Działania wyborcze Pis

Obrazek użytkownika Kajeka
Kraj

Działania wyborcze Pis. Włączenie się do dyskusji starego działacza PC
W śród polityków w obecnym życiu politycznym nie ma, poza Kaczyńskim żadnej osoby mającej wizje przyszłości, cechującej męża stanu.
Prezes Kaczyński jak każda osoba, przerastająca otoczenie /a może i swoje czasy / musi być niezrozumiana i budzić kontrowersje często niechęć. Do tego dochodzi patologiczna nienawiść konkurentów i nietolerowanych karierowiczów przekładających ponad wszystko swój partykularny interes. Innych drażni brak zdolności przymykania oka na przestępstwa i grabież mienia narodowego. Ci nienawidzą obłędnie zarówno PiS jak i jej prezesa. Mimo ataków pozbawionych zasad pismaków
opłacanych przez wzbogaconą czerwoną elitę, nigdy nawet nie zarzucano elicie PiS udziału w przekrętach
Żyjące jeszcze starsze osoby wiedzą, jakim brakiem zrozumienia był otaczany Jozef Piłsudski.
Można oczywiście niektórym członkom Pis zarzucić, że motywem ich działania jest na pierwszym miejscu interes własny, a dopiero na drugim interes kraju i swojej partii, ale % takich postaw w PiS jest o niebo niższy niż w innych partiach.
Od parszywych owiec nikt i nigdy się nie ostrzegł, ale zawsze o chodzi o proporcje takich osób stosunku do innych osób danej wspólnoty i w stosunku do innych środowisk.
Dla mnie ważne są prócz efektywności motywy działania.
Moim zdaniem główną przyczyną braku sukcesów PiS jest obok zajęcia prawie wszystkich znaczących stanowisk w kraju przez wzbogaconych prominentów minionego okresu i wrogich mediów pozostających na ich usługach, również brak zwracania właściwej uwagi przez partię, na motywy, kierujące osobami robiącymi karierę w partii.
Przy większej dbałości o te motywy nie doszłoby do 3 secesji w partii. Każdy ma swoje ambicje, ale przed tymi ambicjami musi być interes kraju.
Przyznaję, że początkowo sądziłem, że działania Marka Jurka i Rostkowskiej to działania uzgodnione z PiS, tak jak działania poli- skunksa są uzgodnione z PO.
Nawet pisałem na blogu Marka Jurka, że powinien wzmocnić działania ekstremalne dla wykazania, że wbrew propagandzie PiS nie jest najbardziej krańcowy a inni są dużo radykalniejsi. Jeżeli by się to odbyło ze szkodą dla jego formacji to nie ważne, a gdyby jednak weszli do parlamentu to tam wzmocniliby PiS. Ale zmowo się okazało, że dla nich interes własny był ważniejszy od interesu ogółu
Jeden z prominentnych działaczy pytany przez zemnie przed wyborami prezydenckimi, dlaczego nie mówi o mordzie smoleńskim odpowiedział, bo złamałby instrukcję Kuzik –Rostkowskiej a koledzy wykorzystaliby to do zepchnięcia go na dalsze miejsca w liście wyborczej. Odniosłem wrażenie, że o wiele bardziej chodzi mu by on był posłem niż by partia miała jak najwięcej posłów.
Dyscyplina w partii, musi być. Mówiący o demokracji partyjnej nie chcą zrozumieć, że partia to nie klub dyskusyjny /Np :mój klub/. Dyscyplina partyjna nie może wykluczać własnych inicjatyw, jest to oczywiste, dla tych co godzę się na usłyszenie reprymendy a nawet otrzymania po pułapach w przypadku nieprzemyślanej decyzji. By tak było działacz nie może być rozkapryszoną histeryczną primadonną o przeroście ambicji i zadufaniu w sobie. Nasuwają się mnie 2 refleksje;- powiedzenie Piłsudskiego, „ dla Polski zębami z gówna wyciągać to, co ona chce” /. –dokładnego brzmienia cytatu już nie pamiętam/ i przywiązaniu do Rosyi pierwszych komunistów niewinnie wysyłanych do lagrów przez Stalina, którzy go dalej dla dobra Rosji chwalili.
Gdy usiłowałem namówić przed wyborami niektóre osoby o znaczących nazwiskach do udziału w dyskusjach panelu/dla zwiększenia atrakcyjności zebrania/. Odpowiadali: to później jak już będą układać listy wyborcze i wyborcy zapamiętają ich nazwiska.
Wiele osób deklarujących trzymania się z dala od polityki uzasadniało odmowę przyjścia na dyskusje właśnie tym, że prowadzącym dyskusje chodzi tylko o wypromowanie swoich nazwisk.
Działacze partyjni wreszcie powinni przyjąć do wiadomości, że: zadaniem partii jest takie układanie list wyborczych, które gwarantują wyborcom, /którzy nie mogą przecież znać wszystkich kandydatów/, że są wysuwane osoby najbardziej przydatne dla kraju i partii./ Kandydaci powinni przestać ciągle pyta, czym on lepszy od demnie i dlaczego nie ja –Nie moralna jest walka o kolejność na listach prowadząca czasem do secesji /.
Sądzę, że już teraz 4 lata przed wyborami powinno się organizować we wszystkich dostępnych pomieszczeniach panele i dyskusje o różnicach i celach poszczególnych partii wyjaśniając, że nie wszystkim chodzi tylko jedno. Dla zwiększenia atrakcyjności tych masowych dyskusji powinna w nich uczestniczyć, choć jedna znana osobistość.
Dobrze też jest wobec opanowania mediów przez stare siły należy też powrócić do znznych metod.
Opracowywać, drukować coraz to nowe pojedyncze tematy wydawane w formie ulotek do rozpowszechniania by wreszcie sympatycy PiS mogli je kserować, przekazywać dalej i przestali narzekać, że się nie wykorzystuje ich zapału.
Tematy winne tez być drukowane w formie plakatu do pobrania oraz nagrywane na płytach CD do kopiowania. /Wobec niskich cen tych ostatnich nie powinno być z tym problemu/
Sądzę też, że zbyt małą uwagę przykłada się do uświadomienia tym, których interesują tylko sprawy bytowe i dalecy są od patriotycznych postaw, iż głosowanie na PiS i jego program gospodarczy pozwoli powoli, ale na pewno odbić się też na ich sytuacji materialnej i że partia już w czasie krótkiego okresu, gdy miała większość wiele zrobiła w tym kierunku.
I jeszcze jedna sprawa.
Ze zdumieniem usłyszałem pogłoski o Adamie Lipińskim. Adama znam Wrocławia z Dolnośląskiego K.O. oraz PC i wcześniej z Centrum Demokratycznego.
Zawsze uważałem go za trzeźwego realistę i patriotę lokalnego i narodowego oddanego tworzonej partii. Przypominał mi trochę postać z „chłopców z placu broni” i zastanawiałem się czy w przypadku zawirowań nie potrafiłby oddzielić interes partii od interesu kraju. Pamiętam też, że swoje ewentualne korzyści porzucał na korzyść innych, gdy miało to wzmocnić CD i PC. Miałem do niego, co prawda pretensje, że nie dość tępił karierowiczów. Ale okazywało się nie jedno krotnie, że był rozsądniejszy, od demnie i on miał racje nie ja. Pamiętam jak zastanawiałem się czy nie celowe byłoby skorzystać z propozycji UB-eka, ofiarującego pognębienie swoich dawnych szefów a on był rozsądniejszy wietrząc podstęp. Kajeka = Jerzy K.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Tylko niewolnik nie ma prawa do sprzeciwu i tym się różni od człowieka wolnego. Kaczyński raczej tez nie toleruje sprzeciwu. O tym prawie można poczytać ściągając to.

