawo podaży i popytu. Zeby się dobrze "sprzedać" w wyborach, trzeba trafić w gusty większości wyborców.
Pozorna tajemnica niepowodzeń PiS tkwi w fakcie, że Jarosław z uporem nie chce odstąpić od pewnych tez i idei, nie powiela i propaguje popularnej pseudonowoczesnej i "europejskiej" wizji świata. Dla nas oczywiste i tak być musi, ale dla szeroko rozumianych lemingów - absolutnie jest to nie do przyjęcia.

PS. Wytrzymałem "ona tańczy dla mnie" do 0.58, więcej nie dałem rady... ;)

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385472

"Wytrzymałem "ona tańczy dla mnie" do 0.58, więcej nie dałem rady... "

Zaciśnij zęby i spróbuj ;))) Myślę, że to jest dobra lekcja socjologii. Najlepsze pojawia się na końcu - wyskakuje napis, że można za chyba jedyne 2 zł ustawić sobie to coś w komórce, jako melodię oczekującego połączenia.
Jak niewiele potrzeba, aby czuć się doskonale, mieć poczucie tworzenia - marynarka zarzucone na podkoszulek, kolczyki i durna śpiewanina. Wokół tego facia kręcą się całkiem ładne dziewczyny - pazerne, czy głupie? Może jedno i drugie. Pewnie też wielu kupiło i melodie, i może płytę...
Czasami zdarza mi się dzwonić do różnych ludzi z informacja, że gotowe jest to, co dla nich wykonywałam. Mogę sobie posłuchać różnych dzieł ;))))

...............................................
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart Ps.33,5

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

...............................................
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a Magyart Ps.33,5

#385481

JA WIEM, ŻE JEST ŹLE A SPOŁECZEŃSTWO MA WSZYSTKO GDZIEŚ!

Ja wiem i Wy to wiecie. Odpowiedzcie teraz: co robi PiS aby to zmienić? Co robi PiS aby zorganizować Naród?

Znacznie bliżej mi do PiS niż do RN. Chodziło mi tylko o to, że RN POTRAFI ZORGANIZOWAĆ MŁODZIEŻ.

PIS NIE MA O TYM ZIELONEGO POJĘCIA.

POPYT można sobie stworzyć organizując i ucząc społeczeństwo. PiS może wezwać do zakładania stowarzyszeń, organizacji a nawet takich z pozoru błahych rzeczy jak amatorskie kluby piłkarskie i kluby strzeleckie, wezwać działaczy do organizowania harcerstwa (w mojej okolicy dzięki księżom harcerstwo prężnie się rozwija), robić portale a la Kwejk i Ryjbuk ale z treściami antypostkomunistycznymi, czyli na dzisiaj anty PO i anty PSL i anty SLD. Trzeba dać młodzieży to co ją interesuje.

Ruch Narodowy potrafi to dać. PiS nie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385485

PiS ma organizować naród?
No i właśnie o to mi chodzi.

Ludzie nie chcą "zostać zorganizowani", a już szczególnie nie przez PiS. Ci, z któymi sięto mogło udać już są zaktywizowani.
Pozostali - jak piszę niżej, muszą do tego dojrzeć. Przy naszej konkretnej pomocy, bo łatwiej do nich dotrzeć nam, ich przyjaciołom, krewnym, znajomym - niż poprzez oficjalne akcje partyjne.

Nie, młodzieży nie trzeba dawać tego co chce. Młodzież należy edukować, bo inaczej będziemy równać w dół.

Mieszkam w mieście wybitnie uczelnianym. Codziennie słucham rozmów, pożal się Boże, studentów. To jest, w przeważającej większosći, dramat. Męka dla uszu, tortura dla umysłu. Można się ironicznie uśmiechnąć, co najwyżej lub załamać ręce.

A co Ruch Narodowy ma do zaoferowania tej młodzieży - bo nie wiem...
Programu, jak pisałen - nie ma. Wypady na demonstracje?
Ależ frekwencja 11 listopada, w trzech ostatni latach, to dzieło PiS, Klubów GP, środowisk RM, wreszcie zwykłych szarych, nie zaangażowanych w żadną zorganizowaną działalnosć, obywateli.

Dziwią nadzieje pokładane w Ruchu Narodowym. Wyrażane często przez ludzi, których autentycznie szanuję i absolutnie nie uważam za niemądrych. Ale to fakt. Za nic mają, czy też nie chcą zauważyć tam obecności figur dwuznacznych, czy wręcz osób o podejrzanej przeszłości.

Powtórzę jeszcze raz: trzeba skończyć z życzeniowym myśleniem, niedostrzeganiem burej codzienności i szukaniem, innej "siły", która porwie za sobą "przyczajonych patriotów". Równie dobrze można by zakładać partię, zjednoczy pod jej sztandarem krasnoludki.

Bo to wina PiS, bo nie wygrał...
To trzeba było na niego głosować.
I tyle.
Nie głosowałeś/głosowałaś mój drogi lemingu, lewicowego czy prawicowego chodu (prawicowe mają krótsze łapki) - to nie narzekaj.

Pan głosował, ja głosowałem - ale jest wielu, którzy nie ruszyłi czterech liter sprzed telewizora czy innego komputera w dniu wyborów, a potem skonstatowali: no tak, PiS przegrał, bo kampania żle prowadzona.

Dziwne: to znaczy, byłoby DOBRZE, gdyby wygrał (mysłi leming), ale ja na wybory nie poszedłem. I to ich wina.
To jak wiedziałem, że trzeba od władzy PO&Spółkę odsunąć i nie zrobiłem nic, to na kogo wyszedłem?
Odpowiem cytatem.
"Na idiotę." - Tak, mój drogi lemingu.

