Komorowski do psychiatryka za Jedwabne i całokształt

Obrazek użytkownika Poloniae
Idee

Komorowski i wszystkie rodziny zbrodniarzy totalitarnych, powinni zostać skierowane na przymusowe badania psychiatryczne z powodu zagrożenia cywilizacyjnego jakie stwarzają dla demokracji w Polsce, a podczas obecnej prezydencji także w Unii Europejskiej.
Jak demokracja może się bronić? Wielu zadaje sobie pytanie: czy jest możliwa obrona przed większością ?
Szanowni czytelnicy odpowiem, tak. Tylko należy wymagać i właściwie postępować. Nie można okopać się i czekać na na to, aby zdobyć większość. Osądzenie zbrodniarzy nie zależy od tego czy mamy większość tylko od tego, że będziemy dążyć do celu na podstawie prawa i w granicach prawa. Zajmuje to trochę czasu, ale tylko determinacja w działaniu przynosi sukces końcowy.
Wniosek o skierowanie w ramach przeprowadzonego zamachu stanu w Polsce, powinno skutkować niezwłocznym skierowaniem na badania psychiatryczne Prezydenta, Premiera, Marszałków Sejmu i Senatu oraz oraz Przewodniczącego Trybunału Konstytucyjnego. W dalszej kolejności psychiatrzy powinni zbadać wszystkich byłych i obecnych członków organizacji kryminalnych SB i WSI wraz z rodzinami oraz w miarę możliwości wszystkich członków PZPR z rodzinami.
Aby tak się stało i nie było śmiesznie, opozycja mimo posiadania wymaganej liczby członków Zgromadzenia Narodowego powinna już w 2010 roku przedstawić zarzuty przeprowadzonego zamachu stanu i dokonanych morderstw (każdy może zobaczyć internetowy materiał dowodowy w jaki sposób są dobijani, ci którzy przeżyli wybuch samolotu w Smoleńsku) oraz bronić postawionych zarzutów. Biała księgą jest ważna, ale to tylko część materiału dowodowego.
Jak ustalono ponad wszelką wątpliwość Komorowski przejął władze po telefonie nakazującym mu przejęcie władzy od prezydenta obcego mocarstwa będącego w stanie wojny z naszym sojusznikiem Gruzją. Ta czynność jednoznacznie kwalifikuje się do postawienia zarzutu zamachu stanu z inspiracji wrogiego mocarstwa !
Jest tylko problem w opozycji, która nie popiera nawet skierowanych wniosków organizacji pozarządowych prawnie działających na terenie kraju o postawienie przed Trybunałem Stanu premiera D. Tuska za spełnione groźby karalne. Jak wiemy Tusk z trybuny sejmowej groził opozycji i urzędującemu Prezydentowi. Jeżeli nastąpiła śmierć tych osób to jednoznacznie doszło do dokonanego przestępstwa. Psychoza opozycji została zaznaczona błahym stwierdzeniem „zostali zdradzeni o świcie”.
Szanowni czytelnicy zapewne by nie chcieli, aby takie zarzuty stawiał obcokrajowiec jak np. Nigel Farage. Ja też pragnę, aby to wybrani w Polsce parlamentarzyści pomimo tego, że w większości są nacją pomordowaną w Jedwabnym, jednoznacznie postawili zarzuty w/w osobnikom za przeprowadzony zamach stanu w Polsce oraz ujawnili swą skrzętnie skrywaną narodowość Polakom.
Jeżeli posłowie i senatorowie boją się odpowiedzialności za wykonywanie czynności posła lub senatora, powinni czym prędzej zająć się dystrybucją lub usługami towarów, a nie wyrażaniem opinii osób, które brały udział w głosowaniu.
Powracając do meritum spraw przebadania Komorowskiego pod kątem poczytalności m.in. za głoszone doktryny takie jak np. w Jedwabnem polecam podstawowe zadania biegłych psychiatrów które określa art.202 par.4 Kpk (1997).
Są to:
1) ocena poczytalności oskarżonego w okresie zarzucanego mu czynu,
2) ocena aktualnego (w trakcie badania) stanu zdrowia i zdolności do udziału w postępowaniu,
3) w przypadku przewidywanym w art.93 Kk (1997) ocena potrzeby zastosowania środka zabezpieczającego, związanego z umieszczeniem sprawcy w zakładzie zamkniętym,
4) odpowiedź na ewentualne dodatkowe pytania szczegółowe, przewidziane w art.194 pkt.2 Kpk (1997).

