Powrót “Doktora Mengele”

Obrazek użytkownika basia
Kraj

Doktor G, przez wielu wzięty w obronę, przez GW a priori uniewinniony, uświęcony. Jednym winnym jest Zbigniew Ziobro - karzeł moralny*
Tymczasem sprawa Doktora G. toczy się w sądzie. Dziennik cytuje zeznania innych lekarzy i wynika z nich, że Doktor G traktował pacjentów jak eksponaty treningowe.
Operował beznadziejene z przeciwskazaniami przypadki. Ktoś mógłby powiedzieć, że skoro nikt inny nie chciał, to chwała doktorowi G. Czyżby?
Czy istniał 1% szansy na skuteczną operację chłopca z zespołem downa? w/g opinii innych lekarzy wadę którą posiadał chłopiec operuje się w wieku 3-6 lat, a chłopiec miał 16-17.  Chłopiec zmarł na stole operacyjnym.
Inna mała dziewczynka - przeszczep z licznymi przeciwskazaniami dodatkowo z niejasnych przyczyn wypuszczona z sali operacyjnej bez przywróconej krzepliwości krwi, zero zaintersowania i troski pooperacyjnej doktora G. Innym lekarzom nie udało się zatrzymać krwawienia - dziecko zmarło.
Co doktor G miał do powiedzenia rodzinie : “Znamienne było to, co powiedział później rozpaczającej matce, że przecież ma jeszcze szóstkę dzieci do wychowania”Jedno mniej nie robi różnicy?Inny jeszcze przypadek, pokazuje lekceważenie opinii innych lekarzy, brak najmniejszej wątpliwości G, że może się mylić.

Jak nazwać takie eksperymenty, bez walki o powodzenie, nie myślenie o interesie pacjenta? o czym myślał doktor G podczas operacji? czym one dla niego były? orgazmem mentalnym ? czuł się Bogiem ?
Dobór pacjetów do eksperymentalnych operacji - wszystko wskazuje na to, że wybierał sobie biednych, szarych ludzi. Wiedział, że po śmierci pacjenta rodzina drążyć tematu nie będzie.
Czy pozwoliłby sobie na takie ekperymentalne operacje z pacjentami rodzin wysoko postawionych? czy znajdzie się taki jeden przypadek?  bardzo wątpie.
Kryptonim “Doktor Mengele” - wiadomo jakich pacjentów  wybierał sobie ten doktor.
* takim określeniem nazwał Sikorski Radek krytyków Wałęsy. Myślę, że Ziobrze też przy przypiął tę łatkę.

Ocena wpisu: 
Brak głosów

Komentarze

Człowiek bez zasad etycznych - tyle mam do powiedzenia. Ciekawe co na to lemingi i Salon, które brały go w obrone?

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#8794

jak dla mnie, to doktor G. powinien dostać karę śmierci, jeżeli to wycinanie od tak organów zostałoby udowodnione. Tylko, że w Polsce nie ma szans ani środków, żeby taką gnidę potraktować należycie.

pozdrawiam

Kirker prawicowy ekstremista

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

Kirker prawicowy ekstremista

#8795

pewnie nic. zawsze mozna wytlumaczyc zlosliwoscia kolegow lekarzy, a przypdki...cuz...bywaja ciezkie, a pacjenci umieraja.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#8801

koszulinę i to ostatnią. Mam wielu znajomych, kolegów w obu tych profesjach, mają różne doświadczenia i opinie swoich pacjentów i klientów. Nie wiem czy brali i czy biorą!
Wiem jedno, że komornik musi zostawić łóżko, ubranie, krowę karmicielkę.
A lekarz? Wieść ludowa głosi , że zabiorą ostatnie porcięta. Taki dr G ludzki, z braku koperty mógł się zadowolić córką żony pacjenta! Ekwiwalentność zadziwiająca!
Okazuje się, że wziątki, koperty zanosił do parafii.
To i tak dobrze, że miał taki odruch charitativum!, niczego nie zmarnował!
Tak , jak prof. Wolszczan który twierdził, że to co mu esbecy płacili za donosy na kumpli z katedry astronomii z UMK
w Toruniu wyrzucał do Wisły!
pozdr

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0

antysalon

#8796

trudno mi sie z tym pogodzic i cale szczescie moge sie cieszyc ze z takim przypadkiem osobiscie nie mialam do czynienia.

A ten watek "wziatek" tez mi sie z Wolszczanem skojarzyl. Oni wszyscy tlumacza sie jednym szablonem uniwersalnym.

Podoba mi się!
0
Nie podoba mi się!
0
#8802