A z resztą się zgadzam - działać trzeba. Przy czym "poprawianie PiSu" powinno być pod koniec listy priorytetów, nie na pierwszym miejscu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385507

Masz rację, że wyborcy preferują Platformę, jak też przystawki w postaci SLD, PSL czy Palikota. Pytanie dlaczego tak jest? Myślę, że ta cała różowoczerwona koalicja znakomicie potrafi wykorzystywać PR aby nie dopuścić do rządzenia PiS. Dlatego potrafią się ze sobą dogadać bo czują się zagrożeni gdyby do rządów doszło PiS i w dodatku samodzielnie rządziło. PiS z kolei ma mgliste pojęcie o PR i jakoś tego nie potrafiło się od PO nauczyć a czasy są dzisiaj takie, że bez tego trudno cokolwiek zrobić. Owszem, PiS emanuje patriotyzmem i programem uporządkowania Polski lecz nie potrafi z tym dotrzeć do społeczeństwa. A przecież jest do zagospodarowania ten duży elektorat, który nie chodzi na wybory i czeka na jakiś ożywczy powiew ze strony PiSu zamiast jego ślamazarności.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Szpilka

#385471

Bardzo bym chciał, żeby to była racja - z elektoratem do zagospodarowania...
Byłoby światełko w tunelu. Ale wątpię.

Z PR'em jest w ogóle ciekawie. Mnie osobiście, mierzi. Szczególnie tem platformiano-lewicowy. Prymitywizm przekazu, nicość merytoryczna - rażą, że głowa boli.

Z drugiej strony widzę, że jest skuteczny. Ubolewam na tym, ale to fakt. Więc po co partie mają się przejmować takim typem jak ja, co to nosem kręci i wybrzydza. Produkują masowo równie "nośne" hasła co "nie róbmy polityki - budujmy szkoły". O zgrozo, to działa.

A jak to świadczy o wyborcach - no, źle.
Jeszcze raz odeślę do notki Smoka, przeczytałem ją sobie dzisiaj, nic nie straciłą na aktualności...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385477

Pan tylko narzeka i nic Pan nie proponuje

Uprawia Pan fatalizm.

Niestety, tak to widzę

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385486

pojęcia: stawianie diagnozy (nawet "niemiłej") to nie fatalizm. To absolutnie pierwszy krok do planowania działań. bez określenia przyczyn choroby wszelkie działania będa na chybił trafił.
----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#385495

Drogi Autorze, napiszę jak ja to widzę.
Uprawianiem fatalizmu byłaby konkluzja: tak było, jest i będzie, nic się nie zmieni i nic się nie da zrobić.
A ja piszę o konkretnych, bardzo konkretnych rzeczach.

Może być ciężko i proces może trwać, ale, owszem, da się. Moja własna cegiela, którą dołożyłem to "nawrócenie" trzech czy czterech osób z opcji lewicująco-tumiwisistowskich na aktwnych wyborców wiadomej partii. To i dużo, i mało zarazem.

Po prostu przesrzegam przed diagnozami nie obejmującymi całości problemu, zdejmuję tez z PiS odium "winy", co jest ulubionym tematem rozważań uprawianych przez niektórych dziennikarzy jak też prawicowych blogerów, komentatorów...

Wizja dobrego, mądrego narodu, czekającego na "właściwie działającą opozycję", spychotechnika, nadzieja na masowe poruszenie wśród patriotycznie nastawionej młodzieży jest kompletnie nierealna, utopijna. Bazowanie na utopii, z kolei, jest śmiertelnie niebezpieczne. Jeśli dane wejściowe są niepełne lub zafałszowane - najświetniejszy program komputerowy wygeneruje takież niepełne lub zafałszowane wyniki.

Napisałem, żeby rozejrzeć się wokół siebie, wśród ludzi, z którymi mamy kontakt na co dzień, o których wiemy, że "nie interesują się" względnie twardo wierzą w "zieloną wyspę"...
To oni, świadomie czy nieświadomie, częściej to drugie, zafundowali nam bananową republikę, w której żyjemy. Zaprosić ich, aby zaczęli robić użytek ze swoich mózgów, aby wreszcie zadbali o SWÓJ własny interes, aby otwarli oczy.
Swoista "praca organiczna". Bez rozwijania sztandarów kolejnych ugrupowań, partii. Bo przy obecnym stanie mentalności wyborców PiS może stanąć na głowie, przeprowadzić idealną kampanię - i tak nie wygra.

Zacząć od wbicia ludziom do głów podstawowej prawdy" demokracja (a niech już będzie ta demokracja, co począć) to wybór mniejszego zła. Zawsze! Tym mniejszym złem, lub większym dobrem, jest właśnie PiS.

Poszukiwania bliskich ideałowi "rozwiązań", kanap politycznych, oferujących, prawdziwy patriotyczny patriotyzm, raj na ziemi i ogólnie szermujących wspaniałymi hasłami - jest ulubioną zagrywką liderów tychże kanap, którzy od lat, rozpaczliwie próbują wszystkiego, aby zamienić siedlisko z kozetki na fotel. Posła lub senatora. Są dramatycznie nieskuteczni, nie wychodzi im, ale zawsze jakiś tam procencik, dwa, urwą.