__

Natura, czy rzecz naturalna jest to rzecz, która rozwija się - powstaje sama z siebie, ze swojej istoty i tej istocie służy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Natura, czy rzecz naturalna jest to rzecz, która rozwija się - powstaje sama z siebie, ze swojej istoty i tej istocie służy.

#205587

Radzę skorzystać ze słownika. Przybliży, znaczenie trudnego dla wyborcy Tuska wyrazu!...Pseudokracja, jest synonimem słowa Tuskokracja.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#205594

Niezłe te określenie "pseudokracja", prawie tak dobre jak Picerokracja, choć rzeczywiście nie występuje w słowniku.
Od razu z góry zakładać, że to na pewno napisał jakiś konkurent - stąd te "wasza pseudokracja"?
Dla niewolnika już nie ma innych możliwości niż Tuskokracja lub Kaczokracja? Może być tylko bandokracja i bez prawa do sprzeciwu?
Proszę poczytać sobie o tym prawie w tym.

__

Natura, czy rzecz naturalna jest to rzecz, która rozwija się - powstaje sama z siebie, ze swojej istoty i tej istocie służy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Natura, czy rzecz naturalna jest to rzecz, która rozwija się - powstaje sama z siebie, ze swojej istoty i tej istocie służy.

#205645

Czasami wtyka jest wystawiana do odstrzału.
Aby uwiarygodnić groźniejszą wtykę.
Dlatego, czasem kontekst decyduje.
Pozdrawiam

"My nie milczymy, my rośniemy,zmieniamy w siłę gorzki gniew- I płynie w żyłach moc tej ziemi, jak sok w konarach starych drzew" Yuhma

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#205591

Mam o Prezesie Kaczyńskim inne zdanie. Nie jest to oparte na moich wyobrażeniach o panu Kaczyńskim ale o 10 letnim doświadczeniu członka PiS.
bialogwardzista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#205605

gość z drogi

zacznę od tematu tzw;kogoś w środku partii działającego na jej szkodę

meRdia co jakiś czas robią taką wrzutkę, a wykorzystują w tym Celu

nośne nazwiska

stary numer rodem z prlu,stary ale w miarę skuteczny ,ot takie sobie warsztaty 

sowieckopsychologiczne,często PO to by odwrócić uwagę od prawdziwych szkodników

dwa

skąd wziąć większą ilość GŁOSów ?