Oceniając poczytalność biegli zawsze biorą pod uwagę następujące czynniki:
1) konkretny, zarzucany sprawcy czyn zabroniony (jego rodzaj i okoliczności),
2) konkretnie określony czas czynu czy przestępstwa i odnoszą je do
3) stanu psychicznego, w jakim znajdował się wówczas sprawca.
Psychiatrzy nigdy nie oceniają poczytalności « abstrakcyjnie », « w ogóle », lecz zawsze w zależności od wymienionych czynników. Zwracają uwagę zwłaszcza na to, czy istnieje związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy rodzajem zaburzeń i ich nasileniem, a rodzajem czynu i jego okolicznościami. Biorą także pod uwagę ewentualne dodatkowe czynniki mogące na sprawcę oddziaływać bezpośrednio przed czynem, bądź na długi czas przedtem. Chodzi tu o:
• wyczerpanie fizyczne lub psychiczne,
• chorobę cielesną,
• urazy fizyczne lub psychiczne,
• ewentualne sytuacje konfliktowe.
Wszystkie wymienione czynniki należy oceniać indywidualnie w każdym przypadku, pamiętając o tym, że oceny poczytalności u tej samej osoby mogą być różne w stosunku do różnych czynów, dokonanych w różnym czasie i w różnych okolicznościach, być może w różnym stanie psychicznym. Sama diagnoza również nie przesądza oceny poczytalności. Jedynie psychozy, bardzo głębokie upośledzenia lub otępienia umysłowe zawsze skutkują oceną zniesionej poczytalności niezależnie od rodzaju czynu i okoliczności. Inne rozpoznania, np. nerwice, zaburzenia osobowości, bardzo rzadko skutkują kwestionowaniem poczytalności, to jednak ze względu na możliwość oddziaływania dodatkowych czynników, takiej możliwości nie wykluczają i wymagają oceny indywidualnej.

Dla zapewnienia bezpośredniego, możliwie szczerego kontaktu z badanym, wskazane jest, by badanie takie przeprowadzali biegli bez udziału przedstawiciela sądu, prokuratury czy funkcjonariuszy policji, a w tym konkretnym przypadku bez opozycji. Podstawą wydania obiektywnej opinii jest właściwa ocena stanu psychicznego badanego, oparta w dużej mierze na obserwacji jego zachowania się, reakcji uczuciowych, wypowiedzi itd.