Wyjaśnić ludziom JAK działą ordynacja w Polsce, jak liczone są głosy - bo nie wiedzą...
Jedna osoba na 10 zdaje sobie sprawę, że głos "kanapowy" nie "przepada", ale "wędruje dalej". Jeśli ktoś mi nie wierzy, niech przeprowadzi prosty test, zapyta swoich znajomych.
Brak elementarnej wiedzy, orientacji jest plagą. Także wiedzy o polskiej rzeczywistości.

I tak działać. Żaden PiS, żadna opozycja, żaden Kaczyński, żadne struktury nie załatwią za Polaków jednej rzeczy - nie sprawią aby ci przejrzeli na oczy i stali się mądrzejsi.

Jeśli nie marzymy o zamachu stanu, pozostaje tylko jedno: przekonywać, przekonywać i jeszcze raz przekonywać.

pozdrawiam serdecznie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385506

Zagłosujesz i co, skoro twój głos i tobie podobnych, co zagłosują też "zgodnie z sumieniem" nie pójdzie na waszego uczciwego i mądrego kandydata. Nie przepadnie on, ale gorzej, przesunie go pan D'hondt wg swojej metody proporcjonalnej dla tych co zdobyli najwięcej głosów, czyli twoich znienawidzonych przeciwników!

Tak należy tłumaczyć tym, którzy głosują uczciwie, ale głupio!
*********************************
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

********************************** Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, áldd meg a magyart

#385535

"Drogi Autorze, napiszę jak ja to widzę.
Uprawianiem fatalizmu byłaby konkluzja: tak było, jest i będzie, nic się nie zmieni i nic się nie da zrobić.
A ja piszę o konkretnych, bardzo konkretnych rzeczach."

Pan narzeka.

Ja nawróciłem 2 osoby.

"Po prostu przesrzegam przed diagnozami nie obejmującymi całości problemu, zdejmuję tez z PiS odium "winy", co jest ulubionym tematem rozważań uprawianych przez niektórych dziennikarzy jak też prawicowych blogerów, komentatorów..."

PiS jest winny. PiS nie szuka współpracy z młodzieżą, PiS nie bloguje, PiS nie zakłada portali. PiS nie odpowiada na maile.

PiS jest winny tego co powyżej. Natomiast PiS nie jest winny tego, że społeczeństwo mamy zniszczone komuną.

Kiedy Pan to wreszcie zrozumie?

Gdyby PiS podejmował więcej interwencji na prośby obywateli, Pan czy ja czy Jan Kowalski na pytanie: a co Ci ten PiS dał, pomógł? itd. może odpowiedzieć: tak poseł PiS w mojej sprawie zadzwonił gdzieś tam, poseł PiS pomógł mi znaleźć prawnika, poseł PiS podpowiedział mi coś tam, poseł PiS wsparł moją inicjatywę itd.

Ja się nigdy nie zwracałem o pomoc do kogoś z PiSu i żeby było jasne NIE WYMAGAM POMOCY OD PISu, ale gdy ludzie będą wiedzieli, że PiS pomógł Janowi Kowalskiemu, którego słabo znam, ale wiem że mu się w czymś tam pomogło, to ta wieść się rozniesie.

Na Zachodzie wygląda to tak:
Pewien kuracjusz sanatorium w Wlk Brytanii poskarżył się jednemu z polityków, że obiad w sanatorium jest podawany za późno a on jada o 12. Polityk nie tylko odpisał na list, ale spowodował, że pacjent dostawał obiad tak jak chciał o 12.
Oczywiście nie chodzi o to aby posłowie reagowali na takie listy, chodzi mi o to jaka jest przepaść między nami a Zachodem. Korespondowałem z politykami z całej Europy m. In. Z Nigelem Farage więc wiem co mówię.

"Wizja dobrego, mądrego narodu, czekającego na "właściwie działającą opozycję", spychotechnika, nadzieja na masowe poruszenie wśród patriotycznie nastawionej młodzieży jest kompletnie nierealna, utopijna. "

Bzdura za bzdurą. Patriotycznie nastawiona młodzież jest na stadionach i w RN.

"Ludzie nie chcą "zostać zorganizowani", a już szczególnie nie przez PiS. Ci, z któymi sięto mogło udać już są zaktywizowani.
Pozostali - jak piszę niżej, muszą do tego dojrzeć. Przy naszej konkretnej pomocy, bo łatwiej do nich dotrzeć nam, ich przyjaciołom, krewnym, znajomym - niż poprzez oficjalne akcje partyjne."

Ale kto mówi, ze to ma byc pd sztandarami PiSu? Harcerstwo pod sztandarem PiSu? Nie muszą tego robić posłowie ale mniejsi działacze.

"Nie, młodzieży nie trzeba dawać tego co chce. Młodzież należy edukować, bo inaczej będziemy równać w dół."

Znowu Pan nie zrozumiał. Trzeba użyć podstępu aby tą młodzież wyedukować. Jak Pan to sobie wyobraża? Zaprosi Pan Leszka Żebrowskiego do domu parafialnego i zbiegnie sie młodzież żeby się wyedukować?

Niestety trzeba patriotyzm opakować w atrakcyjną formę, zaciekawić nim i zasiać ziarnko dociekliwości u młodych.

"A co Ruch Narodowy ma do zaoferowania tej młodzieży - bo nie wiem...
Programu, jak pisałen - nie ma"

Nie ma programu ale ma serca tych ludzi. A co ma PiS? ani programu ani serc.

Wpycha mnie Pan w role obrońcy RN a ja wcale nie chcę być w tej roli.