tu ,

ja osobiscie nie widzę  na TO rady,

ludzie wolą ciepełko,pilota od telewizora i tance na lodzie

niż 

trudne wybory,trud życia codziennego i zrobienia czegoś dlaPolski a nie dla siebie,

jest jeszcze jeden niedobry przykład,a mianowicie pan Jurek i pozostałe foteliki,które "skuteczne obrzydzały" PIS,widząc w nim całe ZŁO świata

miast walic w PO,SLD,PSL,tu byli wyjątkowo "niemrawi"

POmijam nagonkę meRdialną

i chorobliwą wręcz nienawiść sikorkoPOdobnych

re dyskusji z Doskonałymi Ludzmi,swietnymi nazwiskami

obserwowałam TO na miejscu 

był świetny Autorytet,mądry Człowiek z naszej strony

i pewien pan zwący się "niezależnie startującym",czyli pan kuc,

proporcje przegranej Naszego 

niestety ogromne,smutne ale prawdziwe

a jesli przykładu mało to następny przykład PAN Romaszewski ,ktory przegrał z róznymi tw i itd,wręcz SYMBOLICZNE porównanie

POdobnie jak z Buzkiem,

tym samym, który Górników i Śląsk wysłał na bezrobocie,

sprywatyzował  kopalnie,huty i resztę naszego narodowego

majątku pozbawiając ludzi pracy,a SP wpływów z działalności tych POdmiotów gospodarczych

a jednak gremialnie go wybrali do Brukseli

reasumując,TO

PROBLEM jest w głosujących,oni są nie tylko przekonani ,ale oni TAK chcą,niestety

pozdr 10

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

gość z drogi

#205611

A więc pseudokracja to rządy kłamstwa. Czy nie jest dziś, właśnie tak?...

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#205659

[quote=gość z drogi]

PROBLEM jest w głosujących,oni są nie tylko przekonani ,ale oni TAK chcą,niestety

[/quote]
Nie tyle co w głosujących co w ich możliwościach głosowania.
"By o czymś decydować to trzeba się na tym znać."
To jest podstawowy warunek rozumnego wyboru i obowiązuje w każdej sytuacji. Czy głosujący znają się na tym co wybierają? W jakim zakresie się znają? Kto to sprawdza?
Śmiem twierdzić, że ich wybór w najlepszym wypadku jest losowym wyborem, a w rzeczywistości sterowanym wyborem. Przy tym sławetna gra w trzy karty, to niewinna zabawka. Sterowany wybór jest zawsze złym wyborem, a losowy, przypadkowo, czasem jest korzystnym wyborem.
Dobrze, że chociaż w gospodarce obwiązuje ta zasada:
"By o czymś decydować trzeba się na tym znać."
[quote=wlodeusz@interia.pl]A więc pseudokracja to rządy kłamstwa. Czy nie jest dziś, właśnie tak?...[/quote]
W dużej części tak jest, jednak słowo "kłamstwo" jest zbyt ogólne, którego niby zadaniem jest określić stan faktyczny, ale niestety pozwala na dużą przesadę. Każde słowo, jakie byśmy nie powiedzieli, zawiera element błędu (bo to tylko określenie symboliczne) i świadome tolerowanie takiego błędu może być potraktowanie przez purystów jako kłamstwo. W zasadzie, każdy przekaz, każde słowo może być potraktowane jako większe, czy mniejsze kłamstwo. Lepszym podejściem jest je doprecyzować podając nie tylko stan faktyczny, ale i cel tego stanu. Czyli w jednym słowie co najmniej dwa przekazy. Takim słowem jest słowo fałsz lub picerstwo. Dla przykładu pojawienie się na niebie fatamorgany nie powinno być nazwane kłamstwem (celowym, kłamliwym słowem), czy oszustwem (celowym, oszukańczym działaniem), bardziej pasuje tu słowo fałsz jako niecelowy, błędny stan. W niby demokracjach jest kłamstwo, ale z nakierowaniem, że "będzie lepiej". Czyli pic na wodę i stąd picerokracja. To wszystko jest możliwe m/n dzięki temu, że nie uznaje się sprzeciwu.
Dzięki temu z Demokracji zostają strzępy. A naciągacze korzystają.

__

Natura, czy rzecz naturalna jest to rzecz, która rozwija się - powstaje sama z siebie, ze swojej istoty i tej istocie służy.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Natura, czy rzecz naturalna jest to rzecz, która rozwija się - powstaje sama z siebie, ze swojej istoty i tej istocie służy.

#206183

kajeka
Pseudokracja, fajne nieznane mi słowo. Dotychczas mówiłem nie demokracja a nauka manipulacji

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

kajeka

#206341