PRAWDĄ UCZCIJMY OFIARY!

Obrazek użytkownika TeaDrinker
Idee

Uczcić! – taki przekaz płynie ze wszystkich mediów. Podobny do rozkazu, krzyk, wołanie o uczczenie pamięci poległych pod Smoleńskiem ciszą, zakończeniem waśni, milczeniem. Owoce tego masowego nawoływania do czczącej ciszy są ogromne. Tytaniczna praca owych nawoływaczy przyniosła gigantyczny efekt. Ale katastrofy, która jakże mocno spolaryzowała Polaków, która w jakże nieznanych i tajemniczych okolicznościach się przytrafiła, nie wolno przemilczeć.
TVN24, Onet.pl jak i salon24 przepełnione są opiniami i pomysłami jak powinno uczcić się zmarłych w dniu katastrofy. Choć plany są już gotowe i dyskusja się już zakończyła to jednak wszystko co poprzedzało ustalenie planów, jest błędne, a co za tym idzie plany obchodów również.
Nie twierdzę, że obchodów być nie powinno. Muszą być i to jak najbardziej patetyczne i jak najbardziej w pamięć wchodzące, ale irytujące jest to, że nawołuje się do milczenia. Wszyscy konformistycznie temu nurtowi ciszy się poddali. Ja jednak sądzę, ze milczenie i zatrzymanie kłotni nie jest jedynym sposobem na uczczenie ofiar. Hołd ofiarom najlepiej oddać poprzez prawdę. Choć polska kultura i polskie obyczaje nakazują, ciszę, to jednak moralność podpowiada mi, że prawdziwym hołdem dla ofiar byłaby prawda o okolicznościach ich śmierci. Tragicznej śmierci. Dlatego uhonorowaniem rocznicy katastrofy na które stać każdego zwykłego obywatela jest poznanie prawdy. Zamiast siedzieć i wpatrywać się w TVN-owską papkę propagandową i wysłuchiwać „wielkie” słowa o ofiarach katastrofy, o jej znaczeniu, wypowiadane przez ludzi, którzy za życia tragicznie zmarłych szczerze ich nienawidzili, warto przeczytać artykuł, a właściwie raport Leszka Misiaka i Grzegorza Wierzchołowskiego o katastrofie smoleńskiej. W ostatnim numerze „Nowego Państwa” ukazał się raport ze śledztwa prowadzonego przez tych dwóch panów. Inną alternatywą może być przeczytanie całej twórczości Free Your Mind, który swoje blogerskie egzystowanie poświęcił na rozwikłanie tajemnicy katastrofy.
Innym równie miłym pamięci ofiar może być dowiedzenie się czegoś więcej o ofiarach, poznania ich ideałów, osobowości. Wiedza o tym kim byli tak naprawdę, po za medialną karykaturą. Szczególnie mówię tu o ś.p. prezydencie Lechu Kaczyńskim i jego małżonce Marii. Książka o Annie Walentynowicz Cenckiewicza, czy wywiad rzeka Karnowskiego i Zaremby tylko czekają aż ktoś użyje ich jako uhonorowania pamięci.
Nie potrzebne są wielkie słowa bo cześć można oddać w sercu… Bo wielkie słowa tworzą mali…

Ocena wpisu: 
Brak głosów