"Dziwią nadzieje pokładane w Ruchu Narodowym. Wyrażane często przez ludzi, których autentycznie szanuję i absolutnie nie uważam za niemądrych. Ale to fakt. Za nic mają, czy też nie chcą zauważyć tam obecności figur dwuznacznych, czy wręcz osób o podejrzanej przeszłości."

Pełna zgoda.

"Powtórzę jeszcze raz: trzeba skończyć z życzeniowym myśleniem, niedostrzeganiem burej codzienności i szukaniem, innej "siły", która porwie za sobą "przyczajonych patriotów". Równie dobrze można by zakładać partię, zjednoczy pod jej sztandarem krasnoludki."

Pełna zgoda.

i na koniec. Społeczeństwo jest głupie i apolityczne bo jest niewyedukowane. To proces na 10- lecia. Uważam, że nie da się trwale zdobyć władzy środowiskom patriotycznym bez zorganizowania narodu po wcześniejszym jego przebudzeniu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385538

boldandcharm
Panie Max.
Przewrotnie załóżmy, że niektóre lemingi mają rozum, zdolność obserwacji, łączenia faktów i potrafią zadawać pytania.
Przy taki założeniu zagram dobrze poinformowanego leminga, zadam pytania o konkrety, a Pan proszę, jako nie-leming spróbuje mi odpowiedzieć.
1. Niejaka Contessa, aktywny bloger jednego z większych i bardziej prężnych portali patriotycznych - NP - postulowała stworzyć na bazie portalu platformę do komunikacji z PiS. Zgłosił się jeden (pardon)członek, który wyłożył, że cała prawda o PiS jest w zeszytach dostępnych na stronach partii i tam sobie można poszukać jak kto chce. Po czym zmył się i tyle go widzieli.
Pytanie: PiS szanuje swoich wyborców i szuka z nimi kontaktu?
2. W Szczecinie radni PIS zamykają szkoły i wysyłają na bruk nauczycieli w koalicji z chłopakami z SLD. Oficjalną opinię PiS na temat zamykania szkół znamy dobrze.
Pytanie: PiS pracuje na swoją wiarygodność?
3. Zimą 2012/2013 3 miesiące okupowali szczecińską ANR zachodniopomorscy rolnicy protestując przeciw wykupowi polskiej ziemi przez obcokrajowców.
Pytanie: Słyszał Pan o tym na jakiejś większej konferencji organizowanej przez PIS? Ktoś z dużych z PiS wyraził solidarność z rolnikami?
Pytanie ogólne: Czy najwięcej energii mamy przeznaczyć na edukację lemingów, czy może jednak z równą energią próbować naprawiać coś u siebie.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

boldandcharm

#385541

Odpowiem Panu, ale nie jak lemingowi, jednak. ;)

Otóż mnie kompletnie nie interesuje kwestia, co poprawić wewnątrz PiS. Bo niby i czemu?

Jestem wyborcą, jak każdy z nas. Spośró dostępnych podmiotów politycznych wybieram ten, który mi najbardziej odpowiada. Swoim rządami w latach 2005-2007, i to mimo wymuszonej niefortunnej koalicji, PiS dał mi gwarancje i nadzieje, że ta właśnie partia potrafi i umie działać na rzecz Polski takiej, w jakiej chciałbym żyć. Od kiedy PiS jest w opozycji, wypowiedzi polityków tej partii trafiają do mojego przekonania.

To nie jest mój ideał - ideałów nie ma - ale partia, którą najchętniej widziałbym u steru.

Partie polityczne powinny być dla nas czymś na kształt produktów na sklepowych półkach. Kupuję mydło o zapachu lawendy, a nie czosnku, bo takie mi bardziej odpowiada. Pretensje do wytwórcy mydła, że opakowanie niewłaściwe, pani reklamująca mydło ma nieładny makijaż i przez to mydło czosnkowe sprzedaje się lepiej - przypominają mi pretensje do PiS.

Czosnek to czosnek, a lawenda to lawenda, prawda? Tym bardziej, że mydłem czosnkowym szorujemy się od 6 lat i widać efekty. Smród, brud i świąd.

No, jeżeli ktoś nie widzi realnych efektów stosowania podonych produktów, jeżeli zatracił instynkt samozachowawczy - to z nim jest coś nie w porządku, a nie z PR producentów mydła lawendowego. Ktoś lubi smród - to lubi, można mieć co najwyżej nadzieję, że się z tego otrząśnie, być może przy pomocy przyjaciół, którzy wyperswadują mu, że śmierdzi. Inaczej nic nie pomoże, nawet jeśli pani od reklamy pokaże się topless i z doskonałym, tym razem, makijażem.

Pozostaje - "edukacja lemingów", fanów czosnku.

____________________
Porzucając metafory. Nie znam realiów szczecińskich, jeśli tak jest, ten pan po prostu nie powinien zostać wybrany, a PiS powinien się z nim policzyć swoją drogą. Samorządy to jeszcze insza inszość. W większośc funkcjonują źle, konsumują nasze pieniądze, a służą jako trampolina dla miejscowych ambitnych wanna-be kacyków, którzy w głebokiej perspektywie mają zarówno dobro mieszkańców, przynależność partyjną i lojalnośc, a szerszych horyzontó nie posiadają. Do "samorządzenia się" ewidentnie nie dorośliśmy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385612

"Otóż mnie kompletnie nie interesuje kwestia, co poprawić wewnątrz PiS. Bo niby i czemu?"

A mnie interesuje i boli mnie, że byłe komuchy mieszają w tej partii, że większość posłów interesuje tylko jak sie załapać do sejmu.

