Nadredakcja w okopach

Obrazek użytkownika Boanerges
Kraj

Niedziennikarstwo znowu dało o sobie znać. Nadredaktor prasowy wypioł się na niedziennikarza. Ponawrzucał swemu koledze po fachu, że ten za łagodnie traktuje rozmówców, przepraszam może to za dużo powiedziane, polityków i tym sposobe msię nie przykłada, a w ogóle jak on może i ma czelność tę nagrodę odbierać.

Niezbadane są wyroki nadredaktora. Tak samo jak do przewidzenia jest, co możemy przeczytać następnego dnia w GW na temat PiSu, PO i innych ciekawych spraw, które pozwalają żyć koncernowi, któremu nieudolnie własną, niezależną TV próbował załatwić Rywin. Nic z tego nie wyszło. Nadredaktor teraz się nadyma i tupie nóżkami, dlaczego to nie on ma w ręku program z dużą oglądalnością i własnych charakteryzatorów tylko marnych adjustatorów, którzy uczyli się się od nadadjustatora. Zazdrosci wprost nadtelewizji, że jest nad i śmie zgarniać niezłą pulę do zagospodarowania w popieraniu PO ale nie tylko, choć to jest w tej chwili najciekawszy kąsek - wyobrażacie sobie te nieurobione umysły chłonące miłość i wygrzewające się w blasku demokracji i społeczeństwa obywatelskiego?

Dlaczego? (tup, tup) Dlaczego?

Podział w mediach popierających 60 % pewniaka jest widoczny. Gazeta zgarnia pulę po lewej stronie zahaczającej o SLD i nieboszczkę Unię W. ITI natomiast inwestuje w Tygodnik Powszechny (zmiany, Panie zmiany) i w Religia.tv - dość konserwatywne projekty. Mamy więc sytuację, kiedy tort jest podzielony, ale czy aby Agora nie traciła na tym popieraniu Tuska, który na razie odwdzięczył się, jak już pisali Blogerzy, pokaźną sumką w Warszawie na Stadion Legi a dla GW udziela tylko wywiadów z większą chęcią niż dla innych?

Nie dziwią mnie chamskie artykuły nadredaktorów a także spokój niedziennikarzy, którzy nie muszą chamsko się udzielać bo robią to za nich Niesiołowscy, Palikoty i Dukszewicze. Po prostu żyć, nie umierać. Niedziennikarze mogą swobodnie pić sobie herbatkę jak Anglicy podczas wojny i dalej kroić tort i pertraktować. Mają sto razy większe oddziaływanie niż Agora. Z kolei Agora dusi się i ma pretensję do TVN że... nim nie jest. To w Rzepie o niej nie za dobrze piszą, to atakuje ich od niedawna Springer, a to już tak strawnie nie idzie pisanie o Generale, choć może lepiej byłoby napisać, że tak sprawnie nie idzie wybielanie z win jakich się dopuścił na tysiącach Polaków.

Nie zapominajmy również, że GW jest wrogiem Radia Maryja i nie do końca ma unormowane stosunki z telewizją Solorza. Tak więc siedzą sobie chłopcy i dziewczęta w okopach i popiją kawior szampanem wspominając grube lata rządów SLD i UW do spółki z AWS. Ale mam wrażenie, że chyba czas u nich stanął i nawet sprawa Maleszki nie zdołała uczynić żadnego wyłomu. Choć czas pokaże, czy tak nie jest...

 

Ocena wpisu: 
Brak głosów