Metodyka badania w zasadzie nie różni się od zwykłego postępowania klinicznego czy przychodnianego. W przypadkach wyraźnych skłonności reaktywno-symulacyjnych trzeba jednak zmienić kolejność badania, temat rozmowy musi być skierowany na tematy obojętne, nie związane z zagadnieniami choroby psychicznej ani sprawy karnej. W przypadkach prymitywnej reakcji symulacyjnej rozmowa taka toczy się zwykle dość gładko: przy poruszaniu zaś tematów drażliwych badany taki może naiwnie udawać niepamięć, zaburzenia pojmowania, obniżenie sprawności umysłowej itp. objawy stojące w jaskrawej sprzeczności ze stanem psychicznym wynikającym z poprzedniej rozmowy na tematy obojętne. W przypadkach psychozy reaktywnej lub wyuczonej i konsekwentnie prowadzonej symulacji badanie nastręcza wiele trudności i biegli zwykle wnoszą o przeprowadzenie obserwacji na oddziale zamkniętym.
Obserwacja szpitalna lub kliniczna daje daleko większą możliwość właściwej oceny stanu psychicznego badanego. Powinno się ją przeprowadzać w przypadkach, które budzą podejrzenie choroby psychicznej, lub gdy dla właściwej oceny stanu psychicznego i wydania orzeczenia sądowo-psychiatrycźnego konieczne jest wykonanie badań szczególnych, takich jak pneumo- i elektroencefalografia, angiografia mózgowa, badanie płynu mózgowo-rdzeniowego, specjalne badania psychologiczne dla określenia poziomu inteligencji itd. I takiej obserwacji należy się domagać w aktualnej sytuacji, ponieważ wszyscy skrzętnie ukrywają swą zbrodniczą przeszłość.
Pamiętać trzeba jednak o tym, że przychodniane czy szpitalne badanie obecnego stanu psychicznego oskarżonego w przypadkach orzekania o stopniu poczytalności jest tylko jednym z członów koniecznych dla wydania opinii sądowo-psychiatrycznej. Jest to tylko niejako poprzeczny przekrój obecnego stanu psychicznego oskarżonego czy podejrzanego. Drugim niezmiernie ważnym ogniwem jest dokładna analiza rozwoju osobowości. Przeprowadza się ją na podstawie zebranego wywiadu od badanego, od jego bliskich; ale także na podstawie wszelkich dokumentów lekarskich znajdujących się w aktach sprawy, przedłożonych przez samego badanego, lub też ściągniętych ze szpitali lub przychodni przez biegłych.
Pewne znaczenie mają też opinie i charakterystyki badanego wystawiane przez różne władze i instytucje. W przypadkach uprzednich hospitalizacji lub leczenia ambulatoryjnego konieczne jest zapoznanie się z historiami choroby. Jeżeli z wywiadu wynika, że badany przebył uraz głowy, biegli powinni zapoznać się także z dokumentacją lekarską poza-psychiatryczną z tego okresu. Badania pracowniane i psychologiczne mają w zasadzie tylko wartość dodatkową, a nie można im przypisywać znaczenia rozstrzygającego w orzecznictwie sądowo-psychiatrycznym. Pozwalają one częstokroć na obiektywne potwierdzenie stwierdzanego klinicznie obrazu chorobowego i tylko w powiązaniu z nim mają wartość dowodową.
Trzecim i może najważniejszym ogniwem dla ekspertyzy jest ocena stanu psychicznego badanego tempore criminis.
Dokonuje się jej na podstawie poprzednio wymienionego materiału oraz na podstawie wszystkich danych z okresu przestępstwa zawartych w aktach sprawy karnej i wynikających z przewodu sądowego. Podstawą oceny stopnia poczytalności sprawcy jest stan psychiczny, w jakim znajdował się on w czasie dokonania przestępstwa. Stan ten zawsze bywa odtwarzany z przeszłości. Opinię o stopniu poczytalności biegli wydać mogą tylko i wyłącznie w stosunku do konkretnego w czasie i miejscu przestępstwa. Nie można w ogóle orzekać o stopniu poczytalności bez dokładnych danych dotyczących dokonanego przestępstwa. Dlatego też dla przeprowadzenia ekspertyzy konieczne jest udostępnienie wszystkich materiałów śledztwa i przewodu sądowego biegłym. Ten sam sprawca w stosunku do kilku przestępstw, dokonanych nawet w tym samym okresie, może mieć różny stopień poczytalności.
Ten sam np. polityk, może mieć zniesioną poczytalność działając w stanie afektu patologicznego, ograniczoną w stopniu znacznym w stosunku do przestępstwa wynikającego z impulsywności, zachowaną wreszcie w czasie dokonania przemyślanego zamachu stanu i dokonanych morderstw w celu uzurpacji władzy, zwłaszcza w kontekście przegranych wyborów.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Uwazam takie postulaty za zwyczajnie nierealne.

Czytam Niepoprawnych i czasami pisuje, wlasnie dlatego, ze lezy mi na sercu stan mojej Ojczyzny. Niestety coraz czesciej watpie czy jakichkolwiek zmian doczekam.