"Spośró dostępnych podmiotów politycznych wybieram ten, który mi najbardziej odpowiada. Swoim rządami w latach 2005-2007, i to mimo wymuszonej niefortunnej koalicji, PiS dał mi gwarancje i nadzieje, że ta właśnie partia potrafi i umie działać na rzecz Polski takiej, w jakiej chciałbym żyć. Od kiedy PiS jest w opozycji, wypowiedzi polityków tej partii trafiają do mojego przekonania.

To nie jest mój ideał - ideałów nie ma - ale partia, którą najchętniej widziałbym u steru."

Pełna zgoda.

"Edukacja lemingów" na obecnym poziomie jest NIEEFEKTYWNA. Patrz referendum w Warszawie

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385616

„Wizja dobrego, mądrego narodu, czekającego na "właściwie działającą opozycję", spychotechnika, nadzieja na masowe poruszenie wśród patriotycznie nastawionej młodzieży jest kompletnie nierealna, utopijna. Bazowanie na utopii, z kolei, jest śmiertelnie niebezpieczne”.

Ta wizja, to wizja działaczy partyjnych opozycji. Inaczej mówiąc, ich mżonki. Sam Naród za tym nie pójdzie, bo potrzebuje odreagowania po komunie i po jej faktycznych kontynuatorach.
Takie myślenie, to „Druga Japonia” – utopia z podnoszeniem z podłogi każdej śrubki w zakładach pracy – bo to nasze” było dobre na alternatywę dla komuny, gdzie państwowe było naszym tylko formalnie, a w rzeczywistości niczyim – tego kto to umiał bezkarnie ukraść, czy żyć żerując na tym.
Przeszedł niestety jeszcze klon – „Druga Irlandia”, choć szybko okazało się, że był fałszywy – oparty na kredytach. Klon, który wyprodukował lemingi – ludzi wyzbytych morale wspólnotowego i w ogóle postawy prospołecznej, moralnej - pasożytów, złodziei i zdrajców, bezmyślnie zadowolonych z przyjemności na „tu i teraz”, przyjemności nie zakłócanej roztropną troską o przyszłość i dobro wspólne jako jej bazę.

Ci, co na motywie tego klona doszli do władzy trzymają ją tylko dzięki temu, że pozwalają okradać Państwo – oczywiście tam, gdzie nie wchodzi to w paradę faszystowskim korporacjom prywatnym, a także wrogm Polsce państwom nie szczędzącym środków na korupcję tej waadzy.

Dla leminga liczy się moje – to co dokradne, wycwaniakuję, co „kolesie pomogą”, sitwy i układy, a nawet mafie, co - jak za komuny - załatwię, na co pozwolą możni, którym się „poprawnopolitycznie” podliżę.
Czas leminga musi minąć, bo za nim już tylko niewolnictwo – czyli nic naszego].
Potrzebna jest inna wizja – wizja Narodu. Narodu, który zrozumie, że czas powiedzieć dobitnie TERAZ MY.

Nasi bracia Węgrzy nam pokazali jak się to robi – przez samoorganizację społeczeństwa, przez ruchy obywatelskie, przez wzięcie odpowiedzialności za swoje sprawy w swoje ręce.
To jest to o czym pisze @adriano:
„2. Klęska Fidesz w 2002 zmobilizowała Orbana do zmiany Fideszu, z partii kadrowej w partię masową, zakorzenioną społecznie partii. Orban wezwał Węgrów do tworzenia organizacji społecznych, i zapewnił tym niezależnym organizacjom wsparcie logistyczne. Na wezwanie Orbana odpowiedziały setki tysięcy Węgrów. Eksplodowała energia społeczna. Po dwu latach działalności Orban zaprosił działaczy tych organizacji do swojej partii. Dotychczasowi działacze Fideszu stali się w partii nieliczną mniejszością. Fidesz nieustanie angażował wyborców w swoje działania. Był w nieustannym kontakcie z elektoratem. Partia rozrosła się z 5.000 do 40.000. Osiem lat ciężkiej pracy przyniosło w 2010 pełne zwycięstwo Fideszowi. Fidesz przeprowadził natychmiastowe i radykalne reformy. Obniżył podatki, PIT do 16%, CIT dla węgierskich przedsiębiorstw do 10%, ograniczył biurokracje”.

Ważny tu jest również głos @Maxa:
„Jeśli chcemy porównywać się z Węgrami - porównujmy Węgrów z Polakami, nie Fidesz z PiS. A to porównanie wypada na tę chwilę kiepsko. Co prawda Węgrzy też "potrzebowali" klku lat rządów nieudaczników i drani aby się "przebudzić" - ale też Węgrom nie prztrafiło się nic na miarę Smoleńska. A Polacy? Polacy grillują, popijają piwko, świętują niedziele w hipermarketach, narzekają że jest źle - a nie robią nic. A już szczególnie obojętna i niechętna robieniu czegokolwiek jest młodzież. Co z tego, że nie jest to pokolenie tak "stracone" jak obecni 30-latkowie. Wystarczy spojrzeć na frekwencję wyborczą, jak przychodzi co do czego. I tak jeszcze zawyżoną, bo osiemnasolatek na pierwsze, drugie czy trzecie wybory pójdzie, traktując jako nowość i atrakcję, zanim dojdzie do "słusznych" wniosków, że nie warto”.

Podkreślam: „Polacy grillują, popijają piwko, świętują niedziele w hipermarketach, narzekają że jest źle - a nie robią nic”.
Dodam, że są też lemingi, co robią to samo, ale mówią że fajno jest, a byłoby lepiej, gdyby nie ta opozycja, czy ten Kościół. Ogólnie mówiąc – taka moda, takie zniewolenie, takie rozbujane emocje, bo rozumu w tym wszystkim nie ma żadnego. Tego nie da się otrzeźwić kampanią wyborczą, chyba że bardzo długą. Musi przyjść moda na myślenie, moda na rozsądek, na „zdrowy chłopski rozum”, na odpowiedzialność – bo tyle wolności, ile odpowiedzialności, moda na „nic o nas bez nas”, moda na „myślmy polityczne” (oby nie „poprawnopolitycznie”, bo to satanistyczne bałamuctwa – to właśnie one doprowadziły Polskę do dzisiejszej zapaści porównywalnej tylko z przedrozbiorową. „Myślmy politycznie” - to patrzmy na naszą rzeczywistość bardziej od strony wspólnotowej, jak indywidualnej – od strony roztropnej troski o dobro wspólne, przy którym dopiero prawdziwie wyrasta nasze prywatne. „Myślmy politycznie” - to nie dajmy się wyręczać w rządzeniu naszym Państwem, w końcu najważniejszym z dóbr wspólnych naszego Narodu, żadnym „obiecywaczom”, żadnym „ambasadorom niemieckim”, „starszym braciom”, "autorytetom" niemoralnym, samozwańczym Komisjom Europejskim, czy samozwańczym rządom światowym, żadnym organizacjom (między)antynarodowym i ich mutacjom).

Musi przyjść moda na TERAZ MY.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385646

Pan żartował. Prawda?

Przecież te diagnozy są znane od lat.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385534

opiera Pan na "twardych" danych, nie na własnej intuicji i pobożnych życzeniach. Pisze Pan, że RN ma serca młodych ludzi. Jako wychowawca młodych inteligentnych ludzi, chciałem Pana poinformować, że to JUŻ nie jest prawdą.
Co danych twardych - oto wyniki głosowania młodych ludzi (wiek 18-25 lat)w ostatnich (2011) wyborach parlamentarnych:
PO 32,7 proc.
PiS 23,8 proc.
Ruch Palikota 23,3 proc.
PSL 6,6 proc.
SLD 6,1 proc.
PJN 3 proc.
PPP 0,9 proc.
Gdyby Pan zechciał sprecyzować: serca których wskazanych wyżej młodych ludzi posiada Ruch Narodowy? Czy tych patriotów, o których pisał Max - tych, którzy nie chodzili na wybory pokazując, że jest im wszystko jedno?
----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#385555

Znowu mam stawać po stronie RN?

A wie Pan w jakim roku były wybory o których Pan pisze?

Wie Pan kiedy powstał RN?

Był Pan na jakiejś demonstracji tzw. radykalnej prawicy?

Jeżeli Pan był to jakie twarze Pan widział?

Był Pan na spotkaniach PiSu i jego gości? Jeżeli Pan bywa to jakie ma Pan wnioski?

Ja bywam w małym mieście i w Warszawie i wie Pan co ja tam widzę?

A czy to nie może być tak, że RN zagospodarowuje ten bierny elektorat?

Nie może być tak, że bierze ludzi, którzy dotąd nie chcieli głosować?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385576

odpowiadać pytaniem na pytanie? Jakie znaczenie dla dyskusji ma to, jakie twarze widziałem na demonstracji prawicowej? Albo zagubił Pan wątek, albo po prostu nie zna Pan odpowiedzi na moje pytania ukierunkowujące dyskusję. Pomijam fakt, że chyba zaczyna Pan być niemerytorycznie napastliwy, co chyba kończy naszą rozmowę, czego mimo wszystko żałuję. Widzę, że rzeczowo i na temat, to mogę wymienić poglądy z Maxem.
Dobranoc
----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

----------------------------------------------
*Reszta nie jest milczeniem, ale należy do mnie.*
*Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przejdzie z was do przyszłych pokoleń i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi martwych.*

#385580

nie róbcie ze mnie obrońcy RN.

Prawda jest taka, że społeczeństwo jest niedoinformowane, ogłupione i bierne i trzeba to zmienić!

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385614

Ale proszę mi powiedziec - skąd przekonanie, że gdzieś tam czeka rzesza ludzi chcących głosować, ale nie mających na kogo? Pytałem o to już wcześniej.

Ci ludzie są winni tyleż samo co wyborcy PO, SLD, Palikota - nie poszli na wybory i nie zablokowalisitwie drogi do władzy - w 2011 roku wszystko jużbyło jasne, to nie 2007, kiedy jeszcze niektórzy mogli nie wiedzieć czym jest PO i koledzy.

Młodzież, szczególnie ta niegłosująca, to w większości stado zobojętniałych baranów (przepraszam, ale określenie jak najbardziej na miejscu, jakkolwiek obraźliwe). Żyją fejsbuczkiem, imprezkami, piwkiem i pracą w korporacji, gdzie się "rozwijają". Z głosującą niewiele lepiej - najlepszym świadectwem głosy oddane na palikociarnię.

Biernego elektoratu nie da się "zagospodarować", Z definicji, ponieważ jest on bierny. Jeśli bierny pozostał po kwietniu 2010, bierny pozostanie. Jedyna nadzieja w zmianie mentalności tego elektoratu, we wlaniu trochę oleju do pustych głów. A jeśli nie oleju - to szacunku dla wartości, których i tak nie szanują, nie rozumieją (póki co), tak aby bali się epatowac leseferyzmem i nihilizmem, pod groźbą tzw. sankcji społecznych.