W panstwie demokratycznym ( ktorym Polska nie jest a tylko pretenduje i stwarza pozory) jezeli chcemy w koncu takie zbudowaç, najwyzsza wartoscia powinna byc wolnosc slowa. A wiec i taki chamy jak ww ma prawo wyrazac swoje poglady. Natomiast to suweren czyli obywatele jezeli nie zgadzaja sie na taki stan rzeczy, powinni sie takich niudacznikow i szkodnikow pozbywac w wyborach. Niestety mamy system wyborczy, ktory na to nie pozwala i dlatego pierwszym krokiem do doprowadzenia do jakichkolwiek zmian jest zmiana ordynacji wyborczej. Jakiekolwiek inne np proponowane przez autora metody wpisuja sie dokladnie do kategorii tych , z ktorymi sam autor walczy.
O zachowaniu ww. pisalam po obejrzeniu obrad i pytan w styczniu po ogloszeniu raportu MAK. W "normalnym" demokratycznym panstwie prawa, ludzie ( bez wzgledu na poglady polityczne) doprowadziliby do usuniecia tego ..."marszalka" z Sejmu, bo to byla oburzajaca obraza i urzedu i tej instytucji.Takze Komisja etyki natychmiast zareagowala by. Ale u nas wszystko od d..y strony, pomieszanie pojec i OBCIACH, ZENAD i TRAGEDIA. Demokracja, aby ja zbudowac to lata walki i ciezkiej pracy. W Polsce kazdy czeka na podanie na talerzu, albo idzie do sadu (sic) albo wysyla adwersarza do psychiatry.
Czy juz tego nie przerabialismy? Nie tedy droga, trzeba zaczac prace od podstaw - zmiana ordynacji wyborczej, - lustracja Trzeciej Wladzy, zmiana Konstytucji - i wtedy moze cos sie zmieni. To jest rak i plasterek nie pomoze.
Na marginesie caly ten burdel zwany rzadem i parlamentem i to co wyczyniaja jest smiertelnym zagrozeniem dla spoleczenstwa i naszego bytu narodowego wiec trzeba sie spieszyc.

Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

faxe

#169742

Gawronski Rafzen
To nie jest postulat. Jeżeli Pan dokładnie przeczyta zauważy Pan program polityczny.
Jeżeli Pan uważa, że tylko wybory są elementem kary i winy dla polityków to gratuluję. Dobrze Panu wpoili zbrodniarze totalitarni nową koncepcję demokracji: aby ukarać polityka należy mieć większość!
Totalna bzdura lansowana przez polityków wykształconych na totalitaryźmie i zoorganizowana od szeregu lat przez zbrodniarzy totalitarnych w rzekomo państwo o charakterze demokratycznym.
Wolność należy do tych którzy mają odwagę jej bronić - każdego dnia i nocy. Idąc Pana koncepcją tylko bronimy demokracji podczas wyborów czyli od czasu do czasu. Każdego dnia mamy ataki na wolności obywatelskie, choćby takie jak spisywanie meneli na Nowym Świecie w Warszawie. Czy menel już nie ma prawa tam bywać ? Czy Pan widział interwencje policji gdy telefonują z prywatnych telefonów z zapytaniem czy zatrzymać daną osobą ponieważ istniejaca sieć nagrywa rozmowy ?
Pragnę Pana przekonać, że ksiadz, polityk, policjant, sędzia i prokurator to takie same osoby jak my i nie mogą dokonując przestępstw cywilizacyjnych kryć się za nietykalnością. Przykład: żaden sędzia lub prokurator nie został ukarany za wydawnie wyroków lub postanowień sprzecznych z prawem na takiej samej zasadzie jak polityk który wbrew obowiązujacej konstytucji uchwala prawo np: o dwudniowych wyborach.
Pozdrawiam

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Gawronski Rafzen

Uwaga! Zawarte treści są zakazane dla wszelkich patriotów z okrągłego stołu.

#169796