Patriotyzm wynosi się z domu, ale to już rzadkie zjawisko. Nabywa się go też z wiekiem, kiedy człowiek zaczyna postrzegać rzeczywistość poważniej. Nasza młodzież "naturalnie patriotyczna" nie jest.

Jeszcze raz. Skończmy z mitem mądrych wyborców, niezagospodarowanych elektoratów i złych partii.
Mamy jedną partię nie najgorszą, na czele człowieka, którego trudno nie darzyć szacunkiem. Mimo wszystkich wad PiS, chyba wszysyc byśmy chcieli, aby to oni rządzili, prawda?
No i co? I guzik.
Wiadomo, dzięki komu.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385618

Edukacja->aktywacja-> działanie+ głosowanie

Pana sukcesy w przekonywaniu i moje to nic przy tym co w tym czasie zrobił TVN tysiacom ludzi

Dlatego trzeba aby edukacja miała działanie zorganizowany

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385795

prawie wszystko,prawie.Polska odrodzi się wtedy,kiedy zacznie funkcjonować odpowiedzialność każdego obywatela za swoje czyny,swoje stanowisko,pracę.Dziś prawo jest dla wybranych,reszta to niewolnicy.Każdy początek istnienia społeczeństwa obywatelskiego,wolnego, świadomego swojej roli i istnienia jako bytu w przestrzeni międzynarodowej, wewnętrznej, zaczyna się od dobrego i dotyczącego każdego prawa.Bez odpowiedniego prawa jest bezprawie.Wielokrotnie przytaczano na tych stronach przykład ustawy,bodajże 1926 roku,gdzie napisano:..."za malwersację publicznych pieniędzy-kara śmierci..."Onego czasu polska była młodym odrodzonym państwem i doskonale wiedziano jak łatwo jest stracić niepodległość na setki lat,dlatego nikogo nie dziwił w/w zapis ustawy o malwersacji publicznego dobra.Pozdrawiam.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

"Ar­mia ba­ranów, której prze­wodzi lew, jest sil­niej­sza od ar­mii lwów pro­wadzo­nej przez barana."

#385554

"Zacząć od wbicia ludziom do głów podstawowej prawdy" demokracja (a niech już będzie ta demokracja, co począć) to wybór mniejszego zła. Zawsze! Tym mniejszym złem, lub większym dobrem, jest właśnie PiS".

Nie ma czegoś takiego jak "mniejsze zło". Między złem a dobrem nie ma miejsca na coś takiego. "Przejście" między złem, a dobrem jest skokowe, a nie liniowe. To jak z czystością, czy cnotą, albo prawdą - nie można być "mniej lub bardziej czystym", czy "mniej lub bardziej cnotliwym", albo "mniej lub bardziej prawdomównym" - nawet ten, co jest "mniej", może być bardziej zdradliwy.
Mamy też przykazanie: "Niech mowa wasza będzie tak-tak, nie-nie". W żadnym wypadku nie wolno nam wchodzić w kompromisy ze złem.

Ja to nazywam "błędem alternatywy". Normalny człowiek dotąd szuka alternatyw, aż ma jasny wybór między dobrem, a złem.

Tak właśnie jest i z demokracją. Została sfałszowana przez zliberalizowanie, zatraciła jednoznaczność - fundament rzeczy prawdziwych, na których można odpowiedzialnie budować życie.

"a niech już będzie ta demokracja, co począć" - "biada rękom opuszczonym".

To zliberalizowanie w praktyce jest antydemokracją, jest dyktaturą.
Demokracja jest sprawiedliwością wspólnotową. To zliberowanie robi z niej niesprawiedliwość, a nawet legalizuje przestępczość i spisek, legalizuje przestępcze rządy możnych i ukryty za nimi wielki kapitał faszystowskich korporacji prywatnych, wymusza uznanie dla wydawanych przez siebie i dla swojego interesu "praw kaduka" nie wynikających z potrzeb "sprawiedliwości wspólnotowej" jak być powinno, bo sprawiedliwość wspólnotowa jest z definicji nadrzędną nad sferą polityki, do której należy prawo stanowione.
Nie ma demokracji tam, gdzie waadza ma do dyspozycji środki masowego przekazu, które w ten sposób zamiast kontrolować władzę, kontrolują Naród, wywłaszczają go zniewalają.

Ta postawa "a niech już będzie ta demokracja, co począć" - to tyle co złożenie broni przez ludzi prawych, ludzi moralnych i sprawiedliwych, a oddanie pola walki złoczyńcom i oszustom, przestępczym, a nawet zbrodniczym manipulatorom polityką.
Toż w śmiertelnym zagrożeniu jest nie tylko sprawiedliwość wspólnotowa, ale i cała sprawiedliwość, podstawowa z ludzkich wartości wyższego rzędu, w zagrożeniu jest nasze człowieczeństwo w swojej drodze do dojrzałości, w zagrożeniu są nasze świętości. W zagrożeniu jest nasza odpowiedzialność za nasze życie, za zarząd naszymi dobrami możliwie dalekowzroczna.

To, co zrobiono z demokracją jest złe, ale postawa: "a niech już będzie ta demokracja, co począć", to samobójstwo.
Żeby przeżyć trzeba obronić demokrację (prawdziwą, bezprzymiotnikową - nie liberalną, nie ludową, nie socjalistyczną, choćby tych przymiotników się na codzień nie używało).
Obronić zaś demokrację, to najpierw obronić wolne media.

Victor Orban podczas swojej niedawnej wizyty w Polsce stwierdził, że opozycja, jak chce wygrywać wybory, musi mieć swoje wolne media.
To jest właśnie najpierw walka o demokrację, o szybkie patrzenie rządzącym na ręce, o punktowanie każdego błędu, każdego przeniewierstwa, każdej zdrady, każdej głupoty.

PiS-owi można, nawet trzeba życzyć jak najlepiej, ale to nie wystarczy, jeśli nie będzie miał swoich własnych błędów. Same "życzliwe" nie wystarczą.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385654

Errata:
Jest: "PiS-owi można, nawet trzeba życzyć jak najlepiej, ale to nie wystarczy, jeśli nie będzie miał swoich własnych błędów".
Miało być: "PiS-owi można, nawet trzeba życzyć jak najlepiej, ale to nie wystarczy, jeśli nie będzie miał swoich własnych mediów".

Powinienem też wyraźnie podkreślić, że to nie demokracja, kiedy to możny jest w stanie przekupić wyborców, czy posłów, żeby głosowali ku jego dobru, a nie dla dobra wspólnoty (to oligarchia). (Przez długi czas ustawa sejmowa kosztowała zainteresowanego milion złotych na rzecz ogólu posłów).
Również interes partyjny nie może wyrastać nad dobro wspólnoty. Dyscyplina partyjna to gwałt na demokracji (partokracja), i takie partie powinny być natychmiast delegalizowane, a ci co się jej poddali winni być natychmiast pozbawiani mandatu. Takich przekupnych, na różne sposoby skorumpowanych, powinno się pozbawiać wszystkiego, co posiadają, zwłaszcza praw wyborczych czynnych i biernych na zawsze.
Prawa wyborcze czynne mogą przynależeć tylko ludziom prawym. Trzeba uszczelnić procedury nominowania. Trzeba pracować nad modelem demokracji bezpartyjnej. Dobrze by go było mieć już na najbliższe wybory.
Ruchy obywatelskie, w tym konstytucyjne sa bardzo, ale to bardzo potrzebne na już.

No i wreszcie to, co jest chyba największym urągowiskiem z demokracji. Demokracja, jako sprawiedliwość wspólnotowa, część sprawiedliwości w ogóle, jest służebna względem prawości, w tym prawdy, natury i Prawa Bożego, czy prawa naturalnego, rozróżniania dobra i zła i wyboru dobra, służebna względem ładu społecznego, na straży którego stoi moralność, w tym morale wspólnotowe, służebna względem człowieczeństwa zmierzającego ku dojrzałości, względem ludzkiej godności, godności dzieci Bożych.
Jednak demokracja, wraz z całą sprawiedliwością jest nadrzędna nad polityką, a więc nad prawem, nad władzą, nad przemocą państwową, nad gospodarką i ekonomią, oraz ideologią.

Gdy toleruje się np. kłamstwo, czy wynaturzenie, to każde porozumienie, każdy układ, każdy związek jest kłamstwem - wtedy nie tylko sami się oszukujemy, ale wchodzimy w odczłowieczenie i samozatracenie. Jeśli by polityka nad nami rządziła, bylibyśmy zwierzątami, jeśli to my panujemy nad polityką z pozycji sprawiedliwości, w tym sprawiedliwości wspólnotowej, czyli demokracji, jesteśmy ludźmi.

To ważne, by podkreślić, że w ramach polityki nie można określać np. co jest sprawiedliwością, w tym demokracją, co jest prawdziwe, a co naturalne, czy co jest dobre, godne, ludzkie, albo święte.
Od tego mamy całą sferę ludzkich wartości wyższego rzędu i elity, tylko nie "polityczne", zdradzieckie, a elity ducha - nieprzekupne i bezinteresowne - te elity tak mocno ostatnio wytrzebione przez żydokomunę, kilkadziesiąt lat temu i wciąż nie odbudowane, czy elitę ducha ostatnio nam zgładzoną w zamachu smoleńskim. Jednak wciąż są - trzeba je tylko docenić, trzeba tylko powszechnie włączyć się w odbudowe polskiej kultury. Wchodzi w rachubę nobilitacja tych, którzy zasługują na miano elit ducha by pokryć ubytki, by wciąż ich było co najmniej 10%. Wszyscy prawdziwi Polacy mają w sobie szlachecką krew Sarmatów (wspólną z Węgrami, z Łużyczanami i z wyższymi kastami w północnych Indiach).
To ważne, by podkreślić, że w ramach polityki nie można spraw z kręgu ludzkich wartości wyższego rzędu poddawać pod głosowanie - bo na pewno nie będzie to głosowanie demokratyczne - będzie to tylko przygrywka pod narzucenie dyktatorskich "praw kaduka", oczywiście bezprawnych, jakaś forma satanistycznej tyranii "politycznej poprawności". Typowy obraz to rozbitkowie na bezludnej wyspie - dwóch mężczyzn i kobieta, którzy "demokratycznie" przegłosowali, że będą z nią uprawiali sex.

Warto też zauważyć, że normalnie w demokracji prawo do kandydowania (bierne prawo wyborcze) mają tylko ludzie uznani za prawych, a więc i sprawiedliwych. Lewactwo wykluczone. (Lewactwo, czyli faszyzm (w tym komunizm i socjalizm) i satanizm w jednym).
Tak wiec mamy od razu głównych wrogów i fałszerzy demokracji, wiemy po kim się spodziewać największej zajadłości, by przeszkadzać w ustanawianiu prawdziwej demokracji.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#385702